31.03.2020, 16:18
(31.03.2020, 10:53)zefciu napisał(a):(31.03.2020, 08:39)cobras napisał(a): Ale wiesz, że Adam pisze o Kanadzie (a konkretnie Ontario), a nie Polsce?W Ontario też żadnego „ruszenia” nie obserwujemy. Jest nawet lepiej, niż w połowie marca, gdy w ciągu czterech dni liczba potwierdzonych przypadków rosła o 0.25. Obecnie jest to około 0.2.
No sprawdze jak to wyglada, ale tytul wiadomosci z niedzieli byl:
"Ontario zglasza 211 potwierdzonych infekcji, najwiekszy jednodniowy wzrost infekcji od rozpoczecia pandemii"
a wczoraj w nocy ( poniedzialek ):
"Ontario raportuje 351 nowych infekcji, 10 smierci podczas gdy ogolna liczba infekcji przekracza 1700".Tego sie spodziewalem po powrocie "snowbirds" z Florydy.
Jezeli dotychczasowy dzienny przyrost byl ponizej 200 przypadkow a dzien pozniej 350, to uznalem to za ruszenie w gore po funkcji wykladniczej. W calej Kanadzie kilka dni temu bylo kolo 2 tys przypadkow, teraz jest 8 tys. Politycy tez staraja sie wyplaszczyc krzywa bo szpitale sa na krawedzi mozliwosci, poza tym ciagle wybuchaja infekcje w domach opieki.

