24.01.2021, 12:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.01.2021, 12:07 przez DziadBorowy.)
(24.01.2021, 11:13)lumberjack napisał(a): Ja tam jestem chyba w jakimś stopniu anarchistą i jakbym się wyprowadził do UK to tamtejsze państwo by mnie wkurwiało tak samo jak i polskie.
Raczej nie, bo pomijając opresyjność państwa z punktu widzenia anarchisty mamy też czynnik jak państwo traktuje obywatela.
I tam jest podejście w stylu:
"Bardzo mi przykro, ale takie są przepisy, postaramy się jednak panu pomóc najlepiej jak umiemy poradzić sobie z tym problemem, po to tu jesteśmy"
A u nas:
" Co dupę zawraca? Takie są przepisy, więc petent nie pyskuje, tylko idzie po formularz Zd43 i FX54, tylko niech petent pamięta aby się nie pomylić, bo na pewno to zauważymy i dowalimy karę wraz z odsetkami. No - nie nie od razu. Poczekamy aby odsetki urosły aby kara była jak największa".
Załatwiałem tam na prawdę sporo spraw urzędowych i było to przyjemniejsze prostsze i bardziej logiczne niż u nas. (choć oczywiście nie idealne - urząd to urząd więc zawsze jakieś absurdy będą) Skoro tam jako nie obywatela państwo traktowało mnie lepiej niż u nas - gdzie jestem obywatelem to i cieplej wspominam tamto państwo. Może przymknąłbym oko, gdyby u nas szło wszystko w dobrym kierunku - ale niestety od jakiegoś czasu nie idzie.
Cytat:a prawda taka, że tam debile rządzą i tu debile rządzą.
(...)
Jedno państwo w jednej dziedzinie spisało się lepiej, w drugiej gorzej, a drugie na odwrót.
Tylko, że tamtejsi debile rozpierdalają dorobek cywilizacyjny, kulturowy i gospodarczy poprzednich pokoleń o wiele wolniej i w dużo mniejszym zakresie niż nasi debile. Szczegóły w poprzednim poście. Więc nie - moim zdaniem nie da się postawić znaku równości i stwierdzić, że ich rząd jest tak samo zły jak nasz. Nawet uwzględniając Brexit.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

