25.02.2008, 01:29
Spokojnie, to mezczyzna wyginie za jakies 100 tys. lat (czy tam 10 tys.) ;]
Nasze dni sa policzone, wasze nie
Nasze dni sa policzone, wasze nie
Null pointer exception
|
Kobiety do lamusa?
|
|
25.02.2008, 01:29
Spokojnie, to mezczyzna wyginie za jakies 100 tys. lat (czy tam 10 tys.) ;]
Nasze dni sa policzone, wasze nie
Null pointer exception
25.02.2008, 10:45
KBr napisał(a):Okej, będzie z grubej rury... W sumie 7000 $, ale robot się nie zestarzeje. : >eee no.. nawet nie mialam zamiaru rzucac.. ja milusia jestem:twisted:
I am virgin
I'm a whore Giving nothing The taker The maker of war
25.02.2008, 10:50
Athei Overlord napisał(a):Spokojnie, to mezczyzna wyginie za jakies 100 tys. lat (czy tam 10 tys.) ;] naszczescie nie dane nam będzie doczekać tego strasznego dnia. Szkoda. I mam kolejny minus robota ! Nie pojdzie z toba na impreze, ani sie nie napije bo by było "małe zwarcie"
''Jakkolwiek ludzie by się tego obawiali, filozofia powinna powiedzieć wszystko''
Markiz de Sade "Jedyne czego nie moge wybaczyć człowiekowi to stworzenia religii." (Julietta) Markiz de Sade
25.02.2008, 11:02
Night_walker napisał(a):I mam kolejny minus robota ! Nie pojdzie z toba na impreze, ani sie nie napije bo by było "małe zwarcie"Jak nie pójdzie jak pójdzie i to będzie się bawił do rana, nawet kilka dni, póki bateria nie siądzie :ogorek: jeszcze pozmywa i posprząta po imprezie ![]() A upijać go nie musisz i tak zrobi co chcesz, musisz go tylko odpowiednio zaprogramować :wink: i uważać by niechcący podczas zabawy OFF nie nacisnąć, niekrórym robotom wszystkie otwory sie zamykają po wyłączeniu :confused:
25.02.2008, 11:56
Przykro mi że dla ciebie picie z kobietą ma tylko i wyłącznie na celu upicie jej a następnie wykorzystanie.
No i gdyby było jak mowisz... ze po wyłączeniu zamykają sie otworki... to mogło by kiedys kogos bardzo zaboleć... :razz:
''Jakkolwiek ludzie by się tego obawiali, filozofia powinna powiedzieć wszystko''
Markiz de Sade "Jedyne czego nie moge wybaczyć człowiekowi to stworzenia religii." (Julietta) Markiz de Sade
25.02.2008, 15:58
folia napisał(a):nawet sztuczne zapłodnienie (bank macic itp.)http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID219153...index.html
26.02.2008, 15:08
Adam napisał(a):http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID219153...index.html najbardziej podoba mi sie zdanie: "Jednak to wrogie ujadanie nie jest w stanie powstrzymać postępu (...)" To był żart, ja nie jestem feministką, może mam ciężki dowcip :wink:
26.02.2008, 17:35
Nie,tak tylko staram się zachowywać wypracowane standardy języka w dyskursie dotyczącym równości płci... :roll:
27.02.2008, 20:16
Adam napisał(a):Nie,tak tylko staram się zachowywać wypracowane standardy języka w dyskursie dotyczącym równości płci... :roll: ![]() Pierdoły... Prawda jest taka, że dwie odmienne płcie nigdy nie będą równe! Musiałbyś mieć piersi, a ja nie mogłabym oderwać od nich oczu ![]() Jak większość ludzi, feministki walczą nie o sprawiedliwość, tylko o to, co im wygodniejsze. Poczekajmy, zobaczymy jak zareagują, jak się ich zacznie do służby wojskowej zaciągać :lol2:
27.02.2008, 21:02
folia napisał(a):przeciez znosza obowiazkowa sluzbe wojskowa.. juz od przyszlego roku - jako taka 'przejsciowke', a od 2010 calkowicie zawodowa.
I am virgin
I'm a whore Giving nothing The taker The maker of war
27.02.2008, 21:30
oki... no to nich idą do kopalni pracować, albo drogi robić, albo cokolwiek, co się z siłą fizyczną wiąże. Ja rozumie część idei feministek i sama jestem za wyrównaniem płac, ale trzeba pamiętać, że wówczas musieliby również wyrównać wiek emerytalny, a to już nie jest na rękę tej grupie społecznej.
Niedawno gdzieś czytałam, że feministki w jakimś kraju wybrały sobie oryginalny sposób na walkę o swoje prawa. Otóż chcą by piersi kobiece były tak samo traktowane jak męskie i zamierzają kibicować na meczach swojej narodowej drużyny bez koszulek :lol2: Wyobrażacie to sobie!! Ja nie wiem, jakie będą wyniki meczów, ale jestem pewna, że będą miały na to wpływ "męsko-damskie piersi". :-D
27.02.2008, 22:10
folia napisał(a):Niedawno gdzieś czytałam, że feministki w jakimś kraju wybrały sobie oryginalny sposób na walkę o swoje prawa. Otóż chcą by piersi kobiece były tak samo traktowane jak męskie i zamierzają kibicować na meczach swojej narodowej drużyny bez koszulek :lol2: Wyobrażacie to sobie!! Ja nie wiem, jakie będą wyniki meczów, ale jestem pewna, że będą miały na to wpływ "męsko-damskie piersi". :-DJa czytałam, że znalazły się takie, które za wszelką cenę chciały na basenie pływać bez biustonoszy, bo skoro mężczyźni mogą mieć odkryte klaty, to, a co!, one też.
28.02.2008, 17:45
folia napisał(a):Musiałbyś mieć piersi, a ja nie mogłabym oderwać od nich oczuA tu mój dowcip, od którego nie mógłbym oderwać uszu. ;-) I działoby się tak właśnie z powodu tych piersi, co to ja bym je miał mieć, dobór płciowy innymi słowy, mężczyźni rywalizując o kobiecą macicę i piersi, ewoluują w innych dziedzinach, kobieta jest lepsza w rodzeniu, mężczyzna np. silniejszy, posiadający zimną krew i orientację w przestrzeni: http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID207620...index.html . folia napisał(a):oki... no to nich idą do kopalni pracować, albo drogi robić, albo cokolwiek, co się z siłą fizyczną wiąże. sama jestem za wyrównaniem płac,Czyli jesteś za okradaniem mężczyzn i wymuszaniem płacenia przez ludzi za coś,czego nie uważają za warte danych pieniędzy: http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID295796...index.html Feministki oczywiście chcą pracować w kopalniach,hutach,tartakach i armii.Tyle że wszędzie gdzie się w ten sposób wepchają obniżają efektywność i podwyższają standardy BHP do tego stopnia,że już nie da się tam pracować.Co więcej pracują gorzej i mniej ryzykują,a zarabiają w tych zawodach więcej,bo każdy stara się zachęcić kobiety do takiej pracy,żeby uzyskać parytet. P.S.To jakie olbrzymie problemy mają obecnie kobiety najlepiej obrazują wybryki Szwedzkich feministek.Stanik na basenie i koszulka na stadionie to główne tortury kobiet.Służby wojskowej,praw ojca,dyskryminacji na rynku pracy i dyskryminacji przez oświatę nikt nie zauważa: http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID167502...index.html .
29.02.2008, 15:00
Adam napisał(a):Czyli jesteś za okradaniem mężczyzn i wymuszaniem płacenia przez ludzi za coś,czego nie uważają za warte danych pieniędzy: http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID295796...index.html Nie, nie jestem za kradzieżą w żadnym razie! Czy mam rozumieć, że czujesz się okradany, kiedy jesteś obsługiwany przez kobietę? Uważasz, że towar, usługa wyprodukowana przez mężczyznę jest więcej warta? Jeśli jest to prawda (podparte jakimiś badaniami), że wybieramy towary i usługi oferowane przez mężczyznę, to dzieje się to na poziomie podświadomości, co oznacza, że nie jest to wybór ani świadomy, ani logiczny, czyli nie obiektywny. Swoją drogą, to kto woli taki produkt: mężczyzna czy kobieta? Skoro mężczyzna sądzi, że lepiej wykona pracę, np. jest wydajniejszy od kobiety w kopalni, z czym akurat nie sposób się nie zgodzić, to proszę niech ma płacone za właśnie wydajność, a nie z to, że jest mężczyzną. Załużmy, że dwie osoby odmiennych płci na takich samych stanowiskach mają do wykonania identyczną pracę. Mężczyzna jednak nie wykonuje jej, a kobieta wykonuje ją za siebie i za niego. Czy wówczas mężczyzna też ma mieć więcej płacone, bo jest mężczyzną? To nie jest norma, myślę, że może tak być tylko w niektórych zawodach. Nie popadajmy w skrajność, nikt nie interesuje się czy "na zapleczu" pracuje więcej kobiet czy mężczyzn. Zarówno w tej sytuacji jak i przy obsłudze bezpośrednią klienta, to również efektywność liczy się w ilości wykonanej pracy (praca na akord), a nie zależnie od płci wykonującego ją. A swoją drogą, upierając się przy zależności zarobków od płci, należy zwrócić uwagę, że tak jak mężczyźni mają pewne predyspozycje do danych zawodów, tak samo cechy kobiece też predysponują do innych. Czy według Ciebie są zawody, w których wolimy kobiety? Czy uważasz, że powinno się więcej płacić osobie (zarówno kobiecie jak i mężczyźnie), która wykonuje zawód zgodny z jego predyspozycjami? Ja bym powiedziała nawet, że kobieta wykonująca męski zawód, do którego nie ma predyspozycji (przez co musi włożyć więcej wysiłku), a dorównująca wynikami mężczyźnie, powinna mieć, co najmniej, takie same zarobki. Zapewne jest wiele czynników, które wyróżniają nie tylko przedstawicieli danej płci, ale też np.: wyznawców danej religii, polityczni zwolennicy danej partii, a nawet inny kolor skóry. Eeeee... bez sensu się produkuję. Generalnie chodzi o to, że jest dla mnie niedorzecznym pomysłem płacenie więcej facetowi za to, że jest facetem! Nie miałam czasu szczegółowo przeczytać, więc odnoszę się tu głównie do tego, co napisałeś powyżej.
29.02.2008, 17:00
folia napisał(a):Nie miałam czasu szczegółowo przeczytać, więc odnoszę się tu głównie do tego, co napisałeś powyżej.Nie odnosisz się do NICZEGO, co mówię. Mam z ludźmi zawsze ten sam problem,kiedy tłumaczę im tę kwestię.Chyba propaganda działa już tak długo,że ludzie po prostu nie potrafią wyjść ze schematów i odczytać słów przeciwnika feministycznej tyrani literalnie. 1.Osobą płacącą więcej za towar,jest pracodawca.Towarem jest praca.Pracodawca wykonuje pracę dla klientów,klienci zatrudniają tylko dobrych pracodawców-przedsiębiorców,dobrzy to tacy,którzy schodzą z ceny.Pracodawca nie może zapłacić sobie lubianym przez siebie białym bądź lubianym przez siebie mężczyznom (śmiem przy tym twierdzić,że bardziej lubi kobiety) więcej,wydając pieniądze w błoto.Pracodawca nie może też dyskryminować widoków miejskich nad górskie i postawić fabryki w górach.Zresztą pracodawca nie zatrudnia ludzi tylko kierowniczkidziału kadr. 2.a)Jeżeli mężczyźni zarabiają więcej,czego moim zdaniem nie powinno się w ogóle sprawdzać (bo to seksizm),tylko pozostawić ocenę pracy pracodawcom,to jest to fakt do wyjaśnienia a nie do naprawienia. b)Z samych podstaw ekonomi wynika,że wyjaśnienie musi być.Odwoływanie się wiec do magii zamiast nauki, czyli dobrych lub złych intencji pracodawców jest więc śmieszne. c)Równie śmieszne jest twierdzenie,że wyjaśnienia nie ma,skoro wyjaśnieniem nie jest stanowisko (na tym samym stanowisku nie zarabia się tak samo).Notabene istnieją przepisy nakazujące zatrudniać "słuszną" ilość kobiet na danym stanowisku,więc nawet gdyby kobiety gorzej pracowały ich ilość na danym stanowisku nie mogłaby odzwierciedlać ich zdolności, niwelując jednocześnie różnice płacowe wewnątrz stanowiska. d)Wyjaśnienia niższych zarobków kobiet poprzez ich niższą efektywność istnieją.Są to: -długość pracy pod każdym względem, tj.: ilość nadgodzin (nieproporcjonalnie wysoko płatnych!), ilość przepracowanych dni w tygodniu (2-krotnie częstsze zwolnienia do lekarza,mimo iż to mężczyźni chorują więcej), ilość tygodni przepracowanych w roku i oczywiście ilość urlopów macierzyńskich, staż pracy u tego samego pracodawcy,a więc doświadczenie. -bezpieczeństwo zajęcia.94% wypadków w pracy dotyczy mężczyzn. Mimo tego, jak pisałem powyżej,istnieją ustawowe normy zatrudnienia w zawodach niebezpiecznych.Przez nie pracodawcy płacom kobietom więcej,żeby je zachęcić i nie musieć płacić kar.Z tego powodu mężczyźni ryzykują życie a kobiety zarabiają. -bardziej wygodny zawód,np. w budynku na recepcji zamiast przed budynkiem.Przy telefonie zamiast dźwigając bagaże. -bardziej satysfakcjonujący zawód.Satysfakcja jest dla kobiet większym priorytetem,dlatego np. wolą doktoryzować się ze sztuki niż inżynierii.Co więcej, może mężczyźni woleliby satysfakcjonujące zawody i płace by się częściowo wyrównały,ale mają do utrzymania rodzinę.Nie mają wyboru,o którym atak głośno w kontekście kobiet. -mniej odpowiedzialne zawody,lekarz (to samo stanowisko) pediatra zamiast chirurg. -nieodpowiednie branże,co może być związane ze zdolnościami. Kobiety powinny zarabiać 59% tego co mężczyźni (co nie oznacza,że są gorsze,patrz niżej).Obecnie na skutek dyskryminacji reżimowej ich płace wzrosły do 85% tego co mężczyźni.Jest to dyskryminacja mężczyzn.Za tę samą pracę kobiety otrzymują jakieś 40-50% więcej pieniędzy. Wiedziałabyś to wszystko,gdybyś przeczytała polecony wpis http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID295796...index.html ,zamiast mnie "interpretować".Bowiem widzę,że we wszystkich kwestiach się zgadzamy. Oprócz kolejnej,którą opisałem w tym wpisie: http://maskulizm.blog.onet.pl/2,ID207620...index.html 4)Twierdzisz,że są zawody,w których lepiej poradzą sobie mężczyźni,ale też zawody,w których lepiej poradzą sobie kobiety.Tak jest. Tylko,że zawodów,w których kobiety radzą sobie lepiej jest mniej.Bo praca jest domeną mężczyzny,kobiety za to radzą sobie o 100% lepiej w rodzeniu i karmieniu dzieci,i nikt nie krzyczy,że takie stwierdzenie jest seksistowskie. A jedno wynika z drugiego.W przyrodzie występują takie zjawiska jak wyższa inwestycja rodzicielska samicy i selekcja płciowa samców.Otóż samica posiada pewne zdolności,np. zniesienie jaj,ciąża,karmienie,które są kosztowne.Samiec nie posiada tych zdolności i nie ponosi kosztów.Dzięki temu swoje niskie koszty (sperma) może rozdzielić między wiele samic.To sprawia,że o samice toczy się konkurencja.Samice mogą więc przebierać w samcach.Mogą: a)wybierać najdorodniejsze po to tylko,aby zmieszać swoje geny z genami lepszymi,to sprawi,że samce będą ewoluowały trochę szybciej niż samice (selekcja naturalna+sztuczna).b)mogą "żądać" czegoś,np. budowy gniazda.W takiej sytuacji samce zostaną poddane dodatkowej presji selekcyjnej,która sprawi,że będą one zdolne do budowy gniazda. Zauważ,że w obu przypadkach samce mogą i muszą zostać poddane presji selekcji płciowej dokładnie w takim stopniu,aby wykształciły zdolności pod względem przetrwania równe tej zdolności,którą samica wymusza na nich konkurowanie o nią: tj. znoszenia jaj,rodzenia dzieci,karmienia itd. Dlatego uważam,że powiedzieć: "kobieta i mężczyzna są równie pod wszystkimi względami oprócz rodzenia dzieci" jest seksistowskie, natomiast powiedzieć "kobieta jest lepsza w rodzeniu dzieci ale mężczyzna ma trochę wyższą inteligencję" nie jest, podczas gdy z powodu feministycznej propagandy wszyscy uważają odwrotnie... ![]() Testy inteligencji empirycznie wykazują tę wyższą inteligencję mężczyzn mimo że czynione są w warunkach cenzury (zwanej przez cenzorów poprawnością polityczną), np. zwiększa się ciągle ilość zadań werbalnych,aby dopomóc kobietom.
01.03.2008, 03:32
Adam napisał(a):Nie odnosisz się do NICZEGO, co mówię. Masz rację, odniosłam się do tego, co najbardziej mnie poirytowało. Adam napisał(a):Mam z ludźmi zawsze ten sam problem, kiedy tłumaczę im tę kwestię. Chyba propaganda działa już tak długo, że ludzie po prostu nie potrafią wyjść ze schematów i odczytać słów przeciwnika feministycznej tyrani literalnie. Wybacz, ale masz dość nieczytelny dla mnie sposób wyjaśniania pojęć i taaaki dłuuugi. Nie chcę powiedzieć, że jest przerost formy nad treścią, ale momentami za bardzo się rozwodzisz. Ja również jestem przeciwniczką feminizmu, choć teoretycznie, sam fakt bycia kobietą pretenduje mnie jako członkinię tej grupy i zobowiązuje mnie do przynajmniej sympatyzowania z niektórymi ich założeniami. Jak ja jako człowiek (już nawet nie jako kobieta) pracujący wydajnie, mogę nie chcieć więcej zarabiać? Jak mogę sądzić, że inna osoba przy takiej samej wydajności powinna zarabiać więcej, bo ma określoną cechę? Spójrz na no jako człowiek, a nie jako mężczyzna. (a ona wkoło o tym samym )Jednak, z całym szacunkiem, ja tu widzę nie przeciwnika feministek, tylko kobiet. Nie wiem szowinizm, seksizm czy mizoginia, ale to nie jest rozsądne i obiektywne spojrzenie na różnice płci. Adam napisał(a):1.Osobą płacącą więcej za towar, jest pracodawca. Towarem jest praca. Sory, jestem po ekonomii. Dla mnie (w tamtym kontekście) osoba płacąca, to konsument, towar do dobro, a funkcja między ceną dobra, a zapotrzebowaniem konsumenckim to popyt . I widzę, że bardzo zależy Ci na dołożenie nowego czynnika kształtującego poziom popytu ![]() Adam napisał(a):Wyjaśnienia niższych zarobków kobiet poprzez ich niższą efektywność istnieją.Są to: Nie rozumie. Proszę o wyjaśnienie. Zawsze nadgodziny są nieproporcjonalnie wysoko płatne w stosunku do wykonanej pracy, zarówno kobiet jak i mężczyzn Adam napisał(a):ilość przepracowanych dni w tygodniu (2-krotnie częstsze zwolnienia do lekarza,mimo iż to mężczyźni chorują więcej), ilość tygodni przepracowanych w roku i oczywiście ilość urlopów macierzyńskich, staż pracy u tego samego pracodawcy,a więc doświadczenie. A kto, przepraszam bardzo, wykorzystuje urlop macierzyński, chodzi na zwolnienia, kiedy dziecko choruje, przez co traci pracę, czego skutkiem jest krótki staż pracy u jednego pracodawcy? Mój drogi , jestem skłonna powiedzieć, że tutaj Wam ulegamy i to jest właśnie powielany schemat.Adam napisał(a):-bezpieczeństwo zajęcia.94% wypadków w pracy dotyczy mężczyzn. Mimo tego, jak pisałem powyżej,istnieją ustawowe normy zatrudnienia w zawodach niebezpiecznych.Przez nie pracodawcy płacom kobietom więcej,żeby je zachęcić i nie musieć płacić kar.Z tego powodu mężczyźni ryzykują życie a kobiety zarabiają. Co to za argument? Oczywiście, że jest zdecydowanie większy procent wypadków w pracy mężczyzn, niż kobiet, gdyż NIEKTÓRE z typowo męskich zawodów wiąrzą się z siłą fizyczną, a co za tym idzie częstszych, sprzyjających wypadkom okoliczności. Również jest zdecydowanie większy procent mężczyzn, którzy dostają samochód firmowy, czego skutkiem jest większy procent wypadków samochodowych w godzinach pracy wśród mężczyzn, niż wśród kobiet ... cyt. "z tego powodu mężczyźni ryzykują życie a kobiety zarabiają." ![]() Adam napisał(a):-bardziej wygodny zawód,np. w budynku na recepcji zamiast przed budynkiem.Przy telefonie zamiast dźwigając bagaże. ??? Czy mam rozumieć, że większa satysfakcja jest z doktoryzowania się ze sztuki niż z inżynierii? Kobiety mają bardziej satysfakcjonujący zawód? A gdzie to wyczytałeś? Kobiety? Które nie mogą znaleźć pracy, bo wszystko jest obsadzone przez mężczyzn? Te kobiety, które "biorą" „byle jaką” robotę byle by była lub uciekają do Irlandii? Adam napisał(a):Co więcej, może mężczyźni woleliby satysfakcjonujące zawody i płace by się częściowo wyrównały,ale mają do utrzymania rodzinę.. To jest stereotyp. Teraz mężczyzna nie utrzymuje sam rodziny. Kobieta pracuje tak samo jak mężczyzna, razem utrzymują dom. A, że On zarabia więcej to może jest kompensata za brak satysfakcji z zawodu ![]() Adam napisał(a):Kobiety powinny zarabiać 59% tego co mężczyźni !!??!!??!!??!!??!!??!!??!!??!!??!!??!!??!!??!! Adam napisał(a):(co nie oznacza,że są gorsze,patrz niżej). patrzę ![]() Adam napisał(a):(Twierdzisz,że są zawody,w których lepiej poradzą sobie mężczyźni,ale też zawody,w których lepiej poradzą sobie kobiety.Tak jest. Tylko,że zawodów,w których kobiety radzą sobie lepiej jest mniej. ![]() Adam napisał(a):Bo praca jest domeną mężczyzny,kobiety za to radzą sobie o 100% lepiej w rodzeniu i karmieniu dzieci (...) Adam napisał(a):A jedno wynika z drugiego.W przyrodzie występują takie zjawiska jak wyższa inwestycja rodzicielska samicy i selekcja płciowa samców.Otóż samica posiada pewne zdolności,np. zniesienie jaj,ciąża,karmienie,które są kosztowne.Samiec nie posiada tych zdolności i nie ponosi kosztów.Dzięki temu swoje niskie koszty (sperma) może rozdzielić między wiele samic.(...) Jesteś niesamowity oki... koszt to sperma, ale i inwestycja ![]() Nie, nie, nie, tak w ogóle, to samica potrzebuje kilku samców, żeby się koszty wyrównały ![]() Nie rozumie, o co chodzi, co chciałeś przez to powiedzieć, ale jest już późno i mam prawo. O, kolejny dowód na to, że kobiety nie są gorsze ![]() Adam napisał(a):(...)"kobieta jest lepsza w rodzeniu dzieci ale mężczyzna ma trochę wyższą inteligencję"(...) subtelne "trochę" ojjj... pogrążasz się chłopie ![]() Adam napisał(a):Testy inteligencji empirycznie wykazują tę wyższą inteligencję mężczyzn mimo że czynione są w warunkach cenzury (zwanej przez cenzorów poprawnością polityczną), np. zwiększa się ciągle ilość zadań werbalnych,aby dopomóc kobietom. :razz: więcej z Tobą nie gadam. Jestem za mało inteligentna, żeby zrozumieć i zaakceptować Twoje podejście do tego wątku. Nie jestem zwolenniczką zarówno feminizmu jak i maskulizmu. Mam wrażenie , że obie wynikają z fobii i kompleksów. Z resztą się mniej więcej zgadzam, bądź nie odnoszę się, gdyż nie rozumię, więc konsensusu w tej kwestii nie osiągniemy. Adam napisał(a):(...)zamiast mnie "interpretować". Przepraszam, jeśli Cię uraziłam.
01.03.2008, 22:23
folia napisał(a):Jak ja jako człowiek (już nawet nie jako kobieta) pracujący wydajnie, mogę nie chcieć więcej zarabiać?A dla mnie zaszczytem byłoby pracować wydajniej a zarabiać mniej i łożyć na kobiety, tak jak obecnie łożę na niepełnosprawnych.Ale tylko gdyby było to oficjalnie przyznane a nie zakłamywane.Tymczasem feministki chcą zarówno,aby mężczyźni zarabiali na kobiety,jak i chcą zlikwidować etos honorowy,który daje mężczyźnie dumę z tego,że daje z siebie więcej. Ty jako kobieta możesz postrzegać to inaczej,możesz nie mieć we krwi opiekuńczości wobec mężczyzn takiej, jaką mężczyźni mają wobec kobiet.I w tym właśnie tkwi problem,przy takiej postawie kobiet,rząd nigdy nie będzie uczciwie traktował mężczyzn.Zawsze będzie pomagał kobietom i prześladował mężczyzn,niezależnie od tego,czy u władzy będą mężczyźni czy kobiety. ![]() folia napisał(a):Jak mogę sądzić, że inna osoba przy takiej samej wydajności powinna zarabiać więcej, bo ma określoną cechę? Spójrz na no jako człowiek, a nie jako mężczyzna.Doszło do nieporozumienia,zdaje się,że w akapicie z procentami. :lol2: Mi nie chodzi o to, żeby ustawowo zmusić pracodawców do płacenia kobietom 59% tego co mężczyznom. Wręcz przeciwnie, ja wszelkie dotychczasowe restrykcje bym poznosił. Ale kiedy nie było restrykcji to przeciętnie mężczyźni zarabiali 100 S na kobiece 59 S, i działo się tak nie dlatego, że ktoś wnioskował o ich wydajności na podstawie płci (tak jak to się teraz czyni kłamiąc na temat równiej wydajności) i nakazywał płacić tyle i tyle, ale dlatego właśnie, że kobiety i mężczyźni byli oceniani za wydajność i w efekcie statystyki oddawały różnicę w wydajności i zarobkach. folia napisał(a):Jednak, z całym szacunkiem, ja tu widzę nie przeciwnika feministek, tylko kobiet. Nie wiem szowinizm, seksizm czy mizoginia, ale to nie jest rozsądne i obiektywne spojrzenie na różnice płci.Jeżeli nawoływanie do zniesienia kobiecych przywilejów płacowych i zatrudnieniowych jest dla ciebie przeciwne kobietom, to pewnie masz rację.Ale co z tego,jak mnie rabowali na ulicy to też byłem im przeciwny,pewnie wyszedłem w ten sposób na agresywnego chuligana,bo to ja się sprzeciwiałem a oni mi tylko przeszukiwali kieszenie. Natomiast jeżeli mówienie o prawdziwej równości,a nie tylko równości w męskich dziedzinach jest dla ciebie seksistowskie, to zakłamujesz rzeczywistość o 180 stopni,bo jest wręcz odwrotnie z samej definicji. folia napisał(a):Sory, jestem po ekonomii. Dla mnie (w tamtym kontekście) osoba płacąca, to konsument, towar do dobro, a funkcja między ceną dobra, a zapotrzebowaniem konsumenckim to popytJako ekonomistka przyznasz mi rację, że praca, którą pracodawca kupuje od pracownika jest towarem. Jako ekspert w dziecinie tego, co miałem na myśli, napiszę ci, że to właśnie miałem na myśli pisząc „Osobą płacącą więcej za towar, jest pracodawca. Towarem jest praca”. Pracodawca nie może drożej zapłacić za towar w postaci maszyn, za towar w postaci surowców i nie na boga nie może zapłacić więcej za towar w postaci pracy. Nawet zwykły konsument nie jest taki głupi, aby kupować taki sam towar drożej, kupując najtaniej zaspokoi najwięcej potrzeb. W przypadku przedsiębiorcy nie chodzi już nawet o jego zachłanność, ale o przetrwanie firmy. Nieekonomicznie prowadzona firma upadnie. folia napisał(a):Nie rozumie. Proszę o wyjaśnienie. Zawsze nadgodziny są nieproporcjonalnie wysoko płatne w stosunku do wykonanej pracy, zarówno kobiet jak i mężczyznAle mężczyźni biorą więcej nadgodzin.Gdyb to były normalne godziny,to jeszcze by tak nie różnicowało ich z kobietami,ale nadgodziny są zajebiście płatne. folia napisał(a):A kto, przepraszam bardzo, wykorzystuje urlop macierzyński, chodzi na zwolnienia, kiedy dziecko choruje, przez co traci pracę, czego skutkiem jest krótki staż pracy u jednego pracodawcy? Mój drogiTo już nienawiść do dzieci wyszła poza feminizm?Spędzenie czasu po porodzie z własnym dzieckiem jest dla Ciebie tzw. „opresją”?Torturą?Owiedzanie rodziców też traktujesz jak pracę?Spotkania rodzinne jako torturę?Odpoczynek od pracy jest przywilejem i trzeba za niego ponieść cenę.Nie ma nic za darmo,wbrew temu co feministki wmawiają kobietom.Albo wolne albo płaca.Nie miałbym nic przeciwko dłuższym niż kobiece urlopom dla ojców.Gdyby było odpowiednio długi, i uczciwie NIEpłatny, przynajmniej jeden z czynników kształtujących płace byłby po stronie kobiet i wszyscy byliby zadowoleni. folia napisał(a):Co to za argument?Cóż to za kontrargument. ;-) Fakt, męska siła jest jednym z czynników, pozwalających zarabiać im więcej, bo mogą wykonywać rzeczy, niedostępne dla kobiet. Ale to nie znaczy, że niebezpieczeństwo nie jest! Jako ekonomistka powinnaś to rozumieć. Jeżeli mogę wybrać równie fizycznie wymagający zawód magazyniera, tragarza czy ładowacza lub górnika, i oba te zawody byłyby równie dochodowe, to nikt by nie poszedł na górnika. Prędzej czy później trzeba by skusić ludzi do górnictwa wyższymi płacami.Jak można tego nie rozumieć?Zwłaszcza po ekonomi… folia napisał(a):Kobiety mają bardziej satysfakcjonujący zawód?Kobiety same wśród priorytetów wyboru zawodu wyżej stawiają satysfakcję niż zarobki.U mężczyzn jest odwrotnie.Mam nie wierzyć samym kobietom…? folia napisał(a):To jest stereotyp. Teraz mężczyzna nie utrzymuje sam rodziny.Mylisz się, nadal jest pod tym względem dysproporcja zarówno w realiach jak i oczekiwaniach partnerów (np. bogaci mężczyźni są gotowi utrzymywać żony, bogate kobiety wolą pozostać same i nie zakładać rodziny). Co do reszty: wybierz zdanie, które lepiej oddaje ideę równości: 1)Płeć x jest równa płci y pod wieloma względami,ale płac x posiada kilka zdolności,których płeć y nie posiada wcale; 2)Płeć x posiada przewagę w niektórych kwestiach w innych płeć y”. Nie obchodzi mnie,że wszyscy wokoło drą się jakie to rodzenie dzieci jest bezwartościowe. To nieprawda. To najoczywistsza nieprawda w świecie. Rodzenie to najważniejsza rzecz na świecie. A co do omówionych przez mnie kwestii biologicznych, to nie są one moim pomysłem. Faktycznie samice inwestuje w potomstwo więcej i samce muszą ulec większej konkurencji. Faktycznie istnieje takie coś jak selekcja płciowa. Faktycznie mówi się że u gatunku ptaka x samice kopulowały z tym samcem, który najlepiej budował gniazdo, stąd samce nauczyły się budować gniazda (tj. umiejętność ta im wyewoluowała). Jedyne co ja robię, to mówię o tym w kontekście pewnego gatunku, który jest bardzo zarozumiały na swoim punkcie i z przyrodą nie chce mieć nic wspólnego. :p
02.03.2008, 17:44
Muszę się wtrącić, bo trochę się zagalopowałeś Adamie!
Cytat:A dla mnie zaszczytem byłoby pracować wydajniej a zarabiać mniej i łożyć na kobiety...Tymczasem feministki chcą zarówno,aby mężczyźni zarabiali na kobiety,jak i chcą zlikwidować etos honorowy,który daje- rozumiem, że honor mężczyzny jest dla Ciebie najważniejszy. Wszystko jasne-męski egoizm. Cytat:Spędzenie czasu po porodzie z własnym dzieckiem jest dla Ciebie tzw. „opresją”?- dla niektórych kobiet urlop macierzyński czy wychowawczy to bardzo trudny czas. Nie zrozumie nikt, puki matką nie zostanie, a Ty nią nie będziesz na pewno. Cytat:Nie obchodzi mnie,że wszyscy wokoło drą się jakie to rodzenie dzieci jest bezwartościowe. To nieprawda. To najoczywistsza nieprawda w świecie. Rodzenie to najważniejsza rzecz na świecie.- ja się z Tobą akurat zgadzam, ale zrozum , że nie wszystkie kobiety tak myślą. I mają do tego prawo. Edit:,,Obowiązki kobiety udomowionej" > -Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed > domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych > pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. > Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu > i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i > zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a > chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał > telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami > i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie > stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, > lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na > podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich > drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na > schody,depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie > zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może > jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod > drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre > ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejn porozrzucane zabawki. > Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym > wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. > Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, > leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na > niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył > na nią z niedowierzaniem i zapytał: > - Co tu się dzisiaj działo? > Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała: > - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do > domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam? > - Tak - odpowiedział z niechęcią. > - Więc dziś tego nie zrobiłam.
U większości ludzi niewiara w jedno zasadza się na ślepej wierze w co innego. ( G.Ch. Lichtenberg)
02.03.2008, 18:18
taka napisał(a):,,Obowiązki kobiety udomowionej" nie ma dzieci i nie ma cholernego psa = mam gwarancję, że czytając w łóżku książkę przez cały dzień wszystko zostanie w porządku.
[SIZE="1"]There's a feeling I get when I look to the west
And my spirit is crying for leaving In my thoughts I have seen rings of smoke through the trees And the voices of those who stand looking and it makes me wonder really makes me wonder[/SIZE]
02.03.2008, 21:13
Cytat: - rozumiem, że honor mężczyzny jest dla Ciebie najważniejszy. Wszystko jasne-męski egoizm. Jaki egoizm? O czym ty mówisz? Przecież honor jest sprawą poboczną a chodzi to głównie o wypadek zrównania płac w którym to mężczyźni łożyli by na kobiety ze swojej kieszeni w wielu dziedzinach. Chodźmy dalej- powiedzmy, że egoizm. CO Z TEGO? Spójrz logicznie na swoje stwierdzenie -"męski egoizm". Mówisz to tak jakby egoizm był domeną meżczyzn. Tymczasem zauważyłem, że kobiety są co najmniej takimi samymi egoistkami. A poza tym- pamiętaj że to życie i nie ma co się żalić nad egoizmem, bo żywot jest pełen egoizmu. Okropnie mnie denerwują słowa w stylu męski egoizm, ponieważ jest to bezsensowny i dziecinny argument. PS: Dzisiaj kobietom się nadskakuje na każdym kroku i głównie te, które ślinią się na dzień kobiet najgłośniej krzyczą o tym jakimi to mężczyźni są świniami
Get into the car
We'll be the passengers We'll ride through the city tonight We'll see the city's ripped backside We'll see the bright and hollow sky We'll see the stars that shine so bright Stars made for us tonight! |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|