16.05.2007, 22:15
czytał ktoś? niektórzy twierdzą, że to najważniejsza księga NT jeśli nie całej biblii, która nadała kształt całemu chrześcijańskiemu światu.
co prawda wizje zagłady świata miały różne religie, ale z reguły nigdy ostatecznej i nieodwracalnej.
w niej znajduje się i kij na niewiernych i marchewka dla posłusznych wyznawców. zawsze jak coś złego się dzieje, jakaś katastrofa grozi, cokolwiek by to nie było (meteoryt, globalne ocieplenie, super wirus, czy wojna nuklearna ...) zawsze można powiedzieć: koniec świata! wszystko przepowiedziane, nawracajcie się, bo ... bla bla bla.
to głęboko kulturowo już zaszczepione poczucie zagrożenia (totalnym kataklizmem) jest imo głównym powodem dla którego ludzie zaczynają wierzyć. po to im jest cały ten zbawiciel i samo zbawienie - ktoś ich musi uratować.
bez apokalipsy nie sposób wyobrazić sobie, że ludzie będą wierzyć. no a w każdym razie byłoby to o wiele wiele trudniejsze.
tak wiec to gadanie o końcu świata, to nie jest takie... hm.. blablanie o ciekach wodnych, czy wielkim bogu zwanym "energia próżni". to jest to co masy ludzi popycha do wiary.
co prawda wizje zagłady świata miały różne religie, ale z reguły nigdy ostatecznej i nieodwracalnej.
w niej znajduje się i kij na niewiernych i marchewka dla posłusznych wyznawców. zawsze jak coś złego się dzieje, jakaś katastrofa grozi, cokolwiek by to nie było (meteoryt, globalne ocieplenie, super wirus, czy wojna nuklearna ...) zawsze można powiedzieć: koniec świata! wszystko przepowiedziane, nawracajcie się, bo ... bla bla bla.
to głęboko kulturowo już zaszczepione poczucie zagrożenia (totalnym kataklizmem) jest imo głównym powodem dla którego ludzie zaczynają wierzyć. po to im jest cały ten zbawiciel i samo zbawienie - ktoś ich musi uratować.
bez apokalipsy nie sposób wyobrazić sobie, że ludzie będą wierzyć. no a w każdym razie byłoby to o wiele wiele trudniejsze.
tak wiec to gadanie o końcu świata, to nie jest takie... hm.. blablanie o ciekach wodnych, czy wielkim bogu zwanym "energia próżni". to jest to co masy ludzi popycha do wiary.
