Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Islam a rozwój nauki, techniki, gospodarki etc.
kmat napisał(a): Za CIA World Factbook przyrost naturalny w Libii to na dziś 1,58%. Dzietność na kobietę to 2,04. Jakieś takie mało to maltuzjańskie.

Ciekawe od kiedy. Poza tym maltuzjanizm to wcale nie wysoki przyrost naturalny, tylko przyrost równy wzrostowi gospodarczemu. A o to w Libii ostatnio było krucho.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Ciekawe, że spadek dzietności jest faktem na całym świecie i od roku 1950 rzeczona dzietność spadła ponad dwukrotnie.

[Obrazek: Trends_in_TFR_1950-2050.png]
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Ciekawe od kiedy.
Ano ciekawe.
pilaster napisał(a): Poza tym maltuzjanizm to wcale nie wysoki przyrost naturalny, tylko przyrost równy wzrostowi gospodarczemu. A o to w Libii ostatnio było krucho.
W 2016 wzrost PKB wynosił 26,68% Uśmiech A realnie trudno stwierdzić, bo od upadku Kadaffiego to bardzo silnie oscyluje.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ciekawe, że spadek dzietności jest faktem na całym świecie i od roku 1950 rzeczona dzietność spadła  ponad dwukrotnie.

[Obrazek: Trends_in_TFR_1950-2050.png]

No wiadomix. Do końca wieku populacja się ustabilizuje. A potem ludzkość wymrze, bo nikt nie będzie robić dziecioków. No, o ile oczywiście rejony w których jest teraz najwięcej narodzin będą się dalej rozwijać tak samo jak kraje zachodnie.
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
Cytat:ZaKotem sądzi, że prędzej czy później PiS podzieli się na frakcję nacjonałów (antyklerykalnych) i frakcję klerykałów (internacjonalnych).

To już było. PIS był już podzielony na PIS klerykalny (obecny) i antyklerykalny (ruch Palikota). Obecna jedność ideowa jest pozorna i bardzo niestabilna.
Palikocizm to ruch efemeryczny, bo nie oferował swoim sympatykom żadnych pozytywnych wartości. Skupiał się na "antyklerykalizmie", w Polsce zazwyczaj utożsamianym z klerofobią, niezależnie od tego czym był motywowany: czy liberalnym przekonaniem, że państwo nie powinno być zideologizowane, czy wprost przeciwnie, jakimś "słowiańskim komunizmem" czy inną totalną ideologią, której akurat z klerem nie po drodze. Natomiast nacjonalizm jest jakąś propozycją postaci państwa i na tym można partię budować. Tylko że katolicyzm formalnie jest kosmopolityczny i ideologicznie jest przeciwieństwem nacjonalizmu. A chociaż rydzyki i ich biskupi doskonale godzą klerykalizm z nacjonalizmem, to jednak pojawiają się pewne zgrzyty w relacji z Watykanem i kiedyś szwy puszczą. Obecnie ateistyczne nacjonały raczej są skupione w Kukizie, ale dojdą ci "zawiedzeni na Kościele", kiedy ten będzie się stawał coraz mniej rydzykowy.

Cytat:Poniekąd. Jednak mechanizm nie jest taki jak prezentuje Zakotem. Islamiści mogą przyciągać wyznawców swojej zboczonej ideologii ale z samej natury rzeczy będzie to "najgorszy sort" - szumowiny, ludzie o niskim poziomie intelektualnym i jeszcze niższym - moralnym. Ludzie jako tako przyzwoici i ogarnięci będą od islamizmu uciekać. I to jest własnie celem pilastra - selekcja naturalna.
To samo dotyczy innych zboczonych ideologii. Kreacjonizmu, czy pisizmu.
"Najgorszy sort", męty ludzkie to baza dla "szturmowców" ideologii, w przypadku islamizmu - terrorystów. Ale ideologia opiera się nie na nich, ale na biernym poparciu mas zupełnie normalnych ludzi. Niemcy nie byli narodem szumowin, a szumowinom dali władzę. Ludzie normalni popierają nienormalnych wtedy, gdy widzą ich jako mniejsze zło. Może to buce, ale jednak nasze, więc nas nie będą tłuc, tylko ich. Aby tak się nie stało, trzeba zakopywać rów między "nami" a "nimi". W sytuacji, kiedy ludzie nienawidzą muzułmanów, islamiści - którzy robią wszystko, aby ludzie nienawidzili muzułmanów - mogą powiedzieć "widzicie, bracia, oni was nienawidzą i chcą zniszczyć, a my ze wszystkich najgłośniej jesteśmy przeciw onym". I na to, niestety, nabierają się także ludzie jako tako przyzwoici i ogarnięci, chociaż może i nie najmądrzejsi.

pilaster napisał(a): To nie ma większego znaczenia. Nazwa jest myląca. Faza industrialna to nie faza rozwoju przemysłu (to skutek uboczny, a nie przyczyna), tylko moment w którym konkurencja o zasoby (koszty relacji międzyjednostkowych) zaczynają dominować nad kosztami rozmnażania (urodzenia i wychowania). Przyrost naturalny przestaje być wprost proporocjonalny do wzrostu produkcji (PKB) a zaczyna rosnąć jak pierwiastek ze wzrostu PKB

W przypadku wielu biednych krajów niedorozwiniętych, nie tylko muzułmańskich, jest taki kłopot, że ich stolice wyglądają zupełnie inaczej, niż prowincja i działają na zupełnie innych zasadach. Odwiedzając stolicę można mieć mylne wyobrażenie na temat kraju, co gorsze, takie mylne wyobrażenie ma sama władza, rezydująca w stolicy. Tak było w Iranie za rządów szacha, gdzie Teheran coraz bardziej przypominał miasto europejskie, a wieś była pełna niedożywionych i niepiśmiennych "maltuzjanistów". I w końcu wieśniacy powiedzieli miastowym "skoro wy nas nie podciągnęliście do swojego poziomu, to my was ściągniemy do swojego, z pomocą Bożą".
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Palikocizm to ruch efemeryczny, bo nie oferował swoim sympatykom żadnych pozytywnych wartości.

Oferował dokładnie to samo co PIS. "Godne życie" bez pracy, jakie nastanie, kiedy tylko odbierze się tym złodziejom zrabowany narodowi majątek. Jedyna różnica była w tym, kogo konkretnie Partia wskazywała jako "złodziei".



Cytat:"Najgorszy sort", męty ludzkie to baza dla "szturmowców" ideologii, w przypadku islamizmu - terrorystów. Ale ideologia opiera się nie na nich, ale na biernym poparciu mas zupełnie normalnych ludzi. Niemcy nie byli narodem szumowin, a szumowinom dali władzę. Ludzie normalni popierają nienormalnych wtedy, gdy widzą ich jako mniejsze zło.


W Niemczech to zadziałało, bo alternatywą wobec nazizmu jawił się komunizm.

Alternatywą wobec islamizmu jest zaś konsumpcjonizm, materializm i hedonizm.

To są zupełnie inne sytuacje  Oczko


Cytat:W przypadku wielu biednych krajów niedorozwiniętych, nie tylko muzułmańskich, jest taki kłopot, że ich stolice wyglądają zupełnie inaczej, niż prowincja i działają na zupełnie innych zasadach. Odwiedzając stolicę można mieć mylne wyobrażenie na temat kraju, co gorsze, takie mylne wyobrażenie ma sama władza, rezydująca w stolicy.


Dlatego patrzymy na dane dla całych krajów, a nie tylko dla stolic.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Alternatywą wobec islamizmu jest zaś konsumpcjonizm, materializm i hedonizm.
????
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Dwie twarze Pakistanu... i dwie twarze islamu. Bardzo ciekawy, krótki dokument.

I chociaż widzę, że sufiści są o wiele mniej pierdyknięci, to jednak widać, że mimo wszystko też są trochę pierdyknięci i dzieje się to przede wszystkim ze stratą dla kobiet i rozwoju nauki, na którą nie można poświęć większej ilości czasu, gdyż każdego dnia poświęca się 4 godziny na czytanie Koranu.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Zastanawiające:


Cytat:MAJORITY OF U.S. MUSLIMS NOW SUPPORT GAY MARRIAGE, WHILE WHITE EVANGELICAL CHRISTIANS REMAIN OPPOSED

Opposition to same-sex marriage has decreased across a broad swath of religious groups in the United States, with white evangelical Christians one of the few movements for which a majority remains in opposition. Three years on from the Supreme Court ruling that same-sex couples should be allowed to marry, the findings from the Public Religion Research Institute’s 2017 American Values Atlas, published Tuesday, showed growing support for LGBT rights, including a majority of U.S. Muslims backing same-sex marriage for the first time.

Muslims, by a margin of 51 percent to 34 percent, favor same-sex marriage, compared to just four years ago when a majority, 51 percent, were opposed. There were similar results for black Protestants, with 54 percent opposing gay marriage in PRRI’s 2014 American Values Atlas, compared with 43 percent in the latest findings.

Indeed, opposition to same-sex marriage is now limited almost entirely to white conservative Christians. Fifty-eight percent of white evangelical Christians and 53 percent of Mormons—an overwhelming majority of whom are white—are opposed to allowing gay couples to marry. The group with the most opposition, though, is Jehovah’s Witnesses, a group which is 36 percent white, 32 percent Hispanic and 27 percent black in the U.S. Just 13 percent support the law.

As a whole, 63 percent of Americans now back allowing same-sex couples to marry, up from 52 percent four years ago. All major racial groups now have a majority in favor. Republicans, though, remain opposed, 51 percent to 42 percent.

https://www.newsweek.com/muslim-white-ev...age-907627
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Zastanawiające:


Cytat:MAJORITY OF U.S. MUSLIMS NOW SUPPORT GAY MARRIAGE, WHILE WHITE EVANGELICAL CHRISTIANS REMAIN OPPOSED

Opposition to same-sex marriage has decreased across a broad swath of religious groups in the United States, with white evangelical Christians one of the few movements for which a majority remains in opposition. Three years on from the Supreme Court ruling that same-sex couples should be allowed to marry, the findings from the Public Religion Research Institute’s 2017 American Values Atlas, published Tuesday, showed growing support for LGBT rights, including a majority of U.S. Muslims backing same-sex marriage for the first time.

Muslims, by a margin of 51 percent to 34 percent, favor same-sex marriage, compared to just four years ago when a majority, 51 percent, were opposed. There were similar results for black Protestants, with 54 percent opposing gay marriage in PRRI’s 2014 American Values Atlas, compared with 43 percent in the latest findings.

Indeed, opposition to same-sex marriage is now limited almost entirely to white conservative Christians. Fifty-eight percent of white evangelical Christians and 53 percent of Mormons—an overwhelming majority of whom are white—are opposed to allowing gay couples to marry. The group with the most opposition, though, is Jehovah’s Witnesses, a group which is 36 percent white, 32 percent Hispanic and 27 percent black in the U.S. Just 13 percent support the law.

As a whole, 63 percent of Americans now back allowing same-sex couples to marry, up from 52 percent four years ago. All major racial groups now have a majority in favor. Republicans, though, remain opposed, 51 percent to 42 percent.

https://www.newsweek.com/muslim-white-ev...age-907627

Spotkałam się z taką tezą, że muzułmanie popierają gejowiznę tylko dlatego, że w ten sposób mogą zniszczyć cywilizację chrześcijańską na Zachodzie i na jej gruzach wdrażać islam. Wszystko, co destabilizuje Zachód, jest im na rękę.
Odpowiedz
towarzyski.pelikan napisał(a): Spotkałam się z taką tezą, że muzułmanie popierają gejowiznę tylko dlatego, że w ten sposób mogą zniszczyć cywilizację chrześcijańską na Zachodzie i na jej gruzach wdrażać islam. Wszystko, co destabilizuje Zachód, jest im na rękę.

Powinniście więc z waszego wroga brać przykład i wspierać gejowiznę na Wschodzie, żeby zniszczyć cywilizację muzułmańską.
Odpowiedz
A mnie się zdaje, że te wszystkie wariactwa muzułmańskie i popadanie w ortodoksję biorą się paradoksalnie z bezapelacyjnego zwycięstwa Zachodu w sferze materialnej i każdej innej.
Oni na gwałt poszukują jakiejś tożsamości i jedyne co im przychodzi do głowy, to dmuchanie islamskiego balona.
Na zasadzie - mój sąsiad jest wydajny, bogaty, zapobiegliwy i empatyczny - to... podpalmy mu chałupę, wyruchajmy żonę i nasrajmy na odchodne.
Taka trochę większa wersja polskiego piekiełka.
U nas też swego czasu jumanie szwabskich samochodów i towarów było wyrazem moralnej wyższości Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A mnie się zdaje, że te wszystkie wariactwa muzułmańskie i popadanie w ortodoksję biorą się paradoksalnie z bezapelacyjnego zwycięstwa Zachodu w sferze materialnej i każdej innej.
Tu nawet nie chodzi tylko o zachód, bo ten przegonił ich kilka wieków temu. Ich właściwie wszyscy przeganiają, nawet niemuzułmańska Afryka rokuje lepiej.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): A mnie się zdaje, że te wszystkie wariactwa muzułmańskie i popadanie w ortodoksję biorą się paradoksalnie z bezapelacyjnego zwycięstwa Zachodu w sferze materialnej i każdej innej.
Oni na gwałt poszukują jakiejś tożsamości i jedyne co im przychodzi do głowy, to dmuchanie islamskiego balona.
Na zasadzie - mój sąsiad jest wydajny, bogaty, zapobiegliwy i empatyczny - to... podpalmy mu chałupę, wyruchajmy żonę i nasrajmy na odchodne.
Taka trochę większa wersja polskiego piekiełka.
U nas też swego czasu jumanie szwabskich samochodów i towarów było wyrazem moralnej wyższości Uśmiech

Zależy, w Iranie rewolucja islamska miała charakter rewolucji lewicowej przeciwko arystokratycznemu szachowi z jego tajną policją "Sawak" łamiącą ludziom palce po nocach za sam fakt, że ktoś powiedział, że nie wstąpi do Rastakhizu albo, że jest "apolityczny" w jakiejś knajpie w Teheranie. Ropa nagle stała się źródłem nowych fortun, ale bogactwo nie rozlało się na resztę kraju i powstały tak duże napięcia, że główna narracja Chomeiniego nie mówiła tak dużo o "tożsamości", mówiła przede wszystkim "szach musi odejść". Natomiast na ustach ludu było wołanie o demokrację i koniec despotyzmu + standardowe "dajcie mi". Z drugiej strony masz trochę racji, bo ostatni szach promował zachodni ubiór i zwyczaje. I promował je trochę na siłę co nie podobało się ówczesnym Persom. Warto o tym pamiętać gdy wkleja się te zdjęcia dziewcząt w mini z Teheranu w latach 70. Natomiast w krajach sunnickich, ugrupowania łączące islam z marksizmem stały z reguły w opozycji do islamistów.
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
Chodzi o rewolucję z lat 70'tych XX wieku? To miała ona charakter antykomunistyczny i antyateistyczny. Ówszczesny władca Iranu był komunistą i zwalczał Islam. Co nie spodobało się ludziom. Zresztą słusznie

Nie Afganistanu tylko Iranu. Już poprawiłem
Odpowiedz
Quinque napisał(a): Chodzi o rewolucję z lat 70'tych XX wieku? To miała ona charakter antykomunistyczny i antyateistyczny. Ówszczesny władca Iranu był komunistą i zwalczał Islam. Co nie spodobało się ludziom. Zresztą słusznie

Tak oczywiście, dziedziczny władca popierany przez USA to typowy komunista. A w latach 70 to Amerykanie wręcz namiętnie wspierali komunistów na całym świecie. Weźże nie trolluj. Saudowie to też komuniści? A zwalczanie islamu przez Pahlawiego na tym polegało, że meczet był jedynym miejscem w miarę bezpiecznym przed inwigilacją jego tajnej policji. Islam był chyba jedyną ideą alternatywną wobec wychwalania szacha, której nie zwalczał (i za to przeoczenie zapłacił).
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości