Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Sofeicz napisał(a): Dzisiaj akurat wypada zaćmienie Książyca przez Ziemię.
Możecie do północy podziwiać piękny, okrągły cień kulistej Ziemi (dopóki można).

Cień Ziemi powiadasz, to mam pytanie. Czy według Ciebie istnieje możliwość, że stojąc na ziemi będziesz widział jednocześnie na niebie pełne Słońce i częściowe zaćmienie księżyca, które jest rzucaniem cienia Ziemi na księżyc?

Swoją drogą gdyby Ziemia była okrągłym plackiem teoretycznie też mogłaby rzucać okrągły cień, prawda?

zefcio napisał(a):Statek nie jest przecięty przez smugę powietrza. W ogóle nie wiem, skąd to wziąłeś.

Są generalnie takie podstawowe możliwości :
a) albo rżniesz głupa bo trollujesz, nie znasz odpowiedzi
b) albo nastąpił mechanizm wyparcia
c) albo masz problemy z oczami
d) albo masz problemy intelektualne

Pewnie będziesz się za chwilę tłumaczył, że jakieś sformułowanie Tobie się nie spodobało, było nieprecyzyjne.
Zgaduję, że nie potrafisz Tego wytłumaczyć i po prostu nie masz na tyle odwagi, żeby się do tego przyznać. Szkoda.

zefciu napisał(a):Już o tym pisałem. Gdyby tak było, to średnica horyzontu też by od tego wszystkiego zależała. A tymczasem zależy tylko od wysokości obserwatora.
Czysta spekulacja łamana na bzdurne rozumowanie. Na płaskiej Ziemi horyzont powinien zostawać niemal zawsze na wysokości oczu, nieważne z jak wysoka patrzysz. Natomiast na ziemi kulistej powinniśmy obserwować stałe obniżanie się linii horyzontu wraz ze wzrostem wysokości, a tego nie widać poza zdjęciami z agencji kosmicznych, gdy na dzień dobry mamy obniżenie horyzontu, widzimy Ziemię jako kulkę z oddali, ale ono nigdy nie jest pokazywane, ale cały proces wyjścia na orbitę nie jest pokazany.

zefciu napisał(a):To zdjęcie jest robione mózgiem? Ja myślałem, że aparatem.
Ok, to zrób sobie zdjęcie samego siebie w lustrze i odpowiedz sobie na pytanie czemu widzisz swoje odbicie lewa-prawa a nie góra-dół. Czemu to nie stopy są tam gdzie była głowa?


zefciu napisał(a):
matsuka napisał(a):Słońce ma naturę elektryczną
Tzn. gdzie ma zasilanie, gdzie ma żarnik? Z czego zbudowany jest żarnik, a jak jest zasilane? Jak takie Słońce powstało i jak to się ma w przypadku reszty gwiazd?

Elektryczne Słońce to proto-nauka, jego koncepty rozwijane są na kilku uczelniach na świecie. Tam otrzymasz swoje odpowiedzi. Np. zacznij od tego https://www.youtube.com/watch?v=kin9zqPMPaI



zefcio napisał(a):Dlaczego zatem ciała naładowane elektrostatycznie nie ulatują z Ziemi?
Bo znajdują się w układzie zamkniętym którym jest Ziemia?

zefciu napisał(a):No i znowu nie umiesz bez odwoływania się do spizgu. Słabo.
Nie rozśmieszaj mnie. Już teraz wymagasz ode mnie nie tylko tego, żebym przedstawił "swoją" teorię, która może konkurować z obecną, ale wprowadziłeś dodatkowy warunek : "przy założeniu, że wszystko co robią i mówią agencje kosmiczne to prawda".

Pewnie nawet dałbym radę, ale sądzę, że po prostu masz złą wolę i chcesz skompromitować wszystko co Tobie w dobrzej wierze podaję, więc nie zamierzam się wysilać.


zefciu napisał(a):
matsuka napisał(a):Skupcie się proszę na przedstawieniu jednego dowodu, który wykazałby istnienie grawitacji albo kulistość Ziemi. Sam przyznałeś, że takiego dowodu nie da się przedstawić z samej istoty poznania.
Sam przyznałeś, że takiego dowodu nie da się przedstawić z samej istoty poznania.

Ależ nie, przyznałem, że dowodu czysto formalnego, matematycznego nie da się przedstawić, a nie że nie da się nic logicznie udowodnić na świecie.
Cavendish teoretycznie przedstawił doświadczalnie przyciąganie się obiektów wiszących na sznurku.  Czy to udowadnia istnienie grawitacji? Być może, nie jestem pewien. Pytanie tylko dlaczego fizyka kwantowa jej nie wykrywa, skąd ta grawitacja się bierze i czy nie jest przypadkiem efektem ubocznym czegoś innego, jak to podejrzewają naukowcy, analogicznym do powiedzmy tzw. siły odśrodkowej.


Dragula napisał(a):Hoho matsuka wreszcie popełnił jakiś rysuneczek poglądowy. To teraz może mondrze wytłumaczy, dlaczego te promienie słoneczne, które odbijają się kolejno od wody, później od kadłuba statku już do obserwatora nie docierają. I jaki to ma związek z faktycznie obserwowanym zjawiskiem czyli mirażem. Gdyby żadne światło odbite od kadłuba nie docierało do obserwatora, ten wydawałby się zwyczajnie czarny. Tymczasem wcale go nie widać

Po pierwsze nie wiem czy wiesz mózg ma tendencje do uzupełniania sobie brakującego obrazu. Najlepszym przykładem jest to, gdy nie widzisz pająka na ścianie, który tam jest. Ale to zostawmy.
Myślę, że generalnie chodzi o to, że obraz morza dochodzi do obserwatora a nie brak jakiegokolwiek obrazu.

Może więcej zrozumiesz jeśli sam spróbujesz wyjaśnić zdjęcie które podałem i odpowiesz na pytanie dlaczego statek po lewej stronie wydaje się być przecięty dwukrotnie przez smugę powietrza (znikający w górnych partiach), a nie np. czarny w tych miejscach.

Może sam sobie słusznej odpowiedzi udzielisz i do czegoś dojdziesz.
matsuka napisał(a):Nie rozśmieszaj mnie. Już teraz wymagasz ode mnie nie tylko tego, żebym przedstawił "swoją" teorię, która może konkurować z obecną, ale wprowadziłeś dodatkowy warunek : "przy założeniu, że wszystko co robią i mówią agencje kosmiczne to prawda".

Pewnie nawet dałbym radę, ale sądzę, że po prostu masz złą wolę i chcesz skompromitować wszystko co Tobie w dobrzej wierze podaję, więc nie zamierzam się wysilać.
Dziecko drogie, widzę że podłapałeś nowy zwrot i małpujesz jak małpa w klatce (przepraszam wszystkie małpy, to taki paskudny ludzki zwrot). Podpowiem ci, że jeśli szargasz reputację ludziom, którzy właśnie swojej reputacji strzegą jak źrenicy, bo od tego wyłącznie zależy, czy ktokolwiek da im pracę i sfinansuje ich "abomisię wydajeże" – to teraz przekonujesz Wysoki Sąd, że chociaż wybiłeś ofierze swojego rabunku zęby, to wcale nie jestes złodziejem, bo zamierzałeś te pieniądze kiedyś oddać. A Wysoki Sąd na to: ale my teraz rozpatrujemy sprawę o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. A matsuka na to: ale ja nie jestem złodziejem!

Podpowiem ci, że wylądujesz w końcu u czubków na obserwacji, jeśli nie przestaniesz. Ludzie zatrudnieni w agencjach kosmicznych ciężko pracują na swój kawałek chleba. Jak ta praca wygląda, pokazałem ci na przykładzie twoich kresek. Ty to olałeś ciepłym parabolicznym. Pracę olałeś – rozumiesz?

SD, TKM. Bo my szanujemy ludzką pracę.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
ErgoProxy napisał(a): Ludzie zatrudnieni w agencjach kosmicznych ciężko pracują na swój kawałek chleba. Jak ta praca wygląda, pokazałem ci na przykładzie twoich kresek. Ty to olałeś ciepłym parabolicznym. Pracę olałeś – rozumiesz?

Martwię się o Twoją równowagę psychiczną dlatego wytłumaczę to Tobie spokojnie.
 Jeśli z 27 km wysokości widać krzywiznę Ziemi to widać ją zawsze, np. ze 120km.
A tu jest zdjęcie ze 120 km, gdzie tej krzywizny nie widać.

https://app.box.com/s/ytmp1f4g1mkf3v3p7ub6ftw2mv3mq2bt

Ty postawiłeś mi jedynie wyzwanie, żebym wykonał dla Ciebie jakąś pracę, zaczął wykreślać styczne i Bóg wie co jeszcze. Jeśli chcesz coś udowodnić to zrób to sam i przedstaw swoje wyniki, dobrze?


A co do szacunku do ludzi pracujących w agencjach kosmicznych, którzy ciężko pracują na swój kawałek chleba. Szacunek im się należy, to prawda, tak jak tym, którzy stworzyli to arcydzieło, w czasach, gdy nie było photoshopa.

[Obrazek: Voroshilov%2C_Molotov%2C_Stalin%2C_with_...Yezhov.jpg]

[Obrazek: The_Commissar_Vanishes_2.jpg]
Przy płaskiej ziemi to zaćmienie księżyca cieniem ziemi jest chyba w ogóle niemożliwe.
1) zawsze gdzieś jest dzień
2) ziemia jest płaska więc słońce zawsze musi być nad jego powierzchnią
3a) księżyc zachowuje się tak samo i też zawsze jest nad ziemią, w efekcie ziemia nigdy nie jest pomiędzy słońcem a księżycem i zaćmienie jest niemożliwe
3b) księżyc zachowuje się jak ciało niebieskie i lata dookoła ziemi, ale wtedy zaćmienia występują jedynie "pod" ziemią (do tego zawsze całkowite bo słońce jest tu malutkie i blisko ziemi) czyli są dla nas niewidoczne
Cytat:Swoją drogą gdyby Ziemia była okrągłym plackiem teoretycznie też mogłaby rzucać okrągły cień, prawda?

Prawda.

[Obrazek: Uv_2msAO9Zqw1UPCHoxqY2mVsmx3IPbszrbaIG6p...c796405741]
Sebastian Flak
matsuka napisał(a):Ty postawiłeś mi jedynie wyzwanie, żebym wykonał dla Ciebie jakąś pracę, zaczął wykreślać styczne i Bóg wie co jeszcze.
Nie. Chciałem sprawdzić, czy potrafisz sporządzić teorię, bo do sporządzenia teorii konieczny jest najpierw eksperyment, a do eksperymentu konieczny jest pomiar. Chciałem sprawdzić twoje elementarne kompetencje naukowe. No więc umiesz mierzyć, czy nie umiesz?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Sir Galahad
Cytat:Swoją drogą gdyby Ziemia była okrągłym plackiem teoretycznie też mogłaby rzucać okrągły cień, prawda?

Prawda.

[Obrazek: Uv_2msAO9Zqw1UPCHoxqY2mVsmx3IPbszrbaIG6p...c796405741]

Bardzo fajne, przyznaję, powiedzmy że mamy dowód zdjęciowy.
matsuka napisał(a): a) albo rżniesz głupa bo trollujesz, nie znasz odpowiedzi
b) albo nastąpił mechanizm wyparcia
c) albo masz problemy z oczami
d) albo masz problemy intelektualne
e) Próbujesz mi coś wyraźnie zakomunikować, ale nie jesteś w stanie tego uczynić czy to z braku umiejętności posługiwania się językiem polskim, czy to dlatego, że sam do końca nie wiesz, co chcesz zakomunikować. Dlatego Ci wychodzi o sformułowanie o "przecięciu smugą powietrza". Tylko dlaczego mnie winisz za to, że sam nie potrafisz się wysłowić.
Cytat:Pewnie będziesz się za chwilę tłumaczył, że jakieś sformułowanie Tobie się nie spodobało, było nieprecyzyjne.
Jeśli nie potrafisz precyzyjnie wyjaśnić, o co Ci chodzi, to czemu oczekujesz, że inni Cię zrozumieją?
Cytat:Czysta spekulacja łamana na bzdurne rozumowanie. Na płaskiej Ziemi horyzont powinien zostawać niemal zawsze na wysokości oczu, nieważne z jak wysoka patrzysz.
Na płaskiej Ziemi w ogóle nie powinno być żadnego horyzontu. Żadnej definitywnej linii, za którą niczego już nie da się zobaczyć, niezależnie od warunków.
Cytat:Natomiast na ziemi kulistej powinniśmy obserwować stałe obniżanie się linii horyzontu wraz ze wzrostem wysokości, a tego nie widać
Jednak widać. I aby to zobaczyć wystarczy wejśc na wysoki budynek. Stąd właśnie bocianie gniazda, wieże widokowe itp.
Cytat:Ok, to zrób sobie zdjęcie samego siebie w lustrze i odpowiedz sobie na pytanie czemu widzisz swoje odbicie lewa-prawa a nie góra-dół. Czemu to nie stopy są tam gdzie była głowa?
Lustro nie odwraca lewa-prawa, ani góra-dół, tylko odwraca przód-tył.
Cytat:Elektryczne Słońce to proto-nauka, jego koncepty rozwijane są na kilku uczelniach na świecie. Tam otrzymasz swoje odpowiedzi. Np. zacznij od tego https://www.youtube.com/watch?v=kin9zqPMPaI
Czyli nie ma żadnej koncepcji, ani żadnej nauki. Są tylko filmiki na youtubie.
Cytat:Bo znajdują się w układzie zamkniętym którym jest Ziemia?
Czym zamknięty jest ten układ? Kolejny byt, którego nie ma w normalnej kosmologii - jakieś "zamknięcia". Co to w ogóle znaczy?
Cytat:Nie rozśmieszaj mnie. Już teraz wymagasz ode mnie nie tylko tego, żebym przedstawił "swoją" teorię, która może konkurować z obecną, ale wprowadziłeś dodatkowy warunek : "przy założeniu, że wszystko co robią i mówią agencje kosmiczne to prawda".
Nie. Masz przedstawić spójną geocentryczną teorię naukową. A nie spiskową. "to co podają agencje" możesz nawet zignorować, nie dbam o to. Teoria jednak ma być falsyfikowalna, a teorie spiskowe do takich nie należą.
Cytat:Ależ nie, przyznałem, że dowodu czysto formalnego, matematycznego nie da się przedstawić, a nie że nie da się nic logicznie udowodnić na świecie.
To przedstaw przykład takiej rzeczy, którą udowodniono z przekonującym Ciebie dowodem i wyjaśnij, jakie obiektywne cechy ma ten dowód, których to cech dowody na kulistość Ziemi nie posiadają. Błagam Cię o to od iluś już stron, ale Ty olewasz te błagania.
Cytat:Pytanie tylko dlaczego fizyka kwantowa jej nie wykrywa
Dlatego, że w skali subatomowej grawitacja jest tak słaba, że nie da się jej wykryć żadnymi dostępnymi przyrządami.
Cytat:skąd ta grawitacja się bierze i czy nie jest przypadkiem efektem ubocznym czegoś innego, jak to podejrzewają naukowcy, analogicznym do powiedzmy tzw. siły odśrodkowej.
No przecież OTW opisuje grawitację właśnie jako siłę bezwładności. Ale Ty odrzucasz OTW, bo Ci nie pasuje do Twoich spizgów.
Cytat:Po pierwsze nie wiem czy wiesz mózg ma tendencje do uzupełniania sobie brakującego obrazu.
Ale tutaj masz zdjęcie, które możesz analizować piksel po pikselu. Więc "bo mózg" nie jest wyjaśnieniem.
Cytat:dlaczego statek po lewej stronie wydaje się być przecięty dwukrotnie przez smugę powietrza
A skąd Dragula ma wiedzieć, czemu Tobie się coś wydaje? Masz coraz idiotyczniejsze wymagania. Mamy tłumaczyć Tobie Twoje przywidzenia.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Cytat:Po pierwsze nie wiem czy wiesz mózg ma tendencje do uzupełniania sobie brakującego obrazu. 
Tak. Jeżeli bierzesz metocynę. Na trzeźwo jest po prostu ciemno. Daj jeszcze znać co bierze twój smartfon kiedy robisz nim zdjęcia

Cytat: Może więcej zrozumiesz jeśli sam spróbujesz wyjaśnić zdjęcie które podałem i odpowiesz na pytanie dlaczego statek po lewej stronie wydaje się być przecięty dwukrotnie przez smugę powietrza (znikający w górnych partiach), a nie np. czarny w tych miejscach.
Miraż. Na miejscu burty widać to co jest nad statkiem czyli błękitne niebo. Światło odbite od burty biegnie i tak do obserwatora po prostej, tak samo jak światło odbite od całej reszty statku, ponieważ porusza się przez cały czas w ośrodku o tej samej gęstości, w przeciwieństwie do promieni, które z nieba padają na wodę i ich tor ulega zakrzywieniu. Na twoim obrazku niewiadomo co zakrzywia promienie, nie wiadomo dlaczego akurat tak inie wiadomo dlaczego robi to wybiórczo tylko dla burty i tylko tak, żeby była widoczna z bocianiego gniazda.

Wydaje ci się, że wystarczy z dupy rzucić jakąś refrakcją, żeby wytłumaczyć jakiś element płaskiej Ziemi, otóż to nie prawda. Fizyka nie toleruje radosnej twórczości i wyjaśnianie bezsensownej teorii jeszcze bardziej bezsensownym zjawiskiem nie sprawia, że brzmisz jakoś przekonująco, bo używasz mądrych słówek.

No i od kiedy plaska ziemia może rzucać cień na księżyc jeżeli słońce jak i księżyc znajdują się zawsze 20 km nad jej powierzchnią
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): Cień Ziemi powiadasz, to mam pytanie. Czy według Ciebie istnieje możliwość, że stojąc na ziemi będziesz widział jednocześnie na niebie pełne Słońce i częściowe zaćmienie księżyca, które jest  rzucaniem cienia Ziemi na księżyc?
[Obrazek: 500px-Strefy_za%C4%87mienia_Ziemi.svg.png]
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Za%C4%87...9%C5%BCyca

Jak widać absolutnie możliwe jest widzieć pełne słońce i księżyc w stożku półcienia


Cytat:Swoją drogą gdyby Ziemia była okrągłym plackiem teoretycznie też mogłaby rzucać okrągły cień, prawda?

Tylko przy księzycu w zenicie. Im bliżej horyzontu,  tym bardziej cień powinien wyglądać jak elipsa,  a pod koniec nieomal jak "kreska". Eliptyczne cienie ziemi powinny być częstsze od stosunkowo rzadkich cieni okrągłych.  Tymczasem nic takiego nie zaobserwowano.
[/quote]
Co do Cienia rzucanego przez płaską ziemię to był żart, niestety ja rzadko wrzucam emotikony, więc chyba nie wszyscy zrozumieli. Chodzi o to, że teoretycznie Ziemia mogłaby rzucać cień na coś, ale raczej nie byłby to księżyc.


Uwaga Dragula wyjaśnia to zjawisko :

Dragula napisał(a): Miraż. Na miejscu burty widać to co jest nad statkiem czyli błękitne niebo.
...
Wydaje ci się, że wystarczy z dupy rzucić jakąś refrakcją, żeby wytłumaczyć jakiś element płaskiej Ziemi, otóż to nie prawda.

Wikipedia napisał(a):Miraż, fatamorgana – zjawisko powstania pozornego obrazu odległego przedmiotu w wyniku różnych współczynników załamania światła (czyli refrakcji)

Więc właśnie "z dupy" rzuciłeś jakąś refrakcją, żeby wytłumaczyć to zjawisko.

Dragula napisał(a):Śmiechłem. Idź się może tą brzytwą Ockhama ogolić, bo ewidentnie nie masz pojęcia z czym się to je


Właśnie tu się ją stosuje. Golimy Twoją "z dupy" teorię, bo potrzebujesz do wyjaśnienia tego samego zjawiska refrakcji i zakrzywienia Ziemi, a ja tylko refrakcji.

Bert04 napisał(a):Jak widać absolutnie możliwe jest widzieć pełne słońce i księżyc w stożku półcienia

Bardzo mi się podoba, że postanowiłeś wrócić do merytorycznych postów i nie uciekłeś. Natomiast ja Twojego wniosku jeszcze nie widzę, gdyż rysunek jest dwuwymiarowy.
Gdzie trzeba stanąć, żeby widzieć pełne Słońce (niezachodzące już za horyzont, nawet częściowo) i jednocześnie nie przykryć sobie widoku księżyca, który musi być na linii Słońce-Ziemia?



zefciu napisał(a):Jeśli nie potrafisz precyzyjnie wyjaśnić, o co Ci chodzi, to czemu oczekujesz, że inni Cię zrozumieją?

Tak jak myślałem, rżniesz głupa. Przykre.

zefciu napisał(a):Na płaskiej Ziemi w ogóle nie powinno być żadnego horyzontu. Żadnej definitywnej linii, za którą niczego już nie da się zobaczyć, niezależnie od warunków.

Wątpię, może teoretycznie tylko gdyby Ziemia płaska była nieskończoną płaszczyzną na której nic nie ma i tylko pod takim warunkiem i nie bralibyśmy pod uwagę tego jak zachowuje się światło w atmosferze.

zefciu napisał(a):Jednak widać. I aby to zobaczyć wystarczy wejśc na wysoki budynek. Stąd właśnie bocianie gniazda, wieże widokowe itp.

Zademonstruj to przykładem, że z wysokości linia horyzontu nie znajduje się na linii wzroku lecz poniżej. Twoja wyobraźnia płata ci figle.

zefciu napisał(a):Lustro nie odwraca lewa-prawa, ani góra-dół, tylko odwraca przód-tył.

Masz rację, to by wyjaśniało dlaczego za każdym razem gdy próbuję przyjrzeć się swojej twarzy w lustrze widzę moje własne plecy .

zefciu napisał(a):Czyli nie ma żadnej koncepcji, ani żadnej nauki. Są tylko filmiki na youtubie.

Co za człowiek. Profesorowie wyższych uczelni rozpracowują ideę Elektrycznego Słońca od wielu lat a ten to po prostu zbywa, wyśmiewa jakąś prostacką uwagą, że to tylko youtubowa teoria, tylko po to, żeby się jakoś odszczekać, żeby się posiłować na słowa.

Proszę Cię zefciu - klasy trochę i szacunku do profesorów poświęcających na to życie, którzy zdecydowali się płynąć wbrew głównemu nurtowi i drążyć prawdę.

Cytat:Nie. Chciałem sprawdzić, czy potrafisz sporządzić teorię, bo do sporządzenia teorii konieczny jest najpierw eksperyment, a do eksperymentu konieczny jest pomiar. Chciałem sprawdzić twoje elementarne kompetencje naukowe. No więc umiesz mierzyć, czy nie umiesz?
Niczego nie będę dla Ciebie mierzył, od tego zacznijmy. Po drugie nie stawiaj pytań jak Gestapo. Po trzecie weź termometr i zmierz sobie temperaturę. Po czwarte kończyłem kiedyś, dawno temu pewne studia, coś tam z nich wyniosłem ale niewiele, może bardziej umiejętność logicznego myślenia, ale kto ją tam wie.

Po piąte nie zamierzam tworzyć nowych teorii, chciałem pokazać w jakim gównie po uszy tkwimy jako ludzkość, że nie potrafimy udowodnić ponad wszelką wątpliwość kulistości Ziemi.
I chciałem by ludzie przyjaźniejszym okiem patrzyli na tych, którzy mają inne zdanie, żebyśmy się jako bracia nie żarli między sobą.

Żadna prawda badań i rewizji się nie boi, więc nie rozumiem skąd ten agresywny atak na ludzi od płaskiej Ziemi.

I po szóste ... powiem szczerze jestem już zmęczony tą dyskusją.
Możecie to uznać jako ucieczkę, ja tego tak nie traktuję.
Mam nadzieję, że chociaż jedna osoba doceni ogrom pracy, który włożyłem, żeby pokazać pewne rzeczy nawet, jeśli się z nimi nie zgadzaliście. Było to utrudnione. Kiedyś umyślnie wybrałem sobie taki odrażający nick, żeby nie wzbudzać zbytniego zaufania. Miałem swoje powody, np. chciałem zobaczyć kto potrafi od tego abstrahować.

W moim rozumieniu odniosłem się do wszystkich argumentów za kulistością Ziemi (przynajmniej tych, które widziałem) i wszystkie je odparłem. Jeśli pojawią się nowe poważne fakty i okoliczności to powrócę, żeby kontynuować, ale to mało prawdopodobne.
Starałem się być jak najbardziej cierpliwy, logiczny i merytoryczny nie dając sobie przy tym napluć w kaszę.

Dziękuję wszystkim za dyskusję. Nawet Sofeiczowi, może go zbyt zwymyślałem.
Do widzenia.
matsuka sofista i ściana tekstu, ciąg dalszy. W następnym odcinku jak zwykle westchnie jak to nie chce z nami gadać. Ale wróci nam jeszcze pomarudzić jakie to złe człowieki jesteśmy bo spójna koncepcja kulistej ziemi nie wierci nas w nosie Duży uśmiech Ale oczywiście nas wszystkich pokonał nawet jeśli tylko w swojej głowie.

No ludzie, forum naprawde nie ma żadnego zapisu na takie męczybuły? Czekają nas miesiące użerania się jak z krystkonem?
Nie czeka Cię. Specjalnie dla Ciebie obiecuję, że już nie wrócę do tej dyskusji.
Zawsze jak trafiam na takie dyskusje gdzieś w necie, to mam w głowie obrazek zaawansowanego schizofrenika, któremu ktoś próbuje wytłumaczyć, że sąsiad mieszkający trzy bloki dalej nie podsłuchuje go przez kontakt w ścianie. Bo w sumie co za różnica jak nazywa się ten wątek i o czym jest dyskusja, jak same założenia tego wszystkiego pozwalają, aby móc się potężnie naćpać i próbować wymyślić najbardziej absurdalną wizję rzeczywistości.
Cokolwiek by się  okazało, natura czeka i ukaże się nam taką, jaką jest. Dlatego jeśli zamierzamy ją badać, nie powinniśmy z góry decydować, co próbujemy odnaleźć, poza odnalezieniem czegoś więcej. Widzicie, rzecz tkwi w tym, że potrafię żyć z wątpliwościami i niepewnością i niewiedzą. Myślę, że o wiele bardziej interesujące jest życie bez odpowiedzi niż posiadanie odpowiedzi, które mogą być błędne"
Richard Feynman
Cytat:Właśnie tu się ją stosuje. Golimy Twoją "z dupy" teorię, bo potrzebujesz do wyjaśnienia tego samego zjawiska refrakcji i zakrzywienia Ziemi, a ja tylko refrakcji.
Nigdzie nie pisałem, że miraż potrzebuje krzywizny Ziemi, żeby miał miał miejsce, tumanie. Nie użyłeś refrakcji. Użyłeś zmyślonego zjawiska fizycznego, które mylnie nazywasz refrakcją. Innymi słowy liczysz na to, że rozmówcy wiedzą o fizyce jeszcze mniej od ciebie i nabiorą wody w usta, gdy losowo rzucisz jakiś naukowy termin
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): Nie czeka Cię. Specjalnie dla Ciebie obiecuję, że już nie wrócę do tej dyskusji.

Czy ktoś liczy te wszystkie fochy, odejścia i "tym razem na serio nie mam czasu"? Wydaje mi się, że średnio raz na stronę deklaruje odejście.

Co do rysunku to  zrozumiałbym pretensje o proporcje,  odległości.  Albo o to,  że nie zrobiłem własnego rysunku,  w którym księżyc jest w strefie półcienia (na wklejce z wiki przechodzi w strefę cienia całkowitego). Ale "dwuwymiarowy"? Chcesz rysunku w technice 3D?

Kolejny unik jak wtedy,  kiedy rysunek lotów samolotów ci się nie podobał,  bo był przedstawiony na rzucie walcowym (Mercatora) a nie "pizzowym" (płaskoziemskim).
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
matsuka napisał(a): Właśnie tu się ją stosuje. Golimy Twoją "z dupy" teorię, bo potrzebujesz do wyjaśnienia tego samego zjawiska refrakcji i zakrzywienia Ziemi, a ja tylko refrakcji.
Jak na razie nie wyjaśniłeś tą refrakcją niczego.
Cytat:Wątpię, może teoretycznie tylko gdyby Ziemia płaska była nieskończoną płaszczyzną na której nic nie ma i tylko pod takim warunkiem i nie bralibyśmy pod uwagę tego jak zachowuje się światło w atmosferze.
Zasłanianie, pochłanianie światła przez atmosferę i załamywanie światła sprawiałyby, że owszem - części rzeczy byśmy nie widzieli. Ale nie byłoby definitywnej linii jaką jest horyzont. Wszystko by zależało od jasności obiektów, składu atmosfery, temperatury, użycia przyrządów itp.
Cytat:Zademonstruj to przykładem, że z wysokości linia horyzontu nie znajduje się na linii wzroku lecz poniżej.
Niczego takiego nie pisałem. Pisałem, że horyzont jest szerszy.
Cytat:Masz rację, to by wyjaśniało dlaczego za każdym razem gdy próbuję przyjrzeć się swojej twarzy w lustrze widzę moje własne plecy .
No właśnie nie widzisz. Załóżmy, że masz lustro na wschodniej ścianie łazienki. Stajesz plecami na zachód i twarzą na wschód. A Twój obraz ma plecy na wschód i twarz na zachód. Lewe ramie zaś ma tak jak Ty - na północy. A prawe - na południu. No wiec co lustro odwróciło? Lewo z prawem, czy właśnie
Cytat:Co za człowiek. Profesorowie wyższych uczelni rozpracowują ideę Elektrycznego Słońca od wielu lat a ten to po prostu zbywa, wyśmiewa jakąś prostacką uwagą, że to tylko youtubowa teoria, tylko po to, żeby się jakoś odszczekać, żeby się posiłować na słowa.
Gdyby profesorowie wyższych uczelni rozpracowywali ideę ES, to byś wkleił linki do ich prac naukowych. Skoro wklejasz linki do filmów na youtube, to dowodzisz, że niczego poważnego w tej materii nie uczyniono.
Cytat:Po piąte nie zamierzam tworzyć nowych teorii
To spierdalaj! Bo jesteś nieuczciwy. Ty chcesz szukać luk w kosmologii naukowej, a sam nie przedstawiasz żadnej alternatywy. Oczywiste, że w takiej grze zawsze wygrasz. To takie szachy, w których tylko strona naukowa ma króla.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Obiecałem, że nie wrócę do dyskusji o płaskiej Ziemi i słowa dotrzymam, ale jedna jeszcze rzecz wymaga wyjaśnienia :

bert04 napisał(a):Czy ktoś liczy te wszystkie fochy, odejścia i "tym razem na serio nie mam czasu"? Wydaje mi się, że średnio raz na stronę deklaruje odejście.
Jest to oczywiście kłamstwo.
Było dokładnie tak :
1. Zacząłem dyskusję o płaskiej Ziemi jakieś dwa tygodnie temu.
2. Po kilku dniach stwierdziłem, że rozmowa nie ma sensu, jeśli mam się odnosić tylko do ataków osobistych na mnie, drwin i argumentów typu "kup sobie kilka tysięcy metrów sznura i przeciągnij go do Nairobi.
3. Wtedy podziękowałem, przeprosiłem i powiedziałem do widzenia
4. Następnie zaczęły się argumenty merytoryczne, które bardzo mnie ucieszyły i z szacunku do rozmówców wróciłem do rozmowy, bo oto mi właśnie chodziło, wtedy właściwie się ona zaczęła.
5. Po mniej więcej 7-9 dniach ciągłych, nieprzerwanych dysput w czwartek napisałem, że wkrótce nie będę miał czasu na rozmowę z powodu innych zajęć i mogę długo nie odpowiadać.
6. W piątek był dzień który jeszcze wysupłałem na dalszą dyskusję i następnie ją przerwałem tak jak zapowiedziałem.
7. Trzeciego dnia w poniedziałek wróciłem i ostatecznie zakończyłem dyskusję o płaskiej Ziemi obiecując, że do niej nie wrócę skoro tak wszystkim ona przeszkadza.

Słowa dotrzymam.
Zarzuty, że ciągle się fochuję i uciekam są po prostu kłamstwem wyciąganym przez tych, którzy nie mają normalnych argumentów.

Cytat:Po piąte nie zamierzam tworzyć nowych teorii
Dzięki zbombardowaniu minusami zamiast uczciwej rozmowy straciłem możliwość formułowania jakichkolwiek tez, gdyż mam teraz status oszołoma i trolla. Cokolwiek powiem nie będzie traktowane poważnie.w oczach osób, które nie będą miały siły przeczytać wszystkiego.
Łącznie dostałem 9 minusów od może 4, 5 osób, którym nie wystarczyło postawić mi go raz mimo, że zachowywałem kulturę dyskusji i logicznie tłumaczyłem swoje racje.

Nie mam więc sensu dalej rozmawiać, a ja nie pcham się tam, gdzie nie jestem mile widziany. Dlatego powiedziałem do widzenia. Myślę, że uczciwość nakazywałaby docenić to co napisałem i przyznać, że nie jestem trollem ani oszołomem, ale uczciwości ani dobrej woli w tej rozmowie się nie dopatrzyłem ze strony większości adwersarzy.

Każdy kto przeczyta całą rozmowę będzie doskonale i tak wiedział, że obroniłem wszystkie swoje racje i merytorycznie zwyciężyłem. Nie mam już powodu dalszego marnowania czasu na kogoś, kto nie przejawia nawet grama dobrej woli i szacunku do swojego rozmówcy.
Skoro przez dwa tygodnie nikt nie potrafił rozsądnie wykazać podstaw naukowych na swoją wiarę w kulistość Ziemi, to chyba już nie da rady dalej.
W tym poście dostatecznie podsumowałem całość i tam trzeba było zakończyć : https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670423
Mój błąd.
Bez odbioru na zawsze.
Cytat:Każdy kto przeczyta całą rozmowę będzie doskonale i tak wiedział, że obroniłem wszystkie swoje racje i merytorycznie zwyciężyłem.

Przeczytałam. Nie zgadzam się z Tobą w powyższym.

Cytat:Łącznie dostałem 9 minusów od może 4, 5 osób, którym nie wystarczyło postawić mi go raz mimo, że zachowywałem kulturę dyskusji i logicznie tłumaczyłem swoje racje.

Ta, mnóstwo kultury, na przykład w:

Cytat:forum to jest pełne obrażalskich pizdeczek

Za chamstwo minusa nie dałam, choć się należał.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
matsuka napisał(a): Każdy kto przeczyta całą rozmowę będzie doskonale i tak wiedział, że obroniłem wszystkie swoje racje i merytorycznie zwyciężyłem.

Jeżeli twoim celem było pokazanie wszystkim, że życie schizofrenika to ciężki kawałek chleba, to zwyciężyłeś.
Cokolwiek by się  okazało, natura czeka i ukaże się nam taką, jaką jest. Dlatego jeśli zamierzamy ją badać, nie powinniśmy z góry decydować, co próbujemy odnaleźć, poza odnalezieniem czegoś więcej. Widzicie, rzecz tkwi w tym, że potrafię żyć z wątpliwościami i niepewnością i niewiedzą. Myślę, że o wiele bardziej interesujące jest życie bez odpowiedzi niż posiadanie odpowiedzi, które mogą być błędne"
Richard Feynman


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości