Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nie rozumiem wyzwalania, wojny i linii frontu
#2
gąska9999 napisał(a): A ile żołnierzy liczyła linia frontu ?

Polska od południa na północ liczy , tak na oko około 1000 km.

Jakby linia frontu szła od wschodu na zachód w takim szyku, linia frontu południe-północ 1000 km, co 10 metrów 1żołnierz, 1000km x 100 = 100 000 żołnierzy w pojedynczym szeregu co 10 metrów 1 żołnierz.


Żołnierzy powinno być co 1 metr  w przynajmniej 10 szeregach = 100 razy więcej czyli zamiast 100 000 żołnierzy 10 milionów żołnierzy powinno być na tej linii frontu. A było tyle?

Gąsko a obejrzyj sobie chociaż "Czterech pancernych", to zobaczysz, że żołnierze wtedy nie atakowali w szeregach jak za Napoleona. To po pierwsze. Po drugie, linia frontu nie była wcale taką nieprzerwaną linią, były w niej liczne dziury, toteż w większości wsi i miasteczek żadne walki się nie toczyły. Niemiecki garnizon, jeśli jakiś był po prostu się zwijał zanim weszli Ruscy i Polacy.




Cytat:W sumie to nie rozumiem jeszcze wypowiedzi Francuzów na polskojęzycznych filmach o wojnie i okupacji Francji przez Niemców.

Na filmach, których tytułów już nie pamiętam, Francuzki i Francuzi wypowiadali do Niemców na filmie słowa, "że nie są zainteresowani polityką tylko czekają aż skończy się wojna i okupacja".

Na tych filmach tak było, że Francuzi tak odzywali się do Niemców w czasie okupacji, żeby ich nie drażnić, tak to było wyjaśniane na filmie.

Oglądałam te filmy jako dziecko w latach 70tych. Nie podobało mi się to, co twierdzili Francuzi, że czekają aż skończy się wojna i okupacja. To znaczy jak skończy się okupacja, że Niemcy przyłączą Francję do Niemiec czy że Francuzi wypędzą Niemców z Francji?

Część liczyło na to, co rzeczywiście się stało - że Brytyjczycy i Amerykanie wypędzą Niemców z Francji. Byli też jednak liczni sympatycy faszyzmu, którzy liczyli na to, że Niemcy wygrają wojnę i utworzą coś w rodzaju faszystowskiej Unii Europejskiej, której częścią będzie faszystowska Francja.



Cytat:Jak byłam dzieckiem w podstawówce to wydawało mi się bez sensu, że firer Hitler nie miał żadnego celu wojny. Że nie był podany żaden cel wojny jak firer Hitler zamierzał zakończyć wojnę?
Pozostawić na stałe w okupowanych krajach i tych jeszcze nie zdobytych  służby wojskowe okupacyjne, żeby pilnowały porządku - wydawało mi się że do tego było za mało Niemców, a może przymilać się do ludności okupowanych krajów i tych które jeszcze zamierzał zająć, żeby utworzyli rządy i administrację przychylną Hitlerowi?
Z wojną coś trzeba zrobić, koniec wojny to nie jest/nie byłoby zatknięcie niemieckiej chorągiewki na dwie doby w Moskwie na Kremlu tylko ustanowienie jakichś porządków.
Hitler bardzo wyraźnie określał cele wojny. Zdobycie "przestrzeni życiowej" dla Niemców w Rosji i utworzenie Wielkich Niemiec sięgających do Uralu. Miejscowa ludność miała być przekształcona w niewolników. I dobrze ci się wydaje - do tego było za mało Niemców, nawet gdyby jakimś cudem Niemcy wygrali wojnę, musieliby przez całe dziesięciolecia utrzymywać armię w stanie mobilizacji i wielkie garnizony, tego by ich gospodarka nie wytrzymała. Dlatego ten plan, pomijając nawet jego stronę moralną, był idiotyczny.


Wiadomości w tym wątku
RE: Nie rozumiem wyzwalania, wojny i linii frontu - przez ZaKotem - 28.10.2019, 08:38

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości