(20.04.2021, 08:23)DziadBorowy napisał(a): Już nie aktualne. Wyszedł jednak karton i sznurek od snopowiązałki i wszystko wróciło do normy.
Mamy 5 miejsce od końca w EU.
https://ourworldindata.org/grapher/covid...gion=World
Za szybko zacytowałeś, bo właśnie o tym samym napisałem w kolejnym akapicie, który zresztą również zacytowałeś

Cytat:Po prostu system, który świetnie działał w momencie gdy szczepionek nie było przestał działać gdy szczepionki już są. Jestem o to na prawdę zły bo łudziłem się, że to akurat będzie jedna jedyna rzecz, której ten Gang Olsena nie spierniczy.
Akurat tutaj jestem skłonny wziąć Gang Olsena w częściową obronę (co zdarza mi się niezmiernie rzadko). Biorę pod uwagę wszelkie wpadki, durne decyzje i niekompetencje organizacyjne, ale w porównaniu do całej działalności jaśnie nam panującego rządu szczepienia to coś, co idzie im akurat nieźle. Dzisiaj ogłoszono rejestrację dla kolejnych roczników - w tym mojego. A że zgłosiłem chęć szczepienia w formularzu jeszcze na początku roku, to być może uda mi się zarejestrować jeszcze w kwietniu. To naprawdę zaczyna iść sprawnie.
Ale!
1) Kamyczek do ogródka rządowego - sądzę, że oprócz bałaganu, mści się teraz zbytnia zachowawczość decydentów. Grupy uprzywilejowane okazały się nie być aż tak chętne, jak rząd się spodziewał. Przykładowo, dopiero dzisiaj ma zostać podpisane rozporządzenie, na mocy którego będzie można niewykorzystaną danego dnia szczepionkę zaaplikować każdej chętnej osobie. To powinno działać od dawna, ale niestety pro-seniorska retoryka odbiła się PIS czkawką. To samo miało miejsce podczas - moim zdaniem dobrej - decyzji o uwolnieniu wolnych szczepień dla czterdziestolatków. Niestety zrodził się wówczas wieli ból dupy, że jak to - taki młody zaszczepi się szybciej niż od seniora? Skandal!!11one! Drobny szczegół, że stało się to w wyniku decyzji wielu z tych seniorów.
2) Kamień, a nawet głaz do ogrodu narodowego - obawiam się, że wyłazi teraz coś, co zostało już dawno pokazane w badaniach i sondażach - Polacy boją się szczepień bardziej niż COVID-19. Oczywiście jest to mniejszość, ale obfita. Nie wiem skąd to się bierze, ale jestem tym autentycznie przerażony. A co najgorsze - deklaracja zaszczepienia spada wyraźnie wraz z wiekiem. Skoro sporo tych, których zaraza głównie kosi, bardziej boi się zastrzyku, to jeśli młodsze roczniki będą jeszcze mniej chętne, to naprawdę obawiam się, że nasza odporność zbiorowiskowa zostanie osiągnięta metodą bliższą ułańskiej fantazji (przechorowanie), a nie cywilizowaną.
Swoją drogą, nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele moich rodaków czuje się teraz w kontekście szczepień zniewolona, zmuszona i osaczona. Szkoda, że nie czuli się tak, kiedy gwałcono instytucje demokratyczne czy inne prawa i wolności (choćby dotyczące legalnej aborcji).
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.

