22.03.2020, 13:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2020, 13:31 przez DziadBorowy.)
(22.03.2020, 12:47)Żarłak napisał(a): Ale trzeba wziąć pod uwagę, że w Polsce inaczej wygląda znana publicznie śmiertelność w poszczególnych grupach wiekowych. Podano informację o siódmej osobie - 43l. Aż trzech na ośmiu (jeden z podejrzeniem) to osoby <45l. Więc naprawdę, jaka część populacji znajduje się grupie ryzyka, jeśli rokrocznie odbywa się kilkadziesiąt tysięcy hospitalizacji wz. z chorobami płuc?
No i to jest dziwne. Ta 37 latka miała ponoć inne choroby, ale w przypadku 43 latka z Radomia nic o tym nie wiadomo. Może to po prostu przypadek, bo sensownego wytłumaczenia dla tego znaleźć nie mogę.
(22.03.2020, 13:19)Gawain napisał(a): Mniej chorych niż w Estonii... Coś czuję, że te testy u nas to specjalnie w niewielkich ilosciach. Widać liczą, że niewielka śmiertelność w zdrowej populacji plus temperatury zrobi to co Boris miał zamiar i jeszcze się dodatkowo in plus na wybory odbije. Kosztem dodruku 212 mld...
To nie jest liczba chorych ale ilość przeprowadzanych testów na milion mieszkańców.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

