03.04.2021, 11:37
(03.04.2021, 06:43)lumberjack napisał(a): No właśnie to z kolei daje do myślenia. Nie tak łatwo się zarazić. I naprawdę nie wiem jak trzeba być nieuważnym, żeby wdechnąć odpowiednią dawkę covida. Można zjeść obiad z covidowcem; covidowiec może trzymać ci lustro/półkę/kilka innych rzeczy w trakcie białego montażu; może ci chuchać prosto w twarz i nic.Różni ludzie mają podobno różne zdolności zarażania. Niektórzy są w miarę bezpieczni, a inni mają w nosie i gardle tyle tego wirusa, że zarażają wszystkich dookoła.
Chyba, że jestem w tych 10% naturalnie odpornych na covida - w co wątpię oczywiście i nie zakładam, że tak jest.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.

