10.02.2025, 10:19
(09.02.2025, 07:32)Nonkonformista napisał(a):Czy twoja teza jest taka, że zabicie Jezusa nie było grzechem, bo doprowadzilo do czegoś pozytywnego? W ten sposob możesz usprawiedliwić każdy zły czyn, bo każdy czyn ma wpływ na przyszlość, a ta zawiera poztywne elementy. Na przykład I wojna światowa to wydarzenie pozytywne, bo pzyniosło niepodleglość Polsce. Bez względu na to, do czego doprowadziła zdrada Judasza, aresztowanie i ukrzyżowanie, to były złe czyny. Przecież zamiarem Judasza, Żydów i Rzymian nie było zbawienie ludzkości.Teista napisał(a):Wcale mi ich nie żal. Niech pokutują za swój grzech do końca Świata i jeszcze jeden dzień dłużej.Za jaki grzech? Używasz kategorii religijnych. Po drugie: w tej mitologii właśnie przecież o to chodzi - owo zbawienie dokonuje się przecież przez krzyż, więc gdyby nie doszło do tego wydarzenia /Żydzi nie zabili - to przecież nieprawda - zrobili to Rzymianie, ale to inna kwestia/ - to do śmierci krzyżowej by przecież nie doszło, więc i zbawienia nie byłoby. Naprawdę wszystko się tu chrześcijanom spina? Podejrzewam, że wcale o tym nie myślą, bo gdyby się nad tym zastanowili, zobaczyliby, że to, co głoszą o współwinie Żydów nie ma przecież najmniejszego sensu w kontekście zbawienia.
Czy Bóg nie zbawiłby ludzkości, gdyby Żydzi nie wydali Jezusa Rzymianom, a ci by go nie ukrzyżowali? Mógłby to zrobić w inny sposób. Można to tlumaczyć tak: Bóg wiedział (wszechwiedza), że doprowadzając do cudownego poczęcia konkretni ludzie w sposób wolny zachowają się tak a tak, co doprowadzi do ukrzyżowania Jezusa. Z woli Boga nastąpiło cudowne poczęcie (słowo ciałem się stało), ale zdrada Judasza, aresztowanie Jezusa i jego ukrzyżowanie nastąpiły z woli Judasza, konkretnych Żydów i konkretnych Rzymian. Bóg jedynie wiedział, że to się stanie, gdy doprowadzi do cudownego poczęcia w określonym miejscu i czasie. Gdyby Judasz zdecydował, że nie zdradzi, pewni Żydzi nie zdecydowaliby o aresztowaniu albo pewni Rzymianie nie ukrzyżowaliby Jezusa, to Bóg by o tym wiedział i plan Boga wyglądałby inaczej. P:orównałbym to do wrzucenia kamienia do wody. Nie masz wplywu na prawa fizyki powodujace określone zachowanie się wody, nie powodujesz go. Tak samo Bóg nie powoduje ludzkich zachowań. Masz jednak wpływ na to, gdzie, z jaką siłą i kiedy wrzucasz kamień do wody i możesz przewidzieć skutki. Tak samo Bóg miał wpływ na to, gdzie i kiedy ma dojść do cudownego poczęcia wiedząc w spsób nieomylny, jakie będą skutki (jak w sposób wolny zachowają się konkretni luzie w konkretnuch sytuacjach).
Inna sprawa, że nie popełniliby swoich czynów, gdyby Bog nie postawił ich w sytuacji, w której zgrzeszyli, a przcież wiedział, że to zrobią. Czy Bóg jest współwinny na przykład rzezi niewiniątek skoro wiedział, co się stanie, jeśli anioł Pański ostrzeże Józefa?

