04.05.2020, 14:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.05.2020, 14:48 przez DziadBorowy.)
(04.05.2020, 14:03)bert04 napisał(a):(29.04.2020, 10:27)DziadBorowy napisał(a): Dlatego też wszystkie statystyki w stylu porównujemy ile ogółem zgonów jest w tym roku z latami poprzednimi, nie są najlepsze. Bo odnoszę wrażenie, że spora część tych nadmiarowych zgonów to właśnie te spowodowane innymi przyczynami gdzie chorzy bali się iść do lekarza lub nie otrzymali pomocy.
Ja tam wiem, że jest taka narracja "Przez tego psaudo-wirusa ludzie umierają w kolejkach do szpitala, bo nie ma dla nich miejsc a łóżka są zarezerwowane dla tej 'chińskiej grypy'". Mam mały problemz taką narracją, a mianowicie założenie, że w poprzednich latach ludzie nigdy nie umierali w kolejkach do szpitala czy na OIOM-ach. Jeżeli przypomnę sobie nieco biadolenie na polską służbę zdrowia z ostatnich lat, to nie sądzę. Mówiąc prościej: polska służba zdrowia była niewydolna już przed korona-wirusem. Teraz z różnych powodów (politycznych? merytorycznych? epidemiologicznych? nie wiem) pewną część zasobów przeznaczono na walkę z covidem-19, przez co w statystykach może być mniej zmarłych koroniarzy, a więcej zmarłych "innych". Tyle że ci "inni" nigdy nie byli zerowi.
Czytałem wywiad z polskim lekarzem pierwszego kontaktu. Twierdził, że miesięcznie miał około 30, głównie starszych pacjentów, których w trybie pilnym kierował do szpitala, bo ich stan był na tyle poważny, że mógł zagrażać życiu, głównie były to kwestie kardiologiczne i pulmonologiczne. Lekarz ten twierdzi, że od początku epidemii tych wizyt po prostu nie ma. Ludzie się boją i siedzą w domu licząc, że jakoś to przechorują. Bo raczej nie jest tak, że przestali chorować na inne choroby.
Kolejki oczywiście były zawsze. Problem w tym, że obecnie spora część diagnostyki jak i zabiegów zwyczajnie stoi. Zatem jeżeli jakaś służba zdrowia w normalnym trybie była niewydolna to obecnie jest jeszcze bardziej niewydolna niż była. I ludzie przez to będą umierać - w liczbie w jakiś tam sposób proporcjonalnej do tej dodatkowej niewydolności.
Tak więc,mimo iż ja tam nie wiem jaka jest obecnie narracja i nie do końca rozumiem po co zamieściłeś te wstawki o "pseudo-wirusie" czy "chińskiej-grypie" ale fakt, że wirus jest groźny nie powoduje w magiczny sposób, że inne choroby groźne być przestają. Wirus uderza w wydajność służby zdrowia w każdym kraju - zatem jak pisałem zmierzenie nadwyżki zgonów w tym roku i porównanie ich z latami poprzednimi wcale nie wskazuje na realną liczbę zgonów wywołanych przez koronowirusa.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

