Liczba postów: 9,177
Liczba wątków: 64
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista, w przyszłości może buddysta mahajany
ahawa napisał(a):No mają. W Polsce też. I co z tego? Witaj, ahawo po długiej przerwie. Ale nie mamy związków partnerskich. Tu leży pies pogrzebany.
"Nic nie jest potężniejsze od wiedzy; królowie władają ludźmi, lecz uczeni są władcami królów".
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
27.05.2015, 17:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 17:27 przez exeter.)
ahawa,
w ramach nadrabiania zaległości:
Cytat: napisał(a):Primo, poproszę dowody co do masowego ruchu Irlandczyków z USA/Australii/Tadżykistanu do ojczyzny w związku z referendum (frazy typu "thousands are believed to return" się nie liczą). Secundo, ktoś w takim stopniu zaangażowany w przeforsowanie "małżeństw" homoseksualistów jest a) lewakiem b) pojebany c)obydwa d) ma jakiś ładniej nazwany odpał ideologiczny.
Proszę bardzo:
Referendum w Irlandii
http://www.newstatesman.com/media-mole/2...thing-ever
Nie chciałbym, byśmy skupiali uwagę wyłącznie na tej sprawie, ważnej, ale nie najważniejszej. Przywołałem ją, zafascynowany paradoksem, jakim była wyborcza reakcja młodych Polaków. ich irlandzcy rówieśnicy, w akcie sprzeciwu zagłosowali za zwiększeniem zakresu swobody. A w tym samym czasie, młodzi Polacy zagłosowali za większą opresyjnością systemu. Czyż to nie jest paradoks w czystej postaci?
kkap,
Cytat:O błędnej wykładni Twojego rozumienia wolności już wspomniałem, nie chcę się zbytnio powtarzać ale w skrócie: Wolność nie polega na rozdawaniu przywilejów na prawo i lewo każdemu z tytułu jestestwa.
Więc nie, tego typu akty prawne nie zwiększają mojej wolności. Więcej, nie uważam, żeby zwiększały wolność homoseksualistów ponieważ (UWAGA!) nikt ich nie zniewala. Dziękuję.
Nie, nie polega. Wolność, to możliwość swobody postępowania, o ile, nie szkodzi się tym innym ludziom.
Zawieranie zawiązków jednopłciowym nie przynosi szkody nikomu, a daje to samo prawo gejom i lesbijkom, które Ty posiadasz. O jakich przywilejach w związku z tym pisałeś?
Co do drugiego stwierdzenia. Większa wolność na Ukrainie, czy w Rosji, przekłada się bezpośrednio na większą wolność Polaków. Tym bardziej, zwiększanie zakresu swobód w naszym kraju, powiększa zasób wolności każdego Polaka. Zrób eksperyment myślowy i przyjmij, że z jakichś powodów polskie państwo ograniczy zakres wolności różnym grupom społecznym - będziesz się wówczas czuł wolniejszy?
Cytat:Ale pamiętam też, że różnica między PiS a PO była wyraźna, ale nie druzgocąca. Ba, PiS pomimo, że przegrał wybory dostał ponad 2 miliony więcej głosów niż 2 lata wstecz.
Owszem, przy radykalnej polaryzacji sceny wyborczej, frekwencja była niemal rekordowa - stąd zysk PIS-u. Sprawdź, o ile w dwa lata wzrosło poparcie PO?
I powiedź mi, dlaczego PIS będąc w opozycji, nigdy nawet nie zbliżył się do tego wyczynu Platformy? To jest kluczowe pytanie w kontekście oceny "IV RP".
Cytat:Daruj sobie proszę to gadanie o wielkich zbrodniach IV RP, albo przytocz jakieś naprawdę rzetelne materiały na ten temat (jeśli masz, naprawdę chętnie poczytam!). Nie, nie widziałem nic, bo nic się nie działo. Ani mojej rodzinie, ani moim znajomym, ani rodzinom moich znajomych, ani znajomym moich znajomych. Wystarczy mi to żeby stwierdzić, że to nie były jakieś quasi-totalitarne rządy, jak lemingowe kręgi próbują to przedstawić.
Przecież napisałem!
Istnieją jasne kryteria odróżniające demokratyczne państwa prawa, od dyktatur. W 1989 umówiliśmy się, my Polacy, że z tymi drugimi nie chcemy mieć nic wspólnego. Wobec tego każda władza w naszym kraju ma obowiązek przestrzegania określonych zasad. To nadrzędność prawa nad widzimisię polityków. Poszanowanie przez nich zasad trójpodziału władzy i kadencyjności, zapisanych w Konstytucji. Pomimo ogromnych trudności w tworzeniu młodej demokracji i różnych pokus(falandyzowanie), udawało się w dotrzymywać tej umowy społecznej, aż do 2005 roku, gdy bracia Kaczyńscy zobaczyli okazję do przejęcia niekontrolowanej władzy kraju. I poszli jak dzik w buraki, nie zważając na ograniczenia i których wspominałem.
Nie mając na to wyborczego mandatu, rozpoczęli demontaż państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego, zastępując go demokraturą.
Mając mniejszość w Sejmie, przekupstwem, szantażem, wreszcie prowokacjami służb, próbowali zniszczyć kluby opozycyjne, i przejąć kluby koalicyjne. W tym celu zawłaszczyli(w jedną noc) media publiczne, zawiązali układ, albo jak wolisz, spisek z medialnym imperium Rydzyka, szantażem podporządkowywali media prywatne, po to, by propagandą uzasadniać swoje poczynania.
Zaatakowali wszystkie niezależne, opiniotwórcze środowiska, by pozbyć się krytyki i oporu. Zaprowadzili policyjne porządki, według zasady - "niech się boją winni, niewinnymi zajmiemy się później".
Pomawiano z najwyższych trybun i urzędów setki prominentnych postaci, których symbolem może być pan prof. Bartoszewski, a co doprowadziło do niewyjaśnionej do dziś dnia tragedii w domu państwa Blidów.
Uratowała nas Unia, uniemożliwiając eskalację takich poczynań, ale przede wszystkim, kobiece łzy, które obróciły wniwecz wyborczą prowokację służb, mającą zapewnić PIS-owi zwycięstwo i większość sejmową. Pomimo tego, iż politycy PO robili wiele by tamte działania chronić przed wymiarem sprawiedliwości, przynajmniej niektóre z tych przestępstw zostały osądzone, osoby odpowiedzialne, skazane. Niech wyrok na Kamińskim, czy uzasadnienie wyroku sędziego Tulei w sprawie doktora Garlickiego, będą symbolicznym osądem IV RP.
Każde zdanie z tego tekstu odpowiada prawdzie i każde jest ciężkim konstytucyjnym zarzutem wobec tamtej władzy. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć, napiszę wprost - tzw. "IV RP", była pozakonstytucyjną próbą zdobycia przez środowisko pisowskie, pełnej, niekontrolowanej przez społeczeństwo władzy. I prawie im się to udało.
Jeśli to jest dla Ciebie bez znaczenia, byłbyś wzorowym obywatelem III Rzeszy.
Ustalenie faktów sprzed dekady jest ważne, gdyż to samo środowisko znów sięga po władzę.
Liczba postów: 963
Liczba wątków: 1
Dołączył: 05.2009
Reputacja:
8
27.05.2015, 18:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 19:02 przez Witold.)
exeter napisał(a):Zawieranie zawiązków jednopłciowym nie przynosi szkody nikomu, a daje to samo prawo gejom i lesbijkom, które Ty posiadasz.
Które kto posiada? Obecnie w Polsce nie ma żadnych rejestrowanych związków partnerskich. Dla nikogo.
Cytat:zwiększanie zakresu swobód w naszym kraju, powiększa zasób wolności każdego Polaka.
Wprowadzenie związków partnerskich nie zwiększy mojego zakresu wolności w żaden sposób.
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
27.05.2015, 19:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 19:07 przez Żarłak.)
(25.05.2015, 18:20)exeter napisał(a): Żarłak,
Cytat: Doprawdy? Osądzenie zbrodniarzy stalinowskich byłoby gorszą opcją? Ujawnienie współpracowników SB i uniknięcie w ten sposób potyczek "na haki" byłoby gorszą opcją? To byłoby uczciwe postawienie sprawy, które nie odbyłoby się ze szkodą dla kraju.
(25.05.2015, 18:20)exeter napisał(a): Nie, nie byłoby. Pod warunkiem, że dałoby się to wykonać, bez totalnej demolki kraju i społeczeństwa. Znasz na to sposób?
Myślę, że gdyby naprawdę chcieli, to rozgarnięci ludzi zrealizowaliby to w odpowiedni sposób.
Na szybko przychodzi mi na myśl, że wystarczyłoby wytoczyć procesy stalinistom i funkcjonariuszom, którzy faktycznie zniszczyli komuś życie dając im symboliczne wyroki (z zastrzeżeniem, że najcięższe byłyby karane więzieniem).
Zatem, w grę wchodzi wariant pomiędzy rumuńskim, a magdalenkowym.
Zwykłych urzędasów zbierających donosy zostawiłbym w spokoju, ale ludzie powinni mieć możliwość sprawdzenia kto odpowiadał za ich krzywdę. Nie pamiętam od kiedy to jest możliwe, ale chyba dopiero w latach 2000 przeciętny obywatel mógł to sprawdzić?
To byłoby takim symbolicznym zadośćuczynieniem i rozliczeniem z przeszłością. Widzimy jakie są skutki tego, że nie przeprowadzono tego jak należy. Cały czas jakieś upiory z teczek, a typy jak Macierewicz mogą sobie używać kosztem ludzi, którym krzywd nie wynagrodzono.
Jester,
(25.05.2015, 18:20)exeter napisał(a): Cytat: Swoją drogą Bronek potrafi. W ciągu czterech miesięcy przepuścił 65% poparcie...
Tak to wygląda, ale sądzę, że Komorowski zderzył się z górą społecznego pragnienia zmiany, widoczną zwłaszcza u ludzi młodych. I nawet lepsza kampania w jego wykonaniu nie miałaby na to wpływu. To było jak lawina, nierozumna i niepowstrzymana.
Bronek zdrzerzył się z górą iluzji w której funkcjonował i chęcią dokonania zmiany przez część ludzi. Tyle. Obnażył nie tylko swoje słabości, ale też wszystkich polityków, a także mediów. Chyba po raz pierwszy internet stał się znaczącym kanałem "debaty" wyborczej. Te wybory pokazały bardzo wiele ważnych kwestii. Dzięki internetowi zaistniał pluralizm, a obnażona została iluzja medialna głównego nurtu. Myślę, że więcej ludzi przestanie przykładać wagę do informacji podsuwanych przez "życzliwe" media. Społecznie to jeden mały kroczek do przodu.
Dorawdy, chciałbym wierzyć, że ostatnie kilka tygodni dadzą ludziom do myślenia, co doprowadzi ich do wniosku, że do życia nie potrzebują żadnych ryjów na Wiejskiej tworzących szkodliwe ustawy. Chciałbym, ale wiem, że to niemożliwe. "Ludzie są nieodpowiedzialni".
Kolejnym pozytywnym aspektem takiego wyniku wyborów jest to, że daje ludziom szansę na konfrontację swoich poglądów na stosunkowo zdrowej stopie. To naprawdę odświeżająca zmiana. Wystarczy popatrzeć po tym temacie, że rozwinęła się dyskusja na ważne tematy, której nie byłoby, gdyby nie taki wynik. Przemiany społeczne chadzają zaskakującymi ścieżkami
Liczę, że Duda faktycznie jest umiarkowany i nie będzie bił w sekciarskie tony swojej partii I oby dobrał do swojego gabinetu osoby z niesekciarskiego odłamu PiSdy albo w ogóle z innej grupy. Najlepszym posunięciem dla niego byłby dobór kogoś z przeciwnego obozu obyczajowego. Taki nieschematyczny klin byłby świetną zagrywką rzuconą mediom i przeciwnikom politycznym  , choć wątpię czy ma takie możliwości.
Ogólnie to w ciągu roku powinno wyklarować się czy prezydent elekt jest przede wszystkim politykiem czy tylko urzędnikiem.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
27.05.2015, 19:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 19:32 przez Iselin.)
(27.05.2015, 17:24)exeter napisał(a): Nie chciałbym, byśmy skupiali uwagę wyłącznie na tej sprawie, ważnej, ale nie najważniejszej. Przywołałem ją, zafascynowany paradoksem, jakim była wyborcza reakcja młodych Polaków. ich irlandzcy rówieśnicy, w akcie sprzeciwu zagłosowali za zwiększeniem zakresu swobody. A w tym samym czasie, młodzi Polacy zagłosowali za większą opresyjnością systemu. Czyż to nie jest paradoks w czystej postaci?  Dlatego piszę, że porównujesz jabłka z gruszkami. Ja na przykład chętnie zagłosowałabym za związkami partnerskimi w referendum, natomiast w przypadku gdy referendum nie ma, proponują je tylko partie czy osoby, na które nie zagłosuję z pewnością. Związki są ważne, ale świat większości ludzi naprawdę nie kręci się akurat wokół nich.
(27.05.2015, 19:06)Żarłak napisał(a): Bronek zdrzerzył się z górą iluzji w której funkcjonował i chęcią dokonania zmiany przez część ludzi. Tyle. Obnażył nie tylko swoje słabości, ale też wszystkich polityków, a także mediów. Chyba po raz pierwszy internet stał się znaczącym kanałem "debaty" wyborczej. Te wybory pokazały bardzo wiele ważnych kwestii. Dzięki internetowi zaistniał pluralizm, a obnażona została iluzja medialna głównego nurtu. Myślę, że więcej ludzi przestanie przykładać wagę do informacji podsuwanych przez "życzliwe" media. Społecznie to jeden mały kroczek do przodu. Abstrahując od poważniejszych kwestii, cieszy mnie, że nadęty bufon dostał wreszcie po nosie
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
27.05.2015, 19:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 19:39 przez Żarłak.)
(27.05.2015, 19:29)Iselin napisał(a): Abstrahując od poważniejszych kwestii, cieszy mnie, że nadęty bufon dostał wreszcie po nosie 
Mnie też to bawi. Tym bardziej, że oni nie rozumieją dlaczego, a to jest tak oczywiste  I to tym bardziej pokazuje, że te mordy oderwane od przeciętnego życia, a mające czelność tworzyć szkodliwe prawo, które ich nie dotyczy, powinny odejść precz. Już dość zgrzybiałych dziadów. Zmiana pokoleniowa musi się dokonać nawet tam ; )
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
27.05.2015, 20:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2015, 20:54 przez exeter.)
Iselin,
Cytat:Dlatego piszę, że porównujesz jabłka z gruszkami. Ja na przykład chętnie zagłosowałabym za związkami partnerskimi w referendum, natomiast w przypadku gdy referendum nie ma, proponują je tylko partie czy osoby, na które nie zagłosuję z pewnością. Związki są ważne, ale świat większości ludzi naprawdę nie kręci się akurat wokół nich.
Toteż nie skupiałem się nad zasadnością uchwalenia w Polsce ustawy o związkach jednopłciowych, ale nad fenomenem, jakim było zachowanie młodych Polaków. Irlandczycy w odruchu buntu i sprzeciwu, pokazali figę systemowi, głosując za powiększeniem zakresu swobody. To typowe dla młodych i dość racjonalne zachowanie. Odpowiednik młodzieżowych rewolt z końca lat 60-tych XX wieku, które odmieniły nasz świat. Tymczasem młodzi Polacy, w bezrozumnym odruchu sprzeciwu, burzą stabilny i nieźle funkcjonujący układ, by zdać się na łaskę sił skrajnych.
Np. Żarłak oczekuje:
Cytat:Liczę, że Duda faktycznie jest umiarkowany i nie będzie bił w sekciarskie tony swojej partii I oby dobrał do swojego gabinetu osoby z niesekciarskiego odłamu PiSdy albo w ogóle z innej grupy. Najlepszym posunięciem dla niego byłby dobór kogoś z przeciwnego obozu obyczajowego. Taki nieschematyczny klin byłby świetną zagrywką rzuconą mediom i przeciwnikom politycznym , choć wątpię czy ma takie możliwości.
Są kobiety wychodzące za alkoholików w przekonaniu, że po ślubie nie będą już pić.
Cytat:Abstrahując od poważniejszych kwestii, cieszy mnie, że nadęty bufon dostał wreszcie po nosie ![[Obrazek: cool.gif]](http://ateista.pl/images/smilies/cool.gif)
Potrafię zrozumieć Twoje emocje, ba, w znacznej mierze je podzielam, tyle że dla chwilowej satysfakcji, naraziliśmy los kraju i nas samych.
Przez osiem lat, w tym pięć Prezydentury Bronisława Komorowskiego, Polska pożyczała na zagranicznych rynkach dziesiątki miliardów złotych, by co roku spiąć budżet. Cena po której kupowaliśmy te pieniądze, mocno zależała od opinii zewnętrznych podmiotów o naszym kraju. Przez ostatnie lata była ona niższa, niż na przykład koszt pożyczek francuskich, nie wspominając o greckich, włoskich, czy hiszpańskich. To pokazuje, jaką wartością jest stabilna i przewidywalna władza w kraju.
Prezydenturę Duda/Kaczyński odczujemy wszyscy na własnych portfelach, "frankowicze", już odczuwają ten wybór, a za nimi pójdą posiadacze kredytów w złotówkach.
Żarłak,
Cytat:Cytat:Cytat: napisał(a):Doprawdy? Osądzenie zbrodniarzy stalinowskich byłoby gorszą opcją? Ujawnienie współpracowników SB i uniknięcie w ten sposób potyczek "na haki" byłoby gorszą opcją? To byłoby uczciwe postawienie sprawy, które nie odbyłoby się ze szkodą dla kraju.
()exeter napisał(a): napisał(a):Nie, nie byłoby. Pod warunkiem, że dałoby się to wykonać, bez totalnej demolki kraju i społeczeństwa. Znasz na to sposób?
Myślę, że gdyby naprawdę chcieli, to rozgarnięci ludzi zrealizowaliby to w odpowiedni sposób.
Na szybko przychodzi mi na myśl, że wystarczyłoby wytoczyć procesy stalinistom i funkcjonariuszom, którzy faktycznie zniszczyli komuś życie dając im symboliczne wyroki (z zastrzeżeniem, że najcięższe byłyby karane więzieniem). Nie istniał sposób na bezbolesną i sprawiedliwą transformację z komuny do demokracji. Ci, którzy tak twierdzą, manipulują opinią publiczną dla politycznych korzyści.
Była prosta alternatywa - albo dogadujemy się z władcami PRLu i odzyskujemy wolność za cenę ich bezkarności, albo, urządzamy krwawą rewolucję o nieprzewidywalnych konsekwencjach. Takich jak, wojna domowa w Hiszpanii z milinami ofiar i rachunkami ciągnącymi się przez pokolenia.
Uważam, że wybraliśmy optymalnie i możemy cieszyć się wolnością, bez tej straszliwej ceny.
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
(27.05.2015, 20:49)exeter napisał(a): Np. Żarłak oczekuje:
Cytat:Liczę, że Duda faktycznie jest umiarkowany i nie będzie bił w sekciarskie tony swojej partii I oby dobrał do swojego gabinetu osoby z niesekciarskiego odłamu PiSdy albo w ogóle z innej grupy. Najlepszym posunięciem dla niego byłby dobór kogoś z przeciwnego obozu obyczajowego. Taki nieschematyczny klin byłby świetną zagrywką rzuconą mediom i przeciwnikom politycznym , choć wątpię czy ma takie możliwości.
Nie oczekuję, tylko próbuję wczuć się w sytuację. "Zrobiłbym to tak..."
Próbuj dalej.
(27.05.2015, 20:49)exeter napisał(a): Są kobiety wychodzące za alkoholików w przekonaniu, że po ślubie nie będą już pić. 
I są typy ludzi, którzy wiedzą co jest lepsze dla innych, chętnie wskazując to palcem równocześnie wsadzając go komuś w oko.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 1,854
Liczba wątków: 16
Dołączył: 04.2012
Reputacja:
86
Płeć: mężczyzna
Exeter, pamiętam rządy PiSu. Było źle ale nie można przesadzać w drugą stronę. Obecne wybory pokazały, że straszenie już nie wystarcza. A przesada jest zwykle przeciwskuteczna - gdy ludzie uważają, że ktoś jest przesadnie atakowany, budzi to raczej ich życzliwość.
A dla Ciebie z dedykacją:
https://www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
Soul33,
Cytat:Exeter, pamiętam rządy PiSu. Było źle ale nie można przesadzać w drugą stronę.
Nie rozumiemy się, gdyż myślimy o dwóch kwestiach. Jedna to rzeczywistość "IV RP", wyjątkowo ohydna i nieznośna, a druga, to, czemu wszystko to służyło?
Od dawna uważam, i dawałem temu wyraz, że dziwne posunięcia Jarosława i jego kompanów w latach 2005-07 służyły stworzeniu w Polsce systemu nieodwoływalnej i niekontrolowanej przez nikogo władzy - demokratury. Z pewnymi fasadami demokracji(w końcu byliśmy członkami Unii i nawet Kaczory nie chciały z niej wychodzić), za to, z władzą skupioną w jednych rękach. Dokładnie to, co zrobił Orban na Węgrzech. To dlatego Kaczyński tak tęskni do Budapesztu w Warszawie.
Wtedy im się to nie udało, zbyt silny był opór społeczny a także za małe kwalifikacje ludzi, którzy to realizowali. Ale oni też uczą się na błędach i teraz będą skuteczniejsi.
Tego się obawiam.
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
100
Płeć: nie wybrano
(27.05.2015, 13:20)lorak napisał(a): (27.05.2015, 12:48)pilaster napisał(a): Za rządów PIS polski wzrost gospodarczy był jednym z najsłabszych wśród unijnych krajów postkomunistycznych
był w top 10 wśród 40 państw europejskich.
Jednak wśród krajów najbardziej do siebie podobnych, Polska była daleko w tyle
Cytat:Cytat:Za rządów PO polska gospodarka rozwijała się najszybciej w Europie
najszybciej jeśli uznamy, że białoruś, albania i mołdawia nie leżą w europie...
Białoruś możemy skreślić od razu, bo dane dochodzące z tego kraju są bezwartościowe, falszowane na skalę znacznie większą niż w Rosji. Zostaje Albania i Mołdawia, zatem niech będzie trzecia w Europie, pierwsza w UE. I tak znacznie lepiej niż za PIS
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
28.05.2015, 17:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2015, 17:32 przez exeter.)
Soul33,
piszę drugi raz, gdyż w porannym pośpiechu pominąłem ważne kwestie. Użyłeś pojęcia "straszenie PIS-em" i stwierdziłeś, że już ono nie działa.
Czy to jest straszenie:
albo to:
![[Obrazek: 1937]](http://www.szkolnictwo.pl/rysunki_lekcje/977/1937)
Czy osoby umieszczające te znaki przy drodze chciały nas przestraszyć? Sądzę, że raczej chciały ostrzec i poinformować o niebezpieczeństwie. Podobnie jest w przypadku informowania o istocie rządów PISu - nie straszymy, tylko rzetelnie informujemy i ostrzegamy, z czym mamy do czynienia.
A to, że ostrzeżenia nie zawsze są skuteczne wie każdy, kto zapoznał się ze statystykami wypadków drogowych. Czy mają one uzasadniać usuwanie znaków ostrzegawczych z poboczy dróg? Nie sądzę.
Czy jest przed czym ostrzegać? "Straszenie PISem" postrzegane jest jako trik wyborczy PO, ściema. Tymczasem tamte dwa lata były bezprecedensowym okresem w naszej młodej demokracji. Nigdy wcześniej, ani później, nie zbliżyliśmy się tak bardzo, do standardów politycznych Rosji, czy Azerbejdżanu, jak wtedy.
Rozumiem, że PIS chciałby o tym zapomnieć, a jeszcze bardziej chciałby, by ludzie o tym nie pamiętali. Od nas zależy, czy to się im uda.
Cytat:Obecne wybory pokazały, że straszenie już nie wystarcza. A przesada jest zwykle przeciwskuteczna - gdy ludzie uważają, że ktoś jest przesadnie atakowany, budzi to raczej ich życzliwość.
To prawda. Choć głównym powodem utraty skuteczności przez strategię przypominania czym jest PIS, było wejście na polityczny rynek pokolenia, które zupełnie "IV RP" nie pamięta. Widząc starszego, jowialnego pana - Jarosława Kaczyńskiego, nie potrafi wyobrazić go sobie w roli dyktatora.
Na forum jestem osamotniony w roli watchdoga, jeszcze tylko Pilaster podnosi ekonomiczne argumenty przeciwko gentycznym patriotom, ale na szczęście w kraju są ludzie dostrzegających to samo zagrożenie. Oto jeden z nich:
Straszenie PISem
Liczba postów: 1,854
Liczba wątków: 16
Dołączył: 04.2012
Reputacja:
86
Płeć: mężczyzna
"Straszeniem PiSem" nazywam to, co się faktycznie robi, a co ma na celu przekonanie, że absolutnie nie powinno się dopuścić PiSu do władzy. Można to nazwać innym słowem, nie w tym rzecz. Zwracam tylko uwagę, że takie działania już nie wystarczają. Problem polega na tym, że bardzo negatywny wizerunek PiSu przyspawał PO do władzy i zaczęli myśleć, że wszystko im wolno. W efekcie sami zbliżyli do tego, czego ludzie obawiali się ze strony PiS, czyli prawie niekontrolowanej władzy jednej partii. Ale taka sytuacja, jak widać, też ma swój kres. I to jest wyłącznie wina PO.
(28.05.2015, 06:41)exeter napisał(a): Od dawna uważam, i dawałem temu wyraz, że dziwne posunięcia Jarosława i jego kompanów w latach 2005-07 służyły stworzeniu w Polsce systemu nieodwoływalnej i niekontrolowanej przez nikogo władzy - demokratury. Z pewnymi fasadami demokracji. Kaczyński na pewno nie miał takich celów. Skojarzenia jego działań z dyktaturami wynikały z jego charakteru rewolucjonisty. Paranoi oraz obsesji szukania i zwalczania wrogów. Dlatego chciałby mieć bezpośredni wpływ na wszystko, a osoby, które wiedzą coś o ustrojach totalitarnych, regularnie trafiał szlag. Gdyby faktycznie zamierzał wprowadzić jakąś formę dyktatury, nie posługiwałby się tak niekompetentnymi ludźmi.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Liczba postów: 5,136
Liczba wątków: 111
Dołączył: 11.2011
Reputacja:
27
Płeć: nie wybrano
29.05.2015, 00:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2015, 00:18 przez Battlecruiser.)
Exeter: Ty jesteś mentalność podkarpacka. A geje głosują na Dudę.Wyzwól się z zaścianka.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
29.05.2015, 05:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2015, 05:50 przez exeter.)
Soul33,
Cytat:"Straszeniem PiSem" nazywam to, co się faktycznie robi, a co ma na celu przekonanie, że absolutnie nie powinno się dopuścić PiSu do władzy. Można to nazwać innym słowem, nie w tym rzecz.
Mówienie dzieciom, "nie bawcie się z grzechotnikiem", można nazwać straszeniem, ale można też - ostrzeganiem. I ma na na celu przekonanie, że absolutnie i pod żadnym pozorem nie powinno się wpuszczać grzechotnika do domu.
Cytat:Zwracam tylko uwagę, że takie działania już nie wystarczają
Przecież napisałem to samo. Wyrosło pokolenie, które nie widziało "grzechotnika" na oczy i zna go wyłącznie z opowieści. A te nie wystarczają, nawet wtedy, gdy wypowiadają się na ten temat postaci tego kalibru, co panowie: Brzeziński, Bartoszewski, czy Michnik. Pokolenie które nie widziało, chce samo sprawdzić, ile było prawdy w tych opowieściach.
No to się przekona.
Cytat:Problem polega na tym, że bardzo negatywny wizerunek PiSu przyspawał PO do władzy i zaczęli myśleć, że wszystko im wolno. W efekcie sami zbliżyli do tego, czego ludzie obawiali się ze strony PiS, czyli prawie niekontrolowanej władzy jednej partii
Problem polega na tym, że jeśli zainstalujemy PIS u władzy(a już prawie to zrobiliśmy), nie odwołamy go przy pomocy kartki wyborczej, tak, jak zrobiliśmy z PO.
Gdyż PO nie podporządkowało sobie mediów, nie wywierało presji na władzę sądowniczą i nie prześladowało opozycji przy pomocy służb specjalnych. Jeśli pomimo tego, było dla Was nie do wytrzymania, zmieniliście sobie rządzących na takich, którzy to wszystko rzeczywiście robili, i wiele innych podłych rzeczy także. Gratuluję logiki.
Cytat:exeter napisał(a): napisał(a):Od dawna uważam, i dawałem temu wyraz, że dziwne posunięcia Jarosława i jego kompanów w latach 2005-07 służyły stworzeniu w Polsce systemu nieodwoływalnej i niekontrolowanej przez nikogo władzy - demokratury. Z pewnymi fasadami demokracji.
Kaczyński na pewno nie miał takich celów. Skojarzenia jego działań z dyktaturami wynikały z jego charakteru rewolucjonisty. Paranoi oraz obsesji szukania i zwalczania wrogów. Dlatego chciałby mieć bezpośredni wpływ na wszystko, a osoby, które wiedzą coś o ustrojach totalitarnych, regularnie trafiał szlag. Gdyby faktycznie zamierzał wprowadzić jakąś formę dyktatury, nie posługiwałby się tak niekompetentnymi ludźmi. Zapominasz zupełnie, że PIS był formą pospolitego ruszenia i Kaczyński musiał posługiwać się takimi ludźmi, jakich miał do dyspozycji - lepszych nie miał.
Skądinąd, omijanie PISu szerokim łukiem przez ludzi większego kalibru, też jest bardzo symptomatyczne.
Piszesz, że Kaczyński był i jest paranoikiem. Z dwojga złego, nie wiem co gorsze - cyniczny, wyrachowany gracz, czy wariat? 
Uważam, że nie masz racji - Kaczyński na zimno rozgrywał wydarzenia 2005-07 i można z nich otworzyć jego cele i zamiary - były nimi, zdobycie niepodzielnej władzy.
Orban pokazał, jak to można zrobić, będąc formalnie państwem demokratycznym, należącym do UE.
Soul33, jeśli chcesz na ten temat dyskutować, poza opisaniem swojego wrażenia, odnieś się do szczegółowego wykazu posunięć Kaczyńskiego, które zamieściłem w poprzednich postach. Wytłumacz, co według Ciebie Kaczyński chciał poprzez nie uzyskać, jeśli nie władzę w kraju dla siebie i brata?
Liczba postów: 4,318
Liczba wątków: 26
Dołączył: 03.2007
Reputacja:
10
29.05.2015, 09:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2015, 09:22 przez Marcin_77.)
(28.05.2015, 17:24)exeter napisał(a): Czy jest przed czym ostrzegać? "Straszenie PISem" postrzegane jest jako trik wyborczy PO, ściema. Tymczasem tamte dwa lata były bezprecedensowym okresem w naszej młodej demokracji. Nigdy wcześniej, ani później, nie zbliżyliśmy się tak bardzo, do standardów politycznych Rosji, czy Azerbejdżanu, jak wtedy. .....a przejęcie władzy przez PO zmieniło tylko tyle, że bezczelność, buta i sobiepaństwo struktur rządowych osiągnęło nowe szczyty. Czyli to już nawet nie Białoruś, nie Albania - nie wiem - być może są to teraz standardy jakichś afrykańskich państewek będących faktyczną własnością opływających w złoto kacyków, którym wszystko wolno, za nic nie odpowiadają i mają wszystkich we dupie.
Taka np. "afera taśmowa" - w jakimś cywilizowanym kraju po ujawnieniu nagrań posypałyby się głowy rozmówców, może nawet zmieniłby się rząd. U nas ściga się nagrywających, a ciemny lud jest karmiony wywodami, że politycy w knajpie prowadzili rozmowy, mające na celu dobro Polski - państwa istniejącego jedynie w teorii i robiącemu laskę Amerykanom. Bo przecież tak naprawdę nic się nie stało...
Sienkiewicz kazał spalić budę przed ruską ambasadą a za to odsiedział niewinny człowiek - nic się nie stało przecież, oj tam, oj tam.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."
Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Liczba postów: 11,085
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,101
Płeć: nie wybrano
(29.05.2015, 09:17)Marcin_77 napisał(a): (28.05.2015, 17:24)exeter napisał(a): Czy jest przed czym ostrzegać? "Straszenie PISem" postrzegane jest jako trik wyborczy PO, ściema. Tymczasem tamte dwa lata były bezprecedensowym okresem w naszej młodej demokracji. Nigdy wcześniej, ani później, nie zbliżyliśmy się tak bardzo, do standardów politycznych Rosji, czy Azerbejdżanu, jak wtedy. .....a przejęcie władzy przez PO zmieniło tylko tyle, że bezczelność, buta i sobiepaństwo struktur rządowych osiągnęło nowe szczyty. Czyli to już nawet nie Białoruś, nie Albania - nie wiem - być może są to teraz standardy jakichś afrykańskich państewek będących faktyczną własnością opływających w złoto kacyków, którym wszystko wolno, za nic nie odpowiadają i mają wszystkich we dupie.
Mocna przesada.
Od jakiegoś czasu zauważam, że wśród zwolenników/przeciwników PO/PIS coraz mniej solidnej rzetelnej analizy dokonań i grzechów obu partii a coraz więcej histeryzowania w stylu takim jak powyżej lub takim jak prezentuje Exeter.
Liczba postów: 5,097
Liczba wątków: 27
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
18
29.05.2015, 09:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2015, 09:46 przez exeter.)
DziadBorowy,
zgadzając się z Tobą, że mam emocjonalny styl pisania, proszę o obiektywną ocenę argumentów. Wyłożyłem ich wystarczająco wiele byśmy mogli dyskutować merytorycznie. Tylko musicie tego chcieć.
Przydzielanie mi minusów seriami, nie jest dyskusją. Nie jest nią także milczenie, które zapadło po przedstawieniu przeze mnie zarzutów "IV RP".
Marcin77,
masz kredyt w złotówkach? Jeśli nawet nie, takie kredyty ma tysiące młodych Polaków. Wiesz na jak niskim poziomie są obecnie stopy procentowe w bankach, przekładających się na wysokość raty? Co jest zasługą polityki tej władzy. TO interesuje ludzi, a nie to, co jeden z drugim bałwan polityk gadał w prywatnym gronie przy śledziku i ośmiorniczkach.
Także koszt 40-50 mld PLN, które co roku musimy pożyczać, by sfinansować potrzeby budżetu państwa. Niech Twój Kukiz, albo Twój Duda, wraz z Kaczyńskim, chlapną raz jęzorami, a cena tego pieniądza zwiększy się dla nas skokowo. Co poczujesz w swoim portfelu - i TO jest kurwa istotne, a nie to, czy lubiłeś Tuska i Komorowskiego, czy nie.
Liczba postów: 10,432
Liczba wątków: 99
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
561
Płeć: nie wybrano
(29.05.2015, 09:43)exeter napisał(a): Marcin77,
masz kredyt w złotówkach? Jeśli nawet nie, takie kredyty ma tysiące młodych Polaków. Wiesz na jak niskim poziomie są obecnie stopy procentowe w bankach, przekładających się na wysokość raty? Co jest zasługą polityki tej władzy. TO interesuje ludzi, a nie to, co jeden z drugim bałwan polityk gadał w prywatnym gronie przy śledziku i ośmiorniczkach.
I właśnie dlatego wiele uboższych regionów zagłosowało na Dudę?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 4,318
Liczba wątków: 26
Dołączył: 03.2007
Reputacja:
10
29.05.2015, 09:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2015, 10:35 przez Marcin_77.)
(29.05.2015, 09:43)exeter napisał(a): Marcin77,
masz kredyt w złotówkach? Jeśli nawet nie, takie kredyty ma tysiące młodych Polaków. Wiesz na jak niskim poziomie są obecnie stopy procentowe w bankach, przekładających się na wysokość raty? Co jest zasługo polityki tej władzy. TO interesuje ludzi, a nie to, co jeden z drugim bałwan polityk gadał w prywatnym gronie przy śledziku i ośmiorniczkach.
Także koszt 40-50 mld PLN, które co roku musimy pożyczać, by sfinansować potrzeby budżetu państwa. Niech Twój Kukiz, albo Twój Duda, wraz z Kaczyńskim, chlapną raz jęzorami, a cena tego pieniądza zwiększy się dla nas skokowo. Co poczujesz w swoim potrfelu - i TO jest kurwa istotne, a nie to, czy lubiłeś Tuska i Komorowskiego, czy nie.
Na szczęście zachowałem na tyle rozumu, że nie wjebałem się w żaden kredyt, podczas gdy znajomi radośnie brali i nabijali się ze mnie, ze "nie biorę jak dają".
Kontynuując temat portfela - niestety, jedyne co mogę powiedzieć, to to, że za PO niestety się skurczył. Miało być pięknie, druga Irlandia i tak dalej. A nadal mamy ceny europejskie a pensje albańskie. O to Tobie chodzi?
Co zaś do tych gadek - pamiętam fajna rozmowę Nowaka z kimś tam - akurat się zainteresowałem bo dotyczyła mojej branży. Co się okazało? PKP zapłaciło 50 mln zł za system informatyczny firmie zewnętrznej - podczas gdy PKP Informatyka za taki sam system "gęgała" coś ponad 500 tys. zł. Co jest prawdą bo u mnie "w kuluarach" też się o tym mówiło. Cóż za troska o finanse publiczne...
Rozmowa dotyczyła też "wjebania się" PKP w Pierdolino. Miało być cud, miód i malina. Jak zaś działa ten cały system - zerknij choćby tu - https://www.facebook.com/marcin.meller1?fref=nf. Wczoraj w poczekalni czytałem jakąś gazetkę gdzie Michał Piróg opisywał niemal identyczne wrażenia z próby skorzystania z tego pociągu.
Autostrady mamy najdroższe w Europie. W dodatku opłaty są pobierane w archaiczny, uciążliwy dla kierowców sposób. No ale taki mamy klimat, sorry.
Nigdy też nie wybaczę PO reformy szkolnictwa - reformy szkodliwej dla dzieci i dodatkowo wprowadzonej "na rympał", bez żadnych konsultacji (bo żenującą rozmowę z Elbanowskimi podczas której premier milczał jak zarżnięty - konsultacjami nazwać nie można). Dodatkowo ujebanie referendum w akompaniamencie pełnych miłości i współczucia inwektyw ze strony Niesiołowskiego i innych.
Emerytury - daleko mi do tego jeszcze - i jeszcze 50 razy się to pozmienia. I pewnie za moich czasów ZUS trafi szlag, bo innej mozliwości nie ma. Ale reforma tego tez była na granicy absurdu.
Śmiano się kiedyś z Leppera, że chce dodrukować pieniędzy. Ale właśnie takie poprawki chce PO szybciorem wprowadzić do ustawy o NBP.
Nagle się okazuję, że Bronek to za JOW-ami (nie jestem w 100% do JOW przekonany) i za zmianą prawa podatkowego to w sumie zawsze był, tylko przypadkowo zapomniał o tym wcześniej powiedzieć.
Faktycznie kurwa oszczędność i przyjazność jak diabli.
A teraz mówią, że "nie nadążąją w spełnianiu zachcianek obywateli". Nawet z klasą nie umieją przegrywać, tyle powiem.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."
Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
|