Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
matsuka napisał(a): Czyli oczekujesz ode mnie, że wykonam w pojedynkę mniej więcej taką pracę jaką wykonało łącznie tysiące naukowców pracujących nad modelem kulistym przez ostatnie 500 lat.
Nie. Oczekuję, że wszyscy płaskoziemcy razem wzięci wykonają pracę, jaką w pojedynkę wykonał trzysta lat temu Newton. Jest was tylu, a zamiast wziąć się do sensownej pracy, to kręcicie filmiki.
Cytat:Na kiedy mam to zrobić?
Oferta jest bezterminowa.
Cytat:1. Matsuka podaje krótkie spójne, logiczne wyjaśnienie-koncept danego zjawiska
Które jest czasami sprzeczne z wyjaśnieniem innego zjawiska. A czasem w ogóle nawet danego zjawiska nie tłumaczy.
Cytat:2. Matsuka podaje pełne, obszerne wyjaśnienie
Jeszcze nie widziałem u Ciebie żadnego pełnego, obszernego wyjaśnienia. Tylko ściany tekstu pełne durnych zarzutów względem interlokutorów.
Cytat:Spójrzmy prawdzie w oczy : w praktyce dla Ciebie każdy rewizjonista, który prowadzi z Tobą dyskusję zawsze będzie kubusiem.
W praktyce prowadziłem na tym forum dyskusję z wieloma osobami, którzy z pewnością nie byli kubusiami. Często nie zgadzam się w jakiejś kwestii np. z Socjopapą, pilastrem, ZaKotem i prowadzimy tutaj jakiś spór. Żaden z nich nie stosuje kubusiowych strategii. Więc nie pierdol.
Cytat:Może podaj konkretne pytania, na które chciałbyś, aby dana teoria odpowiadała
Pytania już dostałeś:
  • Jak tłumaczy się ruch Słońca i Księżyca po niebie?
  • Jak tłumaczy się zjawiska zaćmień?
  • Jak tłumaczy się pływy?
  • Jak tłumaczy się obserwacje gwiazd?
Planety poza Ziemią, powiedzmy, że na razie pomiń.
Cytat:i kryteria, jakie musi spełnić odpowiedź, żeby Cię zadowoliła.
Napisałem – ma dawać przynajmniej tak dobre przewidywania, jak Powszechne Ciążenie Newtona.
Cytat:Jeśli nawet założymy, że łódź płynie ze średnią prędkością 30 km na godzinę, to całą podróż pokonuje się 13 dni w modelu kulistej Ziemi.  Kilka dodatkowych cumowań na ulepienie bałwana nie uzasadnia tak po prostu 20 dodatkowych dni podróży.
Bo i nie są to cumowania na ulepienie bałwana. Przeczytaj, jaki będzie tam program. A jak nie umiesz przeczytać, to nie wklejaj więcej angielskojęzycznych linków.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
matsuka napisał(a):
ZaKotem napisał(a):No to o jaki? CO przekona cię do istnienia bieguna niebieskiego widocznego gołym okiem przez każdego obserwatora z południowej szerokości geograficznej, tak jak my widzimy biegun w okolicy Gwiazdy Polarnej?
Nie do tego musisz mnie przekonywać, bo nie takie było Twoje twierdzenie.

Dokładnie takie było moje twierdzenie, tylko innymi słowami, bo opisałem zachowanie bieguna niebieskiego na niebie. Tak właśnie musi wyglądać miejsce na niebie, żeby było biegunem. Zaś biegun niebieski jest nierozerwalnie związany z biegunem Ziemi. Nie da się wyjaśnić istnienia kulistej Ziemi z jednym biegunem niebieskim, i nie da się wyjaśnić istnienia Ziemi płaskiej z dwoma biegunami niebieskimi. Ich liczba jest więc absolutnie kluczowa. Jeśli więc istnienie południowego bieguna niebieskiego jest klamstwem Spizgu, to plaskacze na całej kuli ziemskiej powinni krzyczeć: "Ej, ludzie, nie ma południowego bieguna niebieskiego, miliony ludzi z południowej części Ziemi widzą, że nie ma, sami zobaczcie!" I to byłby całkowicie wystarczający dowód na to, że Ziemia nie jest kulą, sprawdzalny przez każdego. Nie wydaje ci się podejrzane, że tak oczywistej rzeczy nie robią? Nie zastanawia cię, kto im za to płaci?
Przypomina pilaster, że nadal nie ma żadnej odpowiedzi (merytorycznej odpowiedzi) na poniższe pytania

1. Dlaczego na półkuli południowej widać zupełnie inne konstelacje gwiezdne niż na półkuli północnej, a te które są te same, są tam widoczne "do góry nogami" (tak samo jest z powierzchnią Księżyca)
2. Dlaczego nie można sobie z Warszawy oglądać (niechby i przez teleskop), Tokio, Rio de Janeiro, czy San Francisco?
3. Dlaczego Słońce wschodzi i zachodzi i to w różnym czasie w różnych miejscach?
4. Dlaczego Księżyc, planety, gwiazdy, też wschodzą i zachodzą?
5. Dlaczego Ziemia jest płaska, a Księżyc, Mars, etc są kuliste?
6. W jaki sposób na płaskiej Ziemi powstają zaćmienia Księżyca?
7. Dlaczego cień Ziemi rzucany na Księżyc zawsze ma kształt wycinka koła?


Osiris


Cytat: jaki jest sens w karmieniu trolla?

to co robi matsuka to nie jest trolling. Tego rodzaju indywiduua bardzo chciałyby być kimś, zdobyć jakąś rozpoznawalność, ale nie są w stanie wymyślić ani osiągnąć niczego dobrego, znaczącego, zauważalnego. Nie napiszą wydawalnej książki, nie zaśpiewają rozpoznawalnej piosenki, nie wynajdą napędu WARP ani nawet nowego typu spinki do włosów.

Jedyną ich szansą na zaistnienie jest więc głoszenie maksymalnie kontrowersyjnych poglądów, szokowanie nimi osób więcej od siebie wartościowych i tym samym skłonienie ich, żeby się takimi matsukami zainteresowali i ich zauważyli.

To jest geneza kreacjonizmu, ufologizmu, czy płaskoziemstwa.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
pilaster napisał(a): Jedyną ich szansą na zaistnienie jest więc głoszenie maksymalnie kontrowersyjnych poglądów, szokowanie nimi osób więcej od siebie wartościowych i tym samym skłonienie ich, żeby się takimi matsukami zainteresowali i ich zauważyli.

Tym bardziej nie należy ich karmić, co po raz n-ty przypominam.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Troll ma swoje miejsce w środowisku, tak jak ma je gołąb, który z podobną aktywnością się kojarzy. I nie ma co się łudzić, że niedokarmiane gołębie wyzdychają, bo gołąb bierze się nie z dokarmiania, ale z dobrobytu, w którym nikt kruszyny chleba nie podnosi z ziemi przez uszanowanie. Tak samo troll bierze się z każdej dyskusji i zawsze troll będzie istnieć, dokarmiany czy nie, a dokarmiany przynajmniej jest zadowolony i może nadal zajmować się trollowaniem a nie np. duszeniem ludzi. Dokarmianie trolli ratuje życie.
ZaKotem napisał(a): I nie ma co się łudzić,  że niedokarmiane gołębie wyzdychają, bo gołąb bierze się nie z dokarmiania, ale z dobrobytu, w którym nikt kruszyny chleba nie podnosi z ziemi przez uszanowanie.

Niedokarmiany gołąb wyniesie się w inne miejsce, gdzie będzie sobie pstrzył do woli.
Same plusy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Cytat:Co do sekstantów to skoro już ustaliliśmy, że Słońce może być małe i się oddalać od obserwatora to jest logicznym, że sekstant ma prawo działać również na płaskiej lub wklęsłej Ziemi.

Sekstant wykazałby zmiany pozycji tego ruchomego słońca. A nie wykazuje. Zatem słońce nie jest ruchome. Zatem teoria płaskiej ziemi nie wyjaśnia istnienia pór roku.

Ponawiam pytanie. Dlaczego te rzekome miliony wyznawców teorii płaskiej ziemi nie wybrały się na przejażdżkę z Perth do Sydney? Bawicie się w mierzenie czasów przelotu samolotów, a pogardzacie takim twardym dowodem w zasięgu ręki?
Sofeicz napisał(a): Niedokarmiany gołąb wyniesie się w inne miejsce, gdzie będzie sobie pstrzył do woli.
Same plusy.
Jak dla kogo, dla mieszkańców Innego Miejsca to minus. To nie po krześcijańsku tak co szkodliwe, ciepać sąsiadom bez płot. A można trolla zagospodarować, uczynić ciekawym elementem krajobrazu, jak Brytyjczycy zrobili z arystokracją. A jak zły sąsiad ciepnie nam bez płot innego, może gorszego, to wystarczy powiedzieć "my już jednego mamy, widzisz, nisza ekologiczna zajęta", i zmięknie mu rura.
pilaster napisał(a): Przypomina pilaster, że nadal nie ma żadnej odpowiedzi (merytorycznej odpowiedzi) na poniższe pytania

Parę miesięcy temu, TYM postem zostało Ci udowodnione ponad wszelką wątpliwość, że fałszywie oskarżasz o brak odpowiedzi na pytania, na które otrzymujesz bardzo konkretne odpowiedzi, dlatego teraz, zgodnie z konwencją forum odpowiem bez  zbędnego rozwlekania się antycypując, że za chwilę i tak będziesz twierdził, że nie podano odpowiedzi :
Pilaster napisał(a):1. Dlaczego na półkuli południowej widać zupełnie inne konstelacje gwiezdne niż na półkuli północnej, a te które są te same, są tam widoczne "do góry nogami" (tak samo jest z powierzchnią Księżyca)

Załóżmy, że na środku bardzo dużego pomieszczenia, który ma płaską podłogę znajduje się zawieszony bardzo wysoko na suficie żyrandol. Obserwowany z jednej części pokoju będzie wyglądał inaczej, niż z przeciwległej. Tak samo sufit będzie z jednej części pokoju wyglądał inaczej niż z drugiej.
Jeśli żyrandol będzie np. formacją siedmiu żarówek, to ta formacja będzie "do góry nogami" względem obserwacji z drugiego kąta pokoju.


Pilaster napisał(a):2. Dlaczego nie można sobie z Warszawy oglądać (niechby i przez teleskop), Tokio, Rio de Janeiro, czy San Francisco?
Z tego samego powodu dla którego gdy zanurzysz się w oceanie nie widzisz jego dna nawet, jeśli poświecisz latarką

Pilaster napisał(a):3. Dlaczego Słońce wschodzi i zachodzi i to w różnym czasie w różnych miejscach?
Ten film to wyjaśnia, animacja od 30 sekundy


Pilaster napisał(a):4. Dlaczego Księżyc, planety, gwiazdy, też wschodzą i zachodzą?
Bo Ziemia lub firmament nad nami kręcą wokół własnej osi.

Pilaster napisał(a):5. Dlaczego Ziemia jest płaska, a Księżyc, Mars, etc są kuliste?
Z tego samego powodu z którego żarówka jest kulista, a podłoga już nie.

Pilaster napisał(a):6. W jaki sposób na płaskiej Ziemi powstają zaćmienia Księżyca?
Jest na to wiele pomysłów, o jednym już wspominałem. Księżyc mógłby być wklęsły. Dlaczego jest to możliwe? Opisałem tutaj https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid685685

Pilaster napisał(a):7. Dlaczego cień Ziemi rzucany na Księżyc zawsze ma kształt wycinka koła?
Po pierwsze udowodnij, że jest to cień Ziemi, po drugie zjawisko wklęsłego księżyca to tłumaczy, po trzecie są jeszcze inne teorie, które dają wyjaśnienia.
Po czwarte jeśli Ziemia jest okrągłym plackiem, jak pizza, to też daje okrągły cień, jeśli światło świeci od spodu.


Pilaster napisał(a):Tego rodzaju indywiduua bardzo chciałyby być kimś, zdobyć jakąś rozpoznawalność, ale nie są w stanie wymyślić ani osiągnąć niczego dobrego, znaczącego, zauważalnego. Nie napiszą wydawalnej książki, nie zaśpiewają rozpoznawalnej piosenki, nie wynajdą napędu WARP ani nawet nowego typu spinki do włosów.
Te zdanie doskonale opisuje Twoją działalność od co najmniej 12 lat zarówno na forum jak i na blogu.

Pilaster napisał(a):To jest geneza kreacjonizmu, ufologizmu, czy płaskoziemstwa.

Z tego co wiem ty rozkminiłeś genezę niemal wszystkiego, w każdej sprawie. Ty nawet nie stawiasz tez, ty mówisz wszystkim jak jest. Potwierdza to tylko, że projektujesz swoje emocjonalne problemy na innych.


zefciu napisał(a):W praktyce prowadziłem na tym forum dyskusję z wieloma osobami, którzy z pewnością nie byli kubusiami
Nie twierdzę, że każdy, z kim prowadziłeś spór to kubuś, tylko każdy rewizjonista na forum to dla Ciebie kubuś i pokazałem, że w praktyce nie ma możliwości nim nie być z powodu kryteriów, które stosujesz.

Christoff napisał(a):Sekstant wykazałby zmiany pozycji tego ruchomego słońca. A nie wykazuje. Zatem słońce nie jest ruchome. Zatem teoria płaskiej ziemi nie wyjaśnia istnienia pór roku.
Sekstant właśnie pokazuje zmianę pozycji Słońca względem horyzontu, którą jedna osoba zinterpretuje w jeden sposób, a druga w drugi.
Jak możesz tego nie rozumieć?

Christoff napisał(a):Ponawiam pytanie. Dlaczego te rzekome miliony wyznawców teorii płaskiej ziemi nie wybrały się na przejażdżkę z Perth do Sydney? Bawicie się w mierzenie czasów przelotu samolotów, a pogardzacie takim twardym dowodem w zasięgu ręki?

Wytłumacz dlaczego zmierzenie odległości między Perth a Sydney ma być dowodem na kulistość Ziemi? Może być ewentualnie dowodem na niepoprawność konkretnej mapy czy odwzorowania, to wszystko.

ZaKotem napisał(a):Nie da się wyjaśnić istnienia kulistej Ziemi z jednym biegunem niebieskim, i nie da się wyjaśnić istnienia Ziemi płaskiej z dwoma biegunami niebieskimi. Ich liczba jest więc absolutnie kluczowa
Piszesz, że się nie da zupełnie bezpodstawnie, tak samo jak z zaćmieniami, których rzekomo nie da się wytłumaczyć na innej Ziemi niż kulista.
Potem, gdy pokazuję hipotezy jak coś można wytłumaczyć to też się nie podoba, bo nie przedstawiam dowodów. Celem moim jest pokazanie niedowiarkom, że się da.
Cytat:Sekstant właśnie pokazuje zmianę pozycji Słońca względem horyzontu, którą jedna osoba zinterpretuje w jeden sposób, a druga w drugi.
Jak możesz tego nie rozumieć?

To ty nie rozumiesz. Sekstant w każdym konkretnym miejscu na ziemi zawsze pokazuje tę samą pozycję słońca w południe względem horyzontu. Dzięki temu można zmierzyć szerokość geograficzną. Przy słońcu zmieniającym równoleżniki pozycja względem horyzontu byłaby inna w zależności od pozycji słońca w danym dniu czy miesiącu. Ponieważ niczego takiego nie obserwujemy, et cetera.

Cytat:Wytłumacz dlaczego zmierzenie odległości między Perth a Sydney ma być dowodem na kulistość Ziemi? Może być ewentualnie dowodem na niepoprawność konkretnej mapy czy odwzorowania, to wszystko.
Dążysz do tego, żeby puściły mi nerwy i żebym zaczął cię wyzywać od kretynów. Doskonale o tym wiem, ale nic z tego. Odległość pomiędzy Perth i Sydney (tylko dwa stopnie różnicy w szerokości geograficznej, droga też zbytnio nie meandruje) zgodna z modelem kulistej ziemi jest dowodem na jego poprawność. Odpowiednio wyższa odległość zgodna z mapą płaskiej ziemi byłaby dowodem na poprawność takiej mapy. Gdyby którykolwiek z wyznawców rzeczywiście był przekonany o płaskości ziemi, wystarczyłaby przejażdżka. Dlaczego tego nie sprawdzono?
matsuka napisał(a): Piszesz, że się nie da zupełnie bezpodstawnie, tak samo jak z zaćmieniami, których rzekomo nie da się wytłumaczyć na innej Ziemi niż kulista.
Owszem, da się wprowadzając nieistniejące byty, jak niewidzialna planeta która przykrywa Księżyc akurat wtedy, kiedy wypadałoby jego zaćmienie w modelu Ziemi kulistej. Okej - TAK się da.

Cytat:Potem, gdy pokazuję hipotezy jak coś można wytłumaczyć to też się nie podoba, bo nie przedstawiam dowodów. Celem moim jest pokazanie niedowiarkom, że się da.
Świetnie, więc zrealizuj swój własny cel i pokaż mi wyjaśnienie południowego bieguna niebieskiego na twoim modelu. Może zawierać niewidzialne planety i orzeszki.
matsuka napisał(a):
Pilaster napisał(a):1. Dlaczego na półkuli południowej widać zupełnie inne konstelacje gwiezdne niż na półkuli północnej, a te które są te same, są tam widoczne "do góry nogami" (tak samo jest z powierzchnią Księżyca)

Załóżmy, że na środku bardzo dużego pomieszczenia, który ma płaską podłogę znajduje się zawieszony bardzo wysoko na suficie żyrandol. Obserwowany z jednej części pokoju będzie wyglądał inaczej, niż z przeciwległej.

Oczywiście nie będzie. Chyba że jego odległość żyrandola od podłogi będzie porównywalna z rozmiarami samej podłogi. Czy matsuka twierdzi, że gwiazdy nie są oddalone od Ziemi o więcej niż kilka tysięcy kilometrów?

Poza tym nawet bliski żyrandol będzie widoczny z powierzchni całej podłogi. Czyli istnienie konstelacji które widać tylko z pewnych części Ziemi nie da się pogodzić z jej płaskością. 

Odpowiedź nieprawidłowa.



Cytat:
Pilaster napisał(a):2. Dlaczego nie można sobie z Warszawy oglądać (niechby i przez teleskop), Tokio, Rio de Janeiro, czy San Francisco?
Z tego samego powodu dla którego gdy zanurzysz się w oceanie nie widzisz jego dna nawet, jeśli poświecisz latarką

Czyli z jakiego powodu?

Brak odpowiedzi.



Cytat:
Pilaster napisał(a):3. Dlaczego Słońce wschodzi i zachodzi i to w różnym czasie w różnych miejscach?
Ten film to wyjaśnia,

Nie. Współczynnik załamania światła dla szkła wynosi 1,5-1,6 (w zależności od rodzaju szkła) a dla powietrza zaledwie 1,0003, zatem zjawisko prezentowane w filmie dla szkła nie zaszłoby dla powietrza. 

Odpowiedź nieprawidłowa


Cytat:
Pilaster napisał(a):4. Dlaczego Księżyc, planety, gwiazdy, też wschodzą i zachodzą?
Bo Ziemia lub firmament nad nami kręcą wokół własnej osi.


Wtedy obrót gwiazd zachodziłby, ale nigdy nie chowałyby się one pod horyzontem. W rzeczywistości takie zjawisko istnieje tylko dla gwiazd położonych blisko bieguna niebieskiego, czyli osi obrotu. Tych biegunów, jak napisał Zakotem są dwa, co samo w sobie zaprzecza płaskości Ziemi

Odpowiedź nieprawidłowa


Cytat:
Pilaster napisał(a):5. Dlaczego Ziemia jest płaska, a Księżyc, Mars, etc są kuliste?
Z tego samego powodu z którego żarówka jest kulista, a podłoga już nie.


Czyli z jakiego powodu?

Brak odpowiedzi



Cytat:
Pilaster napisał(a):6. W jaki sposób na płaskiej Ziemi powstają zaćmienia Księżyca?
Jest na to wiele pomysłów, o jednym już wspominałem. Księżyc mógłby być wklęsły.

Księżyc nie jest wklęsły, o czym może się przekonać każdy, kto spojrzy na niego przez teleskop (a na upartego nawet przez lornetkę)

Brak odpowiedzi.



Cytat:
Pilaster napisał(a):7. Dlaczego cień Ziemi rzucany na Księżyc zawsze ma kształt wycinka koła?
Po pierwsze udowodnij, że jest to cień Ziemi,

Ponieważ Ziemia znajduje się podczas zaćmienia pomiędzy Słońcem a Księżycem, zatem jest to cień Ziemi 


Cytat: po drugie zjawisko wklęsłego księżyca to tłumaczy,


Księżyc nie jest wklęsły, o czym może się przekonać każdy, kto spojrzy na niego przez teleskop (a na upartego nawet przez lornetkę)


Cytat: jeśli Ziemia jest okrągłym plackiem, jak pizza, to też daje okrągły cień, jeśli światło świeci od spodu.

Doprawdy? Ale przecież światło nie może świecić "od spodu" bo w Waszym modelu Słońce nigdy nie zachodzi (tylko promienie słoneczne zaginają się w atmosferze.)

A gdyby zachodziło, to Ziemia będąca plackiem rzucałaby okrągły cień tylko wtedy, kiedy zaćmienie by było tylko o północy. W każdej innej porze, cień nie byłby kołem, tylko elipsą.

Odpowiedź nieprawidłowa.

Podsumowanie 

Z 7 pytań matsuka odpowiedział na 4. Wszystkie te odpowiedzi są błędne. Na 3 pytania matsuka nie odpowiedział w ogóle.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Christoff napisał(a): To ty nie rozumiesz. Sekstant w każdym konkretnym miejscu na ziemi zawsze pokazuje tę samą pozycję słońca w południe względem horyzontu. Dzięki temu można zmierzyć szerokość geograficzną. Przy słońcu zmieniającym równoleżniki pozycja względem horyzontu byłaby inna w zależności od pozycji słońca w danym dniu czy miesiącu. Ponieważ niczego takiego nie obserwujemy, et cetera.

Nie masz racji tu w niczym. Sekstant nie pokazuje w każdym miejscu Ziemi o tej samej godzinie tej samej pozycji Słońca względem horyzontu. Właśnie przez różnicę w tych pozycjach określasz swoje położenie.
Co więcej pozycja słońca w modelu kulistym również się zmienia w zależności od dnia w roku, dlatego potrzebujesz specjalnych tabelek z danymi.

W sekstancie musisz też uwzględnić refrakcję. Generalnie wszystko co wiesz o sekstantach jest chyba błędne.



Christoff napisał(a):zgodna z modelem kulistej ziemi jest dowodem na jego poprawność. Odpowiednio wyższa odległość zgodna z mapą płaskiej ziemi byłaby dowodem na poprawność takiej mapy. Gdyby którykolwiek z wyznawców rzeczywiście był przekonany o płaskości ziemi, wystarczyłaby przejażdżka. Dlaczego tego nie sprawdzono?

Zmierzono i wyszło 5 tyś km. Czy teraz uznajesz już płaskość Ziemi? Przy tym co napisałeś masz święty obowiązek. A może będziesz szukał wymówek?
A jeśli będziesz szukał wymówek, to już wiesz dlaczego inni nie podniecają się takim kosztownym i czasochłonnym eksperymentem.

Poza tym nie każdy może to zrobić, bo nie łatwo dostać się do Australii i nie jest to tanie, a jak już tam jesteś to niekoniecznie przyjechałeś samochodem, prawda?


pilaster napisał(a):Oczywiście nie będzie. Chyba że jego odległość żyrandola od podłogi będzie porównywalna z rozmiarami samej podłogi. Czy matsuka twierdzi, że gwiazdy nie są oddalone od Ziemi o więcej niż kilka tysięcy kilometrów?

Poza tym nawet bliski żyrandol będzie widoczny z powierzchni całej podłogi. Czyli istnienie konstelacji które widać tylko z pewnych części Ziemi nie da się pogodzić z jej płaskością.

Odpowiedź nieprawidłowa.

Nieprawidłowy to już Twój sposób myślenia w tej kwestii. Tak, nie ma podstaw by twierdzić, że gwiazdy oddalone są o tryliardy km. od nas. Takie założenia się przyjmuje, żeby uzasadnić absurdalną teorię kulistej Ziemi.
A żyrandol nie będzie widoczny z całej powierzchni podłogi jeśli wliczymy zakrzywienie światła wynikające z wejścia światła w zupełnie inny ośrodek.


pilaster napisał(a):
matsuka napisał(a):   Z tego samego powodu dla którego gdy zanurzysz się w oceanie nie widzisz jego dna nawet, jeśli poświecisz latarką

Czyli z jakiego powodu?

Brak odpowiedzi.
Z dwóch powodów. Rozpraszania i zakrzywiania się światła w atmosferze. To że obraz nie znika za rzekomą krzywizną Ziemi zostało udowodnione ostatnio eksperymentem z teleskopem newtonowskim, który obserwował statek nadal, gdy ten rzekomo schował się już za krzywizną.


pilaster napisał(a):Nie. Współczynnik załamania światła dla szkła wynosi 1,5-1,6 (w zależności od rodzaju szkła) a dla powietrza zaledwie 1,0003, zatem zjawisko prezentowane w filmie dla szkła nie zaszłoby dla powietrza.
Odpowiedź nieprawidłowa

Z wielu powodów nie masz tutaj racji.
1. zapoznaj się z tym dokumentem, który wyśmiewa twoje twierdzenia o zakrzywieniu światła w atmosferze http://dust.ess.uci.edu/ppr/ppr_Sch93.pdf
2. zapominasz o istnieniu firmamentu - czyli właśnie szkła nieba, wykrywanym przez radary i obserwowanym na zdjęciach.

[Obrazek: france18.jpg]


Pilaster napisał(a):Wtedy obrót gwiazd zachodziłby, ale nigdy nie chowałyby się one pod horyzontem. W rzeczywistości takie zjawisko istnieje tylko dla gwiazd położonych blisko bieguna niebieskiego, czyli osi obrotu. Tych biegunów, jak napisał Zakotem są dwa, co samo w sobie zaprzecza płaskości Ziemi

Odpowiedź nieprawidłowa

Po raz kolejny nie masz racji, bo nie uwzględniasz zakrzywienia światła i wysokości firmamentu, wydaje Ci się, że gwiazdy są hiper daleko.


pilaster napisał(a):
matsuka napisał(a):   Z tego samego powodu z którego żarówka jest kulista, a podłoga już nie.


Czyli z jakiego powodu?

Brak odpowiedzi

Dlaczego w naszych domach podłogi nie są kuliste a żarówki płaskie... faktycznie nie odpowiedziałem. Nadrobię zaległości. Ponieważ podłoga służy do chodzenia a żarówka do świecenia.
Czy następne pytania pilastra to będą "dlaczego jabłka są kuliste a banany już nie?" "Dlaczego trawa jest zielona a wata cukrowa biała?"


pilaster napisał(a):Księżyc nie jest wklęsły, o czym może się przekonać każdy, kto spojrzy na niego przez teleskop (a na upartego nawet przez lornetkę)
Brak odpowiedzi.
Czyli nie zaglądałeś to wyjaśnienia w linku, który podałem. To miej teraz do siebie pretensje.


pilaster napisał(a):Doprawdy? Ale przecież światło nie może świecić "od spodu" bo w Waszym modelu Słońce nigdy nie zachodzi (tylko promienie słoneczne zaginają się w atmosferze.)
Światło może świecić od spodu, żadne prawo fizyczne mu tego nie zabrania.

pilaster napisał(a):A gdyby zachodziło, to Ziemia będąca plackiem rzucałaby okrągły cień tylko wtedy, kiedy zaćmienie by było tylko o północy. W każdej innej porze, cień nie byłby kołem, tylko elipsą.

Gdyby cień Ziemi był elipsą i tak na małym w modelu płaskiej Ziemi księżycu nie dostrzegł byś różnicy.



ZaKotem napisał(a):Owszem, da się wprowadzając nieistniejące byty, jak niewidzialna planeta która przykrywa Księżyc akurat wtedy, kiedy wypadałoby jego zaćmienie w modelu Ziemi kulistej. Okej - TAK się da.
Co za hipokryzja. Przecież nauka głównego nurtu ciągle zmyśla jakieś nieistniejące byty, żeby coś wytłumaczyć. np. krzywizna Ziemi, grawitacja, jądro Ziemi, czarne dziury etc. etc.
Dwunasty głupi dowcip o matsuce.

12. W jaki sposób matsuka sprawdza, czy za oknem pada deszcz?
Zagląda do linku, w którym jest to wyjaśnione.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Cytat:Sekstant nie pokazuje w każdym miejscu Ziemi o tej samej godzinie tej samej pozycji Słońca względem horyzontu. Właśnie przez różnicę w tych pozycjach określasz swoje położenie.
To samo napisałem. W każdym konkretnym miejscu na ziemi. Czyli każde posiada swoją stałą szerokość.

Cytat:Co więcej pozycja słońca w modelu kulistym również się zmienia w zależności od dnia w roku, dlatego potrzebujesz specjalnych tabelek z danymi.

Tu rzeczywiście zjebałem.

Cytat:Zmierzono i wyszło 5 tyś km. Czy teraz uznajesz już płaskość Ziemi? Przy tym co napisałeś masz święty obowiązek. A może będziesz szukał wymówek?
A jeśli będziesz szukał wymówek, to już wiesz dlaczego inni nie podniecają się takim kosztownym i czasochłonnym eksperymentem.

Poza tym nie każdy może to zrobić, bo nie łatwo dostać się do Australii i nie jest to tanie, a jak już tam jesteś to niekoniecznie przyjechałeś samochodem, prawda?

Lol. Kto zmierzył i gdzie to opublikował? A dalsza część to właśnie wymówki. W Australii nie ma żadnych płaskoziemców, którzy mają prawo jazdy?
matsuka napisał(a): Z wielu powodów nie masz tutaj racji.
1. zapoznaj się z tym dokumentem, który wyśmiewa twoje twierdzenia o zakrzywieniu światła w atmosferze http://dust.ess.uci.edu/ppr/ppr_Sch93.pdf

Jesteś łgarzem. Ale śmiało, zacytuj konkretny fragment, który potwierdza twoje wyobrażenia o refrakcji. Uśmiech


Przecież ty tego w ogóle nie przeczytałeś. Myślę, że z angielskim w ogóle masz problemy, więc o przeczytaniu takiej pracy nie może być mowy. Zresztą, chyba musisz przestać się powoływać na ten dokument, ponieważ jest w nim napisane np.:

Cytat:3.14 Lunar eclipses
During a lunar eclipse, the Moon serves as a screen on which the shadow of the Earth is east. The
brightness within the penumbra (partially shadowed region) is accurately given by the geometrical
fraction of the Sun covered by the Earth.

__________________________
str. 341 (31. w dokumencie .pdf)
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
pilaster napisał(a):To jest geneza kreacjonizmu

Ale pilaster się myli. Kreacjonizm(lub jakaś jego forma) była jedyną hipotezą wyjaśniającą powstanie świata/życia do Darwina(tudzież XX wieku). Kreacjonizm(lub jakaś jego forma) byl obecny w każdej możliwej mitologi lub religi. Patrz choćby na mitologię Nordycką, Słowiańską, Japońską(shinto), Syberyjską itd. Wszędzie masz bogów walczących o władzę i z ich martwych ciał powstają planety, ludzie gwiazdy. Dobrze to masz pokazane w mitologi Nordyckiej. 9 światów, jakiś Odyn ojciec wszystkiego. Wojna między Asami i Wanami... Kreacjonizm jest stary jak świat

' napisał(a):Oczywiście nie będzie

Czy pilaster chodził kiedyś na sztukę albo plastykę? Nie słyszał o perspektywie. Toż to chyba dopiero Cezane(o ile się nie mylę) zajął się nią na poważnie
matsuka napisał(a): Naprawdę myślisz, że te wszystkie osoby, które tutaj rozmawiają to idioci a Ty jeden jesteś mądry?

Wróć jak nabierzesz trochę więcej pokory.

Ciekawe jak wyglądałaby samoocena matsuki w sytuacji, w której założyłby, że rozmawia z samymi idiotami. A tak, przynajmniej może sobie powiedzieć, że rozmawia z osobami inteligentnymi i każdy jego post jest heroiczną walką o płaską ziemię. Jednak najzabawniejsze jest to, że myśli sobie, że to chodzi o niego albo jego błyskotliwość. : )
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Christoff napisał(a):Lol. Kto zmierzył i gdzie to opublikował?

Dlaczego Lol? Nie traktujesz poważnie swoich własnych eksperymentów, jeśli wyniki nie jest taki jak oczekiwałeś? Proste pytanie. Jeśli okaże się, że trasa z Perth do Sydney ma 5 tyś km. przyznasz, że Ziemia jest płaska czy nie?
Cytat:Dlaczego Lol? Nie traktujesz poważnie swoich własnych eksperymentów, jeśli wyniki nie jest taki jak oczekiwałeś? Proste pytanie. Jeśli okaże się, że trasa z Perth do Sydney ma 5 tyś km. przyznasz, że Ziemia jest płaska czy nie?

Pokaż eksperyment to pogadamy.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości