Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania do ateistów
Odniosę się krótko do kilku poprzednich posów.
Lumberjack dopuszcza istnienie Boga, którego nijak nie dałoby się doświadczyć, tak więc nie mialoby żadnego znaczenia to, czy on rzeczywiście istnieje, czy też nie.
Fertenbitentiy "wie", że Bóg jest wymysłem człowieka.
Roan Shiran uważa, że hiipotetyczny Bóg byłby częścią rzeczywistości.
Ergo Proxy napisał : "każdy obraz Boga jest Bogiem wymyślonym przez człowieka"
Nie dziwi mnie to, że każdy z Was rozminął  się z prawdą, ale przynajmniej próbowaliście coś wymyślić.
Oczywiście wielu ludzi ma fałszywy obraz Boga.Spotykam się z tym  dość często, nie tylko wśród ateistów, ale i teistów.Mógłbym wiele pisać, ale ujmę to w jednym stwierdzeniu : osoba Jezusa Chrystusa jest doskonałym obrazem Boga w człowieku.Z punktu widzenia czlowieka najistotniejsze jest to, że może on mieć relację z żywym Bogiem.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Problem polega na tym, że masz fałszywy obraz boga, bo najdoskonalszym obrazem Boga jest Ra - a dlaczego? Wisi nieustannie na niebie, więc wszystko widzi, nie możesz na niego patrzeć, bo razi cię blask jego chwały, ponadto jest on dawcą Życia i Energii Odnawialnej
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Coś ci się chyba pomyliło.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Jak można mieć obraz czegoś czego nie widać i czego w sposób pośredni lub bezpośredni nie jesteśmy w stanie doświadczyć? Na jakiej podstawie tworzy się taki obraz?
Odpowiedz
Obraz czego na przykład?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
bombom napisał(a): Jak można mieć obraz czegoś czego nie widać i czego w sposób pośredni lub bezpośredni nie jesteśmy w stanie doświadczyć? Na jakiej podstawie tworzy się taki obraz?
A na jakiej podstawie tworzy się teorię grawitacji?

freeman napisał(a): Nie dziwi mnie to, że każdy z Was rozminął  się z prawdą, ale przynajmniej próbowaliście coś wymyślić.
Piszesz tak jakbyś był wyrocznią. Moim skromnym zdaniem mało to uczciwe, bo możesz podświadomie wprowadzać innych w błąd. Wyrządzasz w ten sposób ludziom krzywdę. Mam nadzieję, że robisz to nieświadomie.
freeman napisał(a): osoba Jezusa Chrystusa jest doskonałym obrazem Boga w człowieku.
Osoba to osoba, a obraz to obraz.

lumberjack napisał(a): Coś co stworzyło świat, ale nie podyktowało moralności do przestrzegania.
A skąd się wzięła Twoja "moralność"? Skąd wiesz, że nie od Boga? Jeśli odrzucimy odruchowe mechanizmy obronne, to czym się różni "moralność" od chcę/nie chcę?

freeman napisał(a): 1. Jakie muszą być konsekwencje wiary w wymyślonego przez człowieka Boga?
To można łatwo zaobserwować. Wystarczy się rozejrzeć.

freeman napisał(a): 2. Jaka musiałaby istnieć różnica pomiędzy realnie istniejącym Bogiem-Stwórcą, a Bogiem stworzonym przez człowieka?
"Bóg" stworzony przez człowieka to koncept myślowy. Realnie istniejący Bóg jest źródłem tworzywa (lub wręcz i samym tworzywem), w którym myśli się pojawiają.

Roan Shiran napisał(a): Nie jest to jednak jakaś specjalnie interesująca dyskusja, bo po co mamy na siłę wpasowywać rzeczywistość w jakieś pojęcie, które zasadniczo nie nosi w sobie za wiele treści?
Po to by zaproponować "atrakcyjną" alternatywę dla fałszywych religii. Ludzie, którzy potrafią bardzo racjonalnie myśleć, to rzadkość. Szkoda tak marnować talenty.
"Z miłością do szpady, z humorem do tarczy!" ("Szkoła Bogów", Bernard Werber)

Święta Trójca: Bogini-Matka, Córka Boża i Ducha Święta.
Bogini jest istotą prostą, czysto duchową i nie posiada cech płciowych.
Odpowiedz
nerwica napisał(a):
freeman napisał(a): osoba Jezusa Chrystusa jest doskonałym obrazem Boga w człowieku.
Osoba to osoba, a obraz to obraz.

W przeciwieństwie do tych, którzy polegają na własnym rozumie i zachowują się tak jak by byli bogami, ja, jak już wielokrotnie zaznaczyłem, polegam na Bogu i jego objawionym Słowie.Nie mam zatem żadnej obawy o to, bym mógł przez to kogokolwiek skrzywdzić.Twoja uwaga jest więc nie na miejscu.
Co do obrazu, to przecież Bóg jest Duchem, który stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo.Człowiek sam przestał być odbiciem bożej chwały.Dopiero Chrystus, jako doskonały człowiek, mógł stać się dla nas obrazem Boga.Poza Chrystusem nie istnieje nic, czego moglibyśmy się dowiedzieć o charakterze Boga.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Cytat:Po to by zaproponować "atrakcyjną" alternatywę dla fałszywych religii. Ludzie, którzy potrafią bardzo racjonalnie myśleć, to rzadkość. Szkoda tak marnować talenty.

Lekarstwem na religie ma być jeszcze więcej religii?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Odkąd to wiara to jednostka chorobowa, żeby na nią leków szukać?
Sebastian Flak
Odpowiedz
nerwica napisał(a): A na jakiej podstawie tworzy się teorię grawitacji?

No chyba na podstawie doświadczenia.

freeman napisał(a): W przeciwieństwie do tych, którzy polegają na własnym rozumie i zachowują się tak jak by byli bogami, ja, jak już wielokrotnie zaznaczyłem, polegam na Bogu i jego objawionym Słowie.Nie mam zatem żadnej obawy o to, bym mógł przez to kogokolwiek skrzywdzić.Twoja uwaga jest więc nie na miejscu.

Tylko jedno pytanie. Jakie kryteria stosujesz żeby stwierdzić, że coś jest prawdą lub fałszem?
Odpowiedz
Jeśli "fałszywa religia", czymkolwiek to jest, jest zdrowa, to nie, nie trzeba lekarstwa.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
bombom napisał(a): Tylko jedno pytanie. Jakie kryteria stosujesz żeby stwierdzić, że coś jest prawdą lub fałszem?

To zależy od przedmiotu badania.Może to być zgodność/brak zgodności z obserwacją, pomyślny/negatywny wynik testu, pozytywna/negatywna opinia fachowców, potwierdzenie/brak potwierdzenia świadków jakiegoś zdarzenia itp.W sprawach duchowych konsultuję się z najlepszym fachowcem, czyli Bogiem, w oparciu o wiarę w Jezusa Chrystusa, a także z innymi, zwłaszcza doświadczonymi wierzącymi.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
Był sobie człowiek, który wynalazł sztukę rozpalania ognia. Wziął więc swoje narzędzia i powędrował do pewnego plemienia żyjącego na północy, gdzie było bardzo zimno, dotkliwie zimno. Nauczył tamtejszych ludzi, jak rozpalać ogień Ludzie byli bardzo tym zainteresowani. Pokazał im, jak można wykorzystać ogień - do gotowania, ogrzewania itp. Byli tak wdzięczni, że nauczyli się sztuki krzesania ognia. Nim jednak zdołali swą wdzięczność wyrazić, mężczyzna zniknął Nie zależało mu ani na wdzięczności, ani na uznaniu. Zależało mu na tym, by im się lepiej wiodło. Następnie powędrował do innego szczepu, gdzie znowu zademonstrował wartość swego wynalazku. Tu także ludzie wykazali spore zainteresowanie, trochę zbyt duże, by mogło ujść uwadze kapłanów, którzy spostrzegli, że człowiek ten przyciąga wielkie tłumy, a oni tracą na popularności. Postanowili więc pozbyć się przybysza. Otruli go, ukrzyżowali - możecie ująć to, jak chcecie. Obawiali się jednak, że ludzie mogliby zwrócić się przeciwko nim, byli więc bardzo rozważni, a nawet podstępni. Wiecie, co zrobili? Umieścili portret tego człowieka na głównym ołtarzu świątyni. Narzędzia do krzesania ognia położono obok, a ludziom nakazano oddawać część portretowi i narzędziom do krzesania ognia, zaś oni czynili tak przez wieki. Trwał kult, ale nie było ognia.

(Anthony de Mello - Przebudzenie)

Dragula napisał(a): Lekarstwem na religie ma być jeszcze więcej religii?
Nie, Dragula. Lekarstwem ma być Ogień.
"Z miłością do szpady, z humorem do tarczy!" ("Szkoła Bogów", Bernard Werber)

Święta Trójca: Bogini-Matka, Córka Boża i Ducha Święta.
Bogini jest istotą prostą, czysto duchową i nie posiada cech płciowych.
Odpowiedz
Ogień to nie wszystko.Trzeba jeszcze umieć go zawsze właściwie wykorzystać.A to potrafi tylko dobry człowiek.Żywy.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
nerwica napisał(a): ...Narzędzia do krzesania ognia położono obok, a ludziom nakazano oddawać część portretowi i narzędziom do krzesania ognia, zaś oni czynili tak przez wieki. Trwał kult, ale nie było ognia.

(Anthony de Mello - Przebudzenie)

I wtedy zostali najechani przez to Plemię z Północy, które za pomocą ognia zrobiło im jesień średniowiecza Uśmiech

Co mnie więcej pokrywa się z historią Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Jako, że nie lubię czytać odpowiedzi, które nieco odbiegają od początkowego tematu, pozwolę sobie odpowiedzieć na pytania zawarte w pierwszym poście. Tak jestem też tak leniwy, aby nie czytać wszystkich stron tego wątku.

Cytat:1. Kim jest człowiek?
2. Co dzieje się po śmierci człowieka?
3. Co to jest życie?
4. Dlaczego na świecie są zło i cierpienie?
5. Jakie są argumenty przeciw istnieniu jakiegokolwiek boga?
6. Jak wytłumaczysz istnienie świata? Skąd się wziął? Co było jego pierwszą przyczyną?
7. Kim był Jezus zwany Chrystusem?
8. Dlaczego większość ludzkości to osoby wierzące?
9. Dlaczego ateistyczna polityka hitlerowskich Niemiec nie wprowadziła pokoju na świecie?
10. Czy zło istnieje?
11. Czy wolna wola jest dobra?
12. Jak to jest możliwe, aby organizm prostszy przekształcił się w organizm bardziej złożony.
13. Jak to jest możliwe, że gatunki, które powstały na przestrzeni wieków są tak różnorodne, a zarazem każdy gatunek ma wiele osobników?
14. Jak udaje się tobie wytrzymać bez modlitwy?
15. Czy istnieje wg ciebie miłość bezinteresowna? Jeśli tak, to jak wytłumaczysz istnienie takiej miłości?
16. Dlaczego ludzie są w stanie oddawać swoje życie za wiarę w Boga?
17. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?
18. Dlaczego Kościół istnieje ponad 2 tys. lat, chociaż głosi wg was kłamstwa i dopuszcza się skandali?
19. Jak rozumiesz pojęcie "Święta ladacznica Kościół"?
20. Dlaczego dążysz do szczęścia, a unikasz nieszczęścia?
21. Dlaczego chcesz dobra, a nie chcesz zła?

1. Człowiek to zwierzę, jednak z pewnymi dość oczywistymi cechami, przez które znacznie się wyróżnia.
2. Po śmierci zapewne dzieje się z nami to, co przed narodzinami. Nie istniejemy. Czemu tak myślę? Miałem okazję kilka razy stracić przytomność i moja świadomość wtedy nie funkcjonowała i jakoś mi to nie przeszkadzało.
3. Życie to skomplikowany proces. Sama definicja życie jest ciężka do opracowania.
4. Ciężko odnieść mi się do zła, bo to, co dla jednych jest złe, dla innych może być dobre. Cierpienie natomiast wpisane jest w naturę naszego świata. Rzeczy, które się nam szkodzą zwyczajnie się dzieją lub są aktami wymierzonymi przeciwko nam. Shit happens.
5. Przeciwko jakiemukolwiek bogu nie mam argumentów. Mogę jedynie wyciągnąć argumenty przeciwko konkretnym bogom. Mogą być nimi pewne cechy im przypisywane, które stwarzają paradoksy lub są niemożliwe. Moim głównym argumentem na to, aby nie wierzyć w istnienie bogów jest to, że przez tysiące lat ludzie próbowali udowodnić ich istnienie i jeszcze nikomu się nie udało. 
6. Osobiście? Nie wiem skąd wziął się świat. Znam jednak prawdopodobne teorie. Nie przyjmuję jednak za fakt żadnej z nich, gdyż nie poznałem dowodów, które by je poparły. Ciekawie opowiada o tym Krauss (jeśli ktoś posiada jego książkę Wszechświat z niczego, to proszę o kontakt - chętnie odkupię)
7. Wg tego, co mówi Biblia Jezus był bogiem, jeśli dobrze pamiętam. W każdym razie był kozą ofiarną. Nie jestem jednak przekonany o tym, czy taka postać istniała w rzeczywistości. A całkowicie nie wierzę w to, co wypisywano o niej w Biblii.
8. Większość ludzi wierzy, bo jest to łatwa droga. Nie wymaga myślenia, szukania odpowiedzi, dążenia do prawdy. Wiara daje poczucie bezpieczeństwa odpowiada na pytania na które nie znamy odpowiedzi. Mamy też wrodzoną skłonność do wiary.
9. Nie byłbym taki pewien, że polityka hitlerowskich Niemiec była ateistyczna. Słyszałem wiele razy, że Hitler mówił o sobie jako o (chyba) katoliku. Jak było faktycznie? Lepiej spytać historyków.
10. Oczywiście, subiektywne zło istnieje. Obiektywne zło... raczej nie.
11. Wolna wola jako taka jest dobra - moim zdaniem. Można jednak ją wykorzystywać w zły sposób.
12. Ewolucja. Proponuję lektury odpowiednich książek.
13. Patrz wyżej.
14. Nie odczuwam potrzeby modlenia się, więc nie muszę wytrzymywać, aby się nie modlić.
15. Nie wiem, czy istnieje coś takiego, jak bezinteresowna miłość. Osobiście wątpię.
16. Oddają życie bo są przekonani o prawdziwości swoich wierzeń.
17. Wiele rzeczy jest dla mnie ważnych. Ciężko mi określić najważniejszą. Prawda, rodzina, przyjaciele, spełnianie marzeń.
18. Bo działa w bardzo ciekawy sposób. Kościół indoktrynuje ludzi od poczęcia. Jego dogmaty są tak skonstruowane, aby zniechęcać ludzi od odchodzenia od niego. Przyczyn jest wiele, zapewne można by napisać o tym książkę.
19. Nie spotkałem się z tym pojęciem. Mogę tylko domyślać się, co autor miał na myśli. Pewnie coś w stylu, że Kościół przypisuje sobie świętość, a przy okazji kupczy pewnymi towarami, które tworzy.
20. Bo szczęście jest dla mnie przyjemne, a nieszczęście nie.
21. Patrz wyżej.
Odpowiedz
jimmyblack napisał(a): Jako, że nie lubię czytać odpowiedzi, które nieco odbiegają od początkowego tematu, pozwolę sobie odpowiedzieć na pytania zawarte w pierwszym poście. Tak jestem też tak leniwy, aby nie czytać wszystkich stron tego wątku.

Cytat:1. Kim jest człowiek?
2. Co dzieje się po śmierci człowieka?
3. Co to jest życie?
4. Dlaczego na świecie są zło i cierpienie?
5. Jakie są argumenty przeciw istnieniu jakiegokolwiek boga?
6. Jak wytłumaczysz istnienie świata? Skąd się wziął? Co było jego pierwszą przyczyną?
7. Kim był Jezus zwany Chrystusem?
8. Dlaczego większość ludzkości to osoby wierzące?
9. Dlaczego ateistyczna polityka hitlerowskich Niemiec nie wprowadziła pokoju na świecie?
10. Czy zło istnieje?
11. Czy wolna wola jest dobra?
12. Jak to jest możliwe, aby organizm prostszy przekształcił się w organizm bardziej złożony.
13. Jak to jest możliwe, że gatunki, które powstały na przestrzeni wieków są tak różnorodne, a zarazem każdy gatunek ma wiele osobników?
14. Jak udaje się tobie wytrzymać bez modlitwy?
15. Czy istnieje wg ciebie miłość bezinteresowna? Jeśli tak, to jak wytłumaczysz istnienie takiej miłości?
16. Dlaczego ludzie są w stanie oddawać swoje życie za wiarę w Boga?
17. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?
18. Dlaczego Kościół istnieje ponad 2 tys. lat, chociaż głosi wg was kłamstwa i dopuszcza się skandali?
19. Jak rozumiesz pojęcie "Święta ladacznica Kościół"?
20. Dlaczego dążysz do szczęścia, a unikasz nieszczęścia?
21. Dlaczego chcesz dobra, a nie chcesz zła?

1. Człowiek to zwierzę, jednak z pewnymi dość oczywistymi cechami, przez które znacznie się wyróżnia.
2. Po śmierci zapewne dzieje się z nami to, co przed narodzinami. Nie istniejemy. Czemu tak myślę? Miałem okazję kilka razy stracić przytomność i moja świadomość wtedy nie funkcjonowała i jakoś mi to nie przeszkadzało.
3. Życie to skomplikowany proces. Sama definicja życie jest ciężka do opracowania.
4. Ciężko odnieść mi się do zła, bo to, co dla jednych jest złe, dla innych może być dobre. Cierpienie natomiast wpisane jest w naturę naszego świata. Rzeczy, które się nam szkodzą zwyczajnie się dzieją lub są aktami wymierzonymi przeciwko nam. Shit happens.
5. Przeciwko jakiemukolwiek bogu nie mam argumentów. Mogę jedynie wyciągnąć argumenty przeciwko konkretnym bogom. Mogą być nimi pewne cechy im przypisywane, które stwarzają paradoksy lub są niemożliwe. Moim głównym argumentem na to, aby nie wierzyć w istnienie bogów jest to, że przez tysiące lat ludzie próbowali udowodnić ich istnienie i jeszcze nikomu się nie udało. 
6. Osobiście? Nie wiem skąd wziął się świat. Znam jednak prawdopodobne teorie. Nie przyjmuję jednak za fakt żadnej z nich, gdyż nie poznałem dowodów, które by je poparły. Ciekawie opowiada o tym Krauss (jeśli ktoś posiada jego książkę Wszechświat z niczego, to proszę o kontakt - chętnie odkupię)
7. Wg tego, co mówi Biblia Jezus był bogiem, jeśli dobrze pamiętam. W każdym razie był kozą ofiarną. Nie jestem jednak przekonany o tym, czy taka postać istniała w rzeczywistości. A całkowicie nie wierzę w to, co wypisywano o niej w Biblii.
8. Większość ludzi wierzy, bo jest to łatwa droga. Nie wymaga myślenia, szukania odpowiedzi, dążenia do prawdy. Wiara daje poczucie bezpieczeństwa odpowiada na pytania na które nie znamy odpowiedzi. Mamy też wrodzoną skłonność do wiary.
9. Nie byłbym taki pewien, że polityka hitlerowskich Niemiec była ateistyczna. Słyszałem wiele razy, że Hitler mówił o sobie jako o (chyba) katoliku. Jak było faktycznie? Lepiej spytać historyków.
10. Oczywiście, subiektywne zło istnieje. Obiektywne zło... raczej nie.
11. Wolna wola jako taka jest dobra - moim zdaniem. Można jednak ją wykorzystywać w zły sposób.
12. Ewolucja. Proponuję lektury odpowiednich książek.
13. Patrz wyżej.
14. Nie odczuwam potrzeby modlenia się, więc nie muszę wytrzymywać, aby się nie modlić.
15. Nie wiem, czy istnieje coś takiego, jak bezinteresowna miłość. Osobiście wątpię.
16. Oddają życie bo są przekonani o prawdziwości swoich wierzeń.
17. Wiele rzeczy jest dla mnie ważnych. Ciężko mi określić najważniejszą. Prawda, rodzina, przyjaciele, spełnianie marzeń.
18. Bo działa w bardzo ciekawy sposób. Kościół indoktrynuje ludzi od poczęcia. Jego dogmaty są tak skonstruowane, aby zniechęcać ludzi od odchodzenia od niego. Przyczyn jest wiele, zapewne można by napisać o tym książkę.
19. Nie spotkałem się z tym pojęciem. Mogę tylko domyślać się, co autor miał na myśli. Pewnie coś w stylu, że Kościół przypisuje sobie świętość, a przy okazji kupczy pewnymi towarami, które tworzy.
20. Bo szczęście jest dla mnie przyjemne, a nieszczęście nie.
21. Patrz wyżej.

Można przyjąć, że ludzie różnią się od zwierząt umysłem. Ludzie jako istoty rozumne, posiadające świadomość, powinni szanować i pomagać zwierzętom bo to ich przodkowie wg. teorii. Trudno uwierzyć w teorię, ale skoro umysł sam się stworzył to można przyjąć, że życie pozagrobowe również istnieje. Jeśli brak  moralności czy ideałów ( uzgodnione normy społeczne) na życie, trudno sobie wyobrazić obraz przyjaciół w ateistycznym świecie
Odpowiedz
Nie wiem jak doszedłeś z tego, że umysł tworzy się sam do tego, że istnieje życie pozagrobowe. Możesz mi to wyjaśnić?
Nie wiem też, czemu uważasz, że brakuje ludziom moralności czy ideałów.
Mam kilku przyjaciół, którzy są ateistami. Czy to oznacza, że się mylisz?
Odpowiedz
To tylko przypuszczenie, każdy ma prawo do własnego zdania, a z biegiem czasu do wniosków (teoretycznie duch także może ewoluować )itp.
Z przyjaciółmi różnie bywa, ale jeśli dochodzi do sytuacji podbramkowej ludzie mogą wybrać to, co dla nich samych jest korzystne a przyjaciele idą w niepamięć. Nie chodzi tylko o ateistów ale ogólnie społeczeństwo
Odpowiedz
Yudas napisał(a): Można przyjąć, że ludzie różnią się od zwierząt umysłem. Ludzie jako istoty rozumne, posiadające świadomość, powinni szanować i pomagać zwierzętom bo to ich przodkowie wg. teorii. Trudno uwierzyć w teorię, ale skoro umysł sam się stworzył to można przyjąć, że życie pozagrobowe również istnieje. Jeśli brak  moralności czy ideałów ( uzgodnione normy społeczne) na życie, trudno sobie wyobrazić obraz przyjaciół w ateistycznym świecie
Primo, ludzie nie pochodzą od małp (wydaje mi się, że o to ci chodzi z tymi "zwierzętami"), ale małpy i ludzie mają wspólnego przodka. Secundo, homo sapiens również jest zwierzęciem. Najinteligentniejszym i wyjątkowym, ale jednak zwierzęciem. Tertio, nie ma czegoś takiego, jak wiara w ewolucję - jest ona niezaprzeczalnym faktem naukowym. Prawdziwość teorii ewolucji nie oznacza oczywiście braku moralności czy ideałów, gdyż powstanie tego, co nazywamy moralnością, jest efektem działania ewolucji, a właściwie jej mechanizmu zwanego doborem naturalnym.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył! - Stanisław Lem
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości