E tam, żadna prewencja tylko efekt zadupia. Akurat u nas dopływ nowych chorych był znikomy. Polska-Azja to trasa słabo rozwinięta. My mamy wtórne zakażenia z krajów europejskich, a te zrobiły obostrzenia, nasi kochani rządzący nie skorzystali z możliwości rewersu ludzi za friko to i nasi nie zjeżdżali tłumnie do kraju tylko siedzą w robotach. Stąd źródła zakażeń mamy w miejscach ludnych. Jeżeli covid jest grypopodobny to mamy przesunięcie w czasie liczby zakażeń. Może i swoje zrobiła kwarantanna, ale nadrobimy, ludzie są pojebani. No chyba, że grypopodobność sięga też rozkładu temperatur potrzebnych do mnożenia. Wtedy to być może okaże się, że mamy fuksa. Do października będzie i x leków i może szczepionki, bo nie wierzę, że przy tylu koncernach nie będzie wyscigu, zwłaszcza, że już firmy obchodzą prawo wprowadzania nowych szczepionek po roku testów, bawiąc się w kreatywne modyfikacje nowozarejestrowanych metod produkcji.
Sebastian Flak

