Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Ponieważ jestem obecnie bardzo ważnym modem, upraszam PT towarzystwo o zachowanie PT spokoju i nie wjeżdżanie sobie na odciski.
Wiosna idzie!
Dziękuję za uwagę
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 23,581
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,368
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
20.03.2017, 17:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2017, 17:47 przez lumberjack.)
(17.03.2017, 15:52)Rodica napisał(a): Nie przypadkowo to Francja, a nie Polska jest światowym centum kultury, a tamtejsze kobiety są szanowane w dużo większym zakresie.
No to wychodzi na to, że w Polsce kobiety są szanowane o wiele bardziej niż we Francji. A centrumem kultury nie jest ani Polska ani Francja tylko USA. Wszechobecne i dominujące są filmy i seriale z USA, muzyka z USA, gry komputerowe z USA. No i pierdyliard ludzi korzysta z gógla, fejsbunia i jutuba, które też są z USA. Francja jest obecnie znana jedynie z samochodów i kultury polegającej na rozjeżdżaniu ludzi na molo lub na rozstrzeliwaniu redaktorów gazety. Na ile to świadczy o byciu światowym centrum kultury to nie wiem.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Nie myl kultury z popkulturą dla ubogich, bo to wbrew pozorom nie to samo.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 23,581
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,368
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
Przepraszam, nie wiedziałem, że była mowa o subtelnej kulturze dla elit. Ja żem motłoch i cenię kulturę motłochową. Najgorzej dla mnie jest gdy słyszę operę z jakimś pierdolonym wyjcem. Brr... :/
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 10,465
Liczba wątków: 102
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
573
Płeć: nie wybrano
(20.03.2017, 13:16)Rodica napisał(a): Słońce, ja skończyłam politechnikę, mężczyźni tam kulturą nie grzeszą, chcąc nie chcąc, musiałam się przyzwyczaić do takiego sposobu rozmawiania.
Znam dużo ludzi, którzy skończyli politechnikę. Nie zauważyłam, żeby zachowywali się tak, jak piszesz. Prawdopodobnie trafiłaś po prostu na towarzystwo podobne do Ciebie, bo grzeczni mężczyźni mogli nie chcieć się z Tobą zadawać. Już parę osób zauważyło, że sama nie jesteś szczególnie grzeczna.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 2,105
Liczba wątków: 56
Dołączył: 10.2014
Reputacja:
205
Płeć: nie wybrano
Sama jestes seksistka - dlaczego krytykujesz seksizm u innych? Tobie wolno, innym nie?
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
20.03.2017, 23:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2017, 23:25 przez Żarłak.)
(20.03.2017, 13:16)Rodica napisał(a): Słońce, ja skończyłam politechnikę,
Aj jaj jajj! Taka krzywda się stała. No trudno...
(20.03.2017, 11:59)Socjopapa napisał(a): (18.03.2017, 13:36)Żarłak napisał(a): Nie jest niespójne, bo napisałem to w kontekście wypowiedzi exeter
Jest niespójne, bo pisząc o rzekomej dyskryminacji kobiet nagle przeskoczyłeś do dyskryminacji kobiet i mężczyzn. Nie jest. Dotyczy szczególnego wyjątkowego przypadku.
Dyskryminacji, która ma na celu zapobieżenie dalszym zaniedbaniom względem dziecka, a nie która jest arbitralnie narzucona w myśl exeteroidalnych wynurzeń: "Masz dziecko to będziesz siedzieć w domu". Nie o to chodzi.
Rodzice mają obowiązek dbania o własne dzieci i nie jest to dyskryminacją. Czy powinno się dyskryminować osoby, które z tego obowiązku nie wywiązują się? Tak.
Nie stwierdziłem nic o narzucaniu każdej kobiecie i każdemu mężczyźnie roli matki czy ojca, tylko konieczności poczuwania się do odpowiedzialności za swoje czyny, a co z postu exetera można zrozumieć jako chęć "ulżenia" ludziom i pozbyciu się tej konieczności.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
20.03.2017, 23:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2017, 23:30 przez Sofeicz.)
(20.03.2017, 19:49)Rodica napisał(a): Subtelna kultura dla elit: Miłosz, Mrożek, Gombrowicz, Szopen.
Dlaczego za kraj emigracji wybrali Francję? Przypadek?
Tak dla porządku - Miłosz po 9-letnim okresie francuskim osiadł w Stanach na dalsze 33 lata, Mrożek tułał się po wielu krajach (Francja, USA, Niemcy, Włochy, Meksyk, Polska, Francja), Gombrowicz najpierw siedział w Argentynie do 1963, potem w Berlinie Z, a dopiero później we Francji.
Tylko Frycek szlifował namiętnie paryskie bruki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Trochę dziwne jest, że ów Mrożek żyjący w owym światowym centrum kultury wyrobił sobie taką pokraczną definicję słowa "męskość".
Co do zasady jest tak, że mężczyzna wychowujący się w pełnej rodzinie, w której ojciec wypełnia swoje obowiązki wobec tejże rodziny pragnie być "taki jak ojciec". Pragnie być męski. I to jest najsilniejszy wzór męskości dla młodego chłopaka. Choć istnieją też inne - realne i fikcyjne wzory.
Możemy się czepiać, że wzory męskości w obecnej kulturze są takie lub siakie. Podobnie jak ze wzorami kobiecości. Możemy dążyć do promowania właściwych naszym zdaniem wzorców męskości. Ale negowanie całej koncepcji męskości, mówienie mężczyznom, że nie mają być mężczyznami jest skazane na niepowodzenie.
Liczba postów: 14,830
Liczba wątków: 101
Dołączył: 05.2009
Reputacja:
334
Płeć: mężczyzna
Iselin napisał(a):Na razie nie widziałam jeszcze badań, które by potwierdzały, że kobiety są lepszymi opiekunami i żeby wynikało to z cech wrodzonych.
Ja też nie i nie sądzę, żebym kiedyś takie zobaczył, bo nie bardzo sobie wyobrażam kształt takiego badania. Dlatego pisałem o tym, że badania zdają się wskazywać. A zdają się wskazywać, bo można badać i jest badane występowanie cech korzystnych przy opiece nad dziećmi, np. taka inteligencja emocjonalna, która przeciętnie u kobiet jest wyższa niż u mężczyzn.
Są też takie badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3746998/
Iselin napisał(a):Dziewczynka po prostu brała od małego udział w czynnościach przypisanych kobietom, nabywając umiejętności od starszych kobiet ze swojej rodziny, nawet nie zauważając często, że czegoś się uczy. Stąd wzięło się przekonanie, że "wyssały to z mlekiem matki".
Inteligencję emocjonalną też nabyły drogą osmozy? Wyrzut hormonów, które (generalnie) tworzą silniejszą więź z potomkiem też nabywają drogą osmozy?
A swoją szosą – jeśli mamy rodzinę w której z dziada pradziada wszyscy chłopcy są szkoleni na kaletników, a córki na położne, to na pewno jest sensowne wmawianie chłopcu, że będzie zajebistym położnym, a córce, że będzie zajebistym kaletnikiem?
Iselin napisał(a):Teraz okazuje się, że mężczyźni radzą sobie z tym równie dobrze, jeśli już przestaną uważać, że nie potrafią.
A jak zostało to zmierzone, że radzą sobie równie dobrze?
Iselin napisał(a):Zresztą sporo kobiet męczy się na własne życzenie, wyjmując wszystko wszystkim z rąk, bo są przekonane, że wszystko zrobią najlepiej. Potem narzekają, że wszystko na ich głowie.
To już odmienna kwestia.
Rodica napisał(a):Natomiast jestem pewna jednego, żadne wrażliwe i delikatne stworzenie, jakim jest kobieta, nie zniosłoby takiego chamstwa jakie wy sobą reprezentujecie. Albo przebywacie w towarzystwie samych mężczyzn albo w towarzystwie osób bedących czymś pośrednim między mężczyzną a kobietą.
Oczywiście. Rodica jest pewna, że tak jest, więc tak jest i dlatego delikatna i wrażliwa Rodica obraża wszystkie kobiety w moim otoczeniu. Brawo Ty.
Chłopu mógłbym chociaż dać w pysk za obrażanie kobiet, ale Ciebie zamierzam w tej kwestii dyskryminować.
Iselin napisał(a):No nie można. W każdym razie przynajmniej część z tych, która spróbowała, radzi sobie bardzo dobrze. Podobnie sporo kobiet wcale nie ma wrodzonych takich zdolności, co wychodzi, kiedy przestaliśmy żyć w klanach
Stąd ciągle używam słów „przeciętnie”, „statystycznie”, itd.
Przeciętnie mężczyzni są silniejsi. Fakt, że istnieją kobiety silniejsze ode mnie nie przeczy tej tezie.
Rodica napisał(a):Ciekawe, czy jak zefciu mówi do swojej żony- co ty bredzisz albo gówno cię to obchodzi, to ona jest szczęsliwa i dumna?
Rodica wie, że Zefciu tak mówi do swojej żony, więc tak jest. A poza tym Rodica zaraz zacytuje gdzie Zefciu tak do Rodici napisał.
Rodica napisał(a):Subtelna kultura dla elit: Miłosz, Mrożek, Gombrowicz, Szopen.
Dlaczego za kraj emigracji wybrali Francję? Przypadek?
Raczej splot wielu okoliczności. Ale jakie to ma znaczenie? Żabojadami się od tego nie stali.
Rodica napisał(a):Socjopapy, który mi sugerował bicie deską po tylku w duchu chrześcijańskich wartości.
Fascynujące. Masz więcej takich wykwitów swojej wyobraźni?
Rodica napisał(a):Mnie nie imponuje sympatia mężczyzn ze skłonnościami do seksizmu i sadyzmu.
1. Skąd wniosek, że odczuwam do Ciebie sympatię?
2. Skąd wniosek, że mam skłonność do seksizmu i sadyzmu?
Rodica napisał(a):"Historia świata jest historią brutalnego ucisku kobiet, dzieci, artystów przez mężczyzn… Nie lubię męskości… Określenie „zniewieściały” jest w gruncie rzeczy określeniem pochlebnym. Oznacza ono, że dany osobnik często się myje, nie lubi zabijać ludzi, zdolny jest do współczucia, nie lubi wrzeszczeć i pchać się, żeby udowodnić swoją ważność. Kobiety znają wartość życia ludzkiego, nie tylko dlatego, że rodzą ludzi, ale także dlatego, że ich wychowują i wiedzą, jaka to męka, odpowiedzialność i wysiłek. Mężczyźni nie wychowują dzieci, w najlepszym wypadku na pierwszego oddają na ten cel pewną ilość pieniędzy. Nic dziwnego, że potem masakra może wydać im się zajęciem nie tylko lubym, ale i pożytecznym."
To smutne, że ojciec Mrożka najwyraźniej nie nauczył go być mężczyzną, ale co z tego w kontekście dyskusji?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Liczba postów: 10,465
Liczba wątków: 102
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
573
Płeć: nie wybrano
(21.03.2017, 11:32)Socjopapa napisał(a): Inteligencję emocjonalną też nabyły drogą osmozy? Wyrzut hormonów, które (generalnie) tworzą silniejszą więź z potomkiem też nabywają drogą osmozy?
A swoją szosą – jeśli mamy rodzinę w której z dziada pradziada wszyscy chłopcy są szkoleni na kaletników, a córki na położne, to na pewno jest sensowne wmawianie chłopcu, że będzie zajebistym położnym, a córce, że będzie zajebistym kaletnikiem?
Jeśli mają ku temu zdolności i chcą, to czemu mieliby ich nie rozwijać?
Co do reszty, to trochę niższa inteligencja emocjonalna naprawdę nie jest żadną straszną chorobą, która nie pozwala zająć się własnym dzieckiem.
Zauważyłam, że niektórzy mają niesamowite zdolności do uzasadniania, czemu kobiety nie mają "naturalnych" predyspozycji do atrakcyjnych zajęć, wiążących się na przykład z zarabianiem dużych pieniędzy, a jeśli mowa o różnych ciężkich, niewdzięcznych i powtarzalnych zajęciach, najczęściej niepłatnych, typu ogarnianie domu, to wmawia się, że mamy ku temu naturalne zdolności ;  A jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi, to mniej więcej te same osoby, które najsilniej uzasadniają naturalne predyspozycje kobiet, kiedy mowa o podziale obowiązków, są najbardziej oburzone, kiedy jakiś sąd rodzinny podzieli ich zdanie w kontekście opieki nad dzieckiem po rozstaniu.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 2,261
Liczba wątków: 25
Dołączył: 09.2014
Reputacja:
161
Płeć: mężczyzna
(21.03.2017, 16:52)Rodica napisał(a): Wedlug zefcia tradycyjne wzory męskości to:
- brak higieny
- mordowanie ludzi
-brak współczucia
-udowadnianie swojej ważności na każdym kroku
Jeśli wierzysz w powyższe to nie dziwne ze tak zaciekle walczysz z zefciem. Tylko dlaczego wierzysz w powyższe? Takie rzeczy to prędzej exeter proponował. Masz jakieś cytaty zefcia które popierają twoje tezy?
(21.03.2017, 16:52)Rodica napisał(a): Naziole również wychowywali się w tradycyjnych, pełnych rodzinach i nikt się nie spodziewał, że tacy grzeczni i kulturalni ludzie bedą bestialsko mordować, wybijać zęby i gwałcić. Nie nazwałbym naczalstwa NSDAP kulturalnymi ludźmi wychowującymi się w normalnych rodzinach.
Cytat:Wszystko, dzięki miłościwie panujacej kulturze patriarchalnej i słabości kobiet.
I znowu brak dowodów na taką zależność. Zjawisko polegające na tym, że ludzi poddani autorytetowi są zdolni do okrucieństwa jest jak wynika z badań powszechne i niezależne od kultury.
Cytat:Wedlug zefcia tradycyjne wzory męskości to:
- brak higieny
- mordowanie ludzi
-brak współczucia
-udowadnianie swojej ważności na każdym kroku
Ja nie wiem, czy masz całkowicie upośledzoną zdolność czytania ze zrozumieniem i logicznego rozumowania, czy zwyczajnie oczerniasz żeby oczerniać. Wkleiłaś ten wzór jako podany przez Mrożka. Napisałem wyraźnie, że to "pokraczna definicja". Jeżeli "dyskusja" ma polegać na tym, że ja mówię "nie p", a Ty odpowiadasz "zefciu twierdzi, że p, to straszne", to ja dziękuję.
Liczba postów: 23,581
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,368
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
(20.03.2017, 19:49)Rodica napisał(a): Subtelna kultura dla elit: Miłosz, Mrożek, Gombrowicz, Szopen.
Jeśli chodzi o literaturę to dla mnie przede wszystkim liczą się Lem i Sapkowski. Współczuję elitom, że nie czytają Lema no ale chuj tam - ich sprawa.
(20.03.2017, 19:49)Rodica napisał(a): Dlaczego za kraj emigracji wybrali Francję? Przypadek?
Nie wiem. Wiem, że kiedyś Francja rzeczywiście wywierała duży wpływ kulturowy, ale teraz? Jedyne co mi do głowy przychodzi to Jean Raspail i jego "Obóz świętych", ale ta książka jest w sumie krytyką francuskiej kultury i wartości dominujących obecnie we Francji.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
W disco polo są słabi
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 12,452
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
400
Płeć: nie wybrano
22.03.2017, 01:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2017, 01:28 przez Baptiste.)
Cytat: Jedyne co mi do głowy przychodzi to Jean Raspail i jego "Obóz świętych", ale ta książka jest w sumie krytyką francuskiej kultury i wartości dominujących obecnie we Francji.
Jak dobrze, że przypomniałeś mi ten tytuł, muszę koniecznie dodać go na pierwsze miejsce w liście książek do przeczytania.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 14,830
Liczba wątków: 101
Dołączył: 05.2009
Reputacja:
334
Płeć: mężczyzna
Iselin napisał(a):Jeśli mają ku temu zdolności i chcą, to czemu mieliby ich nie rozwijać?
Proszę nie dopisywać elementów stanu faktycznego. Nic nie pisałem o posiadaniu zdolności ku temu.
Iselin napisał(a):Co do reszty, to trochę niższa inteligencja emocjonalna naprawdę nie jest żadną straszną chorobą, która nie pozwala zająć się własnym dzieckiem.
Czyli jeśli mamy wybitnego chirurga i dobrego chirurga, to powinno mi być obojętne czy zoperuje mnie ten wybitny czy dobry... Interesująca teza. Szczególnie, że w tym przypadku teza, że ten drugi jest dobry, jest niczym nie poparta.
Iselin napisał(a):Zauważyłam, że niektórzy mają niesamowite zdolności do uzasadniania, czemu kobiety nie mają "naturalnych" predyspozycji do atrakcyjnych zajęć, wiążących się na przykład z zarabianiem dużych pieniędzy, a jeśli mowa o różnych ciężkich, niewdzięcznych i powtarzalnych zajęciach, najczęściej niepłatnych, typu ogarnianie domu, to wmawia się, że mamy ku temu naturalne zdolności ;![[Obrazek: wink.gif]](https://ateista.pl/images/smilies/wink.gif)
To fajnie, ale ja nie o tym. Nie wiedziałem zresztą, że wychowywanie dzieci to jakiś dopust Boży - mnie tam się zawsze wydawało, że to jest bardzo ważna i odpowiedzialna funkcja. No i ja teraz piszę o przeciętnych predyspozycjach do sprawowania opieki nad dzieckiem (szczególnie małym), a nie o sprzątaniu czy pracy na platformie wiertniczej (ciężka i dająca całkiem niezłe pieniądze - jakoś tłumu kobiet na platformach nie widać, ale to zapewne ten paskundy patriarchat; tak samo z pracą w kopalni pod ziemią).
Iselin napisał(a):A jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi, to mniej więcej te same osoby, które najsilniej uzasadniają naturalne predyspozycje kobiet, kiedy mowa o podziale obowiązków, są najbardziej oburzone, kiedy jakiś sąd rodzinny podzieli ich zdanie w kontekście opieki nad dzieckiem po rozstaniu.
Przecież wiesz, że to nie jest żaden argument w dyskusji o tym kto przeciętnie posiada lepsze predyspozycje do opiekowania się dziećmi. Naprawdę nie ma co rwać włosów z głowy nad tym, że przeciętnie kobiety są lepsze w opiece nad dziećmi.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Liczba postów: 3,169
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2016
Reputacja:
210
Płeć: nie wybrano
Wyznanie: ateusz
No i nie ma się co dziwić, skoro wielu mezczyzn unika tego tematu jak ognia, bo to przeciez babska robota. Nie da się rozróżnić czy mężczyznom predyspozycji brak, czy zwyczajnie są przekonani o ich braku, bo tak się powszechnie uważa
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down
(22.03.2017, 15:34)Rodica napisał(a): Mnie się kultura Francji kojarzy A Socjopapie się kojarzy z czym innym. A mnie jeszcze z czym innym. No i co z tego, że coś tam się komuś z czymś kojarzy?
Liczba postów: 10,465
Liczba wątków: 102
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
573
Płeć: nie wybrano
22.03.2017, 17:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2017, 18:04 przez Iselin.)
(22.03.2017, 12:00)Socjopapa napisał(a): Czyli jeśli mamy wybitnego chirurga i dobrego chirurga, to powinno mi być obojętne czy zoperuje mnie ten wybitny czy dobry... Interesująca teza. Szczególnie, że w tym przypadku teza, że ten drugi jest dobry, jest niczym nie poparta. Naprawdę nie potrzebuję czytać setek badań, żeby wiedzieć, jak sobie z czymś radzę. Sądzę, że mężczyźni mają podobnie. Trudno byłoby mi traktować faceta, który domagałby ode mnie rezygnacji z ciekawej, dobrze płatnej pracy, bo statystyki mówią, że on nie ma inteligencji emocjonalnej. Nie mam zresztą pojęcia, dlaczego akurat inteligencja emocjonalna miałaby być jakimś decydującym czynnikiem. A jeśli ktoś wykorzystuje takie argumenty, żeby nie odbierać swojego dziecka z przedszkola czy nie brać zwolnienia w przypadku jego choroby, to jest to śmieszne.
(22.03.2017, 12:00)Socjopapa napisał(a): To fajnie, ale ja nie o tym. Nie wiedziałem zresztą, że wychowywanie dzieci to jakiś dopust Boży - mnie tam się zawsze wydawało, że to jest bardzo ważna i odpowiedzialna funkcja. Jest, ale jakoś często kobiety, które decydują się opiekować dzieckiem przez trzy lata, zaczynają dostawać świra.
Pomysł dzielonych urlopów bardzo mi się podoba, dodatkową korzyścią jest to, że przyczynia się do tego, że kobiety przestają być uważane za potencjalnie gorszych pracowników, którzy prawie na pewno znikną na kilka lat. Wieloletnie nieobecności w pracy wiążą się też z niższą emeryturą lub gorszymi możliwościami poradzenia sobie w razie rozstania lub choroby albo śmierci ojca dziecka.
(22.03.2017, 12:00)Socjopapa napisał(a): Przecież wiesz, że to nie jest żaden argument w dyskusji o tym kto przeciętnie posiada lepsze predyspozycje do opiekowania się dziećmi. Naprawdę nie ma co rwać włosów z głowy nad tym, że przeciętnie kobiety są lepsze w opiece nad dziećmi. To jest argument za tym, że istnieje spora hipokryzja
Jeśli chodzi o platformy i kopalnie, to częściowo wynika to z tego, że kobiety też są hipokrytkami, a częściowo z tego, że na przykład górnicy nie chcą bab w kopalniach, bo nie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
|