14.09.2021, 08:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2021, 08:13 przez DziadBorowy.)
(14.09.2021, 08:05)zefciu napisał(a): Niby tak, ale nie do końca. Po pierwsze: nadal stanowią zagrożenie dla osób słabszych i tych, którzy nie mogą się szczepić. Po drugie: zasoby, które poświęcamy na ratowanie życia antywacków mogłyby pójść na leczenie ludzi normalnych.
I tu jest pies pogrzebany. Bo jeżeli służba zdrowia się znowu zapcha, a przy obecnym poziomie wyszczepienia są na to duże szanse, to ludzie, którzy mogli by przeżyć będą umierać ponieważ miejsca będą zajęte przez "samodzielnie myślących" co się na dziwnych stronkach i filmikach na youtube z żółtymi napisami wyedukowali na temat szczepionek.
A tak z innych spraw to zastanawia mnie dlaczego rząd nie zezwolił na dobrowolną trzecią dawkę dla wszystkich chętnych. Są szczepionki, nawet mamy je w nadmiarze i trzeba je utylizować, są mocne przesłanki, że trzecia dawka zmniejsza ryzyko zarażenia, które wzrasta po pewnym czasie od podania drugiej dawki więc byłoby to idealnym sposobem na ograniczenie skutków czwartej fali. Tymczasem rząd do trzeciej dawki podchodzi jak pies do jeża. Wygląda to tak, jakby sami uwierzyli we własną propagandę, że najgorsze co nas teraz czeka to 15K zachorowań na dzień.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"

