To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bajka o Jezusie
#31
@lubczyk
Ciekawy temat został przez Ciebie poruszony - kwestia relacji między Jezusem a Ojcem.
Mam w sumie pewien pomysł, który może tłumaczyć, jak działa bycie innymi osobami w tej samej istocie. Postaram się to przestawić plastycznie.
Okej. Załóżmy, że każdym razem, gdy zasypiasz, przenosisz się do ciała i w życie jakiegoś Chińczyka o imieniu Xi Jing z całym inwentarzem "jego ciała". Już jako Xi Jing nie pamiętasz w ogóle, że żyjesz też w Polsce. Przeżywasz dzień jako Xi Jing i idziesz spać, a wtedy znów przenosisz się do swego polskiego życia, gdzie nie pamiętasz w ogóle, że też jesteś Xi JIngiem. I tak w kółko. Sen przenosi.
Co z tego wychodzi? Jesteś dwoma osobami, będąc jedną istotą.
Rzecz jasna, w teologii chrześcijańskiej Trójca polega na tym, że te osoby żyją "na jawie" jednocześnie, zamiast naprzemiennie, ale nic pewnie nie przeszkadza, by Ty i Xi Jing żyli na jawie równolegle, wykorzystując dwie odseparowane od siebie składowe skupienia/uwagi istoty. Jeżeli uzna się nasze dusze jako energię, to można duszę przedstawić jako ciągłość wiązki energetycznej, która to wiązka sobie po świecie wędruje, a taką wiązkę można jakoś rozbić, przedzielić, rozcapierzyć (jak w zderzaczu hadronów może, nie wiem, jestem do bólu humanistą i laikiem z fizyki) na odseparowane części, które już nie są ze sobą połączone fizycznie, ale dalej mają tę samą istotę. Przez brak połączenia fizycznego powstałe osoby nie odczuwają wzajemnie swych przeżyć bezpośrednio i nie mogą sobą sterować, ale osoby tej samej istoty zapewne szczególnie potrafią się w siebie wczuwać za pomocą empatii i racjonalnych założeń, a także bardzo dużo wiedzą o sobie, bo przecież mają wspólną naturę.
Możliwe, że z powodu tej szczególnej empatii Jezus na krzyżu zapytał się Ojca, dlaczego go opuścił. Możliwe, że Ojciec nie wytrzymał tak mocnego wczuwania się w tak bardzo cierpiącą osobę i się chwilowo jakoś odciął od obserwacji zajścia. W końcu Ojciec i Jezus to skrajne F, więc mają niezwykle mocną empatię ogólną, a do siebie nawzajem mają szczególną i jeszcze mocniejszą, bo mają wspólną naturę, co ułatwia "umieszczanie się w buty innej osoby".

I jeszcze inną sprawę chciałbym poruszyć. W tej mojej teorii początkowy świat niebios wygląda tak, że Ojciec, który jest skrajnym ENFJ, budzi się w świecie, powołuje na świat anioły, które też są skrajnymi ENFJ i tak sobie razem żyją w "ENFJotości" swoich, póki Szatan nie buntuje się. Po wojennym buncie Szatana Ojciec i wierne mu anioły dochodzą do wniosku, że trzeba też stworzyć inne składowe osobowości (I+T+P), by świat był lepszy.
Okej. Tyle że w ogóle nie wyjaśniłem, dlaczego Ojciec był akurat skrajnym ENFJ, a nie kimś innym. Przecież ta osobowość nie jest wcale lepsza od innych osobowości (wyjątkiem jest składowa N, która jest zawsze lepsze niż S). Przypadek?
Nie. Myślę, że idzie o coś innego. Przypadek byłby leniwym wyjaśnieniem, a mam pewien pomysł.
Rok temu na brudno i na szybko napisałem sobie bowiem kilkadziesiąt stron z tego mojego powyższego uniwersum. Pisałem za pomocą przeczuć, które mi wpadały do głowy. Pisanie bowiem pozwala mi tak nieraz wyławiać z siebie pomysły, co jest często dla mnie niesamowicie zaskakujące pod kątem wniosków. Jako dygresję mogę dodać, że w wieku 19 lat napisałem dziwny manuskrypt na kilkaset stron, w którym nieświadomie umieściłem bardzo ważne wnioski dla mojego życia (które to też wnioski są też wartościowe dla ogólnej wiedzy o świecie), które zrozumiałem dopiero niedawno. Co dziwne, te wnioski były bardzo konkretne. Kiedyś myślałem, że po prostu to taki przypadek, że bohaterowie manuskryptu są tacy, a nie inni. Teraz widzę, że przypadku nie było.
Do rzeczy. Koniec dygresji o tym, co pisałem 5 lat temu.
Wracając do tego uniwersum - rok temu spisałem te kilkadziesiąt stron. Pod kątem kunsztu prozatorskiego nie wyszło najlepiej, ale jakimiś przeczuciami opisałem wyższy świat jako świat początkowo bardzo trudny do opanowania. O co chodzi? Opisałem świat wyższy jako miejsce będące wyspą, na którym jest tzw. Zamek. Woda otaczająca wyspę wydaje się być bezkresna. Na niebie są kolorowe, szybko zmieniające się zorze. Wokół zewsząd gra muzyka przypominająca ambient. Pogoda jest mocno zmienna, a morze faluje wyjątkowo różnorodnie. Wnętrze Zamku jest z kolei zmienne - nieoglądane miejsca mogą zmienić swoje właściwości. Co ważne, stan nieba (zorze), pogoda, ruchy morza, muzyka, wnętrze Zamku i także przeżycia wewnętrzne mieszkańców "Świata Zamku" są ze sobą połączone w bardzo skomplikowane sposoby i na siebie nawzajem wpływają (zatem swoimi przeżyciami wewnętrznymi można np. zmieniać pogodę, albo można tę pogodę przewidywać za pomocą rozumienia swego wnętrza i wnętrz i innych istot). Świat ten początkowo bardzo trudno było opanować. Choćby pogoda była straszna i przypominała planetę Wenus. Urządzenie się wewnątrz Zamku też było mordęgą, która przyczyniła się też do skrzywdzenia wnętrz Ojca i Szatana.
Wpadłem ostatnio na to, o co mi wewnętrznie chodziło, klecąc akurat takie uniwersum przeczuciami.
O co mi chodzi?
O ewolucję. Kto bowiem jedyny może przetrwać początkowo w takim świecie, zanim nie został choć trochę oswojony?
Skrajne ENFJ. Nikt inny nie mógł. Dlaczego skrajne ENFJ?
Na użytek moich rozmyślań początkową epokę (przebudzenia Ojca w nowym świecie, stworzenie aniołów, wspólne obłaskawianie trudnego świata) nazywam Czasem Pionierów. W takim czasie przetrwać mogli tylko skrajni ENFJ, bo:
1. E, czyli ekstrawertyzm energetyczny był potrzebny dla ekspansji - bronienie się w tym świecie oznaczało zgon. Trzeba było ciągle bez lęku iść naprzód, bo zastój oznaczał zmiecenie przez katastrofalną pogodę, Jedynie "szczęśliwa szarża" pozwalała dojść do Zamku z "miejsca pobudki". Kroczenie w nieznane to klimaty mocnego ekstrawertyzmu energetycznego.
2. N, czyli szeroka perspektywa, wizja, bo w takim świecie nie można było być jak "straszny mieszczanin" z wierszu Tuwima. Widzenie wszystkiego osobno oznaczało śmierć. Żeby się przebić przez taką pogodę i żeby poruszać się w zmiennym wnętrzu Zamku trzeba było mieć rozeznanie w: muzyce, abstrakcyjnych zorzach na niebie, pogodzie, prądach wszechoceanu wokół i w przeżyciach wewnętrznych mieszkańców tego świata (w tym swoich). Tylko skrajnie szeroka perspektywa pozwala nawigować w takim świecie.
3. F, bo podczas Czasu Pionierów nie można było wszystkiego analizować ściśle, logicznie, matematycznie. Dlaczego? Za dużo danych było wokół. Nie było czasu i innych zasobów, by wszystko podliczyć i stworzyć "wzory matematyczne", bo delikwenta, który chciałby tak rozumieć świat, szybko zmiotłaby z "planszy życia" pogoda, w której nie umiałby się rozeznać, by przeżyć. Jak zatem pierwotne istoty musiały nawigować? Za pomocą przeczuć, intuicji i inteligencji emocjonalnej. Nie liczył się "wynik ścisły po przecinku", ale szybko odgadywany ogólny kierunek. Do tego w rozumieniu świata ważna też empatia, bo trzeba też było się wczuwać w innych, by dostatecznie rozumieć "cały obrazek".
Nieraz ludzie posługują się określeniem "kobieca intuicja", co jest zasadne, bo większość kobiet w naszym świecie to bardziej F (inteligencja emocjonalna) niż T (inteligencja racjonalna). Tu tkwi intuicja. Tyle że jest też wielu facetów z F i nie powinni się oni wstydzić swoich mocy.
4. J, czyli uporządkowanie i planowanie, bo tylko mając plan, można było kroczyć przez świat w "Czasie Pionierów". Nie można było improwizować. Trzeba było przewidywać bardzo daleko idąco, czy np. pójście w danym kierunku nie skończy się trafieniem do morderczego pokoju wewnątrz Zamku, albo czy dane przeżycia wewnętrzne nie skończą się byciem trafionym przez burzowy piorun. To coś w rodzaju "szachów artystycznych". Trzeba się "bawić" w intuicyjnego demona Laplace'a.
Czas pionierów się jednak w końcu skończył. Pierwsze istoty (Bóg-Ojciec i pomagający mu aniołowie) oswoili świat na tyle, że nie tylko istoty ze skrajnym ENFJ mogły w nim przeżyć. Powstała jakaś zrębowa mapa Zamku, a prawidłowości pogodowe zostały opisane w dostatecznie działających "humanistycznych zasadach". Urządzono się też w Zamku na tyle, że pogoda przestała już tak zagrażać, bo stworzono różne urządzenia w dużej mierze chroniące przed pogodą jak na Wenus i przed groźną zmiennością pomieszczeń w Zamku. W świecie tym można więc było tworzyć istoty inne niż skrajne niż ENFJ, ale pewnie tego nie uczyniono, gdyż nie było jeszcze dostatecznej świadomości u Ojca, że także inne cechy (I+T+P) są już potrzebne. Jednak wraz z problemami wewnętrznymi Ojca i buntem Szatana Królestwo Niebieskie skorygowało taktykę, powołując do życia także istoty niebędące skrajnymi ENFJ.
Myślę, że taka historia jest sensowna. Jakoś tak czuję. Czy wierzę w nią? Na pewno nie w pełni. Staram się mieć sceptycyzm wobec religijnych przecuć (pozdrawiam użytkownika krzysiekniepieklo, na pohybel żmijom). Wiadomo. Tak się dzielę moimi pomysłami. Moja osobowość to skrajne ENFJ i zgodnie z powyższą teorię ta osobowość jest najlepsza do odkrywania takiego jak powyżej wyższego świata "przeczuciami z eteru" (jeżeli on istnieje), ale trzeba starać się nie popaść w jakiś narcyzm. Wiem, że osobowość skrajnego ENFJ ma też złą stronę i m.in. jej złą stronę jest zbyt mocna i usztywniona wiara (czyli J) w swoje przeczucia (czyli F), a nieumiejętność rozeznania się w swojej skrajnie szerokiej perspektywie (N) może skutkować schizofrenią chyba. E to z kolei ekstrawertyzm, a więc jakiś zagubiony ENFJ może zostać "kaznodzieją błędnej wiary". Trzeba widzieć świat, takim jakim jest. Będę badać sprawę.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 21.07.2021, 02:48
RE: Bajka o Jezusie - przez Artificial Intelligence - 23.07.2021, 18:27
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 23.07.2021, 21:42
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 02.08.2021, 00:48
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 19.11.2021, 16:07
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 24.11.2021, 16:37
RE: Bajka o Jezusie - przez bert04 - 24.11.2021, 16:50
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 24.11.2021, 18:34
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 15.12.2021, 15:21
RE: Bajka o Jezusie - przez bert04 - 15.12.2021, 16:31
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 15.12.2021, 17:02
RE: Bajka o Jezusie - przez bert04 - 15.12.2021, 17:40
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 15.12.2021, 18:29
RE: Bajka o Jezusie - przez bert04 - 16.12.2021, 12:36
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 26.03.2022, 21:12
RE: Bajka o Jezusie - przez Sofeicz - 16.12.2021, 15:45
RE: Bajka o Jezusie - przez bert04 - 16.12.2021, 15:53
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 30.10.2022, 14:13
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 30.10.2022, 14:49
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 30.10.2022, 15:05
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 30.10.2022, 16:34
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 30.10.2022, 17:58
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 30.10.2022, 20:45
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 31.10.2022, 01:28
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 31.10.2022, 08:58
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 31.10.2022, 14:09
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 02.11.2022, 16:37
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 02.11.2022, 20:02
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 03.11.2022, 12:52
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 03.11.2022, 15:56
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 07.11.2022, 13:15
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 08.11.2022, 08:40
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 09.11.2022, 18:52
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 09.11.2022, 20:19
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 09.11.2022, 20:50
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 10.11.2022, 19:38
RE: Bajka o Jezusie - przez geranium - 12.11.2022, 11:07
RE: Bajka o Jezusie - przez lubczyk - 13.11.2022, 11:32
RE: Bajka o Jezusie - przez Litek - 17.11.2022, 09:39
RE: Bajka o Jezusie - przez qwertyuiop - 19.11.2022, 15:58
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 28.11.2022, 15:14
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 05.08.2023, 09:44
RE: Bajka o Jezusie - przez E.T. - 30.03.2024, 13:00
RE: Bajka o Jezusie - przez Sofeicz - 30.03.2024, 13:27
RE: Bajka o Jezusie - przez E.T. - 30.03.2024, 14:22
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 08.05.2024, 19:20
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 08.05.2024, 19:31
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 08.05.2024, 19:38
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 08.05.2024, 20:37
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 12.05.2024, 23:55
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 13.05.2024, 00:37
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 13.05.2024, 17:14
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 13.05.2024, 18:02
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 14.05.2024, 10:00
RE: Bajka o Jezusie - przez zefciu - 14.05.2024, 10:33
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 14.05.2024, 10:21
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 14.05.2024, 10:39
RE: Bajka o Jezusie - przez Nonkonformista - 14.05.2024, 17:23
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 14.05.2024, 19:09
RE: Bajka o Jezusie - przez Nonkonformista - 15.05.2024, 06:35
RE: Bajka o Jezusie - przez E.T. - 14.05.2024, 21:25
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 14.05.2024, 21:44
RE: Bajka o Jezusie - przez E.T. - 14.05.2024, 21:57
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 14.05.2024, 22:33
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 15.05.2024, 16:43
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 15.05.2024, 19:33
RE: Bajka o Jezusie - przez ErgoProxy - 15.05.2024, 20:35
RE: Bajka o Jezusie - przez Ayla Mustafa - 23.05.2024, 19:06

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości