09.01.2021, 09:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.01.2021, 09:44 przez DziadBorowy.)
(09.01.2021, 03:13)lumberjack napisał(a): Jandę w tym całym sporze można uznać za symbol niby elitarnego środowiska.
Iselin napisał(a):A w ogóle szczepienia poza kolejką mnożą się jak króliki. Na razie okazało się, że było ich nie 18, a kilkadziesiąt i objęły osobistości ze świata biznesu. A zaszczepili się między innymi Irena Eris i Grycan. Ciekawe, czy też ich zarejestrowano jako niemedyczny personel szpitala.
I akurat dziwnym trafem symbolem tych wszystkich osób, stała się właśnie antyrządowa Janda. Nie twierdzę, że osoby spoza środowiska PIS wyrażające oburzenie są zmanipulowane. Twierdzę jedynie, że ich propagandzie sprawnie udało się nakierować cały tej hejt na Jandę właśnie. Tak samo jak sprawić, że wszyscy osoby zaszczepione nazywają celebrytami - niezbyt zgodnie z definicją tego słowa.
W tym wszystkim bardziej niż fakt zaszczepienia przez te osoby denerwują mnie ich pokrętne tłumaczenia. Oraz opinie, że skoro są to ludzie zasłużeni to im te szczepionki się po prostu należały. To mnie najbardziej wkurza w tej sprawie a nie samo to, że ktoś miał możliwość i skorzystał.
lumberjack napisał(a):Tylko, że to nie były sprawy, które mogą wpłynąć na czyjeś zdrowie, życie.
Czyżby? Nigdy np, nie załatwiłeś czegoś po znajomości np. w szpitalu dla kogoś np z rodziny? Czym się różni przykładowo przyspieszenie korzystając ze znajomości wizyty u specjalisty (co nie budzi u nikogo większych obiekcji moralnych) od zaszczepienia poza kolejnością.
Zresztą, od początku pandemii notorycznie spotykam się z olewaniem obostrzeń przez osoby, które mają w dupie, że mogą wpłynąć na zdrowie i życie innych w tym moje. Bardzo często są to osoby starsze włażące niemalże na mnie w kolejce w sklepie, notorycznie nie noszące maseczek lub paradujące z wywalonym nochalem. Ostatnio w niedzielę przechodziłem koło kościoła z którego wylał się tłum staruszków - nie ma szans aby jakiekolwiek normy były tam przestrzegane. W sklepach dzikie tłumy - tak, że często rezygnuję z zakupów i przekładam je na inną godzinę lub szukam innego sklepu. W Święta sąsiedzi robili wielopokoleniowe spędy typu dziadkowie, rodzice i wnuki. W sylwestra podobnie, Podczas gdy ja grzecznie siedziałem na dupie w domu znajomi chwalili się wyjazdami "służbowymi" z dzieciakami w góry. Od 10 miesięcy obserwuję jak ludzie kombinują jak obejść każde rządowe obostrzenie w przypadku, gdy zaczyna być dla nich choć odrobinę niewygodne. I jest to masowe zjawisko a nie jakieś tam pojedyncze przypadki.
Cały czas przestrzegam wszystkich obostrzeń ale obserwując, że zdecydowana większość ludzi ma je zwyczajnie w dupie coraz bardziej czuję się jak frajer. Więc w przypadku szczepionki mój altruizm społeczny się kończy. Nie będę aktywnie szukał możliwości zaszczepienia się poza kolejnością, czy wepchania w kolejkę, ale jeżeli pojawiła by się możliwość wcześniejszego zaszczepienia to bym to zrobił. Skoro społeczeństwo w większości nie gra uczciwie wg zasad w tym akurat przypadku nie mam zamiaru być uczciwy wobec społeczeństwa.
Zresztą widząc nastawienie większości ludzi do szczepień obstawiam, że niedługo większym problemem niż brak szczepionek będzie brak chętnych do zaszczepienia. Dlatego też zakładam że żadne wpychanie w kolejkę nie będzie potrzebne.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

