Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
Ale zaraz, jaki to jest altruizm? Żeby dostać kasę, trzeba ją wyłożyć. Żeby ją wyłożyć, trzeba ją mieć. Żeby ją mieć trzeba pożyczyć. Gdzie? W niemieckim, bądź francuskim banku.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a): Ale zaraz, jaki to jest altruizm? Żeby dostać kasę, trzeba ją wyłożyć. Żeby ją wyłożyć, trzeba ją mieć. Żeby ją mieć trzeba pożyczyć. Gdzie? W niemieckim, bądź francuskim banku.

Nie, nie, nie!
W magicznym świecie exetera UE z dobrej duszy daje pieniądze miastu i światu.
Nie ma żadnych składek, żadnych zobowiązań, nic!
Tylko dobra frau Kanclerz co lata na skrzydełkach, pierdzi brokatem i czyni dobrobyt gdzie się tylko pojawi.

Odpowiedz
exeter napisał(a): Iselin,

Cytat:Coraz mocniejsze są głosy, które mówią, że istotna jest współpraca gospodarcza, a tworzenie na siłę jakiejś wspólnej europejskiej tożsamości pod dyktando państw starej Unii jest nadmuchane i niekorzystne dla państw narodowych.
Znasz jakiś inny powód, poza tworzeniem wspólnej europejskiej tożsamości, dla którego podatnicy z krajów "starej" Unii wpompowali w Polskę kilkaset miliardów? Przecież współpracować gospodarczo mogli i bez tego aktu altruizmu.

To przecież nie był akt altruizmu, tylko zapłata za korzyści, jakie państwa UE osiągają z członkostwa Polski.
Odpowiedz
Ale przecież Polska jest taka fuj,be i wogle do niczego, że oczywiście żadne państwo nie miało najmniejszych korzyści z przyjęcia jej do UE.
To wszystko dobra wola wspaniałomyślnych i altruistycznych (to ich cechy narodowe są przecież) Niemców!

Odpowiedz
exeter napisał(a): Iselin,

Cytat:Coraz mocniejsze są głosy, które mówią, że istotna jest współpraca gospodarcza, a tworzenie na siłę jakiejś wspólnej europejskiej tożsamości pod dyktando państw starej Unii jest nadmuchane i niekorzystne dla państw narodowych.
Znasz jakiś inny powód, poza tworzeniem wspólnej europejskiej tożsamości, dla którego podatnicy z krajów "starej" Unii wpompowali w Polskę kilkaset miliardów? Przecież współpracować gospodarczo mogli i bez tego aktu altruizmu.

Polecam przeczytać ten temat i raport: http://ateista.pl/showthread.php?tid=12771

Cytat:W ostatnich pięciu latach z Polski wyjechało ponad 1,7 mln ludzi, zazwyczaj młodych i energicznych. Zwiększyli oni tym samym liczbę Polaków pracujących za granicą do 2,3 mln5 . Według prognoz, polscy emigranci tylko w latach 2014-2020 wytworzą 172 mld euro dochodu dla krajów, do których wyjechali 6 . Gdyby osoby te znalazły zatrudnienie w kraju, polski PKB wzrósłby o około 6%, a tym samym nasze wynagrodzenia wzrosłyby o co najmniej 6%. Tymczasem przebywający na emigracji Polacy w wieku produkcyjnym swoją pracą przyczyniają się niestety do wzrostu zamożności innych wspólnot

utracone wpływy do naszego budżetu przewyższają uzyskane dotacje. Należałoby sobie zadać pytanie, ile czasu i uwagi poświęcamy dzieleniu pieniędzy otrzymanych z Unii Europejskiej, a ile czasu poświęcamy tworzeniu bogactwa i trwałych miejsc pracy dla Polaków w naszym kraju. Oprócz zmniejszonych wpływów do budżetu pań- stwa, wynikających z emigracji młodych Polaków, problem stanowią również zmienione proporcje w wydawaniu pieniędzy z budżetu państwa na świadczenia emerytalne, służbę zdrowia czy też edukację
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Likaon napisał(a): To przecież nie był akt altruizmu, tylko zapłata za korzyści, jakie państwa UE osiągają z członkostwa Polski.

Sowita zapłata. Unia tak działa, że ma wbudowane mechanizmy wyrównujące, okresy przejściowe.
To nie jest gra o sumie ujemnej dla żadnej ze stron.
Stajesz się członkiem elitarnego klubu trochę na kredyt, z nadzieją, że staniesz na tyle na nogi, że będzie cię stać na opłacenie czesnego.
Przecież biedna Polaka to żaden geszeft dla Starej Unii - biedaków nie stać na kupowanie ich produktów.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Przecież biedna Polaka to żaden geszeft dla Starej Unii - biedaków nie stać na kupowanie ich produktów.

Ale można ich wykorzystać jako tanią siłę roboczą i dostawcę surowców czy prostych komponentów.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Trochę dziwnie zrozumiałeś Iselin - ja to tak zrozumiałem, że coraz mocniejsze są głosy, które chciałaby powrotu do takiej współpracy jaka była w czasach EWG.

Czyli bez nas, bo EWG było klubem mniej więcej równych gospodarczo i cywilizacyjnie dżentelmenów.
My stety/niestety (wbrew temu, co się nam zdaje) jeszcze takim dżentelmenem nie jesteśmy.
Przeskoczyliśmy pierwszy etat budowania zrębów gospodarki rynkowej ale jeszcze jesteśmy w polu jeśli chodzi o budowę silnych krajowych marek, kumulacji krajowego kapitału, innowacji i ogólnie przebicia gospodarczego 'szklanego sufitu'.
Graliśmy sobie w lidze okręgowej demoludów, a tu przyszło zagrać w Lidze Mistrzów, gdzie ciężko wyjść z fazy grupowej.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
exeter napisał(a): Adam,

Wpisujesz się w pisowską propagandę, mającą uzasadnić "skok" na media publiczne i kłamiesz jak oni.
Nikt, nigdy, nie zawłaszczył mediów, jak to zrobił PIS w 2005, i jak to chce zrobić teraz, a np. PO, nie chciała ich wcale. Powód jest prosty - pozostali widzieli w mediach publicznych tylko użyteczne narzędzie, służące do manipulowania wyborcami. PIS tak samo, ale i znacznie więcej - chce przy pomocy mediów kształtować świadomość narodu na swój obraz i podobieństwo. A do tego potrzebuje monopolu informacyjnego, dlatego nie ograniczają się do przejęcia mediów, starają się zniszczyć wszystkie konkurencyjne kanały przesyłu informacji. Także te prywatne, oraz Internet. A to już nie jest rutynowy "taniec" zwycięzców wokół mediów publicznych, grożą nam praktyki rodem z putinowskiej Rosji, czy Korei Północnej.
Skoro PO nie chciała, to jakim cudem media były przez cały czas wobec PO pozytywne?
Znaczy PO może przejmować media bo robi to po cichyu a PiS robi to nieporadnie i z hukiem co jest straszne?

Nie przesadzaj też z przypisywaniem pisowi jakiejś hiperkompetencji w spełnianiu swoich najskrytszych marzeń, prawda jest taka że telewizji w system kontroli umysłów nie zamienią bo nawet do lewackich telewizji zachodnich nie będą potrafili dorównać, a co dopiero do takiego ideału, a co do niszczenia konkurencji to nawet Putin ma ograniczenia, a w bezwzględności i kompetencji pisowcom dużo do niego brakuje.


exeter napisał(a):Przez analogię, skoro są złodzieje, zlikwidujmy własność prywatną, nie będzie ich kusiła. Oczko
Własność prywatna jest jasno przypisana kto powinien nią rządzić, w odróżnieniu od mediów publicznych.


exeter napisał(a):Problemem jest tylko to, że tolerujemy od lat grabienie przez polityków naszej, społeczeństwa, własności, jaką są media publiczne i cieszymy się jak dzieci, gdy "nasi" je przejmują. Czas z tym skończyć. A jest ku temu powód - po PISie w mediach publicznych pozostaną tylko ruiny i zgliszcza. Brońmy TK, brońmy niezależnej od władzy służby cywilnej i brońmy mediów publicznych, póki jeszcze istnieją.
Protest radiowej "Jedynki"
A kiedy media publiczne nie były grabione przez polityków? No właśnie, zawsze były, i to nie tylko w Polsce. Prawda jest taka że jak świnie mają przed sobą  koryto pełne smacznej karmy to będą z niego jadły, i żadne krzyki i larma nie pomogą.
Tak samo z "niezależną od władzy służbą cywilną", kiedy myśmy takową w ogóle mieli?
Nie udawajmy że Polska jest jakimś idealnym krajem gdzie wszystkie instytuche publiczne były ładne, uczciwe, niespolitycyzywane i "społeczne" dopóki ten zły PiS nie dorwał się do władzy.
Takiej Polski nigdy nie było, i bardzo długo nie będzie, o ile kiedykolwiek będzie.
Jak można bronić czegoś, czego jeszcze nawet nie zbudowano?
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
Nie chcecie zauważyć, że Europejska Wspólnota od samego początku miała ideologiczne podłoże, bez którego nie byłoby, ani EWWiS, ani EWG. I nigdy w całej historii integracji współpraca krajów unijnych nie sprowadzała się wyłącznie do wymiany gospodarczej. Pisałem o tym szerzej w wątku "unijnym". I dobrze, gdyż to właśnie dzięki takiemu myśleniu, Polska, europejski bankrut z zaszarganą przeszłością, mogła marzyć o przyjęciu do elitarnego klubu państw, a co więcej, została do niego przyjęta, już w dekadę po wyjściu z systemu opartego o zniewolenie i gospodarkę nakazowo-rozdzielczą.
A Wy chcecie to zburzyć i ograniczyć współpracę europejską do wymiany handlowej. To byłby najkrótszy projekt integracyjny jaki zna historia. Oczko 
Gdyż, co zmusiłoby Francuza, by pomagał Łotyszowi? Co powoduje, że Krakus pomaga ze swoich podatków Podlasiakowi? Współpraca gospodarcza? Nie! Ideologiczna platforma, jaką jest wspólnota narodowa(państwowa).
Dmuchajmy i chuchajmy na tę wątłą iskierkę idei paneuropejskiej, żeby nie zgasła, i żebyśmy nie wrócili do mrocznych czasów rywalizacji państw narodowych. A tych polityków w Polsce, którzy do tego nawołują, wyślijmy "na szczaw", albo "zieloną trawkę", żeby nam nie szkodzili.

lumberjack,

Cytat:W ostatnich pięciu latach z Polski wyjechało ponad 1,7 mln ludzi, zazwyczaj młodych i energicznych. Zwiększyli oni tym samym liczbę Polaków pracujących za granicą do 2,3 mln5 . Według prognoz, polscy emigranci tylko w latach 2014-2020 wytworzą 172 mld euro dochodu dla krajów, do których wyjechali 6 . Gdyby osoby te znalazły zatrudnienie w kraju, polski PKB wzrósłby o około 6%, a tym samym nasze wynagrodzenia wzrosłyby o co najmniej 6%. Tymczasem przebywający na emigracji Polacy w wieku produkcyjnym swoją pracą przyczyniają się niestety do wzrostu zamożności innych wspólnot

utracone wpływy do naszego budżetu przewyższają uzyskane dotacje. Należałoby sobie zadać pytanie, ile czasu i uwagi poświęcamy dzieleniu pieniędzy otrzymanych z Unii Europejskiej, a ile czasu poświęcamy tworzeniu bogactwa i trwałych miejsc pracy dla Polaków w naszym kraju. Oprócz zmniejszonych wpływów do budżetu pań- stwa, wynikających z emigracji młodych Polaków, problem stanowią również zmienione proporcje w wydawaniu pieniędzy z budżetu państwa na świadczenia emerytalne, służbę zdrowia czy też edukację
Tuż przed akcesją bezrobocie w Polsce sięgało 20%, a wśród młodych, ponad 30%, rodząc patologie takie jak: udział w zorganizowanej przestępczości(mafie, "yuma", kradzież węgla z pociągów itp.), prostytucję i upadek rodzin. Gdyby nie wypływ z Polski ok. 3 milionów pracowników, mielibyśmy stan niewiele lepszy od opisanego powyżej. Trwały wzrost gospodarczy, bez dostępu polskich firm do ogromnego rynku unijnego, byłby mrzonką. Tym bardziej, ich ekspansja światowa bez certyfikatu CE. Kisilibyśmy się w marazmie i nędzy, wybierając do władzy coraz to nowych "zbawców narodu", przy których obecni są świętymi.


Adam_S,

Cytat:Skoro PO nie chciała, to jakim cudem media były przez cały czas wobec PO pozytywne?
Powody są oczywiste dla całego świata, w tym, dla bardzo krytycznie nastawionego biznesu, ale nie dla Adama - po prostu Platforma rządziła rozsądnie i prowadziła kraj i społeczeństwo we właściwym kierunku. Jeszcze kilka miesięcy rządów genetycznych patriotów i sam to zrozumiesz. Oczko

Mylisz się, że brakowało w mediach głosów krytycznych. Były, ale ze świadomością, jaka jest alternatywa dla władzy PO? I że nadmiernie krytykując Platformę, otwiera się drogę do władzy drugiej opcji. Mając do wyboru: katar i syfilis, wybierano katar.

Cytat:Znaczy PO może przejmować media bo robi to po cichyu a PiS robi to nieporadnie i z hukiem co jest straszne?
Nie chodzi jedynie o styl, ważniejszy jest cel tego przejęcia. Straszne jest to, że przejmowanie mediów przez PIS będzie służyło budowie państwa autorytarnego i przesuwaniu Polski na Wschód.

Cytat:Nie przesadzaj też z przypisywaniem pisowi jakiejś hiperkompetencji w spełnianiu swoich najskrytszych marzeń, prawda jest taka że telewizji w system kontroli umysłów nie zamienią bo nawet do lewackich telewizji zachodnich nie będą potrafili dorównać, a co dopiero do takiego ideału, a co do niszczenia konkurencji to nawet Putin ma ograniczenia, a w bezwzględności i kompetencji pisowcom dużo do niego brakuje.
Jestem tego świadomy, ale to nie zmniejsza moich obaw i rozdarcia pomiędzy, z jednej strony nadzieją, z drugiej, wizją zniszczenia mediów publicznych przez obecną władzę.

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Przez analogię, skoro są złodzieje, zlikwidujmy własność prywatną, nie będzie ich kusiła. [Obrazek: wink.gif]
Własność prywatna jest jasno przypisana kto powinien nią rządzić, w odróżnieniu od mediów publicznych.
Media publiczne mają jasno sprecyzowanego właściciela - są p u b l i c  z n e, czyli, ani nie prywatne, ani rządowe, są n a s z e, społeczeństwa. I równie jasno jest sprecyzowany nadzór właścicielski nad nimi, chodzi jedynie o to, żeby politycy nie dokonywali na nie zamachów.

Cytat:A kiedy media publiczne nie były grabione przez polityków? No właśnie, zawsze były, i to nie tylko w Polsce. Prawda jest taka że jak świnie mają przed sobą  koryto pełne smacznej karmy to będą z niego jadły, i żadne krzyki i larma nie pomogą.
Tak samo z "niezależną od władzy służbą cywilną", kiedy myśmy takową w ogóle mieli?
Nie udawajmy że Polska jest jakimś idealnym krajem gdzie wszystkie instytuche publiczne były ładne, uczciwe, niespolitycyzywane i "społeczne" dopóki ten zły PiS nie dorwał się do władzy.
Takiej Polski nigdy nie było, i bardzo długo nie będzie, o ile kiedykolwiek będzie.
Jak można bronić czegoś, czego jeszcze nawet nie zbudowano?
Można bronić, tylko trzeba mieć wiedzę, że to czego bronimy, jest dla nas ważne. Politycy ze wszystkich sił przekonują nas, że tak nie jest, vide, sprawa TK. Nie dajmy się robić w balona.

Wracając do mediów, choćby z zamieszczonych przeze mnie linków wynika, że rząd Tuska nie był zainteresowany skokiem na media publiczne. W dwa lata od przejęcia władzy przez PO, w TV i radiu, panoszyli się pisowscy nominaci, wywołując bunty w redakcjach. Grzechem i zaniechaniem PO, było niedokończenie prac nad nową ustawą o mediach publicznych, mogącą zabezpieczać je przed politycznymi gangsterami.

To samo dotyczy służby cywilnej. Pierwszy skok na nią zrobiono w 2006 - kto wtedy rządził? Oczko  Ograniczając wymogi przy zatrudnianiu najwyższych urzędników służby, z wiadomych powodów - PIS nie dysponował odpowiednimi kadrami, a chciał mieć swoich nominatów. Teraz chcą służbę cywilną, kościec administracji publicznej, zaorać, i praktycznie zniszczyć tę instytucję.

Polska nie jest idealnym krajem, tak samo jak dowolny inny kraj na Ziemi. I tylko od nas, od społeczeństwa zależy, czy władza będzie bardziej, czy mniej szanowała prawo i dobre obyczaje? Możemy po asymptocie zbliżać się do standardów obowiązujących w najlepiej zorganizowanych krajach, albo, zjeżdżać po równi pochyłej - to naprawdę zależy od nas i naszych wyborów.
Odpowiedz
Komisarzom się w główkach i dupach poprzewracało.

Nie mają ŻADNYCH PRAW nakazywać czegoś niepodległemu państwu. Suweren jest tylko jeden i nie jest nim komisja.

Nadzór Komisji nad Polską
http://fakty.interia.pl/polska/news-nadz...Id,1947693
Odpowiedz
exeter napisał(a): Pisowcy odbierają wam państwo. To prawda. Wytłumacz mi tylko dlaczego chcesz aby w waszym imieniu tak bardzo się wszyscy ujmowali, np. na ulicach? Co np. ja i moja rodzina wam zawdzięczamy?
Co taki zwykły człowiek jak ja ma z tych waszych wolności i oplątania instytucji państwowych?


Zobaczysz co masz jak za 4 lata na dość prawdopodobnej fali zniechęcenia rządami PIS do władzy dojdzie jakiś jego lewicowy społecznie populistyczny odpowiednik mający fiksację na punkcie feminizmu, gejów i całej reszty inwentarza i zacznie ochoczo korzystać z furtek otwartych przez Jarosława Smutny Ten odpowiednik nie będzie musiał nawet rządzić samodzielnie - wystarczy mu koalicja i obsadzenie odpowiednich resortów - ot chociażby tych, które treaz będą kierowały tym co ma lecieć w TV.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Cytat:A jednak ten związek istnieje, i jest wyraźnie zauważalny. Masowe klęski głodu, ogromne katastrofy naturalne, bądź technologiczne, owocujące wielkimi ilościami ofiar, mają miejsce głównie w krajach autorytarnych i dotykają zniewolonych społeczeństw. Wystarczy wspomnieć hołodomor na sowieckiej Ukrainie, klęskę głodu w komunistycznych Chinach i Korei, Czernobyl i dewastację środowiska na ogromną skalę. Wszystkie wymienione wynikły z przekonania władzy o swojej nieomylności i braku wolnego społeczeństwa, a zwłaszcza wolnych, niezależnych od władzy mediów. Nie ma co wymieniać liczby ofiar konfliktów wojennych rozpętanych w XX wieku przez oszalałych dyktatorów, idą w setki milionów. Niczego porównywalnego nie znajdziesz w społeczeństwach wolnych.
Skoro bez problemu mogę wymienić państwa, które nie są "wolne" i jednocześnie nie były/nie są to kraje krwią spływające to nie mam powodu aby na to patrzeć.
Cytat:Ależ jest! I właśnie wypisujemy się z grona krajów, gdzie obowiązuje demokracja i prawo. Będziemy należeć do znacznie większego "klubu" tych krajów, których społeczeństwa zazdroszczą tym pierwszym, ich bezpieczeństwa, dobrobytu i porządku prawnego.
Większość państw na świecie to obecnie kraje demokratyczne. Także biedna Afryka. Sęk w tym, że są słabo rozwinięte, panuje tam wysoka korupcja oraz są zamieszkiwane przez ludzi o innej kulturze. Tego jednak papierkiem, konstytucją nie zmienisz. Chciałbym też zauważyć, że Polska jest krajem bezpieczniejszym niż kraje zachodnie. Tam poziom zagrożenia przestępczością i terroryzmem będzie stale rósł.
Jeżeli polski rząd nie będzie iść taką drogą to może zostać uznany za taki, który nie przystaje do "europejskich wartości". I bardzo dobrze, gdyż trzeba się uczyć na błędach innych a nie je papugować.
Cytat:Miałbym złośliwą satysfakcję - dostaniecie to, na co zasługujecie, gdyby nie fakt, że tak wielu ludzi narażało zdrowie i życie, by móc żyć w wolnej Polsce.
Tak, wielu ludzi narażało swoje życie dla wolnej, niepodłegłej Polski. Tymczasem ty chcesz aby ta Polska zniknęła, aby została wchłonięta przez państwo europejskie. Jak śmiesz zatem powoływać się na krew ludzi, którzy walczyli o polską państwowość? Po to aby Polska była wolnym bytem na mapie świata?
Wolna Polska to nie obszar geograficzny, na którym możecie uprawiać swoje swawole i wcielać w życie swoją ideologię. To byt polityczny związany z tym obszarem o długiej tradycji historycznej. Ty chciałbyś aby to zostało zniszczone.


Cytat:Co do Niemców, mają swój kraj i urządzają go jak chcą. Bez większych społecznych protestów.
Kłamstwo. Miały tam miejsce duże protesty społeczne. Większe niż ten twój KOD.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-...sacre.html
Cytat:Widzisz, im nie trzeba było tłumaczyć, że wolność jest równie istotna, jak chleb. A często warunkuje jego dostępność.
I to cały twój komentarz odnośnie aktu pierwszego, nowożytnego ludobójstwa jaki dokonał się pod sztandarem wolności? Brawo.


Cytat:
Cytat:Jedni ludzie są stworzeni do wolności i żyć bez niej nie mogą, a inni czują się dobrze tylko krocząc karnie w szeregu i czekając na rozkazy
Dlaczego zatem rzucasz we mnie kamieniem za to iż nie narodziłem się z waszym "darem"? Gdzie tu moja wina?
Cytat:A kto mówi o winie? Na podstawie tego co napisałeś, zdiagnozowałem twoją strukturę psychiczną. I tyle.
Wolność jest wyzwaniem i wolność kosztuje. A także zmusza do wysiłku intelektualnego. O wiele prościej jest dać się uwieść wizji wodza i iść za innymi.
Skoro to jest moja uwarunkowana biologicznie stuktura psychiczna to po co piszesz o jakimś wyzwaniu, wysiłku? A może ty masz taką, że wcale nie musi cię to kosztować wysiłku i schlebiasz sobie bez powodu  tak jak czynisz to powyżej ?
Dobra, nie brnij już w te głupoty bo szkoda to komentować. Duży uśmiech


Cytat:Być może Polacy mają umiłowanie do pewnych wolności. Skąd jednak przekonanie, że muszą to być te twoje?
Cytat:Nie ma wolności, jest Wolność, jedna i niepodzielna. Dlatego należy reagować na każde jej uszczuplenie.
Nie ma jednej, niepodzielnej Wolności, ta istnieje tylko i wyłącznie w głowach ideologów i demagogów.
W praktyce ludziom niemal zawsze rozchodzi się tylko o wybrane wolności. Raz będzie to zbiór większy a raz mniejszy. Ty także nie jesteś wyjątkiem. Np. w sprawach gospodarczych. Nie mam racji? Bez problemu mogę znaleźć twoje posty, które będą sugerować chęć uszczuplenia wolności. Tylko najwięksi radykałowie dążą do ortodoksji i skupiają się przy jakiś niszowych prądach związanych z libertarianizmem.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
DziadBorowy,

Cytat:Zobaczysz co masz jak za 4 lata na dość prawdopodobnej fali zniechęcenia rządami PIS do władzy dojdzie jakiś jego lewicowy społecznie populistyczny odpowiednik mający fiksację na punkcie feminizmu, gejów i całej reszty inwentarza i zacznie ochoczo korzystać z furtek otwartych przez Jarosława [Obrazek: sad.gif]
Owszem, tym bardziej, że rewolucja liberalna jak dotąd Polskę omijała. Ale oprócz typowego w społeczeństwach demokratycznych "wahadła", od prawicy, do lewicy, jest jeszcze uniwersalny trend dotyczący wszystkich społeczeństw, polegający na zwiększaniu autonomii jednostki i poszerzaniu wolności na rozmaite mniejszości. I tego nasze rodzime prawactwo, nie powstrzyma, ani nie zablokuje.
Natomiast swoimi praktykami legitymizuje traktowanie samych siebie, przez następców, "z buta". Tak, jak w pewnym zakresie miało to miejsce po wyborach 2007. Zachowanie PO było usprawiedliwione wcześniejszymi praktykami PISu.
I to jest psucie państwa, pod hasłami "dobrej zmiany".
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A którędy?
Poprzez porównanie sytuacji w Unii z sytuacją w innych regionach. Jakieś durnoty prawne zawsze się znajdą. Jak nie te, to inne. Żeby więc wykazać marność argumentu pitbbru należy wyobrazić sobie siedzącego w łagrze Rosjanina, który błogosławi swego wodza za to, że może jeść standardowe ogórki.
Cytat:Nie chcieliśta się pozbyć wrzoda, to mata cyrk.
Jakie konkretnie dwie osobie masz na myśli?
Iselin napisał(a): Unia w najbliższym czasie zapewne rozpadnie się albo zmieni charakter. Coraz mocniejsze są głosy, które mówią, że istotna jest współpraca gospodarcza, a tworzenie na siłę jakiejś wspólnej europejskiej tożsamości pod dyktando państw starej Unii jest nadmuchane i niekorzystne dla państw narodowych.
I byłaby to sytuacja idealna.

Sofeicz napisał(a): I wszyscy będą żyć szczęśliwi, zamknięci w swoich zaściankach, otoczeni granicami, wizami, cłami, walutami.
Jakimi znowu wizami i cłami? Przeca pisała Iselin o współpracy gospodarczej. Wolność poruszania się też można zapewnić bez narzucania "tożsamości europejskiej".
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
exeter napisał(a): Nie chcecie zauważyć, że Europejska Wspólnota od samego początku miała ideologiczne podłoże, bez którego nie byłoby, ani EWWiS, ani EWG. I nigdy w całej historii integracji współpraca krajów unijnych nie sprowadzała się wyłącznie do wymiany gospodarczej. Pisałem o tym szerzej w wątku "unijnym". I dobrze, gdyż to właśnie dzięki takiemu myśleniu, Polska, europejski bankrut z zaszarganą przeszłością, mogła marzyć o przyjęciu do elitarnego klubu państw, a co więcej, została do niego przyjęta, już w dekadę po wyjściu z systemu opartego o zniewolenie i gospodarkę nakazowo-rozdzielczą.
Miała (niektórzy usiłują nie pamiętać, że oparte w dużej mierze na wartościach chrześcijańskich). Teraz to ideologiczne podłoże staje się po prostu zbyt ciasne,a  hasła typu solidarność europejska są wykorzystywane do narzucania na przykład nam niekorzystnych rozwiązań w celu ratowania państw, które same na siebie sprowadziły swoje kłopoty. A z europejskim bankrutem nie przesadzaj. II RP rozwijała się bardzo prężnie jak na państwo, które powstało z trzech kawałków różniących się w zasadzie wszystkim o tak dużych problemach i nierównościach majątkowych. Gdyby nie przodkowie współczesnych Niemców, Rosjan, Anglików i Amerykanów rozwijalibyśmy się dalej świetnie.

Ludzie w ogóle dostali świra z tą tożsamością europejską. Nawet bez żadnej Unii czuję jakiś tam związek z mieszkańcami powiedzmy Holandii czy Węgier, większy niż z mieszkańcami Vanuatu, ale nie jestem żadną "obywatelką Unii Europejskiej", jak mawiają teraz niektórzy. Co najwyżej państwa należącego do Unii, takiej organizacji, która może się kiedyś rozpaść, a my nie przestaniemy być przez to Europejczykami.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
exeter napisał(a): Nie chcecie zauważyć, że Europejska Wspólnota od samego początku miała ideologiczne podłoże, bez którego nie byłoby, ani EWWiS, ani EWG. I nigdy w całej historii integracji współpraca krajów unijnych nie sprowadzała się wyłącznie do wymiany gospodarczej. Pisałem o tym szerzej w wątku "unijnym". I dobrze, gdyż to właśnie dzięki takiemu myśleniu, Polska, europejski bankrut z zaszarganą przeszłością, mogła marzyć o przyjęciu do elitarnego klubu państw, a co więcej, została do niego przyjęta, już w dekadę po wyjściu z systemu opartego o zniewolenie i gospodarkę nakazowo-rozdzielczą.
A Wy chcecie to zburzyć i ograniczyć współpracę europejską do wymiany handlowej. To byłby najkrótszy projekt integracyjny jaki zna historia. Oczko 
Gdyż, co zmusiłoby Francuza, by pomagał Łotyszowi? Co powoduje, że Krakus pomaga ze swoich podatków Podlasiakowi? Współpraca gospodarcza? Nie! Ideologiczna platforma, jaką jest wspólnota narodowa(państwowa).
Dmuchajmy i chuchajmy na tę wątłą iskierkę idei paneuropejskiej, żeby nie zgasła, i żebyśmy nie wrócili do mrocznych czasów rywalizacji państw narodowych. A tych polityków w Polsce, którzy do tego nawołują, wyślijmy "na szczaw", albo "zieloną trawkę", żeby nam nie szkodzili.
Tak, współpraca gospodarcza. Całe te "pomoce" mają na celu zrekompensowanie Łotyszowi tego, że nie może teraz narzucić francuskiemu biznesmenowi ceł na biznes na Łotwie, z którym jest ciężko konkurować Łotewskiemu przedsiębiorcy, szczególnie bez żadnych pomocy.
To jest deal, a nie jakaś ideologicznie motywowana działalność charytatywna.

Elitarny klub państw? Dobre jaja, chciałbym zauważyć że takie niezbyt elitarne kraje jak Grecja i Portugalia też w nim są.
Cytat:Powody są oczywiste dla całego świata, w tym, dla bardzo krytycznie nastawionego biznesu, ale nie dla Adama - po prostu Platforma rządziła rozsądnie i prowadziła kraj i społeczeństwo we właściwym kierunku. Jeszcze kilka miesięcy rządów genetycznych patriotów i sam to zrozumiesz. Oczko
Przepraszam, zapomniałem że nie jesteś w tej kwestii neutralnym obserwatorem.
Cytat:Mylisz się, że brakowało w mediach głosów krytycznych. Były, ale ze świadomością, jaka jest alternatywa dla władzy PO? I że nadmiernie krytykując Platformę, otwiera się drogę do władzy drugiej opcji. Mając do wyboru: katar i syfilis, wybierano katar.
Widząc jak media, zarówno publiczne i prywatne, traktowały strony trzecie nie będące w popisie takie jak Kukiz, ta teoria się słabo trzyma.

Cytat:Nie chodzi jedynie o styl, ważniejszy jest cel tego przejęcia. Straszne jest to, że przejmowanie mediów przez PIS będzie służyło budowie państwa autorytarnego i przesuwaniu Polski na Wschód.
W obu przypadkach celem jest własny interes.
A co do dalszego straszenia pisem, polecam:
http://joemonster.org/filmy/73763/Posied...Pislamskie
Jak straszyć pisem, to z rozmachem, przynajmniej będzie śmiesznie.

Cytat:Jestem tego świadomy, ale to nie zmniejsza moich obaw i rozdarcia pomiędzy, z jednej strony nadzieją, z drugiej, wizją zniszczenia mediów publicznych przez obecną władzę.
Jakiego zniszczenia? Gdyby PiS obiecywał faktyczne zniszczenie mediów publicznych, to bym głosował na niego. PiS je tylko przejmuje, i będzie robić z nich to samo co wszyscy przed nim. Rządową tubę propagandową.

Cytat:Media publiczne mają jasno sprecyzowanego właściciela - są p u b l i c  z n e, czyli, ani nie prywatne, ani rządowe, są n a s z e, społeczeństwa. I równie jasno jest sprecyzowany nadzór właścicielski nad nimi, chodzi jedynie o to, żeby politycy nie dokonywali na nie zamachów.
Wszystkich, czyli niczyje. W praktyce polityków. Można też przytoczyć analogie z domem publicznym. Takie zabawy to może działały 50 lat temu w Wielkiej Brytanii i Skandynawii.
Ale nie dziś, i na pewno nie tu. Tu nie ma takiej kultury politycznej, już nigdzie nie ma, ani społeczeństwa obywatelskiego, choć w innych krajach bywa.


Cytat:Można bronić, tylko trzeba mieć wiedzę, że to czego bronimy, jest dla nas ważne. Politycy ze wszystkich sił przekonują nas, że tak nie jest, vide, sprawa TK. Nie dajmy się robić w balona.

Wracając do mediów, choćby z zamieszczonych przeze mnie linków wynika, że rząd Tuska nie był zainteresowany skokiem na media publiczne. W dwa lata od przejęcia władzy przez PO, w TV i radiu, panoszyli się pisowscy nominaci, wywołując bunty w redakcjach. Grzechem i zaniechaniem PO, było niedokończenie prac nad nową ustawą o mediach publicznych, mogącą zabezpieczać je przed politycznymi gangsterami.
Znaczy rząd Tuska powoli zabezpieczał swoją władzę? Bo jakimś cudem ci pisowscy nominaci zniknęli zastąpieni przez peowskich. Gdyby nie zniknęli, to by PiS ich wymieniać nie musiał...

Cytat:To samo dotyczy służby cywilnej. Pierwszy skok na nią zrobiono w 2006 - kto wtedy rządził? Oczko  Ograniczając wymogi przy zatrudnianiu najwyższych urzędników służby, z wiadomych powodów - PIS nie dysponował odpowiednimi kadrami, a chciał mieć swoich nominatów. Teraz chcą służbę cywilną, kościec administracji publicznej, zaorać, i praktycznie zniszczyć tę instytucję.

Polska nie jest idealnym krajem, tak samo jak dowolny inny kraj na Ziemi. I tylko od nas, od społeczeństwa zależy, czy władza będzie bardziej, czy mniej szanowała prawo i dobre obyczaje? Możemy po asymptocie zbliżać się do standardów obowiązujących w najlepiej zorganizowanych krajach, albo, zjeżdżać po równi pochyłej - to naprawdę zależy od nas i naszych wyborów.
[/quote]
Tak dla informacji, w większości krajów służba cywilna jest spolitycyzowana, ostatnio nawet w krajach które wcześniej miały apolityczną. W Polsce apolityczna nie przejdzie co najmniej przez kolejne kilka dekad, to się po prostu nie może udać w naszych warunkach. I nie udawajmy że to wina pisu, to wina całej kultury politycznej i społeczeństwa.
Nations do not survive by setting examples for others. Nations survive by making examples of others.
Odpowiedz
Adam_S napisał(a): Przepraszam, zapomniałem że nie jesteś w tej kwestii neutralnym obserwatorem.
exeter jak każdy inny nie jest neutralny, ale też ciężko go przy jego poglądach posądzać o wielkie sympatie dla PO. exeter to lewicowy radykał. PO zaś robiło wszystko, by postulaty lewicowe nie były przepchnięte, ani nawet dyskutowane.
Cytat:Widząc jak media, zarówno publiczne i prywatne, traktowały strony trzecie nie będące w popisie takie jak Kukiz, ta teoria się słabo trzyma.
Przecież Kukiz jest w popisie i jest całkowicie od PiSu zależny i zawsze mówił to, co mu Kaczyński kazał mówić. Może jeszcze kilka miesięcy temu ktoś naiwny mógł wierzyć, że Kukiz to niezależny polityk. Ale teraz już dostał rozkaz samozniszczenia, który realizuje.
Cytat:Jakiego zniszczenia? Gdyby PiS obiecywał faktyczne zniszczenie mediów publicznych, to bym głosował na niego.
Ale po co takie kłamstwa? Dlaczego każdy internetowy propagandysta PiSu musi opowiadać, że na PiS nie głosuje?
Cytat:PiS je tylko przejmuje, i będzie zrobi z nich to samo co wszyscy przed nim. Rządową tubę propagandową.
Media publiczne kontrolowane przez kadencyjną, niezależną radę mają przynajmniej szansę na jakąś rzetelność i neutralność. Media powoływane i odwoływane kaprysem Kaczyńskiego - nie.
Cytat:Ale nie dziś, i na pewno nie tu. Tu nie ma takiej kultury politycznej, już nigdzie nie ma, ani społeczeństwa obywatelskiego, choć w innych krajach bywa.
Co nie jest usprawiedliwianiem dla niszczenia choćby tych szczątków kultury politycznej, które udało się wypracować.
Cytat:W Polsce apolityczna nie przejdzie co najmniej przez kolejne kilka dekad
Dlaczego akurat tyle? Zmiana mentalności społeczeństwa trwa mniej więcej 40 lat (jak w Lb). My jesteśmy już za półmetkiem od czasu rozwalenia komuny i już coś udało się zrobić. A Ty usprawiedliwiasz niszczenie tego dorobku tym, że nie udało się to do końca.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Iselin,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Nie chcecie zauważyć, że Europejska Wspólnota od samego początku miała ideologiczne podłoże, bez którego nie byłoby, ani EWWiS, ani EWG. I nigdy w całej historii integracji współpraca krajów unijnych nie sprowadzała się wyłącznie do wymiany gospodarczej. Pisałem o tym szerzej w wątku "unijnym". I dobrze, gdyż to właśnie dzięki takiemu myśleniu, Polska, europejski bankrut z zaszarganą przeszłością, mogła marzyć o przyjęciu do elitarnego klubu państw, a co więcej, została do niego przyjęta, już w dekadę po wyjściu z systemu opartego o zniewolenie i gospodarkę nakazowo-rozdzielczą.
Miała (niektórzy usiłują nie pamiętać, że oparte w dużej mierze na wartościach chrześcijańskich). Teraz to ideologiczne podłoże staje się po prostu zbyt ciasne,a  hasła typu solidarność europejska są wykorzystywane do narzucania na przykład nam niekorzystnych rozwiązań w celu ratowania państw, które same na siebie sprowadziły swoje kłopoty. A z europejskim bankrutem nie przesadzaj. II RP rozwijała się bardzo prężnie jak na państwo, które powstało z trzech kawałków różniących się w zasadzie wszystkim o tak dużych problemach i nierównościach majątkowych. Gdyby nie przodkowie współczesnych Niemców, Rosjan, Anglików i Amerykanów rozwijalibyśmy się dalej świetnie.
Pisząc o Polsce, europejskim bankrucie, miałem na myśli naszą kondycję ekonomiczną z roku 1989. I nie była to żadna przenośnia - byliśmy wówczas zwyczajnie niewypłacalni. Bez restrukturyzacji długu, a potem umorzenia znacznej jego części, do dziś bylibyśmy państwem upadłym. Masz rację pisząc o chrześcijańskim rodowodzie Ojców Założycieli, choć sądzę, że na ich decyzje większy wpływ miały traumatyczne doświadczenia II WŚ. Natomiast chrześcijański nakaz miłowania bliźniego mógł ułatwić przebicie się Ich idei do społeczeństw krajów, przeciwników w wojnie. Co pokazuje, jak ważna jest treść przekazu płynącego od elit. Jeśli obecnie dominująca jest myśl wroga integracji, to społeczeństwa odwrócą się od Unii.

II RP jest dobitnym przykładem na to, że żaden sukces wewnętrzny nie zapewni bezpieczeństwa we wrogim otoczeniu. A z takim będziemy mieli do czynienia po powrocie do rywalizacji państw narodowych.
Cytat:Ludzie w ogóle dostali świra z tą tożsamością europejską. Nawet bez żadnej Unii czuję jakiś tam związek z mieszkańcami powiedzmy Holandii czy Węgier, większy niż z mieszkańcami Vanuatu, ale nie jestem żadną "obywatelką Unii Europejskiej", jak mawiają teraz niektórzy. Co najwyżej państwa należącego do Unii, takiej organizacji, która może się kiedyś rozpaść, a my nie przestaniemy być przez to Europejczykami.
Tak samo, jak wcześniej "dostawali świra" z tożsamościami: polską, niemiecką, czy francuską. Przy czym "dostawali świra", należy rozumieć dosłownie, pamiętając o skutkach działań rozmaitych nacjonalistów. Tylko od nas zależy, z czym chcemy się identyfikować? Identyfikację z jaką ideą wpoimy naszym dzieciom? Itd.
Podłoże do identyfikacji europejskiej istnieje, sama o nim wspomniałaś. Mógłbym dorzucić o wiele więcej, wspaniałą tradycję antyku, kulturę i sztukę, wreszcie, tradycję religijną, nadal bardzo ważną dla wielu ludzi. Dlaczego nie mamy z nich korzystać przy tworzeniu nowej identyfikacji europejskiej? I w czym będzie ona gorsza od obecnej? Widzę tylko jeden argument przeciw - nawyki i przyzwyczajenia. Oczko


Adam_S,

Cytat:Tak, współpraca gospodarcza. Całe te "pomoce" mają na celu zrekompensowanie Łotyszowi tego, że nie może teraz narzucić francuskiemu biznesmenowi ceł na biznes na Łotwie, z którym jest ciężko konkurować Łotewskiemu przedsiębiorcy, szczególnie bez żadnych pomocy.

To jest deal, a nie jakaś ideologicznie motywowana działalność charytatywna.
Oczywiście, że to jest deal. Korzystny dla wszystkich stron. Łotysz nie może narzucić francuskiemu biznesmenowi ceł i vice versa, Francja nie może zamykać swego rynku przed towarami z Łotwy. Zaręczam ci, że zwłaszcza polscy rolnicy jak kania dżdżu wyczekiwali zniesienia unijnych ceł. I jak pokazała praktyka, wspaniale na tym wyszli.

A "pomoce strukturalne" służą czemu innemu - wyrównaniu poziomów. Co jest także z korzyścią dla wszystkich. Europejski biznes z radością wita nowe drogi w Polsce, dzięki którym może prowadzić działalność na terenie naszego kraju. To samo dotyczy infrastruktury telekomunikacyjnej, Internetu itd.
Cytat:Elitarny klub państw? Dobre jaja, chciałbym zauważyć że takie niezbyt elitarne kraje jak Grecja i Portugalia też w nim są.
Ponieważ dopiero doganiamy poziom najbiedniejszych krajów "starej" Unii, na Twoim miejscu powstrzymałbym ironię.
Cytat:
Cytat:Mylisz się, że brakowało w mediach głosów krytycznych. Były, ale ze świadomością, jaka jest alternatywa dla władzy PO? I że nadmiernie krytykując Platformę, otwiera się drogę do władzy drugiej opcji. Mając do wyboru: katar i syfilis, wybierano katar.
Widząc jak media, zarówno publiczne i prywatne, traktowały strony trzecie nie będące w popisie takie jak Kukiz, ta teoria się słabo trzyma. 
Adam, Ty na poważnie pytasz o Kukiza? Przecież to chłopek-roztropek, jeszcze jeden populista, bez jakiegokolwiek pomysłu na państwo. Jak miałby być traktowany przez media?
A jeśli jemu miałyby napędzać poparcie, to dlaczego nie panu Zdzichowi z kotłowni?
Zresztą, gdybyśmy mieli media publiczne z prawdziwego zdarzenia, po jednym ich programie z udziałem pana Kukiza, byłby on skończony jako polityk.
Cytat:W obu przypadkach celem jest własny interes.
A co do dalszego straszenia pisem, polecam:
http://joemonster.org/filmy/73763/Posied...Pislamskie
Jak straszyć pisem, to z rozmachem, przynajmniej będzie śmiesznie.
My się możemy śmiać, tylko, że oni kurwa całkiem na serio rozbierają fundamenty państwa.
Cytat:Jakiego zniszczenia? Gdyby PiS obiecywał faktyczne zniszczenie mediów publicznych, to bym głosował na niego. PiS je tylko przejmuje, i będzie zrobi z nich to samo co wszyscy przed nim. Rządową tubę propagandową.
Właśnie o tym piszę. Gdzieś w zakamarkach pamięci przechowuję obraz obowiązkowych w każdym domu "szczekaczek", których nie można było wyłączać, a jedynie regulować głośność jednego kanału, jakim władza we wczesnym PRLu "porozumiewała" się z ludnością. PIS chce stworzyć dokładnie taki sam model mediów, tylko w nowocześniejszym anturażu.
Cytat:
Cytat:Media publiczne mają jasno sprecyzowanego właściciela - są p u b l i c  z n e, czyli, ani nie prywatne, ani rządowe, są n a s z e, społeczeństwa. I równie jasno jest sprecyzowany nadzór właścicielski nad nimi, chodzi jedynie o to, żeby politycy nie dokonywali na nie zamachów.
Wszystkich, czyli niczyje. W praktyce polityków. Można też przytoczyć analogie z domem publicznym. Takie zabawy to może działały 50 lat temu w Wielkiej Brytanii i Skandynawii.
Ale nie dziś, i na pewno nie tu. Tu nie ma takiej kultury politycznej, już nigdzie nie ma, ani społeczeństwa obywatelskiego, choć w innych krajach bywa.
Bardzo nisko cenisz polskie społeczeństwo, które potrafiło w autorytarnym systemie stworzyć dziesięciomilionowy opozycyjny ruch obywatelski. A ja wierzę, że media publiczne da się u nas uratować i przywrócić im należną rangę i znaczenie. A teraz jeszcze bardziej, niż dawniej - paradoksalnie działania PISu pozwolą docenić ich rolę.
Odpowiedz
"ale też ciężko go przy jego poglądach posądzać o wielkie sympatie dla PO. exeter to lewicowy radykał."

A jakimś cudem za PO stoi murem, mimo że Tobie ciężko...

"Przecież Kukiz jest w popisie i jest całkowicie od PiSu zależny i zawsze mówił to, co mu Kaczyński kazał mówić."

dziwne rzeczy mu ten Kaczyński mówić każe...

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości