Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Komitet Obrony Demokracji
To co z głowy mogę powiedzieć to Autostrady, Euro 2012, Orliki, rozwój infrastruktury, zminimalizowanie bezrobocia, przeprowadzenie Polski jako tako przez kryzys finansowy, niedoprowadzanie do konfliktów z sąsiadami. PO osiągnęła lepszy wynik wyborczy od ostatniego wyniku PiS, i to po pełnej kadencji. Ponadto darzyła Rzeczpospolitą elementarnym szacunkiem, przez co władzę w tym kraju sprawował rzeczywiście premier i prezydent, a nie pierwszy sekretarz partii.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A może cofnijmy się do Łokietka?

A może Piast Kołodziej?
Poprzedni reżim nie rozliczył się ze swojego występku. A Orliki rakotwórcze.

A tu omówienie sytuacji społ-polit.


Tera się bedą dobijać sondażem, pokazującym wzrost notowań pisiora. Jeszcze głupsi są niż ten sondaż.

bombom napisał(a): Zostawmy w takim razie na chwilę PiS . Co dobrego zrobiło PO?

Trzydzieści miliardów lewych faktur?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
bombom,

widzę, że ciężko nam się zrozumieć, zejdźmy więc na poziom konkretów. Taka jest skuteczność pisowskich rozwiązań z perspektywy mojej firmy - stawka minimalna dotyczyła u nas trzech panów pełniących funkcje recepcjonistów i ochroniarzy. Dotąd pracowali co trzeci dzień po 24 h i pomimo niskiej stawki wyciągali przyzwoite 3 tysie. A w przypadku nieuniknionej absencji któregoś z nich, w systemie, doba pracy, doba odpoczynku. Wtedy ich zarobki dochodziły do 4 tysi. Pracownicy produkcyjni mogli o takich zarobkach pomarzyć i to pomimo posiadania wyższych stawek - decydowała ogromna ilość godzin. Ta sytuacja nie podobała się naszemu prezesowi, a wprowadzenie przez PIS wzrostu stawki minimalnej pchnęło go do działania. Zatrudnił zewnętrzną ochronę w godzinach 7-15, radykalnie obcinając zarobki dotychczasowej ochronie. Obecnie zarabiają minimum, które gwarantuje ustawa - czyli 1459 na rękę.
Możesz sobie wyobrazić, co myślą o naszym prezesie i o prezesie PISu. Żeby Ci to ułatwić napiszę, wczoraj jeden z nich pożegnał mnie przy wyjściu z pracy uwagą - że też kurwa Dobry Bóg nie ukarał drania w wypadku pod Toruniem. Oczko

Co do 500+, owszem, jak wszystkie kraje rozwinięte, mamy problem z zastępowalnością pokoleń i państwo powinno podejmować działania pro demograficzne. Ale na Boga, nie w ten sposób, że rozwiązując jeden problem, pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy. Państwo nie miało 25 mld rocznie na program 500+. Nie miało go w zeszłym roku, nie ma w obecnym i nie będzie miało w przyszłym. A nikt przy zdrowych zmysłach nie odważy się tego programu odwołać. Co będzie? Zadłużymy się na kolejne miliardy. 25 na 500+, 10-15, na wcześniejsze emerytury, 10 na budowę mieszkań, kolejne na kupno uzbrojenia, a za chwilę trzeba będzie wyłożyć wkład własny w zagospodarowanie środków unijnych. Co zrobił PIS? Wszedł na grecką ścieżkę. A wiesz, co muszą robić Grecy, żeby wyjść z dołu, który wspólnie wykopali greccy politycy i greckie społeczeństwo? Sprzedają całe porty, lotniska i wyspy.

Pisałem Ci wcześniej, że najpoważniejszym polskim konfliktem społecznym, jest konflikt między pokoleniami. I oto PIS jedną łapką wydaje pieniądze, których nie ma w budżecie, na młodych, drugą, funduje przywileje starszym. Gdzie tu sens i logika? Wbrew pozorom są, jeśli celem nie jest dobro społeczeństwa ale wygranie wyborów i zdobycie władzy. A po nas, choćby potop. Smutny


Dopiszę jeszcze jedną uwagę na temat płacy minimalnej, otóż PIS w tej dziedzinie nie musiał robić niczego. Od dwóch trzech lat na rynku pracy widać zmianę na lepsze wynikającą z odchodzenia na emerytury powojennego wyżu demograficznego. Szczyt tego zjawiska przypadnie za trzy lata, ale już dziś zaczyna dramatycznie brakować pracowników, co skuteczniej od ustaw zmusi pracodawców do podniesienia płac.
Pensje pójdą w górę, a PIS przypisze sobie zasługę. A Tobie podobni łykacze pisowskiej propagandy będą powtarzali, że to zasługa Jarka.
Odpowiedz
exeter napisał(a): Co do 500+, owszem, jak wszystkie kraje rozwinięte, mamy problem z zastępowalnością pokoleń i państwo powinno podejmować działania pro demograficzne. Ale na Boga, nie w ten sposób, że rozwiązując jeden problem, pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy. Państwo nie miało 25 mld rocznie na program 500+. Nie miało go w zeszłym roku, nie ma w obecnym i nie będzie miało w przyszłym.

Państwo nie powinno w ogóle stosować takiego programu. Nawet gdyby miało na to pieniądze.

Co z tego, że urodzą się dzieci skoro w Polsce nie będzie dla nich perspektyw i jak dorosną, to wyjadą? 3 miliony Polaków wyjechało za chlebem w ciągu istnienia III RP. Teraz państwo zaciąga długi na dotacje do rozpłodu dzieci, a potem te dzieci będą obciążone obowiązkiem spłaty tych zadłużeń. W tym szaleństwie nie ma nawet kropli logiki.

Państwo powinno być tak zarządzane, żeby życie w nim było fajne - żeby ludzie z innych krajów chcieli się znaleźć w tym państwie. Ale nie z powodu socjalu tylko z powodu dobrej jakości życia, na którą bez większych problemów można by sobie zapracować.

Stworzyć jasne prawo (podatkowe i nie tylko), wpuszczać Ukraińców, Chińczyków, Wietnamczyków itp. Nie wpuszczać debili od Allaha, zminimalizować socjal czyli zniechęcić leniuchów do imigracji do naszego kraju i już mamy z głowy problem z zastępowalnością pokoleń.

exeter napisał(a): rozwiązując jeden problem, pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy

Nie - państwo w ten sposób nie rozwiązuje żadnego problemu, a dodatkowo pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy.
Odpowiedz
exeter napisał(a): Dotąd pracowali co trzeci dzień po 24 h i pomimo niskiej stawki wyciągali przyzwoite 3 tysie.

zeby mieć 3 tyś w takim systemie musieliby zarabiać 12,5 na rękę.

exeter napisał(a): Dopiszę jeszcze jedną uwagę na temat płacy minimalnej, otóż PIS w tej dziedzinie nie musiał robić niczego. Od dwóch trzech lat na rynku pracy widać zmianę na lepsze wynikającą z odchodzenia na emerytury powojennego wyżu demograficznego. Szczyt tego zjawiska przypadnie za trzy lata, ale już dziś zaczyna dramatycznie brakować pracowników, co skuteczniej od ustaw zmusi pracodawców do podniesienia płac.
Pensje pójdą w górę, a PIS przypisze sobie zasługę. A Tobie podobni łykacze pisowskiej propagandy będą powtarzali, że to zasługa Jarka.

Świetnie . Tysiące ludzi będą zarabiać lepiej. Ale to nie ważne. Ważne żeby PiS nie przypisał sobie za to zasług. Ważne że PiS nie musiał robić nic. No tak ale skoro coś zrobił to źle bo przecież nic nie musiał robić. A skoro nic nie musiał robić to lepiej by było żeby nic nie zrobił. Szczyt ekwilibrystyki retorycznej. Co oznacza ta poprawa na rynku? Jakieś dane?
Odpowiedz
lumberjack,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Co do 500+, owszem, jak wszystkie kraje rozwinięte, mamy problem z zastępowalnością pokoleń i państwo powinno podejmować działania pro demograficzne. Ale na Boga, nie w ten sposób, że rozwiązując jeden problem, pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy. Państwo nie miało 25 mld rocznie na program 500+. Nie miało go w zeszłym roku, nie ma w obecnym i nie będzie miało w przyszłym.

Państwo nie powinno w ogóle stosować takiego programu. Nawet gdyby miało na to pieniądze. 

Co z tego, że urodzą się dzieci skoro w Polsce nie będzie dla nich perspektyw i jak dorosną, to wyjadą? 3 miliony Polaków wyjechało za chlebem w ciągu istnienia III RP. Teraz państwo zaciąga długi na dotacje do rozpłodu dzieci, a potem te dzieci będą obciążone obowiązkiem spłaty tych zadłużeń. W tym szaleństwie nie ma nawet kropli logiki. 
Musiałem zaprotestować, nie masz racji, państwo powinno dbać o w miarę równomierne zastępowanie pokoleń, gdyż bez tego naraża społeczeństwo na poważny kryzys. I to zarówno w przypadku bardzo niskiej rozrodczości, jak i bardzo wysokiej. Natomiast pełna zgoda, że to staranie państwa nie powinno wyglądać jak pisowski program 500+.
Cytat:Państwo powinno być tak zarządzane, żeby życie w nim było fajne - żeby ludzie z innych krajów chcieli się znaleźć w tym państwie. Ale nie z powodu socjalu tylko z powodu dobrej jakości życia, na którą bez większych problemów można by sobie zapracować. 

Stworzyć jasne prawo (podatkowe i nie tylko), wpuszczać Ukraińców, Chińczyków, Wietnamczyków itp. Nie wpuszczać debili od Allaha, zminimalizować socjal czyli zniechęcić leniuchów do imigracji do naszego kraju i już mamy z głowy problem z zastępowalnością pokoleń.
Zgoda. Z jednym zastrzeżeniem, wiesz jakim? Uśmiech
Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):rozwiązując jeden problem, pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy

Nie - państwo w ten sposób nie rozwiązuje żadnego problemu, a dodatkowo pakuje nas w drugi, jeszcze gorszy.
Są pierwsze sygnały, że jednak program 500+ przyczynił się do zwiększenia ilości urodzeń, choć na razie trudno ocenić skalę jego wpływu. Nawet jeśli to się potwierdzi, w mocy pozostaje druga część mojej wypowiedzi - jest on wyjątkowo drogim rozwiązaniem, mało skutecznym i ma liczne negatywne skutki uboczne.



bombom,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Dopiszę jeszcze jedną uwagę na temat płacy minimalnej, otóż PIS w tej dziedzinie nie musiał robić niczego. Od dwóch trzech lat na rynku pracy widać zmianę na lepsze wynikającą z odchodzenia na emerytury powojennego wyżu demograficznego. Szczyt tego zjawiska przypadnie za trzy lata, ale już dziś zaczyna dramatycznie brakować pracowników, co skuteczniej od ustaw zmusi pracodawców do podniesienia płac.
Pensje pójdą w górę, a PIS przypisze sobie zasługę. A Tobie podobni łykacze pisowskiej propagandy będą powtarzali, że to zasługa Jarka.

Świetnie . Tysiące ludzi będą zarabiać lepiej. Ale to nie ważne. Ważne żeby PiS nie przypisał sobie za to zasług. Ważne że PiS nie musiał robić nic. No tak ale skoro coś zrobił to źle bo przecież nic nie musiał robić. A skoro nic nie musiał robić to lepiej by było żeby nic nie zrobił. Szczyt ekwilibrystyki retorycznej. Co oznacza ta poprawa na rynku? Jakieś dane?
Ważne jest żeby PIS nie przypisał sobie za zasług, gdyż ważna jest prawda. Ważne są kryteria oceny polityków - jeśli wybierzesz na podstawie fałszywych danych, wylądujesz z ręką w nocniku, a reszta społeczeństwa razem z Tobą.
Dla przykładu, politycy PISu nieustannie szermują argumentem wysokiego wzrostu gospodarczego z okresu 2005-07, gdy rządzili po raz pierwszy. Zapominając dodać, że ich działania nie miały z nim żadnego związku, a jeśli miały, to negatywny. Ówczesne prosperity wynikało z sytuacji światowej - szczyt gospodarczej hossy, z reform rządu Millera i z akcesji unijnej. Takie są fakty, ale Kaczyński i ferajna przypisali sukces sobie. Oczko

Rząd PISu nie musiał robić w sprawie wzrostu płac niczego(poza dbaniem o stan gospodarki, a w tym, wyższe pensje raczej nie pomagają), gdyż sytuacja wymusza ten wzrost w przedsiębiorstwach. Czego dowodem są statystyki gusowskie, ale także inna, bardzo sugestywna okoliczność - łatwość zmiany pracy i znalezienia nowej. Z rynku pracodawcy, gdy kolejka chętnych stała do każdego wolnego miejsca pracy a pracodawcy mogli domagać się od kandydatki na sprzątaczkę: wyższego wykształcenia, znajomości czterech języków obcych i dyplomu Miss Polonia, przechodzimy do rynku pracobiorców, gdzie to pracownik decyduje, czy zgodzi się pracować za dotychczasową pensję?
Przykład z warszawskiego rynku pracy, mój syn w zeszłym roku dwukrotnie zmienił pracę, za każdym razem uzyskując znaczną podwyżkę.

PIS nie musiał z tym niczego robić, ale zrobił, dlaczego? Gdyż potrzebował propagandowego efektu - TO MY wam podnieśliśmy zarobki, głosujcie na nas! Cwaniak
Chcesz być robiony przez polityków w balona? Twój wybór.
Odpowiedz
bombom napisał(a): Zostawmy w takim razie na chwilę PiS . Co dobrego zrobiło PO?

Ty nawet nie umiesz zachować pozorów i za każdym razem potwierdzasz, że nie masz nic do powiedzenia o PiS, nie chcesz wyciągać wniosków, a całą dyskusję próbujesz sprowadzać na meandry nonsensu. Duży uśmiech
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Lubię tą logikę, że jeżeli PO robiła coś źle to PiS może wszystko. A jeżeli ktoś przyłoży kiedyś bombonowi (czego mu nie życzę, to przykład tylko), to czy ja też będę mógł? Duży uśmiech

Akurat PO i poprzednie rządy mniej lub bardziej ciągle nas prowadziły w kierunku zachodnim i przynajmniej nie utrudniały rozwoju gospodarczego. Z kolei PiS wrzucił wsteczny i nogę trzyma na gazie. Zasadnicza różnica
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Taki termin jest: analogiczny okres roku ubiegłego.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
http://koduj24.pl/dlaczego-pis-wygrywa/
Czytajta te wynurzenia: Polacy to idioci, taka hipoteza jest. A druga: że Polacy to idioci.
I PiS jontrzy.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Bo to prowda.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
exeter napisał(a): PIS nie musiał z tym niczego robić, ale zrobił, dlaczego? Gdyż potrzebował propagandowego efektu - TO MY wam podnieśliśmy zarobki, głosujcie na nas! Cwaniak
Chcesz być robiony przez polityków w balona? Twój wybór.

Czyli podniesienie zarobków jest złe ponieważ ma to propagandowy skutek. Nadal nie udowodniłeś że podniesienie stawki minimalnej ma jakieś negatywne skutki. Ma za to pozytywne. Jedyne co zrozumiałem z twojego tekstu to to że wszystko co dobrego robi PiS jest złe ponieważ jest argumentem na to że również PiS robi coś dobrego.
Odpowiedz
To wymień wszystkie pozytywne skutki działań rządu wraz z uzasadnieniem.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Bombom
Cytat:Nadal nie udowodniłeś że podniesienie stawki minimalnej ma jakieś negatywne skutki.
Im wyższa jest tzw. „stawka minimalna”, tym większe prawdopodobieństwo, że pracodawca zmuszony będzie wypłacać swojemu pracownikowi (tj. osobie zatrudnionej w oparciu o umowę o pracę) wynagrodzenie w kwocie, która przekracza realną – a zatem rynkową  - wartość wykonanej przez niego pracy. Im większy rozdźwięk między „płacą zadekretowaną” a realną jej wartością, tym większe prawdopodobieństwo, że nie chcąc ponosić nieuzasadnionych ekonomicznie kosztów pracodawca takiego pracownika zwolni – a świadczone przez niego usługi już po rynkowej cenie zamówi w wyspecjalizowanej firmie lub zleci osobie fizycznej, jednak już bez nawiązywania stosunku pracy.
Innymi słowy – im wyższa tzw. „płaca minimalna”, tym trudniej o etat osobom o niskich kwalifikacjach, na które popyt jest znacząco niższy od podaży – albo mówiąc jeszcze prościej, im wyższa płaca minimalna, tym trudniej będzie sprzątaczce, czy ochroniarzowi/portierowi zawrzeć umowę o pracę, a zatem otrzymać takie warunki zatrudnienia, które gwarantują większą ochronę praw i pewność wynagrodzenia niż ma to miejsce w przypadku pracy na umowę zlecenie, czy umowę o dzieło, że o prowadzeniu własnej działalności gospodarczej nie wspomnę.
Reasumując – podnosząc wysokość płacy minimalnej rząd PiS godzi w interes ekonomiczny osób biednych i nisko zarabiających.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
bombom,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):PIS nie musiał z tym niczego robić, ale zrobił, dlaczego? Gdyż potrzebował propagandowego efektu - TO MY wam podnieśliśmy zarobki, głosujcie na nas! Cwaniak
Chcesz być robiony przez polityków w balona? Twój wybór.

Czyli podniesienie zarobków jest złe ponieważ ma to propagandowy skutek. Nadal nie udowodniłeś że podniesienie stawki minimalnej ma jakieś negatywne skutki. Ma za to pozytywne. Jedyne co zrozumiałem z twojego tekstu to to że wszystko co dobrego robi PiS jest złe ponieważ jest argumentem na to że również PiS robi coś dobrego.
Odpowiedział Ci Dwa Litry Wody, a ja podpisuję się pod Jego postem obiema rękami.

Dodam tylko, że w Twoim pytaniu znajduje się bardzo istotne przekłamanie - PIS rzeczywiście podniósł zarobki, ale wyłącznie swoim ludziom którym porozdawał rozmaite państwowe synekury. Omawianej kwestii to nie dotyczy, gdyż PIS nie podniósł pensji słabo zarabiającym Polakom, tylko kazał je podnieść prywatnym przedsiębiorcom. A to zupełnie inna para kaloszy. Dlaczego może być nieskuteczna, a nawet szkodliwa, wyjaśnił Ci kolega Dwa Litry Wody.

I jeszcze jedno, jeśli ten rząd zrobi coś sensownego i pozytywnego dla polskiego społeczeństwa, doczekasz się mojego uznania takich działań. Na razie ich nie dostrzegam.

Na koniec sprawa najważniejsza, pytałeś dlaczego PIS wykonał wiele dziwnych i szkodliwych posunięć, których nie musiał robić? Robił tak z jednego, ale z ich punktu widzenia bardzo ważnego powodu - dla zdobycia i utrzymania... i tu z pełną świadomością napiszę - władzy dyktatorskiej. Nie liczy się dobro społeczeństwa i interes ogółu Polaków, istotne jest tylko to, czy nikt Kaczyńskiemu władzy nie kontroluje.
Kolejnym dowodem słuszności powyższej tezy jest planowany zamach na ustrój miasta stołecznego i jego okolic.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody napisał(a): Im wyższa jest tzw. „stawka minimalna”, tym większe prawdopodobieństwo, że pracodawca zmuszony będzie wypłacać swojemu pracownikowi (tj. osobie zatrudnionej w oparciu o umowę o pracę) wynagrodzenie w kwocie, która przekracza realną – a zatem rynkową  - wartość wykonanej przez niego pracy. Im większy rozdźwięk między „płacą zadekretowaną” a realną jej wartością, tym większe prawdopodobieństwo, że nie chcąc ponosić nieuzasadnionych ekonomicznie kosztów pracodawca takiego pracownika zwolni – a świadczone przez niego usługi już po rynkowej cenie zamówi w wyspecjalizowanej firmie lub zleci osobie fizycznej, jednak już bez nawiązywania stosunku pracy.
Innymi słowy – im wyższa tzw. „płaca minimalna”, tym trudniej o etat osobom o niskich kwalifikacjach, na które popyt jest znacząco niższy od podaży – albo mówiąc jeszcze prościej, im wyższa płaca minimalna, tym trudniej będzie sprzątaczce, czy ochroniarzowi/portierowi zawrzeć umowę o pracę, a zatem otrzymać takie warunki zatrudnienia, które gwarantują większą ochronę praw i pewność wynagrodzenia niż ma to miejsce w przypadku pracy na umowę zlecenie, czy umowę o dzieło, że o prowadzeniu własnej działalności gospodarczej nie wspomnę.
Reasumując – podnosząc wysokość płacy minimalnej rząd PiS godzi w interes ekonomiczny osób biednych i nisko zarabiających.
jakieś badania, dane, czy sam to wymyśliłeś?
Odpowiedz
Bombom
Cytat:jakieś badania, dane, czy sam to wymyśliłeś?
Tylko tyle masz do powiedzenia? Tu nie ma czego wymyślać. To się rozumie samo przez się. Gdyby było inaczej to wszystkie problemy socjalne można byłoby skutecznie rozwiązać podnosząc płacę minimalną do odpowiednio wysokiego poziomu. Ale skoro Bombom, już tradycyjnie, domaga się "jakichś badań", to Dwa Litry, równie tradycyjnie, uprzejmie takowymi służy: Małgorzata Filc: Wpływ płacy minimalnej na zatrudnienie. Uwadze Bomboma polecam zwłaszcza poniższy fragment:"Podniesienie płacy minimalnej tak, aby jej udział w przeciętnym wynagrodzeniu nie przekroczył 41% spowodowałoby, że praca byłaby bardziej atrakcyjna dla osób o niskich kwalifikacjach a jednocześnie koszty związane z zatrudnianiem nowych pracowników byłyby akceptowalne dla pracodawców. Negatywne skutki wzrostu współczynnika Kaitza będą zauważalne dopiero po przekroczeniu poziomu 0,41." Obecnie płaca minimalna wynosi 2 000 PLN, zaś średnie wynagrodzenie w kwartale III roku 2016 wyniosło 4055,04, zatem udział płacy minimalnej w przeciętnym wynagrodzeniu wynosi blisko 50%. Wnioski wyciągnij sam.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
Czy mam rozumieć, że obecny rząd nic pozytywnego nie zrobił, bo nikt nie zamieścił listy dokonań tego reżimu?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak,

Cytat:Czy mam rozumieć, że obecny rząd nic pozytywnego nie zrobił, bo nikt nie zamieścił listy dokonań tego reżimu?
z tego co pamiętam, kolega bombom zaprezentował taką listę na samym początku dyskusji, tyle tylko, że szybko okazało się iż owe "sukcesy" pisowskiej władzy są bardzo wątpliwe, albo są zwykłymi propagandowymi balonami, przy pomocy których Szydło, Morawiecki et consortes, dokonują operacji tzw. "wciskania kitu". Żeby nie być gołosłownym, przypomnę  ogromny "sukces" rządu w "uszczelnianiu" systemu podatku VAT.
Odpowiedz
Czyli nikt nie zamiescil takiej listy. To maja byc wymierne skutki, a nie "uwazanie, ze cos jest dobre", tudziez powtarzanie po premier jej belkotu.
Rzad nie ma na koncie zadnego sukcesu, a zwolennicy, "wcale nie" zwolennicy i pozostali naiwniacy nawet nie potrafia oddzielic prawdy od rzadowej propagandy, a kiedy trzeba to uzasadnic swojego stanowiska.

Rzad PiS to absolutne dno cwiercwiecza, bo uczac sie przez osiem lat medialnego nasladownictea PO nie potrafi nawet poprawnie go skopiowac.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości