Ankieta: PO uważam za:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Porządną, odpowiedzialną i uczciwą partię polityczną
5.24%
11 5.24%
Jedyną alternatywę dla populistycznego PiS
23.33%
49 23.33%
Miernotę, bez pomysłu na rządzenie
29.52%
62 29.52%
Bandę złodziei, nieudaczników, oszustów i manipulantów
33.81%
71 33.81%
Inne zdanie, przedstawiam w swoim poście
8.10%
17 8.10%
Razem 210 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Platforma Obywatelska
Ach nie bójcie się z tymi cenami alkoholu. To tylko takie sondowanie gawiedzi i temat zastępczy. Na razie. Ciekawe co tak naprawdę ograniczą po wyborach.

pilaster napisał(a):
Cytat:Wskaźniki wskaźnikami, ale nie tylko wskaźniki ekonomiczne są ważne.

pilaster napisał(a): W rzeczy samej. Niemniej wskaźniki są jedynym sposobem, aby obiektywnie ocenić jakość poszczególnych rządów. Bo jak nie wskaźniki to co? Wydajemisię?

Byłoby fajnie gdyby udało się ustalić wskaźniki do wszystkich dziedzin, za które odpowiada (rzekomo) rząd. Da się to zrobić? Jakimi wskaźnikami posłużymy się przy ocenie polityki zagranicznej? Jakich wskaźników użyjemy do oceny ministrów i posłów łamiących prawo (prawdopodobnie) - patrz ostatnia sprawa Grabarczyka?
Tylko prawomocne wyroki?

Albo stosując wymyk Szejnfelda, nie będziemy oceniać działań wpływowych osób na podstawie podsłuchów - afera taśmowa - bo zostały one pozyskane nielegalnie? Takie działania nie liczą się wg Ciebie? W ogóle o czym to świadczy żeby najważniejsze osoby w państwie pozwoliły się nagrac jak dzieci z podstawówki podczas obiadu za pieniądze "podebrane rodzicom" Duży uśmiech

Wspaniałomyślny Szejnfeld rozmijający się z prawdą, o czasie stanowienia prawa, które także służy PO:



Nie wszystko jest wymierne, a w ocenie można stosować różne metodologie... Świat nie jest wymierny i nie jest obiektywny. Byłoby fajnie gdyby udało się wszystko policzyć i zmierzyć. Mimo wszystko, intuicja nie zawsze jest gorsza od szkiełka i oka.


pilaster napisał(a):
Cytat:Możesz wymienić kilka przykładów działań/zaniedbań/spartoleń rządu PO-PSL, które oceniasz negatywnie?

Mogę wiele, np upaństwowienie in vitro, wcześniej jedynego w pełni wolnorynkowego działu medycyny, zresztą wiele innych było już wymieniane. Tylko co z tego?


Pytam z ciekawości.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Ooo, stary Szejnfeld i jego jak zawsze dobrze zaczesane, siwe włosy. Idealne uosobienie zasady "mierny, bierny, ale wierny".
Nie dziwota zatem, że stanowi podstawową reprezentację PO w mediach. Wierny jak pies, z całą resztą już znacznie, znacznie gorzej. Jegomość uwielbia rozmijać się z prawdą, kręcić i zapominać tego co obiecywała jego partia.
Szczerze mówiąc gdyby ktoś pokazał mi ostatnie słowa Pitery o podatkach to byłbym niemal pewien, że wypowiedział je Szejnfeld (co nie znaczy, że pani Piterze chcę ująć głupoty gdyż ona tutaj jest w czołówce).
Szejnfeld wypowiedziałby je jednak ze względu na cynizm i interes partii, co do Pitery to nie wątpię iż ona faktycznie tak uważa.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Byłoby fajnie gdyby udało się ustalić wskaźniki do wszystkich dziedzin, za które odpowiada (rzekomo) rząd. Da się to zrobić?

Do wszystkiego zapewne nie da się. Da się jednak do wystarczająco wielu dziedzin, żeby móc ocenić jakość danych rządów w miarę obiektywnie.

A jeżeli czegoś się nie da się ocenić w sposób ilościowy, obiektywny, to znaczy że nie da się tego ocenić w ogóle


Cytat:Byłoby fajnie gdyby udało się wszystko policzyć i zmierzyć. Mimo wszystko, intuicja nie zawsze jest gorsza od szkiełka i oka.


Zawsze jest gorsza. Owszem, może prowadzić do prawidłowych wniosków, ale zawsze mniej pewnie i mniej dokładnie niż metody obiektywne, ilościowe



Cytat:Pytam z ciekawości.

Ciekawości czego?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
Żarłak napisał(a): Byłoby fajnie gdyby udało się ustalić wskaźniki do wszystkich dziedzin, za które odpowiada (rzekomo) rząd. Da się to zrobić?

Do wszystkiego zapewne nie da się. Da się jednak do wystarczająco wielu dziedzin, żeby móc ocenić jakość danych rządów w miarę obiektywnie.


Tak, tylko należałoby jeszcze podać całą masę danych i różne metodologie. Chyba co roku musiałyby być publikowane grube tomiszcza ze sprawozdaniami z działań rządu. Cała masa analiz itd. Bardzo obszerne zadanie, którego nie ma sensu rozpoczynać.

pilaster napisał(a): A jeżeli czegoś się nie da się ocenić w sposób ilościowy, obiektywny, to znaczy że nie da się tego ocenić w ogóle

W takim razie eliminujesz etykę ze swoich rozważań? Nie kierujesz się w życiu żadnymi wartościami?

Nieprawda. Chyba, że na co dzień w każdym możliwym przypadku posługujesz się tylko i wyłącznie metodami mierzalnymi. Oczywiście tak nie jest, to niemożliwe dla wszystkich działań jakie podejmujemy w ciągu dnia i mając na uwadze, ze wiele, a może większość wynika z procesów nieświadomych.
To, że nie możemy czegoś zmierzyć obiektywnie, nie znaczy, że nie możemy tego ocenić. Znaczy to tyle, że nie możemy zastosować do danego czynnika metodologii sprawdzającej się w pewnym układzie odniesienia. Ludzka natura jest takim przypadkiem. Jesteśmy w stanie zmierzyć wynik działania ludzkiej natury, ale nie samą naturę. Jednak możemy opierając się na poszlakach i wykluczając różne możliwości dojść do prawdopodobnych przybliżonych wyników.







pilaster napisał(a):
Żarłak napisał(a): Pytam z ciekawości.

Ciekawości czego?

Świata w którym bytuję.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): To, że nie możemy czegoś zmierzyć obiektywnie, nie znaczy, że nie możemy tego ocenić. Znaczy to tyle, że nie możemy zastosować do danego czynnika metodologii sprawdzającej się w pewnym układzie odniesienia. Ludzka natura jest takim przypadkiem. Jesteśmy w stanie zmierzyć wynik działania ludzkiej natury, ale nie samą naturę. Jednak możemy opierając się na poszlakach i wykluczając różne możliwości dojść do prawdopodobnych przybliżonych wyników.


Tylko, że sprawdza się to co najwyżej w życiu codziennym, a do analiz tego jak ma się gospodarka, państwo itp zupełnie się nie nadaje. Ocena zamożności ludzi w Polsce będzie przecież zupełnie inna gdy na podstawie własnych doświadczeń dokona jej menel spod monopolowego przebywający głównie z innymi menelami niż gdy dokona jej prezes dużej firmy obracający się w środowisku biznesowym.

A i nawet w przypadku oceny własnej sytuacji coś takiego zachodzi. Bardzo często spotykam się z twierdzeniami w stylu, za PRL ludzie byli bogatsi, lub 10 lat temu za minimalną krajową mogłem kupić więcej. Co w większości przypadków jest nieprawdą - chociażby dlatego, że minimalna krajowa rosła jednak szybciej niż inflacja. Ale pojawia się tutaj efekt idealizacji wspomnień z przeszłości a takich "psychicznych" czynników zakłócających  prawidłową ocenę jest więcej. Przykładowo twardy zwolennik PIS może mieć obecnie lepszą sytuację niż w 2007 ale będzie ją oceniał gorzej z powodów sympatii politycznych (działa to oczywiście w drugą stronę) itp itd.

No i nie zapominaj, że jeżeli chodzi o ocenę państwa - to jednak w większości dokonuje się ją nawet nie tyle na podstawie własnych doświadczeń (które są ograniczone) ale doniesień medialnych. Gdy rząd w danej dziedzinie wprowadza jakiś kretynizm to zostanie on zauważony, 10 drobnych usprawnień już nie - a przecież może być tak, że pozytywy tych 10 usprawnień przeważyły minusy kretynizmu  i coś będzie działało lepiej - pomimo iż większość ludzi będzie przekonana, że jest gorzej niż było.
Odpowiedz
Cytat:No i nie zapominaj, że jeżeli chodzi o ocenę państwa - to jednak w większości dokonuje się ją nawet nie tyle na podstawie własnych doświadczeń (które są ograniczone) ale doniesień medialnych. Gdy rząd w danej dziedzinie wprowadza jakiś kretynizm to zostanie on zauważony, 10 drobnych usprawnień już nie - a przecież może być tak, że pozytywy tych 10 usprawnień przeważyły minusy kretynizmu  i coś będzie działało lepiej - pomimo iż większość ludzi będzie przekonana, że jest gorzej niż było.
O właśnie Duży uśmiech tak a propos:

Cytat:1. Premier stwierdza, że „Ten kraj to nienormalność”
2. Minister Gospodarki mówi, że nie wierzy w państwowe emerytury.
3. Minister Sprawiedliwości posiada broń bez pozwolenia.
4. Minister Sportu pyta kto wybierał drużyny do meczu o Superpuchar.
5. Minister Spraw Zagranicznych mówi w prywatnej rozmowie, że zrobił innemu krajowi loda.
6. Minister Spraw Wewnętrznych mówi, że „Ten kraj istnieje jedynie teoretycznie.” I dodaje o strategicznej spółce rządowej „To chuj, dupa i kamieni kupa”
7. Minister Rolnictwa nazywa rolników frajerami.
8. Minister Edukacji, tak wierzy w stworzony przez siebie system, że posłała własne dzieci do prywatnej szkoły.
9. Pani Premier mówi, że w razie zagrożenia zamknie się w domu.
10. A Prezydent nawołuje do zgody wygrażając pięścią…

Czy już wiesz co to za kraj? Tak, to właśnie Twój Kraj. To Polska AD 2015.

http://www.zelaznalogika.net/jak-to-sie-stalo-polsko/
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
A ja mam trochę inną, może dziwaczną, propozycję:
Postarajmy się wskazać jakieś pozytywne decyzje, rozwiązania, ustawy z lat rządów naszej "średnio" miłościwie nam panującej koalicji. No, w końcu przez 8 lat rządów to chyba musieli zrobić coś pozytywnego (nawet niechcący)
Ja widzę na razie trzy takie tematy:
1 E. Kopacz jako Minister Zdrowia nie uległa medialnej histerii i nie dała się wmanewrować w masowy zakup mało potrzebnych szczepionek.
2 M. Kluzik-Rostkowska rozpoczęła wprowadzanie darmowych podręczników do szkół podstawowych. Co prawda nie wiem ile to nas faktycznie kosztuje i czy program jest kontynuowany ale pseudorynek podręczników nastawiony tylko na dojenie rodziców bez możliwości wyboru to była totalna patologia
3 Wreszcie wprowadzono zasadę "odwróconego VAT-u" w najbardziej niebezpiecznych kategoriach towarów. Nie wiem wprawdzie jaka jest skala przekretów innego rodzaju wynikająca z nowych rozwiązań ale pewne jest że to rozwiązanie ukróciło działalność przestępców na szkodę państwa, na masową skalę (przynajmniej w tym zakresie)

Jakoś nie jestem w stanie skojarzyć innych sukcesów tej koalicji ale myslę, że cos się jeszcze znajdzie...

Tylko bez pseudo-ironii wskażcie faktyczne pozytywy
Odpowiedz
Niech rząd sam się chwali czego dokonał, a czego nie dokonał. Co zaniedbał, a co spieprzył.
Ze strony KPRM.

DziadBorowy napisał(a):
Żarłak napisał(a): To, że nie możemy czegoś zmierzyć obiektywnie, nie znaczy, że nie możemy tego ocenić. Znaczy to tyle, że nie możemy zastosować do danego czynnika metodologii sprawdzającej się w pewnym układzie odniesienia. Ludzka natura jest takim przypadkiem. Jesteśmy w stanie zmierzyć wynik działania ludzkiej natury, ale nie samą naturę. Jednak możemy opierając się na poszlakach i wykluczając różne możliwości dojść do prawdopodobnych przybliżonych wyników.


Tylko, że sprawdza się to co najwyżej w życiu codziennym, a do analiz tego jak ma się gospodarka, państwo itp zupełnie się nie nadaje. Ocena zamożności ludzi w Polsce będzie przecież zupełnie inna gdy na podstawie własnych doświadczeń dokona jej menel spod monopolowego przebywający głównie z innymi menelami niż gdy dokona jej prezes dużej firmy obracający się w środowisku biznesowym.

A i nawet w przypadku oceny własnej sytuacji coś takiego zachodzi. Bardzo często spotykam się z twierdzeniami w stylu, za PRL ludzie byli bogatsi, lub 10 lat temu za minimalną krajową mogłem kupić więcej. Co w większości przypadków jest nieprawdą - chociażby dlatego, że minimalna krajowa rosła jednak szybciej niż inflacja. Ale pojawia się tutaj efekt idealizacji wspomnień z przeszłości a takich "psychicznych" czynników zakłócających  prawidłową ocenę jest więcej. Przykładowo twardy zwolennik PIS może mieć obecnie lepszą sytuację niż w 2007 ale będzie ją oceniał gorzej z powodów sympatii politycznych (działa to oczywiście w drugą stronę) itp itd.

No i nie zapominaj, że jeżeli chodzi o ocenę państwa - to jednak w większości dokonuje się ją nawet nie tyle na podstawie własnych doświadczeń (które są ograniczone) ale doniesień medialnych. Gdy rząd w danej dziedzinie wprowadza jakiś kretynizm to zostanie on zauważony, 10 drobnych usprawnień już nie - a przecież może być tak, że pozytywy tych 10 usprawnień przeważyły minusy kretynizmu i coś będzie działało lepiej - pomimo iż większość ludzi będzie przekonana, że jest gorzej niż było.


Żeby była jasność. Całkowicie się zgadzam. Stosujmy tam gdzie to możliwe wymierne metody badawcze. Chcę tylko zwrócić uwagę, że nie będziemy obiektywni. Raz, że nie wszystko można zmierzyć; dwa każdy z nas dokonuje subiektywnych ocen. Możemy dążyć do obiektywizmu w oparciu o pewne metodologie, które też są poddawane krytyce, ale to natuaralne. Dążyć, bo obiektywni nie będziemy.

Umiar i pewne wyważenie warto zachować. Podniosłem też kwestię tego, jak oceniać czyny i słowa polityków kiedy wychodzi ich hipokryzja. Tusk, który oszukuje, że jest liberałem, a kiedy w perspektywie ma objęcie synekury w Brukselii nagle ogłasza (nawet przed wyborami do PE!), że w zasadzie to on jest socjaldemokratą. I to nie jedyna taka akcja. Ogólnie jest bardzo dobrym przykładem oportunisty. Oczywiście dla polityka to najlepsza cecha, tylko jako rzekomy suweren państwa powinniśmy patrzeć na członków organizacji politycznych z punktu widzenia obywatela. Może jednak warto stosować wobec nich zero-jedynkową postawę?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
[Obrazek: e0ln5h.jpg]
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
Drobiazg. Blond od klimatu. Poza tym Bartoszewski też się uśmiecha to o co chodzi? ; )


To jest lepsze:

[Obrazek: Screen_Shot_2015_05_05_at_16_30_16.png]
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Tera niech kąsają. Wyglądają, jakby se urządzali seanse nienawiści o Kaczora, dokonując rytualnych autookaleczeń w rytm tamtamicznych okrzyków.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
Cytat:Wskaźniki wskaźnikami, ale nie tylko wskaźniki ekonomiczne są ważne.

W rzeczy samej. Niemniej wskaźniki są jedynym sposobem, aby obiektywnie ocenić jakość poszczególnych rządów. Bo jak nie wskaźniki to co? Wydajemisię?

Tylko że wskaźniki nie mówią o wielu rzeczach. Załóżmy że  wszyscy ministrowie w sposób nielegalny  wzbogacili się dzięki swoim stanowiskom. Żaden wskaźnik tego nie obejmuje.  Ale chyba każdy się zgodzi że tacy ludzie nie powinni rządzić. Albo np ocena jakiegoś urzędnika. W wyniku jego zaniedbań doszło do katastrofy budowlanej. Raczej żaden wskaźnik o tym nie mówi ale chyba każdy się zgodzi że powinien zostać ukarany.

Żeby stwierdzić że rząd jest dobry na podstawie wskaźników trzeba by jeszcze udowodnić że to rząd bezpośrednio jest przyczyną poziomu tych wskaźników. Weźmy np PKB. Ktoś musiałby wskazać jakieś działania rządu które wpłynęły na jego wzrost. Albo bezrobocie. PO jedynie podwyższyło opodatkowanie pracy.

Albo np sprawy etyki. Np in vitro, kara śmierci itp. Ktoś może uważać że na podstawie takich zagadnień trzeba dokonywać wyboru rządzących.
Odpowiedz
bombom napisał(a): Załóżmy że  wszyscy ministrowie w sposób nielegalny  wzbogacili się dzięki swoim stanowiskom. Żaden wskaźnik tego nie obejmuje. 


Owszem, obejmuje, CPI - indeks percepcji korupcji


Cytat:Ale chyba każdy się zgodzi że tacy ludzie nie powinni rządzić.

Napoleon już zauważył, że złodziejstwo jest wybaczalne, tylko głupota nie. Jeżeli minister jest sprawny i kompetentny, a jego zalety przysparzają społeczeństwu więcej korzyści niż straty z powodu jego złodziejstwa, to złodziejstwo niestety należy wtedy tolerować Wywracanie oczami




Cytat:Żeby stwierdzić że rząd jest dobry na podstawie wskaźników trzeba by jeszcze udowodnić że to rząd bezpośrednio jest przyczyną poziomu tych wskaźników.

Co zatem sprawia, że dane wskaźniki (np IEF) są w jednym kraju takie, a w innym inne? Jeżeli nie "rząd" (szeroko pojęty)?


Cytat:Weźmy np PKB. Ktoś musiałby wskazać jakieś działania rządu które wpłynęły na jego wzrost.

Akurat ten wskaźnik zależy głównie od koniunktury i jest możliwe osiągnięcie wysokiego jego wzrostu nawet przy bardzo złym rządzie, jak np swego czasu w Rosji, czy Wenezueli. Dlatego trzeba go oceniać przez porównanie jak w analogicznym okresie zachowywały się kraje zbliżone ustrojowo i kulturowo do kraju omawianego
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Pilaster napisał(a):Napoleon już zauważył, że złodziejstwo jest wybaczalne, tylko głupota nie. Jeżeli minister jest sprawny i kompetentny, a jego zalety przysparzają społeczeństwu więcej korzyści niż straty z powodu jego złodziejstwa, to złodziejstwo niestety należy wtedy tolerować [Obrazek: rolleyes.gif] 
Dlatego też, gdy zdarzy się wybitnemu lekarzowi od czasu do czasu kogoś umyślnie zabić, nie powinno się reagować.

Ale z Pilastra przewrotny liberał.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
bombom napisał(a): Załóżmy że  wszyscy ministrowie w sposób nielegalny  wzbogacili się dzięki swoim stanowiskom. Żaden wskaźnik tego nie obejmuje. 


Owszem, obejmuje, CPI - indeks percepcji korupcji



Cytat:Ale chyba każdy się zgodzi że tacy ludzie nie powinni rządzić.

Napoleon już zauważył, że złodziejstwo jest wybaczalne, tylko głupota nie. Jeżeli minister jest sprawny i kompetentny, a jego zalety przysparzają społeczeństwu więcej korzyści niż straty z powodu jego złodziejstwa, to złodziejstwo niestety należy wtedy tolerować Wywracanie oczami





Cytat:Żeby stwierdzić że rząd jest dobry na podstawie wskaźników trzeba by jeszcze udowodnić że to rząd bezpośrednio jest przyczyną poziomu tych wskaźników.

Co zatem sprawia, że dane wskaźniki (np IEF) są w jednym kraju takie, a w innym inne? Jeżeli nie "rząd" (szeroko pojęty)?



Cytat:Weźmy np PKB. Ktoś musiałby wskazać jakieś działania rządu które wpłynęły na jego wzrost.

Akurat ten wskaźnik zależy głównie od koniunktury i jest możliwe osiągnięcie wysokiego jego wzrostu nawet przy bardzo złym rządzie, jak np swego czasu w Rosji, czy Wenezueli. Dlatego trzeba go oceniać przez porównanie jak w analogicznym okresie zachowywały się kraje zbliżone ustrojowo i kulturowo do kraju omawianego

CPI dotyczy całości państwa, również sektora prywatnego a nie jedynie Rady Ministrów. To że Napoleon coś stwierdził nie ma nic do  rzeczy. Może i to stwierdzenie byłoby prawdziwe ale tylko wtedy gdyby przyjąć że ktoś inny nie mógł by dostarczyc co najmniej tych samych kożyści jednocześnie nie kradnąc.

Jeżeli chodzi o IEF to na jego wartość mają też wpływ np to że część uregulowań dot np handlu musimy wdrażać ze wględu na członkostwo w UE, a np inflacja zależy od NBP.

Załóżmy że podejmę decyzje wyborczą na podstawie wskaźników. Skąd mam wiedzieć że podczas rządów innej partii wskaźniki te nie będą poprawiać się szybciej?
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
bombom napisał(a): Załóżmy że  wszyscy ministrowie w sposób nielegalny  wzbogacili się dzięki swoim stanowiskom. Żaden wskaźnik tego nie obejmuje. 


Owszem, obejmuje, CPI - indeks percepcji korupcji

nieprawda. ten wskaźnik opisuje coś zgoła innego.
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
Roan Shiran napisał(a): Dlatego też, gdy zdarzy się wybitnemu lekarzowi od czasu do czasu kogoś umyślnie zabić, nie powinno się reagować.

Nie  było mowy o zabójstwie, tylko o złodziejstwie. Jeżeli wybitnemu lekarzowi zdarza się od czasu do czasu okradać pacjentów, to należy to tolerować, czy nie?

Napoleon tolerował złodziei na wysokich stanowiskach, jeżeli znali miarę w złodziejstwie i byli kompetentni w tym co robili. Czyżby był złym władcą?

bombom




Cytat:CPI dotyczy całości państwa, również sektora prywatnego


Teoretycznie owszem, jednak korupcja z natury rzeczy dotyczy wyłącznie sektora państwowego, względnie styku sektora państwowego z prywatnym


Cytat:Załóżmy że podejmę decyzje wyborczą na podstawie wskaźników. Skąd mam wiedzieć że podczas rządów innej partii wskaźniki te nie będą poprawiać się szybciej?

Dlatego że za jej poprzednich rządów wskaźniki te zdecydowanie się pogarszały, a na pewno nie polepszały

jeahwe


Cytat:ten wskaźnik opisuje coś zgoła innego.

A co mianowicie?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
Cytat:ten wskaźnik opisuje coś zgoła innego.

A co mianowicie?

serio? czyli nie czytałeś o metodologii wskaźnika, którym się posługujesz? zresztą, ten temat był już poruszany na forum, a ty znowu zgrywasz ignoranta, aby tylko przeforsować swoje tezy.
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
jeahwe napisał(a):
pilaster napisał(a):
Cytat:ten wskaźnik opisuje coś zgoła innego.

A co mianowicie?

serio? czyli nie czytałeś o metodologii wskaźnika, którym się posługujesz? zresztą, ten temat był już poruszany na forum, a ty znowu zgrywasz ignoranta, aby tylko przeforsować swoje tezy.


To samo można zarzucić Tobie. Bo temat faktycznie był poruszany i padło tam wiele argumentów za tym, że CPI nie jest wskaźnikiem bezwartościowym a jedynie jak każdy wskaźnik ma pewne wady.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
jeahwe napisał(a):
pilaster napisał(a):
Cytat:ten wskaźnik opisuje coś zgoła innego.

A co mianowicie?

serio? czyli nie czytałeś o metodologii wskaźnika, którym się posługujesz? zresztą, ten temat był już poruszany na forum, a ty znowu zgrywasz ignoranta, aby tylko przeforsować swoje tezy.


To samo można zarzucić Tobie. Bo temat faktycznie był poruszany i padło tam wiele argumentów za tym, że CPI nie jest wskaźnikiem bezwartościowym a jedynie jak każdy wskaźnik ma pewne wady.

nie mówię przecież, iż jest bezwartościowy lecz że mierzy coś innego niż np. Pilaster uważa. poza tym na pewno nie obejmie tego, że ministrowie wzbogacili się dzięki korupcji - a o tym toczy się tu dyskusja.

ps
co masz na myśli mówiąc "wiele argumentów"? bo mam wrażenie, że to tylko taka zagrywka pod publiczkę, gdyż o ile pamiętam, to dyskusja skończyła się na tym, że poziomu realnej korupcji zmierzyć nie sposób, a CPI mówi tylko jak ludzie (i to zdaje się nie grupa reprezentatywna dla danego kraju) ją postrzegają. poza tym jest też problem ze źródłami danych, bo dla każdego kraju używa się kilku i czasem ich wyniki różnią się diametralnie - jak choćby w przypadku polski.
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości