Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Komitet Obrony Demokracji
Jakoś nikt nie skomentował. Ato było kręcenie propagandowki PO

Ziemkiewicz zrzyna ze mnie na Fejsbuniu:
Dla nikogo, kto mnie zna, nie jest zaskoczeniem, że w wojnie PiS z PO i Nowoczesną najbliżej mi do Kukiza. W ten niedzielny poranek jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek. Cyrk, jaki nam przed świętami zafundowali politycy od lat trykający się zawzięcie łbami niczym barany zasługuje tylko na to, by rozsiąść się wygodnie, otworzyć paczkę fistaszków i podziwiać, że z tak bzdurnych powodów można narobić takiego cyrku, wycierać sobie gęby tak wielkimi słowami i prowadzać po ulicach tylu podnieconych idiotów, którym medialna propaganda zdołała tak dokumentnie zryć berety.
Nie ma co żałować PiS, który dostaje nauczkę, jak kończy się kadrowa polityka na zasadzie „bmw”. W jakiś sposób rozumiem, jakie to frustrujące być formalnie drugim człowiekiem w państwie, a naprawdę zupełnie nikim i niczego nie móc. Zrozumiałe, że tak sfrustrowany urzędnik szuka sobie kogoś, na kim mógłby się odegrać, dokopać, pokazać mu, że rządzi – tak, jak marszałek Kuchciński znalazł sobie dziennikarzy. Niezrozumiałe jest tylko to, że nikt w PiS nie przywołał go do porządku, mimo licznych ostrzeżeń, mmo listu pod którym od lewa do prawa podpisało się zgodnie 28 redaktorów naczelnych, apeli SDP i innych wezwań do opamiętania. I nie chodzi o sam fakt ograniczenia dziennikarzom poruszania się po Sejmie i liczby dziennikarzy, bo tak jest wszędzie i to raczej dotychczasowe bezhołowie w polskim parlamencie było odstępstwem od europejskiej normy – ale o absurdalnie daleko posuniętą restrykcyjność nowych przepisów i sposób ich narzucenia, wielkopańskiego okazania „waadzy” nawet tym mediom, które zawsze były PiS życzliwe.
Tym bardziej jednak nie zasługują na ani jedno dobre słowo pajace z PO i Nowoczesnej i ich uliczna małpiarnia, które przykleiły się do protestu dziennikarzy właściwie dla samego tylko dymu. Też rozumiem frustrację – miały już na wiosnę wyjść na ulice dwa miliony, a przychodzi paręnaście tysięcy, miała być katastrofa, obniżka ratingów, bankructwo państwa, a tu mimo rozdawania na prawo i lewo zasiłków rząd ma w kasie pod koniec roku kilkanaście nadwyżkowych miliardów, agencje ratingowe cichcem się z pogróżek wycofały, w sondażach władza wciąż wygrywa w cuglach – „trup, baronowo, grób, baronowo!” Na dodatek nowoczesny Rysiek przez własną głupotę i nieumiejętność prowadzenia ksiąg finansowych stracił dotację budżetową, a bez niej dwóch lat nie przetrwa, i tylko wcześniejsze wybory mogą go uratować – dlatego też najgłośniej o nie gardłuje.
Politycy pajacują blokując mównicę i męczeńsko zaziębiają sobie pęcherze siedząc nocą w nieogrzewanej sali w przekonaniu, że kogokolwiek to wzrusza, podjudzona przez nich tłuszcza bluzga, tarmosi posłanke Pawłowicz i reportera TVP, jakiś pajac układa się na ulicy w dymie własnej petardy i udaje ofiarę zbiorowego gwałtu policji, a PO, choć wie, że „męczennika” już dawno zdemaskowano śmieje się z niego cały internet, wsadza go do reklamowego spotu i pisze do zagranicznych mediów o krwawym powstaniu w kraju, gdzie kaczystowski reżim wprowadził stan wojenny a po ulicach chodzą białe niedźwiedzie. A w tym wszystkim basuje im nadużywając największych słów banda medialnych pajaców, którzy po odcięciu rządowych reklam i prenumerat na gwałt wyprzedają redakcyjny majątek bo pies z kulawą nogą nie chce ich propagandy kupować, a nic innego robić nie potrafią – więc dla nich powrót do władzy magdalenkowej sitwy to życie lub śmierć.
I wszystko to w obronie starego ubeka, użalającego się, że „przecież za dwa tysiące miesięcznie nie przeżyje”. Już słyszę, co mu mają do powiedzenia normalni, niemundurowi emeryci.
Cóż, cisną się na usta wyrazy tyleż pogardliwe co wulgarne – ale co tam się złościć przed świętami, lepiej nacieszmy oczy tą błazenadą, zanim „powstańcy” będą się musieli rozejść do domów, bo sobie odmrożą tyłki, względnie, bo rodzina ich opierdzieli, że się szlajają pod sejmem, a trzeba dywany trzepać i pierogi lepić.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Nie ma jak sobie pooglądać z kawką w ręku i porechotać :-).

https://www.youtube.com/watch?v=tYDJCzt92tI
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Mam pytanie do sympatyków KODu. Jak oceniacie takie zachowanie?
Jakie zachowanie? Że ktoś się kładzie na ziemi, ktoś inny to filmuje i wrzucają na youtube z podpisem coś tam sugerującym?

No negatywnie oceniam. Ale co to ma w ogóle wspólnego z oceną KOD-u jako takiego?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):


Mam pytanie do sympatyków KODu. Jak oceniacie takie zachowanie?
Informacji podanych jest tak mało, że mogę jedynie ocenić, że może mieć biegunkę jak będzie leżał na zimnym.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a):
lumberjack napisał(a):


Mam pytanie do sympatyków KODu. Jak oceniacie takie zachowanie?
Informacji podanych jest tak mało, że mogę jedynie ocenić, że może mieć biegunkę jak będzie leżał na zimnym.

PO użyło tej sceny w swojej propagandówce  jak już było wiadome, że to fejk.
2. Takie metody u pisiora wzbudziłyby mój niesmak
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
I co w związku z tym, w zaistniałej sytuacji? Ja się już przyzwyczaiłem do tego cyrku, w który nasz kraj się zamienił. Krycha pisze, że amerykańska stacja zrobiła zamach na TVP podczas orędzia Beatki. Platfusy są jebnięci, ale do PiS im jeszcze trochę brakuje.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a): I co w związku z tym, w zaistniałej sytuacji? Ja się już przyzwyczaiłem do tego cyrku, w który nasz kraj się zamienił. Krycha pisze, że amerykańska stacja zrobiła zamach na TVP podczas orędzia Beatki. Platfusy są jebnięci, ale do PiS im jeszcze trochę brakuje.

W zaistniałej sytuacji siedzą jeszcze w tym sejmie nie wiadomo po co. Straż Marszałkowska wyciagnęłą zarządzenie Bronka z 2008 roku że ni mogą siedzieć.

Platforma musi się posuwać do fejków czyli co?[Obrazek: Cz_a3uMWEAADT0c.jpg]
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Co kłamiesz że nie wiadomo, skoro wiadomo po co. Przecież trąbili o tym.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a): Co kłamiesz że nie wiadomo, skoro wiadomo po co. Przecież trąbili o tym.

Nie trzymają się kupy te rzekome wyjaśnienia.

Teraz jest ostatnią nadzieją KOD na wsparcie ruskiego czolga. Powstanie Obrony Terytorialnej te rachuby przekresli
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Jakie zachowanie?

Dziwne.

zefciu napisał(a): Że ktoś się kładzie na ziemi, ktoś inny to filmuje i wrzucają na youtube z podpisem coś tam sugerującym?

Ten ktoś to: Wojciech Diduszko - były filmoznawca TVP Kultura, prywatnie mąż dziennikarki i animatorki kultury związanej z "Krytyką Polityczną", Agaty Diduszko-Zyglewskiej na swoim profilu FB przyznaje, że to on jest osobą którą widać na nagraniu spod Sejmu.

Oświadczenie jego żony:

Cytat:OŚWIADCZENIE W ZWIĄZKU Z ATAKIEM TVP Info I PRAWICOWYCH MEDIÓW NA MOJEGO MĘŻA WOJCIECHA DIDUSZKĘ

Oświadczam, że mój mąż nie udawał w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 podczas demonstracji pod Sejmem ani zmarłego ani rannego. Manipulacja rozpowszechniona przez TVP.INFO i inne prawicowe media służy tylko jednemu: odwróceniu uwagi publicznej od sedna sprawy to znaczy od faktu, że Prawo i Sprawiedliwość postanowiło podczas ostatniego tegorocznego posiedzenia Sejmu dokonać i przypieczętować kolejne zmiany w prawie, które niszczą polską demokrację. Te zmiany to: ograniczenie obecności mediów w Sejmie oraz ograniczenie prawa do zgromadzeń. Jest też trzeci powód trwających protestów – to forsowana wbrew woli nauczycieli, rodziców i ekspertów zajmujących się oświatą tzw. reforma edukacji. Sejmowa opozycja oraz dziesiątki tysięcy ludzi w całej Polsce protestują przeciwko tym działaniom. Media narodowe próbują za wszelką cenę przeinaczyć sens tych protestów: protestujących uparcie nazywają „Ubekami oderwanymi od koryta”, a pokojową demonstrację, która jest podstawowym prawem obywatelskim, „haniebnym i skandalicznym wydarzeniem” (to słowa z orędzia premier Szydło). Główny program informacyjny TVP1 „Wiadomości” przekroczył wczoraj po raz kolejny granice przyzwoitości i po raz kolejny dał wyraz mistrzostwu, jakie osiągnął jako tuba propagandowa PiS-u informując widzów o wściekłym proteście opozycji przeciwko ustawie deubekizacyjnej (???!!!).

Działanie TVP.INFO uważam za szczególnie cyniczne, ponieważ dzień przed ukazaniem się materiału dot. mojego męża na ich stronie, komentowałam na tej antenie przebieg protestu i kiedy dziennikarz z Tygodnika „Solidarność” powtarzał brednie o „udawaniu poszkodowanego”, zdementowałam to opisując przebieg wydarzeń, informując o tym, że sama w nich uczestniczyłam i wyjaśniając kluczową sprawę - że siadanie lub kładzenie się na ulicy to klasyczne narzędzie pokojowego protestu. Tylko tyle i aż tyle. Prowadzący program pytał mnie z zatroskanym uśmiechem: jak ostudzić nastroje w Sejmie i wokół Sejmu. Odpowiadam jeszcze raz, panie redaktorze: nie upowszechniając plotek i manipulacji zwłaszcza kiedy ktoś już zdołał je zdementować na waszej antenie, nie pozwalając, żeby zapraszani przez was goście nazywali tysiące protestujących ludzi „oderwanymi od koryta ubekami”, nie sugerując, że oburzenie społeczeństwa obywatelskiego wynika z podszeptów jakichś czarnych charakterów z przeszłości. Nie wszystkim ludziom podoba się to co robi z Polską PiS. Ci ludzie mają prawo protestować i jako kanał telewizji publicznej jesteście zobowiązani do przedstawienia także ich punktu widzenia – bez okraszania tego sugestiami dyktowanymi przez szefa partii rządzącej.

Wracając do przebiegu wydarzeń podczas nocnej demonstracji pod Sejmem (16/17.12.2016):
w piątek wieczorem dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych o zaostrzeniu sytuacji w Sejmie. Jak wiele innych osób uznaliśmy, że naszym obowiązkiem obywatelskim jest wsparcie sejmowej opozycji, dlatego około 22 przyszliśmy pod Sejm. Część protestujących uznała, że warto zablokować boczne wyjścia z Sejmu, żeby spróbować skłonić posłów do pozostania na miejscu i do przekonania PiS-u do odstąpienia od ograniczania obecności dziennikarzy w Sejmie. Ja i mój mąż znaleźliśmy się w sporej grupie osób, która stanęła przy wyjeździe z Sejmu od ulicy Górnośląskiej. Tam spędziliśmy następne kilka godzin – rozmawialiśmy z posłami, którzy próbowali tamtędy opuszczać Sejm, przekonywaliśmy ich do pozostania i niektórzy tak zrobili (inni wyszli).

Około trzeciej nad ranem mój mąż poszedł zobaczyć jak wygląda protest przy głównym wejściu de Sejmu – niedługo potem w grupie osób stojących na Górnośląskiej rozdzwoniły się telefony. Zadzwonił także mój mąż, który poinformował mnie , że samochody z posłami PiS wyjeżdżają właśnie z Sejmu głównym wyjściem, a policja spycha ludzi na boki, żeby im oczyścić drogę. Razem z częścią osób z Górnośląskiej ruszyliśmy w tamtą stronę, kiedy skręciliśmy w ulicę Wiejską kordon policji zaczął nas spychać powrotem, dlatego usiedliśmy na ziemi. Spod głównego wejścia słychać było krzyki, unosił się dym.

W tym samym czasie grupa protestujących pod głównym wejściem do Sejmu próbowała zablokować wyjazd samochodów. W jednym z nich był poseł Jarosław Kaczyński, który jak udokumentowano na słynnym już zdjęciu obserwował te zajścia z zadowolonym uśmiechem. Protestujący blokowali te samochody, ponieważ uznali, że posłowie PiS nie powinni opuszczać Sejmu przed osiągnięciem rozwiązania konfliktu. Z tego momentu pochodzą zdjęcia i nagrania, na których policja stosuje siłę fizyczną wobec protestujących. Mój mąż był w tej grupie. Policji udało się skutecznie utorować drogę dla posła Kaczyńskiego, który odjechał. Wtedy mój mąż ponownie wyszedł na drogę i położył się na trasie przejazdu samochodów, żeby zablokować ewentualne kolejne auta. Ponieważ następne auta nie wyjechały, po chwili wstał.
Siadanie lub kładzenie się na ulicy to klasyczne narzędzia pokojowego protestu. Takie działanie pozwala po prostu zablokować działania strony przeciwnej bez agresji i użycia przemocy.

Cała historia z „udawaniem rannego” to cyniczna manipulacja prawicy, która - tak jak nazywanie tysięcy protestujących „Ubekami” i informowanie opinii publicznej wbrew faktom, że opozycja protestuje przeciwko ustawie deubekizacyjnej – ma skompromitować społeczeństwo obywatelskie, które nie zgadza się na niszczenie demokracji w Polsce przez PiS.

Dobra, chuj. Już się nie wtrącam w te cyrki. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że Polska o jaką walczą ze sobą PiS, KOD i jakieś Krytyki Polityczne, to nie jest moja Polska. Tu najlepiej pasuje dewiza Piłsudskiego: "bić kurwy i złodziei". Zacząłbym od PiSu, a skończył na PO, N. i KODzie. Idę robić elektrykę. W przeciwieństwie do tych wszystkich politycznych kurwów, zrobię dzisiaj coś pożytecznego dla kraju Oczko Język
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Cytat:W tym samym czasie grupa protestujących pod głównym wejściem do Sejmu próbowała zablokować wyjazd samochodów. W jednym z nich był poseł Jarosław Kaczyński, który jak udokumentowano na słynnym już zdjęciu obserwował te zajścia z zadowolonym uśmiechem. Protestujący blokowali te samochody, ponieważ uznali, że posłowie PiS nie powinni opuszczać Sejmu przed osiągnięciem rozwiązania konfliktu. Z tego momentu pochodzą zdjęcia i nagrania, na których policja stosuje siłę fizyczną wobec protestujących. Mój mąż był w tej grupie. Policji udało się skutecznie utorować drogę dla posła Kaczyńskiego, który odjechał. Wtedy mój mąż ponownie wyszedł na drogę i położył się na trasie przejazdu samochodów, żeby zablokować ewentualne kolejne auta. Ponieważ następne auta nie wyjechały, po chwili wstał.
Siadanie lub kładzenie się na ulicy to klasyczne narzędzia pokojowego protestu. Takie działanie pozwala po prostu zablokować działania strony przeciwnej bez agresji i użycia przemocy.

https://www.youtube.com/watch?v=tc-AWwrHjHU

to nie wygląda tak, jakby ktoś się położył w celu protestu. raczej albo coś mu się stało, albo udaje.
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
A PO przypadkiem przechodziło z tragarzami, tj z kamerą
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
lorak napisał(a): to nie wygląda tak, jakby ktoś się położył w celu protestu. raczej albo coś mu się stało, albo udaje.

Na tym ujęciu nie. Ale jest drugie na którym widać, jak gość powoli podchodzi w to miejsce poprawia sobie kurkę pod tyłkiem i się spokojnie kładzie.


https://twitter.com/magdusiapo/status/80...8669725697

Tłumaczenie tego gościa jest o wiele bardziej sensowne niż to z PISowskiej telewizji.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
lorak napisał(a): to nie wygląda tak, jakby ktoś się położył w celu protestu. raczej albo coś mu się stało, albo udaje.

Na tym ujęciu nie. Ale jest drugie na którym widać, jak gość powoli podchodzi w to miejsce poprawia sobie kurkę pod tyłkiem i się spokojnie kładzie.

co nie powinno pozostawić wątpliwości co do tego, iż działanie było zaplanowane a nie wynikało ze zesłabnięcia czy czegoś podobnego. pytanie tylko jaki był ten cel. ja gdybym był na jego miejscu i chciał protestować to prędzej bym usiadł niż się położył będąc samemu, bo to mniejsze ryzyko, że coś się stanie. po drugie, gdyby podeszli do mnie ludzie z pytaniem, to bym chociaż uniósł głowę odpowiadając, a najpewniej po prostu usiadł, a nie leżał bez reakcji przez pierwsze sekundy. poza tym zwróć uwagę na ten ruch ręką w kierunku głowy, tak się raczej robi gdy jest z człowiekiem źle, to wygląda na sygnał "słabo mi, boli mnie głowa" itp.. po czwarte, reakcja osób, które podeszły, bardziej pasuje do sytuacji, gdy leżący wzbudza obawy co do stanu jego zdrowia niż do takiej, w której daje znać, że "wszystko jest ok, ja tylko protestuję".
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
Lis i zamach to fejk
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
lorak napisał(a):
lumberjack napisał(a):
Cytat:W tym samym czasie grupa protestujących pod głównym wejściem do Sejmu próbowała zablokować wyjazd samochodów. W jednym z nich był poseł Jarosław Kaczyński, który jak udokumentowano na słynnym już zdjęciu obserwował te zajścia z zadowolonym uśmiechem. Protestujący blokowali te samochody, ponieważ uznali, że posłowie PiS nie powinni opuszczać Sejmu przed osiągnięciem rozwiązania konfliktu. Z tego momentu pochodzą zdjęcia i nagrania, na których policja stosuje siłę fizyczną wobec protestujących. Mój mąż był w tej grupie. Policji udało się skutecznie utorować drogę dla posła Kaczyńskiego, który odjechał. Wtedy mój mąż ponownie wyszedł na drogę i położył się na trasie przejazdu samochodów, żeby zablokować ewentualne kolejne auta. Ponieważ następne auta nie wyjechały, po chwili wstał.
Siadanie lub kładzenie się na ulicy to klasyczne narzędzia pokojowego protestu. Takie działanie pozwala po prostu zablokować działania strony przeciwnej bez agresji i użycia przemocy.

https://www.youtube.com/watch?v=tc-AWwrHjHU

to nie wygląda tak, jakby ktoś się położył w celu protestu. raczej albo coś mu się stało, albo udaje.

Prawda. Prawdziwi Polacy kładą się w celu protestu tyko tak:

[Obrazek: Rejtan_Rejtan.jpg]
Odpowiedz
lorak napisał(a):
DziadBorowy napisał(a):
lorak napisał(a): to nie wygląda tak, jakby ktoś się położył w celu protestu. raczej albo coś mu się stało, albo udaje.

Na tym ujęciu nie. Ale jest drugie na którym widać, jak gość powoli podchodzi w to miejsce poprawia sobie kurkę pod tyłkiem i się spokojnie kładzie.

co nie powinno pozostawić wątpliwości co do tego, iż działanie było zaplanowane a nie wynikało ze zesłabnięcia czy czegoś podobnego. pytanie tylko jaki był ten cel. ja gdybym był na jego miejscu i chciał protestować to prędzej bym usiadł niż się położył będąc samemu, bo to mniejsze ryzyko, że coś się stanie. po drugie, gdyby podeszli do mnie ludzie z pytaniem, to bym chociaż uniósł głowę odpowiadając, a najpewniej po prostu usiadł, a nie leżał bez reakcji przez pierwsze sekundy. poza tym zwróć uwagę na ten ruch ręką w kierunku głowy, tak się raczej robi gdy jest z człowiekiem źle, to wygląda na sygnał "słabo mi, boli mnie głowa" itp.. po czwarte, reakcja osób, które podeszły, bardziej pasuje do sytuacji, gdy leżący wzbudza obawy co do stanu jego zdrowia niż do takiej, w której daje znać, że "wszystko jest ok, ja tylko protestuję".

Takie psychologizowanie jest bez sensu. Różni ludzie reagują w różny sposób. "Niepokorne media" tłumaczą to jako próbę manipulacji, a sam zainteresowany jako formę protestu. "Niepokorne media" dalej chcą w tym widzieć manipulację, choć sam zainteresowany dementuje ich punkt widzenia. Z kolei konkurencyjne media chyba nie podłapały tego tematu. Podłapały? Nie widziałem żeby był nagłaśniany. Za to "niepokorne..." bardzo chętnie go nagłaśniają...
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Łeee tam, słabe.
Nie ma rannych i zabitych a nawet oplutych.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Łeee tam, słabe.
Nie ma rannych i zabitych a nawet oplutych.

Zachodnie media wywodzą inaczej.

2. Proszę nie zrzynać mojego awatarka

3. O przedmiocie ostatniej awantury http://www.ordoiuris.pl/wolnosci-obywate...acego-prac
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Ciekawe czy się Ordo Debilis zemści za aborcję
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości