(23.03.2020, 07:46)DziadBorowy napisał(a):(23.03.2020, 00:09)Dwa Litry Wody napisał(a): Żarłak
Cytat:W optymistycznym wariancie epidemia zacznie wygasać po świętach.Po świętach będziemy mieli mniej więcej 40 dni od zidentyfikowania w Polsce pierwszej osoby z koronowirusem. Dziś upływa 56 dzień od tego jak swojego pacjenta zero zidentyfikowali Niemcy. I co, powiedziałbyś, że epidemia zaczyna tam wygasać? A jeśli tam po 56 dniach raczej nie wygasa, to dlaczego miałaby wygasać u nas po 40?
Tylko Niemcy mieli spore opóźnienie w stosunku do nas jeżeli chodzi o wprowadzenie przepisów izolujących ludzi. Z drugiej strony jak słyszę, historie, które opowiadał mi znajomy z pobliskiej wioski, że u nich w powiecie policja masowo lepi kary bo "repatrianci" zza granicy zamiast siedzieć na kwarantannie kursują po biedronkach i odwiedzają znajomych, to optymistą nie jestem.
Ja też nie. Tylu zjebów przekonanych o swojej odpornosci to dawno nie było. Najlepsze jest to, że kursują z reguły 40+ albo nałogowi palacze, co jak wiadomo, wirusa zniechęca.
(23.03.2020, 11:22)DziadBorowy napisał(a): Tylko jak długo takie wydłużanie epidemii może wytrzymać gospodarka? Miesiąc, może dwa pewnie da radę z dużymi stratami, ale dłużej?
Dwa miesiące daje. Do funkcjonowania gospodarki potrzebny jest przepływ danych, ludzi i pieniędzy. Polska jest krajem rolniczo-uslugowym. Na roli potrzeba pracy przy zbiorach, a do tego ludzi. Jak epidemia nie wygaśnie tak jak przeziębienia i grypy w temperaturach +16 to będziemy w czarnej dupie. Dodrukowany hajs nie znajdzie pokrycia w dodatkowej pracy, plony zgniją na polach i w sądach i w dupie będzie mnóstwo małych rolników i wszyscy jego arbeiterzy. Bez Ukraińców koszty pracy pójdą w pizdu w górę a co za tym idzie ceny żarcia... Jak do czerwca nie wyprostuje się sytuacja to efekt domina rozerwie na strzępy gospodarkę. Polecą banki, odetnie się kurek z hajsem z zagranicy, obligacji nikt nie wykupi po taniości. Będzie taka lipa jakiej nie widział nikt. W sierpniu pewno po żniwach trochę się sytuacja unormuje, nie wierzę, że wirus będzie zapierdalał jak Ebola w temperaturach +25 a ceny żarcia ustabilizują rynki. Ale nie daj Boże maja zimnego i z kwarantanną, bo to będzie bida.
Sebastian Flak

