08.04.2021, 12:34
(08.04.2021, 12:21)Sofeicz napisał(a):(08.04.2021, 11:48)EusMadeus napisał(a): 2 tygodnie temu czytałem, że jeszcze się nie rozpoczęły, widocznie nagonka medialna przyspieszyła sprawę - i dobrze.Kiedy moja matka była w stanie ciężkim udało się załatwić amandytynę.
Sam też jestem dość sceptyczny, jednak takie badania nie są drogie, jakieś przesłanki ku temu aby to zbadać są (tak uważa Prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie). Dlaczego nie dać szansy polskiemu profesorowi medycyny? Lek jest gotowy, tani, myślę, że warto spróbować.
Ja też brałem, jak dostalem gorączki.
Jakoś oboje przeżyliśmy.
Podobno wszystko zaczęło się od tego, że lekarze zauważyli, że pacjenci leczeni amantadyną (na inne przypadłości) nie chorowali albo mieli łagodny przebieg covid19. Tak jak pisałem - jeśli jacyś lekarze w tym profesor medycyny widzą przesłanki, że należy coś zbadać - to moim zdaniem powinny się znaleźć na to pieniądze. Przez covid mamy ogromne straty w ludziach, ale też i gospodarcze.
