Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
100
Płeć: nie wybrano
(27.02.2016, 22:09)Nerwomancjusz napisał(a): Pewno tak. Skoro dziecko urodzi się tu, rodzice nabędą potrzebne prawa to i wypłata będzie konieczna.
To jest może nie jedyny, ale na pewno najważniejszy powód, wprowadzenia tego programu. PIS zauważyło, że na Zachodzie islamscy imigranci druzgoczą tamtejszą strukturę społeczną i postanowiło użyć ich w tym celu także w Polsce, bo przecież "radykalne przemiany własnościowe', czyli "wymiana elit" jest głównym celem politycznym PIS.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Liczba postów: 3,888
Liczba wątków: 28
Dołączył: 05.2012
Reputacja:
148
Płeć: nie wybrano
Cytat:To jest może nie jedyny, ale na pewno najważniejszy powód, wprowadzenia tego programu. PIS zauważyło, że na Zachodzie islamscy imigranci druzgoczą tamtejszą strukturę społeczną i postanowiło użyć ich w tym celu także w Polsce, bo przecież "radykalne przemiany własnościowe', czyli "wymiana elit" jest głównym celem politycznym PIS.
Widzę w swojej nienawiści do PiSu pilaster odlatuje już w kompletne teorie spiskowe, ciekawie się to czyta
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
(24.02.2016, 00:19)NinnyCamacho napisał(a): (23.02.2016, 00:18)Żarłak napisał(a): Uważam, że nie, dlatego proponuję świadomą rezygnację z takich ochłapów, które nie rozwiązują żadnych problemów, bo przy okazji następnej kampanii jakiś dupek będzie się chwalił jakiego dostąpił zaszczytu, że mógł "pomóc" w ten sposób społeczeństwu.
Jeśli jakiś promil społeczeństwa uniesie się honorem i nie będzie korzystał z tego świadczenia, to to będzie naprawdę niewielka grupka ludzi, która na pewno nie będzie miała większego wpływu na budżet. A dlaczego? Niestety, 500 zeta dla większości ludzi w naszym kraju ochłapem nie jest.
Tak się wydaje, ponieważ ludzie nie potrafią liczyć. Stop. Ludzie nie zamierzają liczyć i zastanawiać się, skąd pochodzą pieniądze jakie otrzymają w ramach legendarnego "programu 500 zł." Znacznie więcej zyskaliby gdyby mogli miesięcznie płacić podatki niższe o 500 zł.
(24.02.2016, 00:19)NinnyCamacho napisał(a): W moim mieście czesne w prywatnym przedszkolu językowym wynosi 300 zeta miesięcznie (razem z wyżywieniem). Możesz wierzyć lub nie, ale ludzie walą drzwiami i oknami do publicznego, gdzie czesne jest o kilkadziesiąt (niecałe pół stówy) złotych tańsze, chociaż publiczne ma gorszą ofertę, np. dzieci muszą leżakować i nie ma lekcji języka.
Dziwne decyzje ludzie podejmują. Skoro różnica jest rzędu jednej dniówki, to ja wolałbym wysłać dziecko do przedszkola o lepszej ofercie. Nie moja to rzecz.
(24.02.2016, 00:19)NinnyCamacho napisał(a): Poza tym rodzice dwójki dzieci, odprowadzając po połowie tego świadczenia na każde dziecko przez 10 lat uzbierają na koncie każdego z nich 30 kafli plus ewentualnie odsetki. A to jednak jest ładny kawałek kasy na start dla dzieciaka, który chce iść na studia albo zakładać firmę.
Skoro, jak sama napisałaś, ludziom brakuje na utrzymanie dziecka to nie będą przeznaczać zapomogi na fundusz inwestycyjny.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 12,453
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
400
Płeć: nie wybrano
(28.02.2016, 18:34)Żarłak napisał(a): Znacznie więcej zyskaliby gdyby mogli miesięcznie płacić podatki niższe o 500 zł.
A znacznie więcej zyskać to co to takiego znaczy? Na co bym musiał wydać te 500zł bądź czego zaczęłoby mi brakować w ramach państwa, w którym żyję?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
29.02.2016, 22:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.02.2016, 22:44 przez Sofeicz.)
(29.02.2016, 19:41)Baptiste napisał(a): (28.02.2016, 18:34)Żarłak napisał(a): Znacznie więcej zyskaliby gdyby mogli miesięcznie płacić podatki niższe o 500 zł.
A znacznie więcej zyskać to co to takiego znaczy? Na co bym musiał wydać te 500zł bądź czego zaczęłoby mi brakować w ramach państwa, w którym żyję?
Ano takiego, że część każdej sumy redystrybuowanej via budżet, to jak przesypywanie piachu z kupy na kupę czyli bez sensu.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 12,453
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
400
Płeć: nie wybrano
(29.02.2016, 22:43)Sofeicz napisał(a): (29.02.2016, 19:41)Baptiste napisał(a): (28.02.2016, 18:34)Żarłak napisał(a): Znacznie więcej zyskaliby gdyby mogli miesięcznie płacić podatki niższe o 500 zł.
A znacznie więcej zyskać to co to takiego znaczy? Na co bym musiał wydać te 500zł bądź czego zaczęłoby mi brakować w ramach państwa, w którym żyję?
Ano takiego, że część każdej sumy redystrybuowanej via budżet, to jak przesypywanie piachu z kupy na kupę czyli bez sensu.
A ile to dokładnie jest i czy dasz mi gwarancję, że po tym jak nagle miliony ludzi zaczną płacić 500zł mniej na państwo to nie obniży się standard dróg, policji, wojska, straży pożarnej, granicznej, czy nadal będą środki na obsługę długu publicznego, kasa na niedofinansowaną (w Polsce idzie na nią mały procent pkb w stosunku do reszty Europy) służbę zdrowia, wypłatę rent i emerytur?
Za każdą obniżką podatków/składek, itp. powinno iść wskazanie gdzie w takim razie będą ucięte wydatki i jaką proponuje się alternatywę.
I oczywiście nie mam tu na myśli populistycznego pierdololo o rozkułaczaniu urzędników czy zastępowaniu rządowych środków komunikacji osiołkami i mułami.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(29.02.2016, 22:52)Baptiste napisał(a): Za każdą obniżką podatków/składek, itp. powinno iść wskazanie gdzie w takim razie będą ucięte wydatki i jaką proponuje się alternatywę.
Jak na razie mamy orgię nowych danin więc o czym ty mówisz?
Obniżanie to może w Hong Kongu, jak pisał Pilaster.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 12,453
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
400
Płeć: nie wybrano
29.02.2016, 23:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.02.2016, 23:09 przez Baptiste.)
(29.02.2016, 23:02)Sofeicz napisał(a): Jak na razie mamy orgię nowych danin więc o czym ty mówisz?
Obniżanie to może w Hong Kongu, jak pisał Pilaster.
Mówię o propozycji użytkownika Żarłak, a nie o aktualnościach politycznych.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
To postaw sobie na szali:
A. Obniżenie podatku o 500 zł
B. Danie wybranym po 500 zł.
W tym pierwszym sprawa jest prosta, a w drugim trzeba zastosować ustawową przemoc skarbową i zabrać z realnej gospodarki więcej niż 500, bo przemoc i buchalteria kosztuje (wg ostrożnych wyliczeń 20-30%)
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 12,453
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
400
Płeć: nie wybrano
29.02.2016, 23:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.02.2016, 23:37 przez Baptiste.)
Nie ma takiej maszyny, która pracuje bez strat co nie znaczy, że nie opłaca się zamieniać jednej energii na drugą.
Ja nadal nie wiem ile na tym zyskam. Przypominam, że kwotowo płace znacznie mniejsze podatki niż np. prezes jakieś firmy a mimo tego jeżdżę po tych samych drogach. Czy pewien wycinek działalności państwa mógłbym skutecznie realizować w zakresie prywatnym dzięki tym 500zł? Czy nie ucierpią na tym moje przekonania (np. to, które mówi iż państwo powinno, niektóre osoby wspierać, i nie pisze teraz o sobie)?
Redystrybucja polega na tym, że nie każdy płaci tyle samo i nie każdy w danym przypadku korzysta tak samo, lub też nie każdy chce korzystać. To jest jej sens i jednocześnie żadne państwo bez redystrybucji nie istnieje. Począwszy od czołgów, na które muszą się składać pacyfiści.
Interesuje mnie tylko ta kasa, która pozostaje mi po opłaceniu nazwijmy to kosztów stałych. Jak mi odejmą np. 500zł ze składki zdrowotnej to i tak będę musiał szukać opieki zdrowotnej w innym miejscu. I nie wiem czy to 500zł wystarczy na lepszą alternatywę.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 6,282
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12.2011
Reputacja:
380
Płeć: nie wybrano
01.03.2016, 22:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2016, 22:08 przez Żarłak.)
(29.02.2016, 19:41)Baptiste napisał(a): (28.02.2016, 18:34)Żarłak napisał(a): Znacznie więcej zyskaliby gdyby mogli miesięcznie płacić podatki niższe o 500 zł.
A znacznie więcej zyskać to co to takiego znaczy? Na co bym musiał wydać te 500zł bądź czego zaczęłoby mi brakować w ramach państwa, w którym żyję?
Znacznie więcej to znaczy zyskać tańsze państwo (utrzymanie programu i urzędników rozpatrujących wnioski kosztuje) i przejrzystsze procedury. Też pieniądze w kieszeni, które obywatel może wydać od razu od momentu otrzymania wypłaty, a nie po zgłoszeniu wniosku w urzędzie i oczekiwaniu na mannę z urzędu. Szybszy obieg pieniądza w gospodarce co przekłada się na zwiększony popyt wewnętrzny, inwestycje i w końcu wzrost zatrudnienia. Miesięczne odjęcie kwoty 500 zł oznacza, że te osoby, które zostałyby objęte abolicją faktycznie nie płaciłyby żadnych podatków albo znikomą ich część.
(29.02.2016, 23:30)Baptiste napisał(a): Nie ma takiej maszyny, która pracuje bez strat co nie znaczy, że nie opłaca się zamieniać jednej energii na drugą.
Ja nadal nie wiem ile na tym zyskam.
Ile Ty zyskasz? Nie rozmawiamy o rodzinach wielodzietnych? Powiedz mi, ile zyskujesz na wpłacaniu corocznie do budżetu kilku tysięcy złotych?
(29.02.2016, 23:30)Baptiste napisał(a): Przypominam, że kwotowo płace znacznie mniejsze podatki niż np. prezes jakieś firmy a mimo tego jeżdżę po tych samych drogach. Czy pewien wycinek działalności państwa mógłbym skutecznie realizować w zakresie prywatnym dzięki tym 500zł? Czy nie ucierpią na tym moje przekonania (np. to, które mówi iż państwo powinno, niektóre osoby wspierać, i nie pisze teraz o sobie)?
Twoje przekonania ucierpią? To rzeczywiście dramat!
Dlaczego masz przekonania takie, że to państwo, a nie lokalna społeczność, powinno wspierać niektóre osoby? W czym jest lepszy urzędnik od przyjacielskiego sąsiada?
(29.02.2016, 23:30)Baptiste napisał(a): Redystrybucja polega na tym, że nie każdy płaci tyle samo i nie każdy w danym przypadku korzysta tak samo, lub też nie każdy chce korzystać. To jest jej sens i jednocześnie żadne państwo bez redystrybucji nie istnieje. Począwszy od czołgów, na które muszą się składać pacyfiści.
Jaki poziom redystrybucji jest właściwy?
(29.02.2016, 23:30)Baptiste napisał(a): Interesuje mnie tylko ta kasa, która pozostaje mi po opłaceniu nazwijmy to kosztów stałych. Jak mi odejmą np. 500zł ze składki zdrowotnej to i tak będę musiał szukać opieki zdrowotnej w innym miejscu. I nie wiem czy to 500zł wystarczy na lepszą alternatywę.
Żeby nie znaleźć alternatywy przewyższającej wydajnością NFZ to trzeba się postarać.
A zwiększenie budżetu służby zdrowia, tudzież dofinansowanie, bo już wyczytałem głosy pisowców, że służba zdrowia jest niedofinansowana, więc pewnie za nią też się zabiorą, nie gwarantuje, że sytuacja się poprawi.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
“What warrior is it?”
“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”
.
Liczba postów: 12,442
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
872
Płeć: mężczyzna
04.03.2016, 15:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2016, 15:15 przez Fanuel.)
Si
Się zaczęło
http://forsal.pl/artykuly/925969,takich-...ensji.html
Kombinowanie jakby tu dorwać 500 złotych, przybiera już formę wyścigu na dno. Liczba "potrzebujących" wciąż rośnie. Ciekawe ile rozwodów się pojawi, aby się tylko załapać. Wcale bym się nie zdziwił jakby bezrobocie też wzrosło. W końcu jak jedna osoba pracuje to się dochód na łebka zmniejsza, więc przy trójce dzieci to już dodatkowa pensja za siedzenie na dupie się należy. Ciekawe jak to wpłynie na dochody budżetu?
Sebastian Flak
Liczba postów: 1,021
Liczba wątków: 67
Dołączył: 10.2013
Reputacja:
12
Płeć: mężczyzna
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Liczba postów: 10,774
Liczba wątków: 173
Dołączył: 08.2008
Reputacja:
11
Płeć: nie wybrano
06.04.2016, 23:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.04.2016, 23:31 przez exodim.)
Baptiste napisał(a):Jeżeli tylko program zadziała (zauważalny przyrost urodzeń) to zostanę jego dużym zwolennikiem. Jeżeli nie to stanę się dużym krytykiem. Już możesz się zacząć przyzwyczajać do roli krytyka. :-)
Ten program z samych założeń nie może mieć nic wspólnego z realnym wzrostem dzietności. Otóż 500+ nie rozwiązuje podstawowego problemu zaniku dzietności w Europie jakim jest późne pierwsze dziecko w rodzinie. Do 2020 roku ten wskaźnik ma się przesunąć do ok. 29 lat (matki) w Polsce (obecnie jest 27), czyli tyle ile aktualnie wynosi średnia dla UE .
Najlepszy przykład niedziałania programów socjalnych na dzietność to oczywiście Niemcy, w których to finansowane jest od pierwszego dziecka, a dzietność oscyluje wciąż wokół niskiej wartości.
PS. Nie jestem przeciwnikiem 500+, gdyby finansowanie tego programu wynikało z podwyżki podatku PIT dla najbogatszych, a nie podatków pośrednich, którymi obciążona zostanie klasa średnia (co niejako zmniejszy siłę nabywczą tych 500 zł)
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Liczba postów: 12,442
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
872
Płeć: mężczyzna
A jakim cudem byś wycisnął w Polsce od najbogatszych te 23 mld rocznie? Już pomijając wątpliwy wpływ na demografie.
Sebastian Flak
Liczba postów: 10,479
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
574
Płeć: nie wybrano
(06.04.2016, 23:29)exodim napisał(a): Ten program z samych założeń nie może mieć nic wspólnego z realnym wzrostem dzietności. Otóż 500+ nie rozwiązuje podstawowego problemu zaniku dzietności w Europie jakim jest późne pierwsze dziecko w rodzinie. Do 2020 roku ten wskaźnik ma się przesunąć do ok. 29 lat (matki) w Polsce (obecnie jest 27), czyli tyle ile aktualnie wynosi średnia dla UE .
No i jaki to ma związek? Jeśli ktoś chce mieć więcej dzieci, to stara się o nie i później. Po trzydziestce ludzie nie umierają ani nie przestają ze sobą sypiać. Trochę trudniej jest statystycznie zajść w ciążę, ale bez przesady.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 14,831
Liczba wątków: 101
Dołączył: 05.2009
Reputacja:
335
Płeć: mężczyzna
(06.04.2016, 23:29)exodim napisał(a): nie podatków pośrednich, którymi obciążona zostanie klasa średnia (co niejako zmniejszy siłę nabywczą tych 500 zł) Bo jak wiadomo podatków pośrednich najbogatsi nie płacą i wcale nie tworzą popytu w segmencie dóbr luksusowych, czyli w liczbach bezwzględnych najwyżej opodatkowanych podatkami pośrednimi. Jeżu, co ja czytam...
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Liczba postów: 10,774
Liczba wątków: 173
Dołączył: 08.2008
Reputacja:
11
Płeć: nie wybrano
07.04.2016, 11:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.04.2016, 11:40 przez exodim.)
(07.04.2016, 00:03)Iselin napisał(a): (06.04.2016, 23:29)exodim napisał(a): Ten program z samych założeń nie może mieć nic wspólnego z realnym wzrostem dzietności. Otóż 500+ nie rozwiązuje podstawowego problemu zaniku dzietności w Europie jakim jest późne pierwsze dziecko w rodzinie. Do 2020 roku ten wskaźnik ma się przesunąć do ok. 29 lat (matki) w Polsce (obecnie jest 27), czyli tyle ile aktualnie wynosi średnia dla UE .
No i jaki to ma związek? Jeśli ktoś chce mieć więcej dzieci, to stara się o nie i później. Po trzydziestce ludzie nie umierają ani nie przestają ze sobą sypiać. Trochę trudniej jest statystycznie zajść w ciążę, ale bez przesady.
Wg niemieckich badań największy wpływ na niską dzietność kobiet w Europie ma wiek urodzenia pierwszego dziecka, który nie wynika z sytuacji materialnej, tylko z różnych czynników zawodowych i społecznych. 3/4 kobiet, które urodzą pierwsze dziecko po 29 roku życia, nie będą miały więcej dzieci. Niemcy od dawna mają taki program jak w Polsce, tylko na szerszą skalę (na każde dziecko). Nawet taka konstrukcja programu nie umożliwiła zahamowania trendu wzrostowego przeciętnego wieku urodzenia pierwszego dziecka.
Socjopapa napisał(a):Bo jak wiadomo podatków pośrednich najbogatsi nie płacą i wcale nie tworzą popytu w segmencie dóbr luksusowych, czyli w liczbach bezwzględnych najwyżej opodatkowanych podatkami pośrednimi. Jeżu, co ja czytam... Płacą, płacą, tylko, że zgodnie z prawem malejącej użyteczności krańcowej, jest to dla nich niewielki wydatek, zaś dla klasy średniej i niższej to kolejne już obciążenie, które nawarstwia pozostałe.
Tworzą popyt w sektorze dóbr luksusowych, ale przecież ten sektor jest opodatkowany tak samo jak inne, co jest absurdalne.
Kiedyś też byłem zwolennikiem wartości absolutnych w ekonomii (10% od 1 mln to przecież więcej niż 50% od 10 000, więc dlaczego nie wdrożyć podatku degresywnego? itd.), ale taka perspektywa zaciemnia prawdziwy cel realizacji polityki ekonomicznej, czyli stabilny wzrost dobrobytu wszystkich klas w równym tempie, a to nie może być osiągnięte przy obecnym niesprawiedliwym systemie podatkowym, z niską kwotą wolną i śmiesznie niskim najwyższym progiem podatkowym (32%) i stawką efektywną (ok.33%).
Teoria skapywania odeszła do lamusa już nawet w USA (gdzie miałem okazję przysłuchiwać się wykładowi ze wstępu do ekonomii na URI), bo wszystkie statystyki mówią jasno: wzrost bogactwa klasy najbogatszej, dający efekt kuli śnieżnej, wcale nie powoduje relatywnego polepszenia życia klas niższych, a wręcz przeciwnie - disparity index ( Gini) w USA wzrasta i obecnie jest na poziomie Meksyku i krajów Ameryki Łacińskiej. Nawet w Rosji dysproporcja między oligarchami a resztą społeczeństwa jest statystycznie niższa [sic!]. Zaś Europa Zachodnia, z podobnym, a często wyższym PKB pc (względem USA) ma bardzo niski wskaźnik Giniego (szczególnie kraje skandynawskie) względem reszty świata. I to EZ a nie USA powinna być dla nas przykładem.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
(07.04.2016, 11:33)exodim napisał(a): Wg niemieckich badań największy wpływ na niską dzietność kobiet w Europie ma wiek urodzenia pierwszego dziecka, który nie wynika z sytuacji materialnej, tylko z różnych czynników zawodowych i społecznych.
No niestety, tak się dziwnie składa, że póki co dziecko trzeba urodzić.
I tu następuje nieuchronny konflikt między ambicjami współczesnych kobiet a biologią.
Bo nawet zakładając w miarę przyjazne środowisko społeczne to są 2-3 lata w plecy jeśli chodzi o karierę zawodową.
Czyli przy pożądanym współczynniku odtwarzania populacji to jest 4-6 lat nieuchronnej stagnacji.
Tego się raczej tak łatwo nie rozwiąże.
Być może nastaną sztuczne macice, w których będzie się produkować ludzi w zależności od potrzeb.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 12,442
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
872
Płeć: mężczyzna
Jak nastaną takie macice, to produkowanie ludzi specjalnie potrzebne nie będzie
Sebastian Flak
|