04.06.2025, 20:08
Czytałem ostatnio o dwóch mocach w niebie, żydowskiej herezji jeszcze sprzed czasów Jezusa, i przyszło mi do głowy, że być może autor Ewangelii Jana był wyznawcą takiej teologii i w Jezusie rozpoznał drugą niebiańską moc. Zdaje się zresztą,, że tak uważają niektórzy badacze.
Szukając informacji o "dwóch mocach w niebie" trafiłem na https://answeringislamblog.wordpress.com...in-heaven/
Autor w jednym miejscu zebrał wypowiedzi badaczy twierdzących, że "zarówno Biblia hebrajska, jak i wczesna tradycja żydowska potwierdzają istnienie co najmniej dwóch odrębnych boskich Mocy. Druga Moc jest różnie identyfikowana jako Anioł/Posłaniec JHWH, Syn Człowieczy, Słowo/Mądrość Boga itd. Autorytety te świadczą, że ta wiara była szeroko rozpowszechniona wśród różnych grup żydowskich zarówno przed, jak i po czasach Chrystusa. Uczeni, których cytuję, przyznają również, że pierwsi chrześcijanie identyfikowali Chrystusa jako ludzkie wcielenie, inkarnację tej drugiej boskiej Mocy."
A tu linki do tekstów na Testimonia.pl:
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-1/
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-2/
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-3/
Autorzy artykułów o dwóch mocach w niebie bazują najczęściej i głównie na książce Alana Segala, Two powers in heaven. Early rabbinic reports about Christianity and Gnosticism.
W kontekście tematu Jezus w Ewangelii Jana najważniejsze jest, że przed Jezusem, w jego czasach i w czasach Jana istniały w judaizmie poglądy ogólnie nazwane "dwiema mocami w niebie". Jan mógł być Żydem wyznającym pogląd o dwóch mocach w niebie w wersji z Bogiem głównym i mniejszym (albo najważniejszym, pierwszym aniołem), ewentualnie wyznającym jakąś inną odmianę tej teologii, a następnie mógł w Jezusie rozpoznać to drugie, mniejsze bóstwo. Jeśli tak było, to chrześcijaństwo w swych początkach było jeszcze bardziej żydowskie niż sądziłem, do tego w inny sposób niż to robi Robert Wiśniewski można wyjaśnić, jak Jezus został Bogiem.
Nie sądzę, żeby pierwsi uczniowie Jezusa byli wyznawcami dwóch mocy w niebie, bo nie widać, żeby go brali za wcielone bóstwo, w dodatku - skoro uciekli po aresztowaniu Jezusa i załamali się po ukrzyżowaniu - najwyraźniej widzieli w nim mesjasza rozumianego na sposób, że tak powiem główny, czyli męski potomek Dawida mający zwyciężać, a nie umierać na krzyżu. Jednak Jan mógł myśleć inaczej, bo istniały też inne koncepcje. Oczywiście nie można wykluczyć, że Jan stał się heretykiem (wyznawcą dwóch mocy w niebie) po tym, jak uwierzył w Jezusa.
Co do tego, czy teologia dwóch mocy była traktowana jako herezja (kiedy i przez kogo?) to badacze uważają, że walkę z tą herezją nasilono z powodu podobieństwa do chrześcijaństwa. Należało się od niego odciąć, więc mocniej zaczęto bronić (rabini) ortodoksyjnego monoteizmu (jest jeden Bóg, jest nim Jahwe, nikt inny nie ma boskich atrybutów).
Podobnie jak my dziś, tak i ludzie przed nami swoje poglądy opierali na świętych tekstach. Ponieważ w wielu miejscach nie są oczywiste, są wieloznaczne, można je różnie interpretować, to były różne poglądy w ramach judaizmu i różne w ramach chrześcijaństwa (co ma miejsce do dziś). Jednak oprócz tych, co te święte teksty interpretują są też ci (a raczej byli), którzy je stworzyli. Być może dwie moce w niebie to tylko błędna interpretacja określonych fragmentów ST, być może jednak jest to interpretacja prawidłowa, co by znaczyło, że judaizm nie był taki monoteistyczny nawet w czasach, kiedy wedle powszechnego przekonania (w tym mojego) takim się już stał. W każdym razie być może bóstwo Jezusa ani nie zostało zaobserwowane (wydedukowane z czynów i słów Jezusa), ani nie zostało objawione, ani nie zostało wydedukowane z uznania śmierci Jezusa za ofiarę, ale zostało odziedziczone po żydowskiej herezji, której wyznawcą był Jan.
Szukając informacji o "dwóch mocach w niebie" trafiłem na https://answeringislamblog.wordpress.com...in-heaven/
Autor w jednym miejscu zebrał wypowiedzi badaczy twierdzących, że "zarówno Biblia hebrajska, jak i wczesna tradycja żydowska potwierdzają istnienie co najmniej dwóch odrębnych boskich Mocy. Druga Moc jest różnie identyfikowana jako Anioł/Posłaniec JHWH, Syn Człowieczy, Słowo/Mądrość Boga itd. Autorytety te świadczą, że ta wiara była szeroko rozpowszechniona wśród różnych grup żydowskich zarówno przed, jak i po czasach Chrystusa. Uczeni, których cytuję, przyznają również, że pierwsi chrześcijanie identyfikowali Chrystusa jako ludzkie wcielenie, inkarnację tej drugiej boskiej Mocy."
A tu linki do tekstów na Testimonia.pl:
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-1/
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-2/
https://testimonia.pl/dwie-moce-w-niebiosach-3/
Autorzy artykułów o dwóch mocach w niebie bazują najczęściej i głównie na książce Alana Segala, Two powers in heaven. Early rabbinic reports about Christianity and Gnosticism.
W kontekście tematu Jezus w Ewangelii Jana najważniejsze jest, że przed Jezusem, w jego czasach i w czasach Jana istniały w judaizmie poglądy ogólnie nazwane "dwiema mocami w niebie". Jan mógł być Żydem wyznającym pogląd o dwóch mocach w niebie w wersji z Bogiem głównym i mniejszym (albo najważniejszym, pierwszym aniołem), ewentualnie wyznającym jakąś inną odmianę tej teologii, a następnie mógł w Jezusie rozpoznać to drugie, mniejsze bóstwo. Jeśli tak było, to chrześcijaństwo w swych początkach było jeszcze bardziej żydowskie niż sądziłem, do tego w inny sposób niż to robi Robert Wiśniewski można wyjaśnić, jak Jezus został Bogiem.
Nie sądzę, żeby pierwsi uczniowie Jezusa byli wyznawcami dwóch mocy w niebie, bo nie widać, żeby go brali za wcielone bóstwo, w dodatku - skoro uciekli po aresztowaniu Jezusa i załamali się po ukrzyżowaniu - najwyraźniej widzieli w nim mesjasza rozumianego na sposób, że tak powiem główny, czyli męski potomek Dawida mający zwyciężać, a nie umierać na krzyżu. Jednak Jan mógł myśleć inaczej, bo istniały też inne koncepcje. Oczywiście nie można wykluczyć, że Jan stał się heretykiem (wyznawcą dwóch mocy w niebie) po tym, jak uwierzył w Jezusa.
Co do tego, czy teologia dwóch mocy była traktowana jako herezja (kiedy i przez kogo?) to badacze uważają, że walkę z tą herezją nasilono z powodu podobieństwa do chrześcijaństwa. Należało się od niego odciąć, więc mocniej zaczęto bronić (rabini) ortodoksyjnego monoteizmu (jest jeden Bóg, jest nim Jahwe, nikt inny nie ma boskich atrybutów).
Podobnie jak my dziś, tak i ludzie przed nami swoje poglądy opierali na świętych tekstach. Ponieważ w wielu miejscach nie są oczywiste, są wieloznaczne, można je różnie interpretować, to były różne poglądy w ramach judaizmu i różne w ramach chrześcijaństwa (co ma miejsce do dziś). Jednak oprócz tych, co te święte teksty interpretują są też ci (a raczej byli), którzy je stworzyli. Być może dwie moce w niebie to tylko błędna interpretacja określonych fragmentów ST, być może jednak jest to interpretacja prawidłowa, co by znaczyło, że judaizm nie był taki monoteistyczny nawet w czasach, kiedy wedle powszechnego przekonania (w tym mojego) takim się już stał. W każdym razie być może bóstwo Jezusa ani nie zostało zaobserwowane (wydedukowane z czynów i słów Jezusa), ani nie zostało objawione, ani nie zostało wydedukowane z uznania śmierci Jezusa za ofiarę, ale zostało odziedziczone po żydowskiej herezji, której wyznawcą był Jan.

