02.07.2020, 13:08
(02.07.2020, 12:08)Poligon. napisał(a): To jeszcze stanowczo zbyt krótki okres trwania tej histerii, żeby wyciągać jakiekolwiek sensowne wnioski ze stosowania obu strategii. Możemy jedynie wyrażać swoje opinie opierając się na szczątkowych danych.
I ja swoją opinie też mam prawo wyrażać, nawet wtedy, gdy daleko odbiega ona od ogólnego trendu.
O nie, czas na wygłaszanie opinii już minął. Teraz dyskutujemy na argumenty. Różnica, jak zapewne pamiętasz, jest taka, że opinie się po prostu ma a argumenty trzeba uzasadnić. Teksty w stylu "Maseczki zabijają więcej niż chronią" zachowaj sobie na komentarze pod filmami na wiadomych portalach, a nie na forum o charakterze dyskusyjnym.
Cytat:Latanie bez gaci jest przede wszystkim niebezpieczne, szczególnie dla tych, którzy pomijając tę bieliznę noszą jeszcze spodnie wyposażone w zamek błyskawiczny.
Mnie jednak cudze gacie nie obchodzą i chciałbym, żeby ta zasada działała w obie strony.
Twoja opinia twoją opinią, a prawo reguluje kwestie noszenia (lub nienoszenia) ubrania w miejscach publicznych. I nie chodzi tu nawet o względy higieniczne, choć to, co nazywamy "bielizna" pierwotnie w celach higienicznych powstało.
Cytat:To zdanie powinno brzmieć; "Kto się boi wirusa, niech nosi skuteczne środki ochronne a odwali się od tych, którzy mają to w dupie."
Miałbyś może rację, gdyby zaraza dotyczyła tylko tej osoby, która ma własne zdrowie w dupie. Niestety dla Twojego toku myślenia, tak nie jest. Im więcej osób ma w dupie przepisy maskowania, tym więcej umiera osób, które to w dupie nie mają. Najpierw staruszków. Potem pacjentów w przychodniach, szpitalach, którzy przyszli się leczyć na zupełnie coś innego. Potem lekarzy. A gdzieś na końcu jest ta ekspedientka w Biedornce na kasie, koło której kręcą się tacy palanci mający w dupie, że mogą bezobjawowo przenosić zarazę.
Nacisnę znowu na gruczoł łzowy, ale śmierć tej ekspedientki idzie na konto takich "mających-to-w-dupie".
Cytat:Nie tylko hipochondrycy potrafią wydawać krocie na różne paraleki i suplementy diety. Czy 25 - 35 zł na maseczkę plus przyzwoita przyłbica to wydatek naprawdę przekraczający możliwości nawet niezamożnego człowieka? Przecież tu - w jego mniemaniu - chodzi o życie.
W sumie racja, niech tak będzie. Przy okazji wymyśliłeś prosty sposób na smog w Krakowie. Niech ci, którym zależy na życiu i zdrowiu kupią sobie maski. A reszta niech dalej pali plastikami i koksem. Oczyszczalnie też można zlikwidować, kto chce pić zdrową wodę niech sobie kupi filtr na aliexpresie. Policję można zlikwidować, niech będzie jak w "The Purge", każdy własną twierdę buduje. W ogóle, tyle pieniędzy można zaoszczędzić, jeżeli odwalimy się wreszie od tych koksów, którzy mają coś-tam w dupie.
Ach i nie zapomnijmy, że maseczka chroni tylko przed wirusem. Nie chroni przed wybuchem epidemii w danym regionie. Jeżeli taki nosiciel maseczki złamie sobie nogę lub zachoruje na wyrostek robaczkowy, a w jego regionie szpitale będą przeciążone takimi "mającymi-to-w-dupie", to nawet policyjny kombinezon ochronny nie pomoże.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

