Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Żarłak napisał(a): No właśnie odniesienie znanych nam zjawisk do "ziemi wklęsłej" nastręcza chyba jeszcze więcej problemów niż przy "płaskiej".

Żarłak napisał(a):. Kiedy zaczniesz odpowiadać na pytania i udowadniać, że Ziemia jest płaska? Potrafisz to policzyć? Na razie nic nie udowodniłeś i nic nie policzyłeś. Czy tylko na tym co do tej pory zaprezentowałeś kończą się twoje możliwości?
Mam kolejne pytanie. Wytłumacz jak powstają zorze polarne na płaskiej "planecie"?

Udało mi się udowodnić na razie w tym wątku, że :
1. Brak jest naukowego dowodu na kulistość (wypukłość) Ziemi (a przynajmniej Wy go nie znacie) - i to samo w sobie jest poważnym dowodem na jej brak
2. Trasy lotów samolotów nie odzwierciedlają dokładnie modelu kuli, jakikolwiek byłby to powód.


Niemniej przegrałem pochopny zakład z Fizykiem, który sam mu zaproponowałem i nie mam wyjścia, ale muszę się wycofać, przynajmniej na jakiś czas.

Zapewniam Cię jednak, że jestem w stanie precyzyjnie wytłumaczyć zjawiska zachodzące na niebie zarówno w modelu płaskiej jak i wklęsłej Ziemi.
- wytłumaczenie zaćmień słońca czy księżyca nie stanowi problemu w żadnym modelu
- wytłumaczenie ruchu ciał niebieskich nie stanowi problemu zarówno na płaskiej jak i na wklęsłej Ziemi.

nawet jestem w stanie przekonywująco wytłumaczyć dlaczego polskim żeglarzom "udało" się opłynąć Antarktydę co na płaskiej Ziemi jest niemożliwe.

I nie chodzi mi wcale o spiski. Niczego nigdy nie tłumaczę spiskami poza materiałami Agencji Kosmicznych ze szczególnym uwzględnieniem NASA. Jeżeli jest jakaś organizacja poza kontrolą, która do tego ma kartotekę kłamstw, to jej nie ufam.

Poza tym każdy eksperyment normalnych ludzi, który da się powtórzyć przez innych normalnych ludzi uznaję za autentyczny.


Jestem w stanie dalej bronić płaskiej Ziemi argumentami, ale po sprawdzeniu czasów przelotów samolotów na półkuli południowej nie mógłbym tego robić ("trollować") do końca z czystym sumieniem, bo byłoby to niemoralne.
Na ten moment uważam, że zarówno model globu jak i płaskiej Ziemi jest fałszywy i że Ziemia musi być wklęsła, na co zresztą jest wiele potwierdzeń blisko-naukowych.

Pozostaje temat mapy wklęsłej Ziemi.
Niewykluczone, że sam komputerowo zbuduję taką mapę na podstawie danych o lotach samolotów.

Badacze i naukowcy od dokumentu Convex Earth zbudowali taki poglądowy model płaskiej Ziemi.

[Obrazek: PX7E1lU.jpg]

Uważam, że coś w tym modelu może być, o ile Ziemia jest wklęsła.


Dalsze badania są potrzebne.
Ale jeżeli pytasz jak na modelu płaskiej Ziemi czy wklęsłej Ziemi coś by wyglądało, np. zorza czy zaćmienie to naprawdę wyjaśnienie tego nie stanowi żadnego problemu.

Dlaczego ich tutaj nie wyjaśniam?
Bo przegrałem zakład i muszę się wycofać. Przynajmniej na jakiś czas. Będę miał więcej czasu na inne rzeczy.

Chciałem Wam trochę więcej napisać o naukowych badaniach m.in. astronoma Haltona Arpa o tym, że istnienie odległych galaktyk to kłamstwo, ale już nie zdążyłem.
Przykro mi.

Dawanie Wam ciągle pstryczków w nos jest fajne, ale są poważniejsze sprawy do ogarnięcia.
Miło się trollowało.

Pozdrawiam
Matsuka
Spadaj i nie wracaj więcej, matole!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Sofeicz napisał(a): Spadaj i nie wracaj więcej, matole!
Wróci wróci. exeter też zawsze się żegna na zawsze.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Ano wróci, to taki ekshibicjonizm chyba. Jedni pokazują ludziom wacka inni robią z siebie głąba i napawają się cudzym oburzeniem. Skoro to go kręci to jak możemy mu to odbierać. Wzdychać z zażenowania jego poziomem to nasz święty obowiązek Oczko
Ale rzecz fascynująca na swój sposób. Chopok naprawdę był taki głupi czy trenował trolling? Jaki konkretnie problem psychiatryczny się nam tu objawił?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
kmat napisał(a): Ale rzecz fascynująca na swój sposób. Chopok naprawdę był taki głupi czy trenował trolling? Jaki konkretnie problem psychiatryczny się nam tu objawił?

https://businessinsider.com.pl/media/int...ny/zwn8e33
Sebastian Flak
A skąd wiadomo, że nie trollowali ankiet? Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Jurwa. Fakt.

Ale wtedy to by był podbity makiawelizm Duży uśmiech
Sebastian Flak
Galahad napisał(a):
kmat napisał(a): Ale rzecz fascynująca na swój sposób. Chopok naprawdę był taki głupi czy trenował trolling? Jaki konkretnie problem psychiatryczny się nam tu objawił?

https://businessinsider.com.pl/media/int...ny/zwn8e33
Czyli czarna czwórca - sadyzm, makiawellizm, psychopatia i narcyzm. Brakuje ino kompleksu małego członka.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
To musisz sam sprawdzić. Mnie nie tylko nie interesuje specjalnie co mają w gaciach, ale też dlaczego sobie to tak kompensują.
Sebastian Flak
Ten nasz troll to tylko zarozumiały narcyz, bo bystrości ma niewiele.  Uśmiech

Poniższe nagranie obala matsukowe mądrości. Jest też strona poświęcona takim idiotyzmom z całą bazą mitologii spiskowców obaloną  przez mrówczą pracę "obalaczy". Niestety tylko po angielsku.

https://www.metabunk.org/?from=%40



[video=youtube]watch?v=VbVmM9ymjxA[/video]
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
@ Żarłak

Jest i po polsku

http://mitologiawspolczesna.pl/

Mam polajkowaną na fejsbuku. Polecam.
Sebastian Flak
Żarłak napisał(a):  
Poniższe nagranie obala matsukowe mądrości. Jest też strona poświęcona takim idiotyzmom z całą bazą mitologii spiskowców obaloną  przez mrówczą pracę "obalaczy".

To do obalenia tego debilizmu trzeba mrówczej pracy?
Przecież to się żadnej kupy nie trzyma i obala się samo.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Faktycznie, już kiedyś trafiłem na tę stronę; warto zajrzeć. Jednak to nie to samo.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Cholera spóźniłem się na dyskusję. Matsuka wróć. Chyba trochę rozumiem o co matsuce chodzi. Sam jestem przekonany, można powiedzieć, że wierzę iż Ziemia jest okrągła. Gdyby od tego zależało moje życie na pewno postawiłbym na kulistość Ziemi. Niestety nie jestem w stanie przejrzeć całego wątku.

Matsuka wysuwa już w pierwszym poście założenie, że prawda nie może opierać się na jakimś założeniu. Domaga się dowodu, za  którym nie stało by żadne założenie. Jednak popada w sprzeczność, czy też dopuszcza się rozumowania kołowego, twierdząc , że prawda musi być pozbawiona założeń dokonuje już pierwszego założenia. Na jakiej podstawie to stwierdza?  Wątek matsuki dotyczy raczej pytania czy są jakieś metody, które pozwalają stwierdzić prawdę w sposób 100% pewny bez wcześniejszych założeń. Wydaje mi się, że takie metody nie istnieją ( zgadza się ze mną jeden z profesorów filozofii). Najpierw matsuka musiałby podać jakie eksperymenty, czy też metody dochodzenia do prawdy uznaje za rozstrzygające albo chociaż jakie fakty uznaje za niepodważalne i na podstawie jakich metod je za takie uznaje.

Matsuka chce dowodów intuicyjnych , takich których może dostarczyć każdy niewykształcony człowiek. Gdybym żył 1000 lat temu i ktoś zadał by mi pierwszy raz w życiu pytanie o to jaki kształt ma ziemia, zapewne moja intuicyjna odpowiedź brzmiałaby, że Ziemia jest płaska.

A teraz moje prostackie dowody na to że ziemia nie jest płaska, ale raczej wypukła, a nawet okrągłą.
a) nie znam nikogo kto dotarł by do krańca Ziemi;
b) dlaczego jak patrze przez morze to nie widzę Szwecji, skoro widzę przez teleskop obiekty bardzo odległe to dlaczego nie widzę Szwecji, która znajduje się o wiele bliżej;
c) zakładam, że gdybym miał dwa silne lasery, ustawił je daleko od siebie i wypoziomował to ich promienie powinny być pod kątem prostym, jeżeli oczywiście Ziemia jest płaska

 Nikt nie dotarł do krańca Ziemi. W prosty sposób da się udowodnić, że Ziemia jest wypukła. Jedyny racjonalny wniosek jaki z tego wynika brzmi :  Ziemia jest okrągła.
Gdyby Ziemia była płaskim dyskiem, to im dalej od środka dysku, tym kąt działania grawitacji byłby coraz bardziej odchylony od pionu.
A na skrajach dysku, to już byłby prawie styczny do powierzchni.
Może dlatego nikt nigdy nie dotarł do krawędzi Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Zawsze jakieś założenia są, jak chociażby to że nasze zmysły dają nam jakikolwiek obraz rzeczywistości albo że sama rzeczywistość istnieje niezależnie od obserwatora i da się ją poznać. Samo istnienie założeń nie jest problemem.

Sof, gdyby grawitacja na płaskim dysku działała normalnie to pewnie po jakimś czasie stałby się kulą, płaskoziemcy wyznają chyba magnetyczne klejenie się do dysku Język
Może to offtop, ale ja uważam, że każdego trolla można wykończyć Duży uśmiech

Paliwem umysłowym trolla jest zdenerwowanie rozmówcy, zatem jeśli się jest spokojnym, dokładnym i precyzyjnym do obłędu, to można go łatwo rozwścieczyć. Wroubelek przetestował to na kilku trollach: antyszczepionkowych, narkotykowolegalizatorskich („heroina jest nielegalna, bo rząd na tym zarabia” etc.), oenerowskich, totolotkowych („12345 jest mniej prawdopodobne od innej kombinacji”) i innych Duży uśmiech Polecam.

Wrou.
[Obrazek: tc582o-360c39780-bez-marginesu-przezroczyste.png]
bombom napisał(a): Cholera spóźniłem się na dyskusję. Matsuka wróć. Chyba trochę rozumiem o co matsuce chodzi. Sam jestem przekonany, można powiedzieć, że wierzę iż Ziemia jest okrągła. Gdyby od tego zależało moje życie na pewno postawiłbym na kulistość Ziemi.

Witaj. Wycofałem się czasowo z twierdzenia, że Ziemia jest płaska, ale skoro tak Ci zależy możemy na chwilę powrócić do pryncypiów tej dyskusji.

bombom napisał(a):Najpierw matsuka musiałby podać jakie eksperymenty, czy też metody dochodzenia do prawdy uznaje za rozstrzygające albo chociaż jakie fakty uznaje za niepodważalne i na podstawie jakich metod je za takie uznaje.
Podałem wcześniej kilka przykładowych eksperymentów, które mogłyby dowieść wypukłości Ziemi. Były to m.in. eksperymenty z żyroskopem i geodezyjne. Przez 500 lat nie tylko nikt ich nie wykonał, ale nie wykonał też żadnych innych,  więc jej wypukłość pozostaje piękną teorią, a nie faktem naukowym.

Chodzi tu oczywiście o eksperymenty naukowe, mierzące wszystkie teorie równą miarą. Np. jeśli zdjęcia z kosmosu, dostarczone przez NASA dowodzą kulistości Ziemi, to zdjęcia zielonych ludzików w statkach kosmicznych dowodzą istnienia obcej cywilizacji.


Prawdziwa nauka nie opiera się na autorytetach. Jeśli twierdzi coś agencja Korei Północnej czy Byłego Związku Radzieckiego to nie wierzymy, ale jak twierdzi to agencja amerykańska (NASA i przyjaciele) to już wierzymy.

Tak właśnie działa dzisiaj "nauka" w sprawie kosmosu i jest to patologia do sześcianu.

bombom napisał(a):A teraz moje prostackie dowody na to że ziemia nie jest płaska, ale raczej wypukła, a nawet okrągłą.
a) nie znam nikogo kto dotarł by do krańca Ziemi;
b) dlaczego jak patrze przez morze to nie widzę Szwecji, skoro widzę przez teleskop obiekty bardzo odległe to dlaczego nie widzę Szwecji, która znajduje się o wiele bliżej;
c) zakładam, że gdybym miał dwa silne lasery, ustawił je daleko od siebie i wypoziomował to ich promienie powinny być pod kątem prostym, jeżeli oczywiście Ziemia jest płaska

ad a)
Ja nie znam nikogo, kto dotarłby do Burundi, co nie znaczy, że Burundi nie istnieje. Wokół Antarktydy istnieje strefa militarna, która reglamentuje kto ma prawo penetrować Antarktydę, gdzie i po co. Prawdopodobnie chodzi o to, żeby chronić pingwiny przed dokarmianiem, bo otyłość to poważny problem XXI wieku.
Teoretycznie Ziemia  mogłaby się też rozciągać w nieskończoność, jak kosmos, więc dotarcie do jej krańców nie jest warunkiem koniecznym dla twierdzenia, że Ziemia jest płaska.

ad b)
Gdybyś skierował teleskop z tafli wody na Rów Mariański to bez względu na to jak dobrze ocean byłby oświetlony nie dostrzegłbyś dna. A to tylko 11 km. Obraz rozmywa się i rozprasza na wszystkie strony. W atmosferze ziemskiej nie da się widzieć na nieskończone odległości. Jest to problem nie tylko rozmycia, ale i zagięcia światła w atmosferze, czyli refrakcji. Światło nie podróżuje po linii prostej w atmosferze, więc obraz z daleka nie dotrze do Twoich oczu, bo zdąży się zagiąć.

ad c)
Właśnie problem w tym, że wszyscy coś zakładają, zamiast dowodzić. Niedawno brazylijscy naukowcy wykonali podobne eksperymenty i wyszło im, że ziemia jest płaska.
http://convexearth.org/documentary/wypuk...-polish-hd


wroubelek napisał(a):Paliwem umysłowym trolla jest zdenerwowanie rozmówcy, zatem jeśli się jest spokojnym, dokładnym i precyzyjnym do obłędu, to można go łatwo rozwścieczyć. Wroubelek przetestował to na kilku trollach: antyszczepionkowych, narkotykowolegalizatorskich („heroina jest nielegalna, bo rząd na tym zarabia” etc.), oenerowskich, totolotkowych („12345 jest mniej prawdopodobne od innej kombinacji”) i innych Duży uśmiech Polecam.

Dzięki, zastosowałem Twoją radę w całej tej dyskusji i swoim rzetelnym i precyzyjnym do bólu argumentowaniem rozwścieczyłem kilku trolli, psychopatów.
Można powiedzieć, że zmiażdżyłem im kulki (heliocentryzm) i cienko zaczęli piskać.

Problem w tym, że nie wiadomo kto naprawdę jest trollem. Czy Mikołaj Kopernik był trollem bo twierdził coś innego niż większość?

Może jak Twoje dziecko dostanie, nie daj Boże, autyzmu na drugi dzień po przyjęciu przymusowej szczepionki to zmienisz zdanie w sprawie "antyszczepionkowych trolli" i przestaniesz wierzyć w to, że koncernom farmaceutycznym bardziej zależy na zdrowiu twojego dziecka niż na zyskach miliardów dolarów.

Jeśli kiedyś też, nie daj Boże, twoje dziecko zachoruje na padaczkę czy stwardnienie rozsiane i nie będziesz miał prawa leczyć go marihuaną mimo, że pomagałaby 100 razy bardziej niż drogie, toksyczne leki, to też może zmienisz zdanie na temat legalności podobnych narkotyków.

A kombinacja 12345 w totolotku naprawdę jest mniej prawdopodobna niż inne, gdyż zwykle losuje się sześć liczb, z tego co pamiętam, a nie pięć - więc radzę Ci nie skreślać takiej. Zresztą jeżeli przypadkiem losowania są ustawiane, to każda kombinacja daje Ci mniej więcej zerowe szanse zwycięstwa.


Żarłak napisał(a):Poniższe nagranie obala matsukowe mądrości. Jest też strona poświęcona takim idiotyzmom z całą bazą mitologii spiskowców obaloną  przez mrówczą pracę "obalaczy". Niestety tylko po angielsku.

Obejrzałem ten filmik i nie obala on dokładnie niczego co napisałem. On w ogóle nie odnosi się do moich twierdzeń. Strzelasz ślepakami, i to cudzymi niestety.
Cytat:Przez 500 lat
Aż oczy szczypią
Cytat:Gdybyś skierował teleskop z tafli wody na Rów Mariański to bez względu na to jak dobrze ocean byłby oświetlony nie dostrzegłbyś dna. A to tylko 11 km. Obraz rozmywa się i rozprasza na wszystkie strony. W atmosferze ziemskiej nie da się widzieć na nieskończone odległości. Jest to problem nie tylko rozmycia, ale i zagięcia światła w atmosferze, czyli refrakcji. Światło nie podróżuje po linii prostej w atmosferze, więc obraz z daleka nie dotrze do Twoich oczu, bo zdąży się zagiąć
i dlatego np. latarnie morskie są budowane wysoko, żeby załogi statków dostrzegały je później. A wznoszenie się np samolotem, czy wejście na wysoki budynek skraca zasięg widzenia. Teraz włącz retard mode i napisz coś śmiesznego Duży uśmiech o, moglbys rozwinac ponizsze
Cytat:wytłumaczenie zaćmień słońca czy księżyca nie stanowi problemu w żadnym modelu

- wytłumaczenie ruchu ciał niebieskich nie stanowi problemu zarówno na płaskiej jak i na wklęsłej Ziemi.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości