Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Filozofizm - śmierć przez zadyskutowanie
#21
Cytat:Teraz dałeś niezły popis pychy, kolego. (...) Pozdro  [Obrazek: heart.gif]

[Obrazek: 242beir.jpg]

Nie jestem pyszny, jestem normalny chłopak. Jestem tylko poważny tutaj, bo moje doświadczenie z transcendencją było poważne. Nie będę się ścigał z tobą o wiedzę, bo to nie jest rola mojej pasji. Twojej z resztą czuję, że też Uśmiech. Chrześcijaństwo wniosło wiele dobrego. Nic do niego nie mam. 


Cytat:Możesz wierzyć prywatnie w co chcesz, w jakiego boga chcesz, ale publicznie Twoim bogiem jest świeckie "neutralne" prawo. Dlatego liberałom nie schodzą z ust hasła "Konstytucja", "praworządność", "rządy prawa", "prawa człowieka". To są jedyne fundamenty, które mogą połączyć takich pozbawionych tożsamości ludzi.

Wydaje mi się drogi Pelikanie, że trochę za szybko z tym wnioskiem. Po pierwsze, szczerze nie wiadomo jak by się to skończyło, nikt tego nie wie, a po drugie i ważniejsze - tak długo jak nie będzie dowodów mało, że na boga to jeszcze w dodatku na tego jednego właściwego - to tak długo będzie problem z łączeniem różnorodności ludzkiej. Dowód jest choćby teraz między mną a tobą. Ty masz swojego boga, ja swojego, którego wybierzemy, aby złączyć się na fundamencie?



Cytat:Nie ma człowieka na świecie, który by doświadczył czystego dobra, czystej miłości lub czystego piękna


Są. Ale inaczej będzie twierdził człowiek, który całe 80 lat swojego życia przeżywa tylko w horyzoncie swojej własnej swoistendencji.
Nie wytłumaczę ci czym są idee, ale to co mogę napisać to to, że duch człowieka po anamnezie cały pochłonięty jest przez boski szał tych idei. Tak pisze Platon. No i to się zgadza. Osoba która poznała Dobro ponadczasowe i poznała je samo w sobie nie ma takiego pojęcia przyziemnego o rzeczach. To już jest inny człowiek. Gdy już posmakujesz lotu to już zawsze będziesz mieć wzrok utkwiony w niebo, bo tam właśnie byłaś i tam będziesz pragnęła powrócić. A, że spójności filozofii platońskiej tutaj nie brakuje, to przez to, że świat materialny posiada podobizny świata idei, człowiek taki będzie zainteresowany rzeczami z góry, a nie z dołu. To co piszesz o Zdziśku i Marlenie to przykład najpłytszy jaki dało się znaleźć przecież, nie sądzisz? Zastanów się nad tym jak mężczyzna po szale Erosa patrzy na drugiego człowieka. Jesteś słabo zaznajomioną osobą z platonizmem, dlatego nie wiesz jak wygląda świat oczami takiego człowieka. On nie patrzy już tak jak kiedyś, on nie jest już tym samym głupiutkim, błądzącym człowiekiem, że tak to ujmę - jemu otwarła się droga rzeczy ponadczasowych i o wiele bardziej jakościowych. Stety, niestety, ja wierzę w fatalizm i wszystko jest już ustalone. Sokrates miał zginąć, Jezus miał zginąć, tak miało być. Wiedza o ideach nie potrafi leczyć chorób czy ocalać życia, ale jest moim zdaniem prawdziwa. To jest coś na zasadzie lepszego życia, lepszych wyborów, piękniejszego życia, ale do tego też są potrzebne warunki, które ta planeta potrafi nieźle zablokować. Jednak tak jak ci piszę, życie osoby oświeconej platońsko nie jest życiem polegającym na wskazówkach od boga - wręcz przeciwnie, sam człowiek sobie zaczyna radzić i poznawać miłość najwyższą. Źle to rozumiesz po prostu.

Cytat:Miłość jest jako idea uniwersalna

To zupełnie nie jest platońska idea. Platońską ideę spróbowałem ci objaśnić nad tym cytatem, ale to też nie jest takie proste i nie wiem, czy choć troszkę uchwyciłaś o co chodzi. Możesz mi napisać.

Cytat:Tak więc zgadzam się z Tobą co do tego, że Bóg jest Bogiem uniwersalnym, ponadkulturowym, ale doświadczenie Boga nie jest ponadkulturowe. Ty do swojego platonizmu też nie doszedłbyś, gdyby Cię po urodzeniu wychowały wilki, Koreańczycy albo jakieś dzikie afrykańskie plemię.  Sam platonizm jest Twoim prywatnym mitem

No nie, nie i jeszcze raz nie Uśmiech. W filozofii tej panuje emanacja rzeczy ustalonych już z góry. Nawet dusze według Platona są ustalone już z góry, a w moim zdaniu są faktycznie ustalone, ale być może możliwe do zmiany przy jakichś miriadowych przekształceniach swoistendencji.

Cytat:Nic mi nie wiadomo o istnieniu jakieś wiedzy formalnej, która jest źródłem rozmaitości wiedz. Jest to założenie, które przyjmujesz arbitralnie i cały dalszy wywód opiera się na tym nieuzasadnionym założeniu.
Do zrozumienia tego potrzebne są qualia. Nie potrafię nimi operować w cudzym umyśle, choć chciałbym mieć taką zdolność.
W wiedzy, którą nabyłem istnieje wiedza główna, formalna, czyli nad-wiedza. Twoja czy moja wiedza posiada praprzodka, którym jest wiedza formalna. 

Cytat:Przyszłość człowieka, świata nie jest zdeterminowana przez wiedzę Boga. Przyszłość istnieje  tylko jako potencjał, możliwy ciąg dalszy. Bóg zna te możliwośći i na podstawie tej wiedzy może człowiekowi pomóc, żeby ta przyszłość była dla niego jak najbardziej pomyślna.

To jest trochę bez sensu. Jeżeli taki bóg zna te możliwości to znaczy, że zna też jego przyszłą pomoc takiemu człowiekowi, zatem wszystko jest już ustalone. I jest to bóg fatalistyczny jak nic.

Podsumowanie:
Bóg chrześcijański stwarza człowieka z wolną wolą. Wie, że z człowiekiem nr. 15563900 będą problemy w latach 90-tych i wie, że mu będzie pomagał z tymi problemami i wie również, że istnieje możliwość porażki czy sukcesu, ale nie wie jaki będzie tego finał? To znaczy, że bawi się w chemika, który zachowania własnych pierwiastków w miksturze nie jest w stanie przewidzieć, a skoro nie jest w stanie przewidzieć to znaczy, że człowiek może tworzyć nowe rzeczy, nowe twory, nieprzewidywalne dla boga, a skoro człowiek może zaskoczyć czymś boga to znaczy, że może przejąć nad takim bogiem nawet kontrolę i sobie wykreować go na swój sposób i rządzić boga myślami. To niemądre podejście. No, a jeżeli bóg zna przyszłość (napisz czy zna czy nie) to znaczy, że wie co nastąpi krok po kroku, od narodzin, aż do śmierci takiego chrześcijanina, czyli ten chrześcijanin jest zaklęty w fatalizmie i nie może z niego wyjść buntując się. Został stworzony przez boga i nie może przewyższyć własnego twórcy, a jeśli może to znaczy, że potrafi - tak jak ci już pisałem - boga zaskoczyć! A skoro potrafi go zaskoczyć, to może go nawet przewyższyć mądrością, bo bóg nie zna przyszłości w której dany człowiek mógł doświadczyć czegoś nieprzewidywalnego przez boga, więc jeśli doświadczyłby czegoś spoza listy bożej wiedzy, to mógłby zwać się człowiekiem od boga mądrzejszym. To jest bez sensu.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Filozofizm - śmierć przez zadyskutowanie - przez legend - 18.05.2019, 20:47

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości