Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędrówki Ludów AD 2015
Baptiste napisał(a): Co to znaczy, czego teraz abdul nie robi a co by musiał robić pracując?

Na przykład wziąć pełną odpowiedzialność za byt rodziny. Skoro on jest źródłem dochodów i od niego sytuacja zależy to każde działanie mogące obniżyć jego status bądź dochody sprawi że on sam i jego bliscy nie będą żyli w większym komforcie niż do tej pory. Sens imigracji się więc zaciera. W sytuacji gdy to nie od męskiej, bardziej skłonnej do agresji, części społeczeństwa zależy status ludzi od nich zależnych i ich samych a zależy od państwowych dotacji, to co stoi na przeszkodzie żeby Abdul sobie zasady współżycia gospodarzy olewał? Ano nic.



Cytat:Imigranci lubią socjal ale to nie znaczy, że wszyscy nie pracują.

Oczywiście. Lecz także pracujący ze względu na swoje słabe wykształcenie, brak znajomości języka i niski status społeczny choćby częściowo korzysta z socjalu.


Cytat:To nieprawda, wielu z nich pracuje. I wcale nie koliduje to z ich chęcią wprowadzania szariatu.

Niewątpliwie. Jednak samo podejmowanie pracy wskazuje że albo imigrant chce zarabiać żeby móc wrócić do macierzy i środowisko z tej tylko racji nie wpłynie na niego bo go nic tu nie trzyma albo chce sobie jakoś życie ułożyć, zamieszkać i komfort życia na miejscu jak najbardziej podnieść. Motywacja ekonomiczna jest jedną z najsilniejszych, chociaż nie jedyną.


Cytat:Meksykanie w USA nie mogą liczyć na szwedzki socjal a mimo tego swego czasu licznie się tam udawali jako nielegalni imigranci. I oczywiście wskaźniki przestępczości źle o nich świadczą.

 Kraje europejskie będą dla imigranta z takiego np. Pakistanu zawsze atrakcyjniejsze niż jego miejsce urodzenia. Także wtedy gdy nie będzie żadnego socjalu. W końcu w Pakistanie też go nie ma, a zarabia się tam grosze. O ile w ogóle się zarabia.


Kwestia poziomu rozwoju.

Inna sprawa że sam socjal właśnie jako zachęta do zatrzymania imigracji powstał. A teraz jest zachętą do emigracji. Pół biedy gdyby ściągał tylko robotników fizycznych, ale przecież zasady przyznawania ściągają kogo popadnie, w tym znaczące ilości ludzi nie mających zamiaru podejmować jakiejkolwiek pracy.

Cytat:To niewiele znaczy tam gdzie imigrantów jest na tyle dużo, że ich społeczności mogą się stać samowystarczalne lub gdy ta społeczność będzie zapewniać większość ich potrzeb (np. potrzebę uznania).
Z resztą jeśli dalej w Europie będzie tak wiele wszelakiego lewackiego postępactwa to ich zachowanie będzie notorycznie tłumaczone, bagatelizowane czy wręcz pochwalane.

Oni doskonale rozumieją tylko język siły i dlatego bliskowschodni/afrykańscy dyktatorzy potrafili nad nimi zapanować i urządzić te kraje na wzór dużo bardziej europejski i cywilizowany niż to ma miejsce po ich rządach.

Toteż osłabienie podstaw ich ekonomicznego bytu tj. ograniczenie dostępu do socjalu po początkowej fali burd, najlepiej ostro stlumionych, zmusiło by całe osiedla albo do emigracji albo do poszanowania prawa i życia na zasadach gospodarzy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Kontestator, Ty chyba sobie jaja robisz. Pominąłeś najważniejsze zdanie z mojego postu i przez to odpowiadasz zupełnie bez sensu.

Piszesz: "Aha. Czyli dlatego, że jakiś Hindus obciął swojej córce głowę maczetą to nie powinniśmy przyjmować Hindusów..."

A ja przecież wyraźnie napisałem w poprzednim zdaniu, że moją opinię opieram na raporcie, z którym się spotkałem: "według raportu jednej z organizacji walczących o prawa kobiet na świecie, sytuacja kobiet w Indiach jest gorsza niż... w Arabii Saudyjskiej".

Bzdurą jest zatem Twoje twierdzenie o jakimś wariacie, którego przykład generalizuję na wszystkich hindusów.

Tamtego raportu nie znalazłem ale znalazłem inny:

[Obrazek: k358Xwu.jpg]
(str 25. z pdf: http://apps.who.int/iris/bitstream/10665...25_eng.pdf)

Natomiast pod względem przemocy ze strony innych osób niż partner, obszar z Indiami zajmuje drugie miejsce po Afryce.


Oczywiście trzeba by Indie podzielić na lokalne kultury itp. ale generalnie chodzi mi o to, że mam poważne wątpliwości wobec znacznego napływu ludzi, wśród których nie panuje szacunek dla kobiet, czy też idea równości praw dla wszystkich (kasty).
Odpowiednio ograniczona ilość imigrantów może przesiąknąć naszymi wartościami ale duża ilość się nie asymiluje i może jeszcze zaszkodzić naszemu społeczeństwu.

Kontestator napisał(a):Różnica jest taka, że wcale nie uważam iż WSZYSCY dosłownie WSZYSCY muzułmanie to dzikusy, terroryści i ludzie, którzy biją swoje żony.
Ja też nie uważam, że wszyscy muzułmanie są tacy sami. Sęk jednak w tym, że tak jak napisałem, pojedynczym osobom nie wysonduje się mózgów, więc najlepsze dane, jakie mamy, to dane statystyczne, więc tylko na nich możemy się opierać.

Kontestator napisał(a):Brak zasiłków o których piszą liberałowie, też nic nie da. Jak wyjaśnił Baptiste, dla takiego mieszkańca Syrii i tak, taka Szwajcaria nawet jeśli bez zasiłków, będzie lepsza opcja niż Syria, też bez zasiłków
Brak zasiłków pomoże, ponieważ stałe zasiłki "za nic" przyciągają najgorszych roszczeniowych nierobów. Będą więc migrować tam, gdzie mają największe szanse na takie zasiłki.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
[Obrazek: 30210_oboz-swietych-300.jpg]

http://esensja.stopklatka.pl/ksiazka/rec...ml?id=3127

Polecam tę książkę. Kilka lat temu ją czytałem, a teraz na naszych oczach dzieje się to co w niej zostało opisane.

Cytat:Co można czuć, gdy się czyta tę ujętą w formę relacji powieść? Gdy wraz z narratorem zagląda się do sali narad francuskich władz, uczestniczy w kolegiach prasowych redakcji, w odprawach wojskowych, gdy jest się świadkiem działań najrozmaitszych lewicowych aktywistów, gdy widzi się paniczną ucieczkę mieszkańców południa Francji, grabież dokonywaną na opuszczonych miastach przez najróżniejsze hieny, wreszcie gdy staje się na pokładzie okrętu flagowego żebraczej floty? Co towarzyszy czytelnikowi przyglądającemu się temu dziwacznemu exodusowi, będącemu dziwaczną inwazją skutkującą dziwaczną obroną? Ot, choćby ciągłe zastanowienie, co w tym kreślonym soczystą kpiną obrazie jest nieprawdopodobne, co niemożliwe. Ocenianie różnych ludzkich postaw i przekonywanie samego siebie, że człowiek nie może być aż tak głupi, że taki idiotyzm w przyrodzie po prostu nie występuje. 

Cytat:Jak się przeciwstawić wrogowi licznemu niczym szarańcza i podobnie jak ona żarłocznemu, którego bronią – wyjątkowo perfidną – jest de facto broni brak? Jak odeprzeć wroga, którego garstka zaledwie za wroga uważa? Gdy każdy krok ku jakiejkolwiek defensywie natrafia na przeszkodę indolencji? Gdy wszędzie wokół widać brak determinacji do podjęcia koniecznych działań, bo debatują nad tym swoiście skorodowane umysły, rozbrojone ze wszystkich naturalnych obronnych odruchów przez terror pięknych haseł? „Obóz świętych” Jeana Raspaila daje na to odpowiedź druzgocącą. Na osłodę dorzuca drwinę, broń przegranych.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Każdego muzułmanina dałoby się zintegrować, nawet tego najbardziej zatwardziałego, przy odpowiednim traktowaniu. Niestety nic takiego się nie dzieje i nie zadzieje, bo we Francji, Anglii czy Niemczech, a już zwłaszcza Skandynawii ich traktowanie przypomina bezstresowe wychowywanie dzieci. Do czego takie wychowywanie prowadzi to wiemy. Najmłodsze pokolenie rdzennych Europejczyków też jest psute takim traktowaniem. Nowa generacja naszych własnych wychowanków jest o wiele bardziej roszczeniowa i czuje się bezkarna.
Każdy imigrant niezależnie od pochodzenia i religii, za każdy swój niecywilizowany wybryk powinien otrzymać adekwatnie po dupie. Ale zamiast tego ich się tłumaczy, że trauma, że ich kultura, dokładnie jak dzieci - wszystko im wolno bo to, bo tamto.
Skoro przybysze wyznają prawo pięści to pokażmy im pięść. Pokażmy siłę, że do nas nie wolno podskakiwać. Oni wbrew pozorom nie panoszą się tam, gdzie widzą  nieuchronność kary i rząd silnej ręki, ale tam, gdzie są miękkie pipy w rządach, mediach i policji to jaknajbardziej.
Obecnie forsowana polityka wobec uchodźców to: Daj dom, daj jeść, uwzględnij kaprysy, daj duże kieszonkowe, nie dawaj klapsów, niczego nie zabraniaj, pozwalaj na co tylko chcą i nie krzycz tylko kochaj!
A potem będzie potrzebna Superniania od imigrantów.
Chamstwo jest jak chwast: ile by nie rwać zawsze zostanie kawałek korzenia, ale jak przestaniemy rwać to zarośnie cały świat.
Odpowiedz
Niemiecki minister spraw wewnętrznych:

Do lata uchodźcy byli wdzięczni za to, że mogą przebywać u nas. Sami pytali, gdzie jest policja, gdzie jest federalny urząd (migracji i uchodźców, gdzie następuje rejestracja osób chcących się ubiegać o azyl - przyp. red.), prosili, by im przydzielić miejsce w ośrodku - mówił de Maiziere.

Od tego czasu sytuacja uległa jednak zmianie, bo - jak wyjaśniał minister - wielu uchodźców chce na własną rękę decydować, dokąd będzie skierowana. - Opuszczają ośrodek, zamawiają taksówkę; mają, co jest dziwne, pieniądze, żeby przejechać kilkaset kilometrów. Strajkują, bo się im nie podoba ośrodek i nie smakuje jedzenie. Biorą udział w bójkach - skrytykował niektórych azylantów szef resortu spraw wewnętrznych.


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...eczni.html
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
W artykule napisane jest, że tak zachowuje się mniejszość uchodźców. Mniejszość to może być 49 procent albo kilkanaście osób. Wiesz, Soul33, ile w tym przypadku wynosi ta mniejszość? Bo wyciąłeś z tekstu fragment, ktory sugeruje, że generalnie tak się dzieje. A wcale tak być nie musi. 
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
No ne wiem. Na razie dowiodłem tylko tyle, że problemy z uchodźcami nie są tak całkiem bagatelizowane, skoro nawet przedstawiciel rządu mówi o nich wprost.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
Skoro problemy nie są bagatelizowane (jak napisałeś - tego właśnie dowiodłeś) - to chyba dobrze?
Gdzie ludzie, tam problemy. Taki lajf. 
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): [Obrazek: 30210_oboz-swietych-300.jpg]

http://esensja.stopklatka.pl/ksiazka/rec...ml?id=3127

Polecam tę książkę. Kilka lat temu ją czytałem, a teraz na naszych oczach dzieje się to co w niej zostało opisane.




Cytat:Co można czuć, gdy się czyta tę ujętą w formę relacji powieść? Gdy wraz z narratorem zagląda się do sali narad francuskich władz, uczestniczy w kolegiach prasowych redakcji, w odprawach wojskowych, gdy jest się świadkiem działań najrozmaitszych lewicowych aktywistów, gdy widzi się paniczną ucieczkę mieszkańców południa Francji, grabież dokonywaną na opuszczonych miastach przez najróżniejsze hieny, wreszcie gdy staje się na pokładzie okrętu flagowego żebraczej floty? Co towarzyszy czytelnikowi przyglądającemu się temu dziwacznemu exodusowi, będącemu dziwaczną inwazją skutkującą dziwaczną obroną? Ot, choćby ciągłe zastanowienie, co w tym kreślonym soczystą kpiną obrazie jest nieprawdopodobne, co niemożliwe. Ocenianie różnych ludzkich postaw i przekonywanie samego siebie, że człowiek nie może być aż tak głupi, że taki idiotyzm w przyrodzie po prostu nie występuje. 

Cytat:Jak się przeciwstawić wrogowi licznemu niczym szarańcza i podobnie jak ona żarłocznemu, którego bronią – wyjątkowo perfidną – jest de facto broni brak? Jak odeprzeć wroga, którego garstka zaledwie za wroga uważa? Gdy każdy krok ku jakiejkolwiek defensywie natrafia na przeszkodę indolencji? Gdy wszędzie wokół widać brak determinacji do podjęcia koniecznych działań, bo debatują nad tym swoiście skorodowane umysły, rozbrojone ze wszystkich naturalnych obronnych odruchów przez terror pięknych haseł? „Obóz świętych” Jeana Raspaila daje na to odpowiedź druzgocącą. Na osłodę dorzuca drwinę, broń przegranych.

Dorzucam felieton ujmujący sedno sprawy.

Felieton.


Zatem to strach zabija cywilizację zachodnią. Jest to strach wynikający z zupełnego upadku ducha, zerowych duchowych zdolności absorbcji ludzi nowych, którzy w Europie nie są niczym nowym. Zdolności absorbcji lub rzeczywistego przeciwstawienia się. Oprócz strachu jest jeszcze brak roztropności reprezentowany choćby przez powieściowego papieża „Benedykta”. Te dwa objawy – strach i lekkoduchostwo – są tylko podwójnym znakiem jednej diagnozy – Europa żyje w oderwaniu od rzeczywistości. W świecie idei, narracji, bez kontaktu z realizmem, którym był jej znakiem szczególnym i szczególnym znakiem cywilizacji chrześcijańskiej.


Oto powód histerii. Realnie rzecz biorąc w Europie ze względu na niski przyrost naturalny, a w Polsce dodatkowo z powodu sporej emigracji będzie potrzeba  nowych ludzi. To są realia i żaden krzyk tego nie zmieni. Zdolność absorbcji lub rzeczywistego przeciwstawienia się - wszystko.


Histeryczna retoryka antyemigracyjna i proemigracyjna niestety przykrywa roztropność tych, którzy by chcieli w stylu dbałości o dobro wspólne rozwiązać kwestię gwałtownego napływu „ludzi nowych”. Chodzi bowiem nie tylko o bitwy moralistów na nieboskłonie, ale o realnych ludzi. Ten rodzaj „szaleństwa”, którego doświadcza Stary Świat na naszych oczach, jest częścią przekazu przypowieści jaką jest „Obóz świętych”.


Mamy tu takie bitwy moralistów. Nawet swoiste myślenie dość często spotykane - jak ja chce sobie polepszyć i emigruje to dobrze, jak inni to źle. Próbujący rozwiązać problem są nieliczni.

To ciągłe skupianie się na sobie: czy jesteśmy dosyć europejscy? Czy jesteśmy dosyć otwarci? Czy jesteśmy dosyć ewangeliczni? Czy emigranci wpiszą się w nasze ideologiczne projekty? Bo przecież najbardziej instrumentalnie emigrantów traktują często ci, którzy wznoszą najwyżej sztandary otwartości licząc na osłabienia ostatnich elementów zachodu zalegających jeszcze w prawodawstwie czy obyczajach.

A przybysze idą, nie rozumieją świata do którego zmierzają, nic ich nie obchodzą nasze głowy w chmurach. I nie byłby to tak wielki problem, gdyby nie nasz świat , który już nie rozumie sam po co istnieje.

Za  sztandarami otwartości  nie stoi nic, żadna duchowa wartość, która można by przeciwstawić lub wpoić emigrantom. Całe to poprawnie polityczne pajacowanie, głęboka wiara, że uda się zdemoralizować wszystkich najwyżej w drugim pokoleniu nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości.

Po prostu, hedonizm wyżarł mózgi i ducha, pozostał tylko strach.
Odpowiedz
Obóz świętych. Hmm. Ludzie się jakimś końcem cywilizacji białasów przejmują. Śmieszne to! Skończy się cywilizacja białasów, zacznie się cywilizacja żółtych. Proste, nie?
Ale żeby o tym, aż książkę pisać. Gdy skończę, co teraz czytam pewnie zabiorę się za te kwilenia białasa i zobaczę, co też tam autor za kwiatki posadził.
Ażeby  odkryć  prawdziwe  zasady  moralności,  ludzie  nie  potrzebują  ani  teologii,  ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Odpowiedz
Cytat:hedonizm wyżarł mózgi i ducha

A może raczej (względny) dobrobyt materialny pozwolił docenić własne życie, to jak najbardziej doczesne. Kto dziś chciałby umierać za ideę - ?

Strach zaś jest głównie tam, gdzie mało wiedzy/ doświadczenia. Czyli np. w wielu polskich, wychowanych w homogenicznym  środowisku głowach. 
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Już mnie mdli od ciągłego słuchania lamentów nad 'Upadłym Zachodem'.
Jak na razie drzwiami i oknami walą do tego Upadu ludzie 'nieupadli', pełni tradycyjnych wartości.

Byłoby śmieszne, gdyby nie było żałosne.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Czy tradycyjne wartosci sa uniwersalne? Sa takie same na calym swiecie?

Czy dostrzegasz roznice miedzy chrzescijanskimi tradycyjnymi wartosciami a muzulmanskimi? Czy zapomniales juz o charlie hebdo, zamachu w Londynie, w Madrycie, czy wypadly ci z pamieci zamieszki na obszarze calej Francji w 2007 roku? Oni tu wraz ze swoimi tradycyjnymi wartosciami nie pasuja.

Zamiast cos bagatelizowac lepiej zapobiegac. W Niemczech bagatelizuja, nie zapobiegaja i jest to co jest : chaos i niezadowolenie, a Niemcy chca wepchnac wszystkim panstwom ue tych jakze wartosciowych spadkobiercow tradycyjnych wartosci. Jak cos jest dobre to sie tego nie wpycha innym na sile. Inni sami tego chca.

Zalosne to jest ignorowanie tego prostego faktu.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Cytat:Zalosne to jest ignorowanie tego prostego faktu.
Niektórzy nie wiedzą, że lepiej zapobiegać niż leczyć i uznają twoje prawo do "histerii" dopiero wtedy jak obudzisz się w opartym na szariacie porządku prawnym.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Cytat:Germany's police union and women's rights groups accused the authorities on Tuesday of playing down reports of harassment, sexual assault and even rape at refugee shelters because they feared a backlash against asylum seekers.

(...)

"There are an unbelievable number of rumors regarding this issue, which are being spread massively over social networks," De Maiziere told a news conference.

"The federal authorities are investigating these resolutely and often the rumors are not true," he said. "There are things worthy of criticism. But there is no reason for a general suspicion of refugees."

No comprehensive official figures are available on the extent of the problem at the shelters, which local authorities are setting to provide temporary accommodation around the country in places such as sports halls and empty office blocks.

But Wendt said the police were reporting cases to the state governments, which have their own interior ministers. These people should take note, he said: "The interior ministers would be well advised to have a look at their own reports to know what actually happens on our streets at night and in the shelters."

Wendt said that a high number of cases went unreported as women rarely dared to file complaints with police or public prosecutors.

This is a general problem with sex crime, regardless of the community where it is committed, due to the victims' feelings of fear and shame.

However, Barbara Helfrich of the charity Paritaetischer Bund in the central state of Hesse, said some women had come forward. "We have several trustworthy reports on sexual violence and assaults from victims, as well as advisory groups and NGOs," she told Reuters.

In a recent open letter, several charities alleged crimes had been committed a city shelter in the state. "There are several cases of rape and sexual assault and increasingly even reports on forced prostitution," the joint letter said, adding that these were not isolated incidents.

With men accounting for about 70 percent of asylum seekers, other groups across the country have demanded gender-segregated accommodation and safe zones for women.

http://www.reuters.com/article/2015/10/0...N220151006

warto też wspomnieć o głośnej ostatnio sprawie działaczki z no borders, która poszła wziąć prysznic i została zgwałcona (przez kilku [nastu?] muzułmanów) w obozie dla nielegalnych imigrantów na granicy francusko-włoskiej, ale jej lewicowi koledzy z tej organizacji przekonywali ją, by tego nie zgłaszała, bo zaszkodziłoby to ich marzeniom o świecie bez granic...
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a):
Cytat:hedonizm wyżarł mózgi i ducha

A może raczej (względny) dobrobyt materialny pozwolił docenić własne życie, to jak najbardziej doczesne. Kto dziś chciałby umierać za ideę - ?

Strach zaś jest głównie tam, gdzie mało wiedzy/ doświadczenia. Czyli np. w wielu polskich, wychowanych w homogenicznym  środowisku głowach. 

W rzeczy samej. Jeśli nikt nie chce umierać za idee, to przychodzą ci co są gotowi za nią umrzeć. Napłynęły setki tysięcy zdecydowanych twardych ludzi, którzy przeszli bardzo wiele. Chcą wygody i zasiłków nie mają zamiaru w większości pozbywać się swojej tożsamości. Nie obchodzą ich nasze dylematy i ich nie rozumieją i nie muszą. Gardzą wręcz nimi jako kulturą, stylem życia zachowując własną tożsamość. Tej tożsamości nie ma już na własne życzenie Europa i jest bezradna nie mogąc nic zaoferować w sferze duchowej, która mogłaby tych ludzi zmienić.

Cywilizacja zawsze rozwijała się na poświęceniu, ofiarach i duchowym wzrastaniu. Skoro tego nie ma jest karlenie i to są realia, słabość Europy jest widoczna w wielu miejscach. Oczywiście, przez najbliższe 20-30 lat niewiele się zmieni i nie ma zagrożenia. Co dalej ? To po prawdzie niewielu już obchodzi, no bo skoro za ileś czasu mnie nie będzie? Tożsamość, wielowiekowe korzenie tworzą długomyślność, planowanie przyszłości. Brak tożsamości, pogarda do własnego wielowiekowego dorobku powodują efekt dziecka we mgle. Można jak najbardziej lekceważyć to, wychodząc z założenia, że tak jak jest teraz dobrze, to będzie przez najbliższe dwieście lat i o nic nie potrzeba się starać. Nic nie jest dane  raz na zawsze, a demonstracje jak po masakrze w Charlie Hebdo jako "działanie", to żart. Samym napełnianiem brzucha jako ideą, docenianiem własnego życia za daleko w sensie trwania cywilizacji się nie zajdzie. Nie ma nic za darmo. 

P.S. Najbardziej homogeniczne kraje wykazują największe zadowolenia z życia. Po prostu dobrze żyje się wśród swoich, nie  obcych.
Odpowiedz
Gladiator,

Cytat:W rzeczy samej. Jeśli nikt nie chce umierać za idee, to przychodzą ci co są gotowi za nią umrzeć. Napłynęły setki tysięcy zdecydowanych twardych ludzi, którzy przeszli bardzo wiele. Chcą wygody i zasiłków nie mają zamiaru w większości pozbywać się swojej tożsamości.
A najlepszym remedium na tę sytuację w ocenie Gladiatora jest zainfekowanie europejskich społeczeństw jeszcze mocniejszą ideą. Czyli zwalczanie dżumy, cholerą. Oczko
A może zamiast takiego wyboru wybrać zdrowie?
Cytat:Cywilizacja zawsze rozwijała się na poświęceniu, ofiarach i duchowym wzrastaniu. Skoro tego nie ma jest karlenie i to są realia, słabość Europy jest widoczna w wielu miejscach.
Dopóki ta "skarlała" Europa potrafi w pył roznieść totalitaryzmy oparte na ideach i sile ducha, jeszcze nie jest tak źle.  
A kierunek migracji wyraźnie pokazuje gdzie znajduje się ten lepszy świat.  Jesteś fantastą sądząc, że  w dzisiejszych czasach możliwa jest izolacja i homogeniczne struktury społeczne. Tego nie dało się zrobić tysiące lat wstecz, gdy ludzie przemierzali świat konno, lub piechotą. A dziś, gdy w kilka godzin samolot przenosi ich na drugi koniec świata, a informacja przemieszcza się z prędkością światła, jest to tym bardziej niemożliwe.
Uczmy się współistnieć z obcymi - to nasze lęki i uprzedzenia są problemem, a nie oni. Jeśli nie wierzysz, że to możliwe, przyjrzyj się najpotężniejszemu krajowi świata - USA.
Co do tradycji, to cywilizacja Islamu była pomostem, dzięki któremu nasza europejska, antyczna tradycja przetrwała i wróciła do nas. To Oni byli cywilizacyjnym pępkiem świata, gdy Europa stanowiła jego zaścianek. 
Cytat:słabość Europy jest widoczna w wielu miejscach. Oczywiście, przez najbliższe 20-30 lat niewiele się zmieni i nie ma zagrożenia. Co dalej ? To po prawdzie niewielu już obchodzi, no bo skoro za ileś czasu mnie nie będzie? Tożsamość, wielowiekowe korzenie tworzą długomyślność, planowanie przyszłości. Brak tożsamości, pogarda do własnego wielowiekowego dorobku powodują efekt dziecka we mgle. 

Po raz kolejny zauważam u Ciebie te same tony i malowanie Europy tymi samymi ciemnymi barwami, którymi z lubością posługują się zwolennicy rządów "silnej ręki", np. przywódca Rosji. 
Czas pokaże, kto wcześniej wpadnie w czarną dziurę, my, czy pełni duchowej siły zwolennicy mocnego człowieka w Rosji. 
 
Odpowiedz
O Exeter.
Może Ty wyjaśnisz kwestie taką: wygląda na to, że ten cały gender, konwencja przemocowa pełno rolę analogiczna, jak monopole opiumowe w Chinach w XIXw? Ma wykończyć miejscowe społeczeństwa i ułatwić ich destrukcję i zniszczenie.
Dlatego imigrantów żadne konwencje nie obowiązują i zdaniem lewactwa mogą oni gwałcić, kogo chcą.
Podobnie owa konwencja przemocowa tez ich nie obowiązuje. Nie rozumiem tez, czemu cały PONTON nie pojechał ich edukować w kwestiach praw kobiet i edukacji seksualnej przedszkolaków.
Czy Wielka Księga Cipek została już przełożona na arabski?
Opisałem całe zjawisko:

http://smocze.opary.salon24.pl/667378,deficyt-meskosci
http://smocze.opary.salon24.pl/670385,cz...senofobami
http://smocze.opary.salon24.pl/670941,pa...e-zakowski

exeter napisał(a): Dopóki ta "skarlała" Europa potrafi w pył roznieść totalitaryzmy oparte na ideach i sile ducha, jeszcze nie jest tak źle. 
Właśnie coś nie bardzo potrafi, bo kalifat ma sie dobrze. A Arabia Saudyjska wyrzuciła LGBT z celów ONZ, bo jest niezgodne z Islamem.

Europa jest atrakcyjna bo dzięki chrześcijaństwu weszła na obecny poziom, a odrzucenie jego sprawia, że sama podstawia dupę pod bata.

exeter napisał(a): /..../
Uczmy się współistnieć z obcymi - to nasze lęki i uprzedzenia są problemem, a nie oni. Jeśli nie wierzysz, że to możliwe, przyjrzyj się najpotężniejszemu krajowi świata - USA.

Wpisujesz się tu w lewacką hierarchię dziobania w stadzie pawianów: najpierw imigranci, dużo niżej homoseksualiści, niżej feministki, niżej kobiety.  A czemu to uprzedzenia i leki owych obcych nie są problemem?

2. Samozaorałeś się USA: tam rdzenni mieszkańcy skończyli w rezerwatach bo nie byli w stanie odeprzeć imigracji.

3.
Niejaki Shahid Mehdi wywodzi publicznie (http://ndie.pl/shahid-mehdi-europejki-pr...ch-gwaltow/) że Europejki nie nosząc chust „pożądają tym samym gwałtów” i żaden głos protestu się nie podniósł. Czy się podniósł? Codziennik Feministyczny milczy na jego temat. Skąd się bierze ta aprobata, na razie milcząca?

4. podobie femen dostał wciry, został skopany po mordzie i żaden głos protestu się nie podniósł. Czemu jesteś Exeter za kopaniem feministek po ryjach? Jeden Terlikowski zaprotestował ale on jest katotaliban, nie?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
O, Smok. Podobno jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. To ja się chciałem zapytac, bo też nie wiem, kto ciągnie za koniec łańcuszka świętej Kapitalizacji, po którym żywa gotówka spływa w rozdarte paszcze samobójczych wykwitów naszej cywilizacji. Nie szejkowie aby?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
exeter napisał(a): Jeśli nie wierzysz, że to możliwe, przyjrzyj się najpotężniejszemu krajowi świata - USA.

po pierwsze, jak już wspomniał Smok, przecież USA to idealny przykład na to, co emigracja może zrobić z autochtonami, więc strzeliłeś sobie samobója. po drugie, historia zatacza koło i same stany zdają sobie sprawę jakim to jest zagrożeniem i dlatego też przyglądając się im widzimy coś takiego:

[Obrazek: Border_Mexico_USA.jpg]
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości