Jesli o statusie spolecznym świadczy posiadanie samochodu to tu ciekawe dane.
https://www.rp.pl/biznes/art14004731-w-c...8-tys-proc
[color=rgba(0,0,0,var(--tw-text-opacity))]W ciągu 60 lat liczba aut zwiększyła się o 42,8 tys. proc.
[color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))]Rozwój motoryzacji w ciągu ostatnich 60 lat był oszałamiający – wynika z opublikowanego przez GUS Rocznika Statystycznego Polski. W 1950 r. na jeden kilometr drogi przypadało 0,4 samochodu, obecnie – prawie 63[/color]
[color=rgba(84,87,88,var(--tw-text-opacity))]Publikacja: 29.12.2011 16:30[/color]
![[Obrazek: ?t=resize:fill:408:255,enlarge:1]](https://i.gremicdn.pl/image/free/06587c7b83439238fe4398f45a66c488/?t=resize:fill:408:255,enlarge:1)
[color=rgba(84,87,88,var(--tw-text-opacity))]Foto: Fotorzepa, Przemek Wierzchowski[/color][/color]
[color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))]Jeszcze w 1950 r. Polacy posiadali 40,1 tys. samochodów osobowych. W kolejnych dziesięcioleciach szybko ich przybywało. W latach 70. pobiliśmy pierwszy milion, w 2001 r. – 10 mln, a dziś mamy już 17,2 mln zł aut.
Temu szalonemu boomowi nie towarzyszył jednak równie szybki rozwój dróg. W 1950 r. było 113 tys. kilometrów dróg, dziś – 274 tys. czyli prawie trzy razy więcej. Efekt jest taki, że na polskich drogach jest coraz ciaśniej. Obecnie na jeden kilometr przypada 63 aut osobowych, 60 lat temu – tylko 0,4 auta.
Linii kolejowych też nam szybko nie przybywa, a nawet ubywa. Jeszcze do początku lat 90. r. konsekwentnie Polska inwestowała w rozbudowę sieci, potem jednak nastąpił regres, tak że w 2010 r. mieliśmy 20,1 tys. km eksploatowanych linii kolejowych, a w 1950 r. – 22,5 tys. km.[/color]
Porównanie rozwoju gospodarczego Polski z Grecją, Hiszpanią, Portugalią
https://forsal.pl/artykuly/1059922,pkb-n...panii.html
Tutaj powinno pojawiać się pytanie czy Polska mogła być po wojnie po tamtej stronie. Dziś każdy żul może mieć samochód.
https://www.rp.pl/biznes/art14004731-w-c...8-tys-proc
[color=rgba(0,0,0,var(--tw-text-opacity))]W ciągu 60 lat liczba aut zwiększyła się o 42,8 tys. proc.
[color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))]Rozwój motoryzacji w ciągu ostatnich 60 lat był oszałamiający – wynika z opublikowanego przez GUS Rocznika Statystycznego Polski. W 1950 r. na jeden kilometr drogi przypadało 0,4 samochodu, obecnie – prawie 63[/color]
[color=rgba(84,87,88,var(--tw-text-opacity))]Publikacja: 29.12.2011 16:30[/color]
[color=rgba(84,87,88,var(--tw-text-opacity))]Foto: Fotorzepa, Przemek Wierzchowski[/color][/color]
[color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))][color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))]Anna Cieślak-Wróblewska[/color][/color]
[color=rgba(44,46,47,var(--tw-text-opacity))]Jeszcze w 1950 r. Polacy posiadali 40,1 tys. samochodów osobowych. W kolejnych dziesięcioleciach szybko ich przybywało. W latach 70. pobiliśmy pierwszy milion, w 2001 r. – 10 mln, a dziś mamy już 17,2 mln zł aut.
Temu szalonemu boomowi nie towarzyszył jednak równie szybki rozwój dróg. W 1950 r. było 113 tys. kilometrów dróg, dziś – 274 tys. czyli prawie trzy razy więcej. Efekt jest taki, że na polskich drogach jest coraz ciaśniej. Obecnie na jeden kilometr przypada 63 aut osobowych, 60 lat temu – tylko 0,4 auta.
Linii kolejowych też nam szybko nie przybywa, a nawet ubywa. Jeszcze do początku lat 90. r. konsekwentnie Polska inwestowała w rozbudowę sieci, potem jednak nastąpił regres, tak że w 2010 r. mieliśmy 20,1 tys. km eksploatowanych linii kolejowych, a w 1950 r. – 22,5 tys. km.[/color]
Porównanie rozwoju gospodarczego Polski z Grecją, Hiszpanią, Portugalią
https://forsal.pl/artykuly/1059922,pkb-n...panii.html
Tutaj powinno pojawiać się pytanie czy Polska mogła być po wojnie po tamtej stronie. Dziś każdy żul może mieć samochód.
