18.03.2020, 06:06
Nie pamiętam, który z szacownych kolegów dał ten link, ale wrzucę raz jeszcze:
https://medium.com/covid-19-pl/koronowir...fdabd335a5
Podsumowując: w państwach, które od początku wprowadzały drastyczne środki oraz monitorowały inntensywnie przebieg choroby, śmiertelność wynosiła około 0,3-0,4%. Tam, gdzie przebieg wymknął się z kontroli, są to 3-4%. Wynika to z wielu faktów, przede wszystkim z proporcji zarażeń wykrytych do faktycznych oraz z krótkotrwale ostrego przebiegu, pod którym załamuje się system zdrowotny. Nawet w Chinach ta reguła się sprawdza: Wuhan w okolicach 4%, reszta kontynentu pod kontrolą to już 0,4%.
Nie wiem, czy Niemcy są w tej pierwszej czy w tej drugiej grupie. Na razie zdają się mieć połączenie szczęścia i rozumu. Ale sytuacja może łatwo kipnąć. Na początku epidemii udawało się na bieżąco monitorować rozprzestrzenianie choroby, obecnie próbuje się także powstrzymać a raczej opóźnić falę. Za tydzień będzie wiadomo więcej.
PS: I jeszcze jeden komentarz co do niedawnej dysputy o "cieszeniu się". Na katoliku odnalazłem wpis, autora nie spomnę, w tonie "... ale przynajmniej Unia Europejska wreszcie padnie". Wydaje się, że ta Korona staje się taflą projekcji obaw ale też życzeń. Jeden cieszy się z upadku przykładowo kapitalistów, drugi z Moskwy, trzeci z Brukseli. A ja przypomnę obraz kostuchy z czasów czarnej śmierci. Ona nie wybiera, jak przyjdzie to zetnie po równo dobrych i złych, sprawiedliwych i nikczemnych, biskupów i ateistów, kapitalistów i socjalistów, autonomów i nazistow. Dopiero po jej przejściu zobaczymy, co się zprawdziło a co załamało.
Nara.
https://medium.com/covid-19-pl/koronowir...fdabd335a5
Podsumowując: w państwach, które od początku wprowadzały drastyczne środki oraz monitorowały inntensywnie przebieg choroby, śmiertelność wynosiła około 0,3-0,4%. Tam, gdzie przebieg wymknął się z kontroli, są to 3-4%. Wynika to z wielu faktów, przede wszystkim z proporcji zarażeń wykrytych do faktycznych oraz z krótkotrwale ostrego przebiegu, pod którym załamuje się system zdrowotny. Nawet w Chinach ta reguła się sprawdza: Wuhan w okolicach 4%, reszta kontynentu pod kontrolą to już 0,4%.
Nie wiem, czy Niemcy są w tej pierwszej czy w tej drugiej grupie. Na razie zdają się mieć połączenie szczęścia i rozumu. Ale sytuacja może łatwo kipnąć. Na początku epidemii udawało się na bieżąco monitorować rozprzestrzenianie choroby, obecnie próbuje się także powstrzymać a raczej opóźnić falę. Za tydzień będzie wiadomo więcej.
PS: I jeszcze jeden komentarz co do niedawnej dysputy o "cieszeniu się". Na katoliku odnalazłem wpis, autora nie spomnę, w tonie "... ale przynajmniej Unia Europejska wreszcie padnie". Wydaje się, że ta Korona staje się taflą projekcji obaw ale też życzeń. Jeden cieszy się z upadku przykładowo kapitalistów, drugi z Moskwy, trzeci z Brukseli. A ja przypomnę obraz kostuchy z czasów czarnej śmierci. Ona nie wybiera, jak przyjdzie to zetnie po równo dobrych i złych, sprawiedliwych i nikczemnych, biskupów i ateistów, kapitalistów i socjalistów, autonomów i nazistow. Dopiero po jej przejściu zobaczymy, co się zprawdziło a co załamało.
Nara.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

