23.03.2020, 00:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2020, 00:13 przez Dwa Litry Wody.)
Żarłak
Jeżeli optymistycznie założymy, że liczba zarażonych osób będzie w Polsce przyrastać codziennie średnio o 15%, to do świąt będziemy mieli ok. 12 000 osób z wykrytym COVID19, zaś w wariancie nieco mniej optymistycznym (np. dzienny przyrost 20%) będziemy podbijać pod 30 000.
Ps.
Wszystkim optymistom, którzy zwracają uwagę, że skoro Tajwan dał radę, to my też możemy, radzę by najpierw sprawdzili jak z o tam walczono z koronowirusem, a potem skonfrontowali to z polską rzeczywistością.
Kmat
Pogoda jest u nas o tyle istotna, że przy wyższych temperaturach mamy zdecydowanie mniej smogu, co dla osób z niewydolnością oddechową naprawdę nie jest bez znaczenia.
Lampart&Freeman
O Boga idźcie się kłócić do innego tematu.
Cytat:W optymistycznym wariancie epidemia zacznie wygasać po świętach.Po świętach będziemy mieli mniej więcej 40 dni od zidentyfikowania w Polsce pierwszej osoby z koronowirusem. Dziś upływa 56 dzień od tego jak swojego pacjenta zero zidentyfikowali Niemcy. I co, powiedziałbyś, że epidemia zaczyna tam wygasać? A jeśli tam po 56 dniach raczej nie wygasa, to dlaczego miałaby wygasać u nas po 40?
Jeżeli optymistycznie założymy, że liczba zarażonych osób będzie w Polsce przyrastać codziennie średnio o 15%, to do świąt będziemy mieli ok. 12 000 osób z wykrytym COVID19, zaś w wariancie nieco mniej optymistycznym (np. dzienny przyrost 20%) będziemy podbijać pod 30 000.
Ps.
Wszystkim optymistom, którzy zwracają uwagę, że skoro Tajwan dał radę, to my też możemy, radzę by najpierw sprawdzili jak z o tam walczono z koronowirusem, a potem skonfrontowali to z polską rzeczywistością.
Kmat
Pogoda jest u nas o tyle istotna, że przy wyższych temperaturach mamy zdecydowanie mniej smogu, co dla osób z niewydolnością oddechową naprawdę nie jest bez znaczenia.
Lampart&Freeman
O Boga idźcie się kłócić do innego tematu.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.

