Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
Żarłak napisał(a): Nie rozumiem o co Ci chodzi. Onet zastosował przynętę, ale nie zmienia to faktów. Oczywiście pisiory przy okazji powołują agencję dla kolejnych Misiewiczów. Jeszcze fajnie by było gdyby ktoś pokusił się czy czasem w tych mniejszych placówkach akademickich nie ma większej ilości działaczy PiS. Może wtedy wyjaśnienie zmiany tych procedur było by na wyciągnięcie ręki.

 To stwierdzenie robi szczególne wrażenie:

''Za kilka lat ponad połowę studentów wyższych uczelni mogą stanowić obcokrajowcy - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Problem w tym że w artykule GP tego w ogóle nie znajdziesz,ale rozumiem ten powód aby przez pewne dodatki treść stała się bardziej atrakcyjna.


Dragula napisał(a): Katol - mówię o proporcjach. O tym, że dla prokuratury wyższy ma priorytet sprawa kilku prostych ludzi kładących się plackiem na ulicy, którym po prawdzie policjanci mogli powlepiać mandaty (było ich tam od groma), niż poszanowanie prawa na najwyższych szczeblach władzy, co dla całego państwa ma tak jakby deczko dalece dalej sięgające konsekwencje. Ale spoko

Chciałem tylko zwrócić uwagę jak to jest z tym traktowaniem protestujących w krajach które mają być jakimś dla nas wzorem.A jest tak że na zachodzie potrafią bardzo brutalnie obchodzić się z  protestującymi.Natomiast dużo się tam pozawala uchodzcom.Jest przemoc od władz i przemoc od tych którym się pomaga.Tak to jest jak trzeba się trzymać pewnej poprawności politycznej.
Do tego jakieś zakazy odnośnie szopek bożonarodzeniowych bo nagle się okazało że to sprzeczne z uchwaloną w 1905 Francuską Konstytucją,a świeckości trzeba bronić tam jeszcze bronić.Spoty z dziećmi z zespołem downa też komuś we Francji przeszkadzają, a jak się chce to zawsze znajdzie się uzasadnienie aby je zakazać.
To tak w odniesieniu do tego co napisałeś -reżim pełną gębą.
 http://sjp.pwn.pl/slowniki/reżim%20reżym.html





.
Odpowiedz
Katol napisał(a):
Żarłak napisał(a): Nie rozumiem o co Ci chodzi. Onet zastosował przynętę, ale nie zmienia to faktów. Oczywiście pisiory przy okazji powołują agencję dla kolejnych Misiewiczów. Jeszcze fajnie by było gdyby ktoś pokusił się czy czasem w tych mniejszych placówkach akademickich nie ma większej ilości działaczy PiS. Może wtedy wyjaśnienie zmiany tych procedur było by na wyciągnięcie ręki.

 To stwierdzenie robi szczególne wrażenie:

''Za kilka lat ponad połowę studentów wyższych uczelni mogą stanowić obcokrajowcy - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

[color=#333333]Problem w tym że w artykule GP tego w ogóle nie znajdziesz,ale rozumiem ten powód aby przez pewne dodatki treść stała się bardziej atrakcyjna.

To nie zmienia istoty rzeczy, a jest nią to, że PiS z jakiegoś dla siebie tylko wiadomego powodu, najwyraźniej, zmienia te warunki, a co za tym idzie faworyzuje obcokrajowców i małe uczelnie wyższe.
Podobnie ma się sprawa z pieniędzmi na dzieci, które mogą pobierać także obcokrajowcy, a przecież PiS mówił, że nie zamierza obcokrajowców importować. I podobnie jest z innymi kłamstwami PiS. Np. morderca ks. Popiełuszki nadal będzie pobierał taką samą emeryturę pomimo ustawy, którą PiS przepycha jako rzekomo uderzającą w byłych funkcjonariuszy UB. I teraz należy się zastanowić czy ta kłamliwa organizacja, która ma czelność nazywać samą siebie "Prawem" i "Sprawiedliwością" realizuje interes narodowy Polski i Polaków...


Cytat:01.07.2006 | Komunikaty prasowe | Sejm | źródło: BP PiS

Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.

Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów:

1. Rozwiązanie problemu deficytu mieszkaniowego w Polsce ma dla nas priorytetowe znaczenie, a walutowe kredyty mieszkaniowe były niewątpliwe czynnikiem sprzyjającym nabywaniu mieszkań po znacznie niższych kosztach Rekomendacja S przyjęta przez Komisję Nadzoru Bankowego będzie sprzyjała utrwaleniu ograniczenia dostępności do kredytów.

(...)

4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.

(Oczywiście, z reguły, dla PiS fakty są rzeczą obcą prawie tak bardzo jak prawda, więc nie dziwi to, że przeczą one deklaracjom pisowskich komisarzy - przyp. Żarłak).

5. Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nie znajdujące poparcia w faktach działania udowadnia, że realizuje jedynie interes korporacyjny banków. Stawia ona interes największych sieci bankowych ponad interesem zwykłych obywateli i interesem publicznym. Trudno dostrzec w polityce Komisji Nadzoru Bankowego uwzględnianie postulatów i fachowych opinii niezależnych ekspertów. Działania Komisji nie wychodzą poza ramy wyznaczane przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie może nas to zbytnio dziwić, gdyż Komisja Nadzoru Bankowego i Rada Polityki Pieniężnej są ze sobą ściśle powiązane, chociażby osobą Prezesa Pana Leszka Balcerowicza.

6. Przypadek „rekomendacji S” doskonale obrazuje poważne mankamenty obecnego systemu bankowego. Tak długo jak organy nadzoru będą ściśle związane z organami wyznaczającymi główne cele polityki pieniężnej oraz powiązane mniej lub bardziej formalnymi więzami z prywatnym systemem bankowym, nie będziemy mogli mówić o niezależnym i obiektywnym nadzorze. Widząc niedoskonałości obecnych regulacji prawnych w tejże materii, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad którym toczą się prace w Parlamencie, które powinny zostać jak najszybciej zakończone. Uważamy, że zintegrowany nadzór bankowy będzie stał na straży interesu publicznego i nie będzie chronił partykularnych interesów poszczególnych banków.


(skopiowane ze strony PiS, dostęp: 27 grudnia 2016 roku, http://old.pis.org.pl/article.php?id=4415 )


...Czy też dzięki patriotycznym sloganom realizują interes swój i być może sił Polsce nieprzychylnych...?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Podsumowanie ostatnich działań PiS:
Cytat: - Ministerstwo Kultury odkupiło kolekcję Czartoryskich, w skład której wchodzi m. in. słynna Dama z Gronostajem. Dzieło należało do fundacji, której zarząd podał się do dymisji kilka dni przed sprzedażą, co stawia pod znakiem zapytania legalność transakcji. Podobno kupnem obrazu zainteresowani byli bogaci szejkowie, ale nie mógł być on wywieziony za granicę bez zgody Ministerstwa Kultury, zatem był praktycznie niesprzedawalny. Za pół miliarda złotych, naród polski wstał z kolan, nabywając prawo do oglądania obrazu, które mógł oglądać również przed transakcją.

- Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na odstrzał 10 żubrów w Puszczy Boreckiej. Myśliwi, którzy chcieliby zabić zwierzę muszą zapłacić od 12 do 36 tys. zł od sztuki. Po małej burzy medialnej okazało się, że ich odstrzał nie jest podyktowany chęcią zarobku a stanowi konieczność, bo zachorowały na gruźlicę, chociaż jeszcze 2 dni wcześniej były zdrowe. Żubry, których na świecie żyje ok. 5 tys., obok Puszczy Białowiejskiej, stanowią unikalny, polski wkład w ochronę środowiska.

- Mnożą się wątpliwości co do legalności budżetu uchwalonego w Sali Kolumnowej pamiętnej nocy. Według ustaleń Faktów, które liczyły głosy metodą chałupniczą istnieje rozbieżność 6 głosów pomiędzy tym co na amatorskich nagraniach, a tym, co zostało zapisane w protokole. Wszystko było legalnie, zapewnia marszałek, chociaż nagrań z kamer zainstalowanych w Sali Kolumnowej, nie ujawnia. A my wierzymy zapewnieniom, jak w zapewnienienia o nieudanym puczu, bo zamówiono kanapki.

- Nie ma natomiast problemu z nagraniami z kamer sejmowych pokazujących, jak posłowie opozycji plądrują rzeczy pozostawione przez uciekających przed zamachem stanu polityków PiSu. Co prawda, nie szabrują, a jedynie nagrywają walające się po podłodze egzemplarze biografii wodza, ale wzmożenie w narodowych mediach takie, jakby trędowaty dotknął świętego Graala. Do końca protestu pozostało jeszcze kilkanaście dni, być może internetowe trolle i reporterzy Wiadomości będą mieli szczęscie i uda się nagrać polityka opozycji, który dłubie w nosie.

- Fakt ujawnił, że protegowany ministra Macierewicza, Tomasz Mikołajewski, od roku dyrektor Narodowego Centrum Kryptologii nie ma certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. Odmówiło mu go co najmniej dwóch oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Mimo tego Mikołajewski stoi na czele jednej z ważniejszych instytucji związanych z bezpieczeństwem państwa.

- A propos Ministra Obrony - w październiku, po zerwaniu kontraktu z Airbusem na dostawę helikopterów powiedział: "Podjęliśmy decyzję o tym, że już w tym roku zostaną dostarczone przynajmniej dwa pierwsze helikoptery z Mielca, w przyszłym roku osiem helikopterów." Oznacza to, że za 2 dni mija termin dostawy dwóch Black Hawków, trzymamy kciuki, żeby się udało.

- Pisowska ustawa o zasadach wynagradzania w spółkach państwowych i samorządowych miała przynieść cięcia płac zarządów i rad nadzorczych. Tymczasem umożliwia ona przede wszystkim podwyżki, donosi Polska the Times. W Przewozach Regionalnych, spółce kolejowej obsługującej lokalne połączenia, podwyżka sięga 330 proc. Obecnie prezes tej spółki dostaje ok. 12 tys. zł na rękę, po podwyżce ma to być już 39 tys. zł netto. Na jeszcze więcej mogą liczyć władze Grupy Azoty - ustawa daje możliwość ustalenia pensji na poziomie 128 tys. zł brutto miesięcznie. Zanotujmy kolejny sukces partii w walce z przywilejami elit i w obronie zwykłych ludzi.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
O co chodzi z odstrzałem 10 żubrów? Kogo to satysfakcjonuje? Czemu akurat żubry? Co oni się masturbują strzelając do tych zwierząt?
Odpowiedz
To chyba jakiś rodzaj kompensacji. Jedni kupują wypasione samochody, inni strzelają do żubrów.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Miłośnicy strzelania do pand też by się pewnie znaleźli, niezależnie od kwoty, jaką musieliby za o zapłacić.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Żubry, żubrami, a tymczasem w opinii marszałka Karczewskiego Białoruś zakakuje porządkiem. Wygląda więc na to, że po roku rządzenia dobrozmieńcy pragną wzorów szukać już nie w Budapeszcie i u Orbana, ale od razu Mińsku i u Łukaszenki. W sumie trudno się dziwić gdy Łukaszenka to ciepły człowiek i odbiera się go jako gospodarza, który buduje swoje państwo, gdzie na każdym kroku podkreśla się  samodzielność i samowystarczalność narodu białoruskiego. Swoją drogą zastanawiam się kiedy i czyimi ustami PiS otwarcie i wprost pochwali Putina…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
A mnie cieszy, że nie wszyscy uważają Białoruś za temat tabu i, że jedyna wzmianka jaka powinna istnieć przy okazji tego kraju to powtarzane jak mantra "Łukaszenko dławi demokratyczną opozycję".
Dla mnie to forma wolnego myślenia.
A jak na kraj, który od lat jednym tchem porównywany był do Ukrainy , Białoruś wybija się na jej tle pod względem rozwoju (pkb per capita czy ranking hdi).

W linkowanym przez ciebie wywiadzie nie ma nic co wskazywałoby na to, że Karczewski chciałby się na Białorusi wzorować. Wyraził zaskoczenie wyglądem tego co zobaczył. Wcale mu się nie dziwę, choć Białorusi do Polski daleko to jednak wśród opinii publicznej panuje przekonanie, że to niemal kraj trzeciego świata. Stąd jego zdziwienie jest w pełni uzasadnione.

Twoją opinię mogę zatem zinterpretować jedynie jako wyraz niechęci politycznej połączonej z niezadowoleniem wynikającym z naruszenia łukaszenkowego tabu.
Cytat:Takimi, które w formie i treści nie powielają tego co mówili komunistyczni kacykowie.

Czego nie powielił. Wypowiedź Cyrankiewicza posiada elementy charakterystyczne dla komunistycznej propagandy okresu PRL i tak się akurat składa, że akurat tych elementów w wypowiedzi Brudzińskiego nie ma.

Cytat:Przecież to jest PRL w czystej formie.
Wolę jednak kierować się słownikową definicją PRL, a nie tym, że ktoś "czuje" PRL, bo akurat ma jakieś skojarzenia. To działa na tych, którzy i tak już swoje wiedzą, swoją świętą rację mają i przyklepią to pod z góry ustaloną i powielaną w swym środowisku tezę.
Cytat:Zresztą nie tylko o słowa tu chodzi. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale w 2012 roku, gdy przeciw podnoszeniu wieku emerytalnego protestowali związkowcy z Solidarności Platforma Obywatelska dziwnym trafem nie zwołała „spontanicznego” wiecu poparcia dla rządu, na którym koalicyjni ministrowie prześcigali by się w odsądzaniu od czci i wiary demonstrantów, zaś spontanicznie zgromadzony wielkomiejski, inteligencki aktyw gromko deklarowałby, że rozpawi się z wrogami swojej liberalnej ojczyzny.
Być może w PO takie działania są uważane za nietaktowne. Nie wiem jednak co normy panujące w PO mają do obiektywnej oceny rzeczywistości. Te chyba nie są jeszcze kierunkowskazem pozwalającym na ich podstawie oceniać inne zachowania jako komunistyczne/niekomunistyczne.

Cytat:A czy czasem wrogiem w tej wypowiedzi nie był przewodniczący Scargill?
Nie widzę żadnej podstawy do tego aby tak sądzić. A nawet gdyby tak było to jest on reprezentantem danego ruchu.

Cytat: Dla mnie bardziej nieprzyjemnym jest nazywanie czyjegoś pokojowego protestu mianem warcholstwa. Ktoś sobie pokojowo protestuje, bo ma uzasadnione obawy, a Brudziński nazywa to warcholeniem. Nonsens.
No tak, bo politycy mają za zadanie być dla wszystkich przyjemnymi i o wszystkich ruchach i działaniach wyrażać się w samych ciepłych słowach choćby nawet wcale takie łagodne dla nich nie były,
To jest właśnie nonsens, masz do czynienia z polityką od wczoraj?

Cytat:Taka narracja słusznie przywołuje skojarzenia z PRL, a dlaczego z PRL? Bo taka jest historia Polski. Najbliższe są polskie skojarzenia.
Przywołuje bo bardzo chcesz aby przywoływała. U mnie niczego nie przywołała, bo i nie życzę sobie aby ktoś przekazywał na własność komunistom sprzed kilkudziesięciu lat takie fajne polskie określenie jak warchoł.
A moje najbliższe skojarzenia to Bronisław Komorowski. Uśmiech
https://www.facebook.com/DziennikNarodow...867670573/


Cytat:Jednak zaangażowanie w nich polityków obozu władzy jest co najmniej komiczne, bo pokazuje słabość rządu.
A co ma ten zarzut do poprzednich zarzutów, które zaczęły tę dyskusję?
Cytat:Na marginesie, po co Brudziński tam poszedł...?
Emmmm, przemówić?

Cytat:Nic takiego nie jest tam napisane. Powiedziała o walce z wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym. Nikogo nie porównała do wojska argentyńskiego.
Nieśmiały
Przecież tam jest mowa o Falklandach. W tamtym okresie Wielka Brytania była tuż po wojnie z Argentyną o Falklandy. Thatcher prowadziła tam starcie militarne z wojskiem argentyńskim. Kontekst wypowiedzi jest tak oczywisty, że bardziej już być nie może.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste
Cytat:A mnie cieszy, że nie wszyscy uważają Białoruś za temat tabu i, że jedyna wzmianka jaka powinna istnieć przy okazji tego kraju to powtarzane jak mantra "Łukaszenko dławi demokratyczną opozycję". Dla mnie to forma wolnego myślenia.
To masz tu jeszcze na poprawę chumoru trochę wolnomyślicielstwa. Pewnie ucieszy cię, że nie wszyscy uważają KRLD za temat tabu i że jedyna wzmianka jaka powinna istnieć przy okazji tego kraju to powtarzane jak mantra "Kim Dzong Un jest krwawym tyranem".
Cytat:A jak na kraj, który od lat jednym tchem porównywany był do Ukrainy , Białoruś wybija się na jej tle pod względem rozwoju (pkb per capita czy ranking hdi).
Poważnie? Białoruś jakoś nigdy mi się z Ukrainą nie kojarzyła. Jeśli już to z Rosją – jako jej nieco mniej zamożny krewny.
Cytat:W linkowanym przez ciebie wywiadzie nie ma nic co wskazywałoby na to, że Karczewski chciałby się na Białorusi wzorować. Wyraził zaskoczenie wyglądem tego co zobaczył.
Jeżeli linkowany wywiad czytać w kontekście uprawianej przez PiS polityki, to nie jest to wcale takie oczywiste. Przypuszczam, że to czym rzeczywiście zachwycił się na Białorusi Karczewski stanie się jaśniejsze w przyszłym roku, gdy w drodze do cementowania swojego jedynowładztwa PiS znowelizuje prawo wyborcze.
Cytat:Wcale mu się nie dziwę
Ja również nie. Zważywszy na bieżącą politykę PiS zachwyt Białorusią jest w pełni zrozumiały.
Cytat:Twoją opinię mogę zatem zinterpretować jedynie jako wyraz niechęci politycznej połączonej z niezadowoleniem wynikającym z naruszenia łukaszenkowego tabu.
Przy całym moim nieprzychylnym nastawieniu wobec PiSu i postkomunistycznych satrapów, jest to raczej wyraz obaw wobec tego co wzbudza zachwyt miłościwie nam panujących i jakim językiem o tym mówią.

Ps.
O podobieństwach PiSu do PZPR dopiero w przyszłym roku.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a): O co chodzi z odstrzałem 10 żubrów? Kogo to satysfakcjonuje? Czemu akurat żubry? Co oni się masturbują strzelając do tych zwierząt?

Żubry są duże, więc będą świetnie wyglądać na zdjęciach. "Eine sooooolche Żubre geschiessen!" (to oczywiście nie jest po niemiecku - świadomie). A pewną mendę satysfakcjonuje, bo zwiększony deficyt budżetowy sam się nie sfinansuje.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Brainless napisał(a): Pominąłeś małpiszona Millera.

Nie mam tu pewności
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Te żubry to się nijak do budżetu nie mają, bo nawet wystrzelanie wszystkich po takich cenach to są żadne pieniądze w skali państwa. Komuś z tego skapnie bezpośrednio. Jakiemuś leśnikowi, urzędnikowi czy ministrowi
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
KODpKOD napisał(a):
Brainless napisał(a): Pominąłeś małpiszona Millera.

Z Millerem nie jestem pewien.

KODpKOD napisał(a):
Brainless napisał(a): Pominąłeś małpiszona Millera.

Nie mam tu pewności

Może spróbuj  jeszcze inaczej Oczko.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
O sprzedaży kolekcji Czartoryskich już chyba wszyscy słyszeli. Jakieś pomysły co Książę dostanie pod stołem za te obrazy? Swoją drogą sprytnie to sobie wymyślił. Polaczki ze spółki dostaną jakieś grosze, a on zgarnie właściwą zapłatę w naturze albo w lobbingu. Chociaż oczywiście PiS musiał coś spierdolić i ponoć cała zapłata za tranzakcję trafiła na konto Księcia Duży uśmiech

Zarząd sprzedał, prezes skasował. Kaczyński jeszcze nie wie, że w spółkach to działa trochę inaczej niż w partiach.
Odpowiedz
El Commediante napisał(a): O sprzedaży kolekcji Czartoryskich już chyba wszyscy słyszeli. Jakieś pomysły co Książę dostanie pod stołem za te obrazy? Swoją drogą sprytnie to sobie wymyślił. Polaczki ze spółki dostaną jakieś grosze, a on zgarnie właściwą zapłatę w naturze albo w lobbingu. Chociaż oczywiście PiS musiał coś spierdolić i ponoć cała zapłata za tranzakcję trafiła na konto Księcia Duży uśmiech

Zarząd sprzedał, prezes skasował. Kaczyński jeszcze nie wie, że w spółkach to działa trochę inaczej niż w partiach.

Sprzedaję swoje udziały w kolekcji. Tanio.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Dragula napisał(a): Te żubry to się nijak do budżetu nie mają, bo nawet wystrzelanie wszystkich po takich cenach to są żadne pieniądze w skali państwa. Komuś z tego skapnie bezpośrednio. Jakiemuś leśnikowi, urzędnikowi czy ministrowi

Grosz do grosza... Oczko
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


O kurwa jaka żenada. Kolo może nawet jest niewinny, ale już cała Polska wie jak się nazywa on i członkowie jego rodziny i gdzie wszyscy mieszkają. Pereira zafundował mu też wyjście z szafy.

Bo cenzura w relacji była technicznie niemożliwa do zrealizowania. To jak to, w Trujce cenzura jest codziennie, wczoraj wywalili Urywki z Rozrywki i przegląd prasy komentatorów, a w TVP Info się nie da?
Odpowiedz
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7...ow.html#MT

Ładne rozprawienie się z jedną z obietnic PiS. Minął już ponad rok, a jak wraku Tupolewa nie było w Polsce, tak dalej go nie ma.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
A tu kolejny ciekawy news: http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35153,212...lodzi.html

Cytat:Po Caracalach Antoni Macierewicz zabija kolejny perspektywiczny biznes. Chińczycy wyjechali z Łodzi po tym, jak Agencja Mienia Wojskowego odwołała sprzedaż działki pod terminal kontenerowy.
Łódź od wielu lat zabiegała o chińskie względy. W relacjach z przedstawicielami Państwa Środka trzeba wykazać się cierpliwością. Kropla drąży skałę i właśnie tak rozwijane były te kontakty. Najpierw ważne polityczne gesty. Do Chin wielokrotnie jeździł Witold Stępień - marszałek województwa. Jeździła też Hanna Zdanowska. Równolegle łódzka firma Hatrans rozwijała towarowe połączenie z Chengdu. Łączący miasto ze środkowymi Chinami pociąg miał być zalążkiem czegoś dużego. Pociąg jechał dwa tygodnie, co w porównaniu z transportem morskim było tempem ekspresowym.

Chińczykom też zależało. W 2013 roku po raz pierwszy zaprezentowali koncepcję budowy nowego jedwabnego szlaku. Pomysł polegał na połączeniu lądem wschodnich Chin z Europą co stanowiłoby alternatywę dla amerykańskiej dominacji na morzach. Sieć kolejowych połączeń miała prowadzić przez Polskę, a jej ważnym punktem miała być Łódź. Na mapach i w prezentacjach pokazywali miasto, jako centrum Europy.

Szlak dobry, czy zły

Budowa szlaku ma pochłonąć nawet 100 miliardów dolarów. Pekin do sprawy podchodzi bardzo poważnie. Plan zakłada m.in. zbudowanie w Europie Wschodniej dużego centrum przeładunkowego, gdzie towary byłyby magazynowane, konfekcjonowane i wysyłane dalej. Znalezienie się na drodze ważnego, międzynarodowego szlaku transportowego leży w interesie Polski. Tak przynajmniej mówił prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Chinach w listopadzie 2015 roku. Wyrażał wtedy nadzieję, że Polska stanie się podstawowym partnerem Chin w Europie przy realizacji tego projektu.

Sprawy jednak inaczej widział Antoni Macierewicz. Jego zdaniem przebiegający przez Polskę szlak byłby dla nas... zagrożeniem. W wywiadzie dla lokalnej telewizji w Toronto mówił tak: - W Łodzi nic nie powstaje. W Łodzi powstają, że tak powiem, gazetowe opowieści. Ta koncepcja, Jedwabnego Szlaku, ekspansji Chin, jest częścią (...) porozumienia Europy Zachodniej z Rosją i z Chinami i wyeliminowania z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych oraz zlikwidowania jako niepodległego podmiotu Polski.

A pisiory przecież tak fapały kiedy Duda poleciał do Chin, jak to zapoczątkuje nowy Jedwabny Szlak i w ogóle och i ach. Ale jak widać rosyjski agent w naszym rządzie zadbał o to, żeby nic takiego nie miało miejsca.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Ostatnio mam wątpliwości co do tego czy wolałbym żyć w chińskiej czy amerykańskiej strefie ekonomicznej. Chinolom nie będzie zależeć, żeby Kaczor przestrzegał konstytucji i szanował demokratyczne prawa. Dla nich u nas może być dyktatura i deptanie praw człowieka, jak długo umowy handlowe są przestrzegane. Byłbym raczej za dogadywaniem się z oboma stronami ze wskazaniem na Amerykanów i wysyłaniem sygnałów, że muszą o nas zadbać, bo oferta Chin jest bardzo atrakcyjna.

Niestety wyjebanie Chińczyków z Łodzi nie jest tym, co mam na myśli.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości