Lumber napisał(a):
Źle na to patrzysz. Nie sądzę aby USA, UK, Włochy czy Hiszpania działały celowo przeciw swoim ludziom. Obecna sytuacja to efekt opieszałości, ignorancji i zaniedbanych służb zdrowia w wielu miejscach na świecie.
Ja mówię o naszym podwórku. Zachód liczył na powtórkę z SARS, MERS, Świńską grypą czy inną Ebolą, która przecież zabijać będzie tylko biednych a u nich się nie ostanie.
Cytat:Po drugie choćby Kapitan Państwo zesrał się z wysiłku i cały swój budżet przeznaczył wyłącznie na służbę zdrowia i walkę z koronawirusem, to i tak nic by nie zmieniło jeśli weźmiesz pod uwagę, że ludzie, spora część ludzi ma naprawdę wyjebane.
Jakby na serio rzucili takie środki to z wirusa nie zostałoby już nic,bo każdy z podejrzeniem brałby leki typu arechin i był izolowany. Chujnia to wynik robienia wszystkiego, żeby bonusowych środków jednak nie przeznaczać na cokolwiek poza kiełbasą. Wyborczą.
Cytat: I to te chore emeryty tłoczą się na targach i w marketach zamiast przestrzegać milion razy powtarzanych zasad. Wina państwa i wina obywateli.
No i co poradzisz? Mam w domu emerytkę po studiach. Spektrum debilnych zachowań, bezmyślność i durnowaty upór pokazują, że jakbym mieszkał w Lublinie to już koronowirus ze trzy razy zawitałby w moje gościnne progi. Sytuację ratuje izolacja zadupia. W starszych ludziach nie ma wyobraźni ani chęci podejmowania rozsądnych działań, bo całe życie praktycznie nie spotykali się z chorobami zakaźnymi. Najstarsi unikają, ale grupa 50-70? No skąd, oni odporni.
(26.03.2020, 21:47)DziadBorowy napisał(a): No niestety na to wychodzi. Obecne działania mają na celu głównie efekt propagandowy. "Przez 4 tygodnie bohatersko i skutecznie broniliśmy Polskę przed wirusem, ale więcej gospodarka nie wytrzyma". Czyli za cenę rozpierdolenia gospodarki będziemy mieli coś co byłoby gdyby żadnych działań nie podejmować. No może trochę złagodzone przez to, że jednak do tego czasu skombinują te maseczki do szpitali a ludzie jednak będą nieco bardziej ostrożni, co może przynieść jakieś niewielkie efekty spowalniające.
Śledzę doniesienia z frontu walki z covidem i z tego co widzę na razie najtrudniejsze jest uniknięcie zakażenia, tutaj trzeba mieć silny organizm po prostu. Ale leczenie? To już na tylu przypadkach jest wytestowane, że jest skuteczne i efektywne. Gdzieś tam mieszają 33 leki i działa. Gdzie indziej wytestowali i zaraz do leczenia dopuszczą x znanych środków. Szczepionka już jest, genom jest znany. Czekam aż dojdą "kombajny" do badania sekwencji genów i prorokowania mutacji. Kwestia nadążania z liczbą przyjęć.
Cytat:Z drugiej strony nie da się zamknąć gospodarki na dwa miesiące. Chiny co prawda to zrobiły ale dotyczyło to jednej prowincji a nie całego państwa. Problem w tym, że jeżeli takie działania są nieuniknione to obecne obostrzenia są bezsensowne (z wyjątkiem czasu na zaopatrzenie szpitali w maseczki itp)
Idę o zakład, że to ma coś wspólnego z sezonowością covidu. Grają na to rządzący i to nie bez powodu. Temperatura musi jakoś to dziadostwo spowalniać, albo wręcz ubijać. Ewentualnie silniejsi ludzie w lecie prawdopodobnie nie będą nosicielami tylko organizmy zwalczą zakażenie i się ludność uodporni. Przynajmniej w teorii. W praktyce to robią eksperyment i się cieszą, że agonię państwa przedłużą poprzez dodruk. nic innego nie ma sensu w takim postępowaniu. Zwłaszcza w parciu na wybory.
Sebastian Flak

