11.05.2019, 21:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.05.2019, 22:00 przez żeniec.)
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 5
Dołączył: 01.2016
Reputacja:
206
Płeć: mężczyzna
pilaster napisał(a): Czyżby żeniec, tak samo jak cobras uważał, że klimatyści mają prawo do kłamania i bredzenia jezeli jest mniejsza szansa że ktoś to zauważy?
I nie chodzi tylko o lapsusy (czerwony olbrzym, konwekcja), ale też o najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa (emisje CO2, PETM, Holocen vs eemian, etc) Nie, proponuję byś w ramach krytykowania konsensusu nt. globalnego ocieplenia i jego przyczyn zaczął krytykować klimatologów wypowiadających się jako naukowcy, a nie "klimatystów" dających wywiady w niespecjalistycznych czasopismach lub czających się na blogach. No bo co chcesz osiągnąć? Świetnie, udowodniłeś, że czasem bredzą w okolicznościach, które nie wymagają od nich naukowej rzetelności. I co dalej? Nikt poważny przyglądający się tej dyskusji nie jest ani o krok bliżej dowiedzenia się, czy to antropogeniczne globalne ocieplenie jest, czy nie, bo w "najlepszym" razie atakujesz tylko front propagandowy.
No i serio? "najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa"? Nie za często zakładasz złą wolę tam, gdzie lepszym wytłumaczeniem jest głupota lub ignorancja? Tobie się nie zdarza bredzić, i może tkwić nawet w takim bredzeniu przez jakiś czas, z przeświadczeniem, że masz rację? Pytanie retoryczne
pilaster napisał(a): Ciekawe że wobec Vanata i innych klimatystów żeniec takich oczekiwań nie formułuje.  I skąd możesz to wiedzieć? Przecież zgodziłem się z Tobą tam, gdzie bredzenie zademonstrowałeś. Mam Ci dać ciasteczko, a Vanata zwyzywać od łgarzy, klimatystów i ludobójców? Nauki o klimacie są poza moją specjalnością i nawet, jeśli potrafię coś czasem policzyć, to jeszcze nie znaczy, że będę tytułem tego grillował ludzi na forach.
Poza tym to Ty atakujesz konsensus w dyskutowanych sprawach, a nie Vanat, czy jacyś bliżej nieokreśleni "klimatyści". Wymagany ciężar dowodów rośnie, gdy burzy się konsensusy, a nie gdy się je (być może i nieudolnie) papuguje.
Jest jeszcze kwestia Twojej maniery pisania. Jest ona do zniesienia pod warunkiem, że masz rację. No i często masz. A czasem nie masz, chociaż animuszu Ci to nie odbiera. A to kusi wyjątkowo by sprawdzić, czy ktoś pewny siebie bredzi, czy nie.
pilaster napisał(a): A otwierającego watek artykułu w ogóle nie czytał. Nie jest to bowiem artykuł naukowy i nie da się go na takowy, nawet dodając bibliografię, źródła, etc, przerobić.
Nie ma w nim bowiem niczego nowego czy odkrywczego.
(...)
W dowolnym wydawnictwie naukowym praca zostałaby potraktowana jako plagiat. Równie dobrze można spróbować opublikowac pracę wyjaśniającą dlaczego widać tylko jedną stronę Księżyca. Czytałem, Ty za to nie czytasz moich postów, albo dla wygody - wybiórczo. Nie chodzi tylko o zalinkowany artykuł, ale ogól Twoich wyliczeń i obserwacji, w szczególności dotyczących efektu cieplarnianego na innych planetach, roślin C3/C4, skutecznych rozwiązań jak ściągnąć nadmiar CO2 gdyby była tak potrzeba, itd. Bo sprzedajesz w internecie i niespecjalistycznej prasie swoje hipotezy jako znane fakty, ale zdarza Ci się po przygwożdżeniu nie potrafić wskazać wiarygodnych źródeł, albo podajesz jako źródło traktat historiozoficzny.
Może nie przyglądałem się tematowi wystarczająco dobrze, ale wydaje się, że Twoja krytyka antropogeniczności globalnego ocieplenia jest dość unikalna, a na pewno nie można Cie wrzucić do jednego wora z innymi "sceptykami", dla których globalne ocieplenie to jeszcze jeden spisek obok 9/11, chemtrails, NWO i jaszczuroludzi.
12.05.2019, 11:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.05.2019, 15:57 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): Ciekawe że wobec Vanata i innych klimatystów żeniec takich oczekiwań nie formułuje. Masz problem, bo od IPCC wszyscy wymagają rygoru naukowości.
No i jak z Tobą gadać kolego, gdy za każdym zdaniem stoi kłamstwo lub manipulacja.
Wymyśliłeś sobie idiotyczny termin "klimatyści", nie potrafisz definiować jego desygnatu, więc używasz go w dowolnych znaczeniach. Jak zwykle...
pilaster napisał(a): A otwierającego watek artykułu w ogóle nie czytał. Nie jest to bowiem artykuł naukowy i nie da się go na takowy, nawet dodając bibliografię, źródła, etc, przerobić. A więc recenzji specjalistycznej nie podlega?
A nieautoryzowany wywiad z prasy popularnej uznałeś za tekst który może takiej recenzji podlegać... Ach, ja zapomniałem, że ty nie recenzujesz, tylko manipulujesz wypowiedziami w celach czysto ideologicznych 
Przecież sam napisałeś, że "Malinowski zaś w ogóle w tym wywiadzie naukowcem nie jest. Zamiast konkretnych danych liczbowych dostajemy praktycznie wyłącznie pojęcia z logiki rozmytej („mniej”, „więcej”, „bardziej”, trochę”), oraz alegorie, metafory, hiperbole, przenośnie i inne typowe dla poezji środki wyrazu."
Ale podwójne standardy oceny to dla ciebie podstawowe narzędzie pracy.
pilaster napisał(a): Nie ma w nim (w tekście Pilastra) bowiem niczego nowego czy odkrywczego (...) zaczerpnął go z podręcznika do astrofizyki wydanego ćwierć wieku temu. W tekstach dr Zięby też nie ma nic odkrywczego i też często powołuje się na stan wiedzy sprzed kilkudziesięciu lat. Nie można mu więc niczego zarzucić a recenzje jego tekstów nie są praktycznie możliwe
pilaster napisał(a): Jeszcze sensowniej emisję CO2 w przeliczeniu na PKB. Od kilkunastu lat polskie emisje CO2 są stałe, ale PKB w tym czasie znacznie wzrosło i teraz Polska ma ten wskaźnik na poziome USA, nieco tylko gorszy od Niemiec. A jeszcze sensowniej byłoby nie manipulować wypowiedziami innych w celu oskarżenia ich o kłamstwo.
Zacytowałeś wyrwaną z kontekstu wypowiedź "a w Polsce to w ogóle" i uznałeś, że oznacza ona "w Polsce od zawsze i po dziś dzień emisje CO2 rosły i rosną w każdym możliwym ujęciu"
A moim zdaniem wypowiedź ta znaczyła: "obecna polityka polskich władz i ich niechęć do dekarbonzacji doprowadziła do tego, że w zeszłym roku emisja CO2 w liczbach bezwzględnych zaczęły rosnąć, pomimo, że w większości porównywalnych do nas państw europejskich spadają..."
Czyli zarzucając bezczelne kłamstwo to z twojej strony bezczelna manipulacja.
Co profesor miał na myśli nie wiem, ty tez nie wiesz, bo z jakiegoś powodu nie chcesz go o to zapytać na portalu "nauka o klimacie" na którym przecież pisuje...
Skądinąd jest to jedyny cytat, który w jakiejkolwiek postaci podałeś z wywiadu, reszta to twoje trawestacje wypowiedzi profesora, które najpewniej są, jak to u ciebie zawsze, zmanipulowane, nadinterpretowane i przekłamane...
pilaster napisał(a): Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową. ![[Obrazek: cool.gif]](https://ateista.pl/images/smilies/cool.gif) Po pierwsze nie twierdzę wcale, że Malinowski coś takiego twierdzi, bo jak pisałem wielokrotnie nie czytałem wywiadu, a z tego co napisałeś Malinowski żadnych konkretnych liczb tam nie podaje.
Po drugie już samo stwierdzenie, że ja coś na ten temat twierdzę, jest kłamstwem i manipulacją, więc zakładam, że wszystko co napisałeś o wypowiedziach Malinowskiego tez jest kłamstwem i manipulacją.
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
żeniec napisał(a): Nikt poważny przyglądający się tej dyskusji nie jest ani o krok bliżej dowiedzenia się, czy to antropogeniczne globalne ocieplenie jest, czy nie,
A kto to może wiedzieć? Prawdopodobnie klimat faktycznie się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ocieplił. Ale dlaczego? Pilaster jest daleki od przesądzania tego. Może i klimatyści częściowo mają rację? Może przyczyną jest działalność człowieka, ale inna niż emisje CO2?
Cytat:No i serio? "najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa"? Nie za często zakładasz złą wolę tam, gdzie lepszym wytłumaczeniem jest głupota lub ignorancja?
no, można ostatecznie stwierdzić, że Malinowski może nie mieć pojęcia o astrofizyce. Ale o klimatologii? Na jego miejscu, to pilaster wolałby być posądzany raczej o celowe kłamstwo, niż o głupotę w dziedzinie w której się specjalizuje.
Cytat:Tobie się nie zdarza bredzić, i może tkwić nawet w takim bredzeniu przez jakiś czas, z przeświadczeniem, że masz rację?
Zdarza się. Ale raczej nieczęsto. Nie dlatego, żeby pilaster był, jak to się klimatystom wydaje, wszechwiedzący, tylko dlatego, że zwykł się on wypowiadać jedynie w tematach, które dokładnie przemyślał i przestudiował.
A już na pewno nie wtedy, kiedy pilaster udziela się w oficjalnych, papierowych mediach pod własnym imieniem i nazwiskiem.
Cytat:Poza tym to Ty atakujesz konsensus w dyskutowanych sprawach,
Nic podobnego. To nie pilaster deklarował, że prawo Stefana-Boltzmana już nie obowiązuje. To nie pilaster twierdzi, że rośliny C3 praktycznie w plejstocenie wyginęły.
Cytat:kusi wyjątkowo by sprawdzić, czy ktoś pewny siebie bredzi, czy nie.
Proszę sprawdzać. Bo jak do tej pory jakoś żaden klimatysta, z Vanatem włącznie do tego sprawdzenia się nie kwapi. Co więcej, to właśnie klimatyści domagają się od pilastra, aby ten dowodził ... nieistnienie efektu cieplarnianego na Marsie.
Cytat: Nie chodzi tylko o zalinkowany artykuł, ale ogól Twoich wyliczeń i obserwacji, w szczególności dotyczących efektu cieplarnianego na innych planetach, roślin C3/C4, skutecznych rozwiązań jak ściągnąć nadmiar CO2 gdyby była tak potrzeba, itd.
Bo to też nie jest dziełem pilastra.  O roślinach C3/C4 to nawet pilaster linkował prace naukowe. O skutecznym ściąganiu CO2 pisał Krebs w swoim podręczniku.
Pilaster jedynie zbiera takie niepasujące do klimatystycznej propagandy fakty do kupy i je demonstruje.
Cytat:Twoja krytyka antropogeniczności globalnego ocieplenia jest dość unikalna, a na pewno nie można Cie wrzucić do jednego wora z innymi "sceptykami", dla których globalne ocieplenie to jeszcze jeden spisek obok 9/11, chemtrails, NWO i jaszczuroludzi.
A jacy są ci "inni"? To klimatyści sobie kreują właśnie takich "denialistów" bo takich mogą bezpiecznie "demaskować" i tacy sami swoją ideę kompromitują. Dlatego na stronach klimatystów można znaleźć obszerne "polemiki" z wyznawcami chemtrials, czy z niejakim Karoniem, a na pilastra, odkąd ponieśli oni w starciu z nim kompletna klęskę (sam Megaanalityk deklarował, że mógłby obalić bredzenia pilastra w 10 minut, ale ...mu się nie chce  ), panuje ban całkowity.
Vanat
Cytat:nie chcesz go [Malinowskiego -p] o to zapytać na portalu "nauka o klimacie"
ROTFL!!!!
Przyjmijmy zatem w ramach eksperymentu myślowego, ze pilaster chce. I co dalej?
Banowanie niewygodnych dyskutantów, a następnie triumfalne obwieszczanie, że "uciekli od dyskusji", jest naprawdę strasznie gówniarskie  Ale do Was jakoś tak doskonale pasuje...
Cytat: zakładam, że wszystko co napisałeś o wypowiedziach Malinowskiego tez jest kłamstwem i manipulacją.
Proszę zauważyć, że Vanat mógłby rzeczony wywiad przeczytać i triumfalnie pilastra zdemaskować, że przecież Malinowski niż o czerwonych olbrzymach i konwekcji nie mówił.
Ale nie. Vanat zakłada, że wszystko co mógłby Malinowski powiedzieć i napisać z definicji musi być zgodne ze Świętą Księgą, czyli z definicji być Prawdą.
A wszystko co mógłby napisać pilaster jest kłamstwem i manipulacją i szkoda szukać choćby jednego takiego przykładu
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
12.05.2019, 22:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 00:08 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): Nie dlatego, żeby pilaster był, jak to się klimatystom wydaje, wszechwiedzący, tylko dlatego, że zwykł się on wypowiadać jedynie w tematach, które dokładnie przemyślał i przestudiował.
A już na pewno nie wtedy, kiedy pilaster udziela się w oficjalnych, papierowych mediach pod własnym imieniem i nazwiskiem. Doprawdy? 
Przecież nawijałeś czytelnikom Najwyższego Czasu makaron na uszy, że nawet jak będzie zbyt wiele CO2 to ktoś użyźni oceany żelazem i problem zniknie 
A ja w pięć minut znalazłem na googlach opracowania zbierające wyniki prac naukowych w tym zakresie które ci ZALINKOWAŁEM które wyraźnie mówią, że to mrzonki. (przypominam to ten link: https://www.cbd.int/doc/publications/cbd-ts-45-en.pdf)
Nie przeczytało się? To że o nich nie wiedziałeś zanim napisałeś do NCz, to normalne, ale nie przeczytałeś nawet gdy ci je podesłałem???? Jazu miłościwy!!!!
Przypomnijmy twoja reakcję na ten link: "ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble..."
Tylko tyle potrafiłeś w temacie napisać...
pilaster napisał(a): Bo to też nie jest dziełem pilastra. O roślinach C3/C4 to nawet pilaster linkował prace naukowe. No i to już faktycznie jest dla ciebie maksymalnie kompromitujące. Zalinkowałeś prace naukowe, które przeczą twoim wymysłom!
Linkowałeś i nawet ich nie przeczytałeś!!!!
Przypomnijmy te teksty:
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.11...3441.x/pdf
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article...507562.pdf
Powtórzę swoje ówczesne pytania:
- Gdzie, w zalinkowanych przez ciebie pracach naukowych, są dane na temat nieuchronności wyginięcia roślin prowadzących fotosyntezę C3 podczas zlodowaceń????
- Gdzie, w zalinkowanych przez ciebie pracach naukowych, są dane potwierdzające, że żadnych fluktuacji liczebności fauny C4 i C3, czy licząc na liczbę gatunków, osobników, czy biomasę w plejstocenie nie było????
pilaster napisał(a): Ale nie. Vanat zakłada, że wszystko co mógłby Malinowski powiedzieć i napisać z definicji musi być zgodne ze Świętą Księgą, czyli z definicji być Prawdą.
A wszystko co mógłby napisać pilaster jest kłamstwem i manipulacją i szkoda szukać choćby jednego takiego przykładu
Tak się składa, że jeśli mam do wyboru wierzyć kolesiowi z tytułami naukowymi w temacie o którym się wypowiada, albo wierzyć kolesiowi którego wielokrotnie osobiście przyłapałem na kłamstwach, przekręcaniu wypowiedzi i zmyślaniu argumentów, to wierzę temu pierwszemu. Przykłady twoich kłamstw i manipulacji są praktycznie w każdej twojej wypowiedzi.
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
Vanat napisał(a): wyniki prac naukowych w tym zakresie które ci ZALINKOWAŁEM które wyraźnie mówią, że to mrzonki. (przypominam to ten link: https://www.cbd.int/doc/publications/cbd-ts-45-en.pdf)
Nie przeczytało się? To przecież Vanat tego nie czytał. A jeżeli nawet czytał to nie zrozumiał. A jeżeli nawet zrozumiał, to przecież zełgać dla dobra Partii nie jest dla niego niczym złym, tylko czynem chwalebnym
W sumie - nic zaskakującego
Cytat: e e ectiveness of ocean fertilization to sequester and store CO2 in the deep sea depends on two main processes, the ”biological pump” and the ”solubility pump” (see chapter 2). Whether and how these processes will be a ected by other climate change impacts in the marine environment (e.g. changes in water temperature, chemistry and density, alterations in local, regional and global ocean current regimes) is still subject to scienti c research and debate.
Cytat: e general components and functions of ocean fertilization are known. However, the more detailed geophysical, chemical and biological factors, sub-processes and linkages to other small- and large-scale mechanisms which drive the biological pump (and other relevant processes) are not yet su ciently understood to guarantee ocean fertilization as a viable climate mitigation strategy.
Konkluzja artykułu jest taka, ze problem jest złożony i wymaga dalszych badań.
W ten sposób zresztą manipulują i zniekształcają klimatyści wymowę wszystkich innych prac naukowych. Ostatnio pojawiły się też z ich strony jawnie już formułowane zarzuty wobec naukowców, że ...są oni zbyt łagodni i zbyt ostrożni i że straszą apokalipsą ze ..zbyt małym zaangażowaniem.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
13.05.2019, 10:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 11:25 przez pilaster.)
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
I jeszcze, żeby nie było. Wcale nie wszystko, co Malinowski powiedział w wywiadzie to kompletne brednie.
Ian Morris, autor przełomowej, jak pilaster uważa, dla badań historii ludzkiej cywilizacji, pracy „Dlaczego Zachód rządzi – na razie”, zauważył pewne ciekawe zjawisko.
Każda epoka dostaje taką myśl, jakiej potrzebuje.
Kiedy w danym społeczeństwie, niezależnie od okresu historycznego i kręgu kulturowego, pojawiają się jakieś bariery, gospodarcze, społeczne, czy środowiskowe, blokujące dalszy rozwój tego społeczeństwa, z reguły pojawia się też myśl, idea, która po powszechnym jej zaakceptowaniu zmienia dominujący w społeczeństwie etos w kierunku umożliwiającym pokonanie napotkanych ograniczeń. Morris wymienił przy tym wiele takich przejść fazowych (problem – idea – rozwiązanie), jednym z najbardziej znanych było narodziny i rozwój chrześcijaństwa.
Można zatem odnieść wrażenie, że również powstanie sekty klimatystów jest pewnego rodzaju odpryskiem, efektem ubocznym, poszukiwania przez współczesną cywilizację globalną swojej myśli, która uzasadni pokonanie pewnej bariery rozwojowej. Tą barierą naturalnie nie są żadne tam „zmiany klimatyczne”, bo to w końcu oczywiste brednie, ale samo wykorzystanie paliw kopalnych. Zasoby węgla, ropy i gazu na Ziemi nie są nieskończone, a energia w nich zawarta ma stosunkowo niską entalpię (zawartość energii na jednostkę masy), zatem jej wykorzystanie generuje masę prawdziwych, a nie jak CO2 wyimaginowanych, zanieczyszczeń, oraz daje ogromne i szkodliwe wpływy polityczne dostawcom tych paliw.
Znajdujemy się więc w punkcie bifurkacji energetycznej, przejścia z paliw kopalnych na energię słoneczną, i w dalszej perspektywie jądrową, a klimatyzm byłby tylko, co prawda śmieszną i bezsensowną, jedną z prób ideowego uzasadnienia tego przejścia. Skoro jednak klimatyzm jakoś przyśpiesza i wzmacnia tą transformację, należałoby go uznać za zjawisko w jakimś stopniu pozytywne. Zachwyty Malinowskiego energetyką słoneczną nie są bowiem, inaczej niż cała reszta wywiadu, wcale nieracjonalne, ani nawet zbytnio przesadzone.
Niemniej jednak, niżej podpisany zdecydowanie woli uzasadnienia i wyjaśnienia naukowe, nie zaś metafizyczne. A postulat eksterminacji 90% ludzkości i zapędzenia 90% ocalałych do czegoś w rodzaju planetarnego gułagu, czego domaga się sekta klimatystów, jest mu obcy i wstrętny.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Liczba postów: 5,145
Liczba wątków: 27
Dołączył: 06.2017
Reputacja:
1,161
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: kult kota
pilaster napisał(a): Kiedy w danym społeczeństwie, niezależnie od okresu historycznego i kręgu kulturowego, pojawiają się jakieś bariery, gospodarcze, społeczne, czy środowiskowe, blokujące dalszy rozwój tego społeczeństwa, z reguły pojawia się też myśl, idea, która po powszechnym jej zaakceptowaniu zmienia dominujący w społeczeństwie etos w kierunku umożliwiającym pokonanie napotkanych ograniczeń. Morris wymienił przy tym wiele takich przejść fazowych (problem – idea – rozwiązanie), jednym z najbardziej znanych było narodziny i rozwój chrześcijaństwa. Dokładnie tak. Ludzie potrzebują sensu, przekonania, że ich działania są nie tylko dla ich osobistej, materialnej korzyści, ale że w jakiś sposób sprawiają, że cały świat jest jakoś bardziej właściwy. Tak działa mitologia. Mitów nie należy traktować jak twierdzeń naukowych i udowadniać lub falsyfikować ich zgodność z faktami. Właściwy sposób wartościowania mitów to ocena tego, jak kształtuje się postępowania ludzi karmionych tymi mitami. I chociaż oczywiście w każdej ideologii są jakieś ekstremizmy, to jednak generalnie ludzie "wierzący w ekologię", segregujący śmieci i niezostawiający ich po lasach, inwestujący w eko groszki i panele słoneczne, sadzący drzewka itp. są po prostu ekonomicznie pożyteczniejsi od "pogan", którzy palą gumiokami w piecu bo ich łojciec palił gumiokami w piecu i łojciec ich łojca palił gumiokami i nie będzie im jakiś rowerzysta i wegetarianin mówił czym w piecu palić.
Cytat:Niemniej jednak, niżej podpisany zdecydowanie woli uzasadnienia i wyjaśnienia naukowe, nie zaś metafizyczne. A postulat eksterminacji 90% ludzkości i zapędzenia 90% ocalałych do czegoś w rodzaju planetarnego gułagu, czego domaga się sekta klimatystów, jest mu obcy i wstrętny.
Tylko że to jest tylko pokręcona interpretacja pilastra. Sekta klimatystów nie mówi "należy zabić 90% ludności a resztę utrzymywać w nędzy", tylko "należy wierzyć gorąco i szczerze w ekologię, bo jagnię , to zginie 90% ludności a resztę czeka nędza". Może w tym leciutko przesadzają, ale jednak to zupełnie co innego.
13.05.2019, 11:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 11:26 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): Konkluzja artykułu jest taka, ze problem jest złożony i wymaga dalszych badań.
W ten sposób zresztą manipulują i zniekształcają klimatyści wymowę wszystkich innych prac naukowych.
No właśnie
No a ty nakłamałeś swoich czytelników że:
Zakładając, że udałoby się produktywność tych obszarów podnieść do 200 ton C/km2, co na lądzie odpowiadałoby stepom, lub niezbyt intensywnie uprawianym polom uprawnym, a na oceanie tzw. strefie upwellingu, miejsca, w którym prądy morskie wynoszą substancje pokarmowe na powierzchnie, to do całkowitego pochłonięcia wszystkich obecnych światowych emisji CO2 wystarczyłoby 46 mln km2, czyli mniej więcej 9% powierzchni Ziemi.
Eksperymenty z nawożeniem oceanów są prowadzone już od lat 90 XX wieku, a ich wyniki jednoznacznie wskazują, że jest to proces potencjalnie bardzo wydajny i mogący z powodzeniem dwutlenek węgla z atmosfery usuwać.
tymczasem cytowany artykuł podaje:
Modelling studies have predicted that the sustained fertilization of HNLC areas (~30% of the global oceans), over decadal timescales, could temporarily sequester at most 0.5Gt C yr. Oligotrophic (LNLC) areas (~50% of the global oceans) offer further potential to sequester carbon in the ocean by enhancing the growth of phytoplankton through nutrient addition or by stimulating nitrogen fixation.
These efficiency estimates, however, have not been reflected by the open-ocean fertilization experiments to date, which have required more than twice the predicted amount of Fe to trigger a phytoplankton bloom, leading to the estimation that to sequester approximately 30% of the annual anthropogenic CO2 emissions, an area of 10 9 km 2, corresponding to more than an order of magnitude larger than the size of the entire Southern Ocean, would need to be fertilized each year. These conservative estimates suggest that even with sustained fertilization of open oceans, only a minor impact on the increase in atmospheric CO2 will be possible.
pilaster napisał(a): W ten sposób zresztą manipulują i zniekształcają klimatyści wymowę wszystkich innych prac naukowych.
No więc chyba jest już jasne że to ty manipulujesz i zniekształcasz wymowę prac badawczych.
13.05.2019, 11:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 11:44 przez pilaster.)
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
ZaKotem napisał(a): Mitów nie należy traktować jak twierdzeń naukowych i udowadniać lub falsyfikować ich zgodność z faktami.
W rzeczy samej. Co jednak, kiedy mitomani i mitotwórcy krzykiem, wrzaskiem i rabanem usiłują wszystkim dookoła wmówić że są oni "naukowcami" i że te ich mity to "naukowy konsensus" (nic takiego w nauce nie istnieje. Nauka opiera się na dowodach, a nie na konsensusie)?
Cytat:Właściwy sposób wartościowania mitów to ocena tego, jak kształtuje się postępowania ludzi karmionych tymi mitami. I chociaż oczywiście w każdej ideologii są jakieś ekstremizmy, to jednak generalnie ludzie "wierzący w ekologię", segregujący śmieci i niezostawiający ich po lasach, inwestujący w eko groszki i panele słoneczne, sadzący drzewka itp. są po prostu ekonomicznie pożyteczniejsi od "pogan", którzy palą gumiokami w piecu bo ich łojciec palił gumiokami w piecu i łojciec ich łojca palił gumiokami i nie będzie im jakiś rowerzysta i wegetarianin mówił czym w piecu palić.
Poniekąd. Jednak klimatyści przecież sami tych rzeczy nie robią i robić nie mają najmniejszego zamiaru. Oni się domagają od nas, żebyśmy to my wszelkie Ofiary Węglowe składali. Nie oni.
Nie mówiąc już o tym, że te Ofiary są często dokładnie przeciwskuteczne, jak elektryfikacja transportu w momencie kiedy 90% energii elektrycznej pochodzi ze spalania węgla. Brunatnego.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
13.05.2019, 14:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 14:34 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): Cytat:Właściwy sposób wartościowania mitów to ocena tego, jak kształtuje się postępowania ludzi karmionych tymi mitami. I chociaż oczywiście w każdej ideologii są jakieś ekstremizmy, to jednak generalnie ludzie "wierzący w ekologię", segregujący śmieci i niezostawiający ich po lasach, inwestujący w eko groszki i panele słoneczne, sadzący drzewka itp. są po prostu ekonomicznie pożyteczniejsi od "pogan", którzy palą gumiokami w piecu bo ich łojciec palił gumiokami w piecu i łojciec ich łojca palił gumiokami i nie będzie im jakiś rowerzysta i wegetarianin mówił czym w piecu palić.
Poniekąd. Jednak klimatyści przecież sami tych rzeczy nie robią i robić nie mają najmniejszego zamiaru. Oni się domagają od nas, żebyśmy to my wszelkie Ofiary Węglowe składali. Nie oni.
Jakieś dowody?
Och zapomniałem, że nie musisz niczego dowodzić, bo niczego nie zdefiniowałeś i dowolnie żonglujesz terminami, obelgami i stwierdzeniami na temat nie wiadomo kogo i czego 
No więc proszę, po raz setny, byś zdefiniował kim są "klimatyści" a potem podał z jakiego to źródła masz dane na temat tego, że nie zamierzają oni stosować się do wyrzeczeń na rzecz środowiska, które sami postulują...
A poza tym to cały czas czekam aż odpowiesz:
1. Gdzie są dowody na istnienie potężnego przemysłu medialno-propagandowego, politycznego i finansowe lobby które chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji, oraz ograniczyć konsumpcję pozostałych przy życiu 90%, co doprowadzi ich do skrajnej nędzy!
2. Gdzie są dane potwierdzające twoje wyliczenia ilości spalonych paliw kopalnych w XII wieku?
3. Gdzie są dane na temat zawartości poszczególnych izotopów węgla w osadach dennych z XII wieku?
4. Gdzie są dane na temat nieuchronności wyginięcia roślin prowadzących fotosyntezę C3 podczas zlodowaceń?
5. Gdzie są dane potwierdzające, że żadnych fluktuacji liczebności fauny C4 i C3, czy licząc na liczbę gatunków, osobników, czy biomasę w plejstocenie nie było?
13.05.2019, 15:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2019, 18:02 przez E.T..)
Liczba postów: 801
Liczba wątków: 9
Dołączył: 05.2015
Reputacja:
221
Płeć: nie wybrano
Wyznanie: napisałbym "ateista", ale przecież to nie wyznanie
pilaster napisał(a): "naukowy konsensus" (nic takiego w nauce nie istnieje. Nauka opiera się na dowodach, a nie na konsensusie)
Czyli pobredzań pilastrowych ciąg dalszy. Otóż coś takiego jak konsensus naukowy istnieje. Oto czym on jest: https://pl.wikipedia.org/wiki/Konsensus_naukowy
Dziękuję, do widzenia.
p.s.
Kwestii z obszaru filozofii nauki też najwyraźniej nie masz dokładnie przemyślanych i przestudiowanych, a jednak się na ich temat wypowiadasz.
p.p.s.
Dowody-srowody. Filozofia nauki od Poppera (a może od Flecka: http://sady.up.krakow.pl/sady.fleck.htm) wzwyż się kłania.
---------Edit:
pilaster napisał(a): Nie mówiąc już o tym, że te Ofiary są często dokładnie przeciwskuteczne, jak elektryfikacja transportu w momencie kiedy 90% energii elektrycznej pochodzi ze spalania węgla. Brunatnego.
Weź nie pierdol. Szybka weryfikacja twoich pobredzań: https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/zrodla-en...25909.html
Cytat:Prezes Forum Energii dr Joanna Maćkowiak-Pandera przedstawiając we wtorek wyniki raportu zwróciła uwagę, że w 2018 udział węgla kamiennego i brunatnego w produkcji energii elektrycznej był podobny do tego w 2017 roku (78,2 proc. wobec 78,4 proc.). Największy udział miała produkcja z węgla kamiennego - 83,5 TWh (49,1 proc.); z węgla brunatnego było to 49,4 TWh (29,1 proc.).
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
( Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark
Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
Pomimo kilkuletniej już zażartej nagonki na pilastra klimatyści nadal jednak:
1. Nie potrafią wyjaśnić dlaczego w plejstocenie nie doszło do żadnych masowych, ani nawet niemasowych wymierań roślin z fotosyntezą C3
2. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego w wiekach XI-XII nie ma porównywalnego do wieku XVIII zaburzenia w rozkładzie izotopów C13/C12 w osadach dennych
3. Nie potrafią wyjaśnić dlaczego, mimo że stężenie CO2 na Marsie jest 26 razy większe niż na Ziemi, na planecie tej efekt cieplarniany (w granicach błędów pomiarowych) nie występuje.
Zamiast tego, domagają się oni od pilastra, aby udowodnił, że tych rzeczy (plejstoceńskich wymierań C3, zaburzeń izotopów, efektu cieplarnianego na Marsie) .. .nie ma.
Oraz oczywiście banują pilastra, aby zaraz potem triumfalnie ogłosić, że ...uciekł on od dyskusji.
Zatem tak uczciwie, czy uciekaliby się oni do takich chamskich i gówniarskich zagrywek, gdyby posiadali jakiekolwiek argumenty merytoryczne? Oczywiście - nie uciekaliby się.
Ze swojej strony pilaster deklaruje, że jeżeli otrzyma merytoryczną, miarodajną, ilościową, odpowiedź na powyższe punkty, to uzna on że obserwowane podobno od pół wieku ocieplenie zostało spowodowane spalaniem paliw kopalnych. - kiedyś zresztą tak pilaster uważał, dopóki sam nie zaczął tematu rozgryzać.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
14.05.2019, 10:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2019, 11:10 przez E.T..)
Liczba postów: 801
Liczba wątków: 9
Dołączył: 05.2015
Reputacja:
221
Płeć: nie wybrano
Wyznanie: napisałbym "ateista", ale przecież to nie wyznanie
Czyli znowu refren pilastrowej pieśni.
To ja może też się powtórzę. Oto czym jest konsensus naukowy: https://pl.wikipedia.org/wiki/Konsensus_naukowy To krótki acz rzeczowy artykuł, warto przeczytać.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
( Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark
Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
14.05.2019, 12:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2019, 12:08 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): Pomimo kilkuletniej już zażartej nagonki na pilastra klimatyści nadal jednak:
1. Nie potrafią wyjaśnić dlaczego w plejstocenie nie doszło do żadnych masowych, ani nawet niemasowych wymierań roślin z fotosyntezą C3 Bo mimo wielotygodniowych nalegań nie potrafisz pokazać choćby cienia danych mówiących że do takiego wydarzenia nie doszło
pilaster napisał(a): 2. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego w wiekach XI-XII nie ma porównywalnego do wieku XVIII zaburzenia w rozkładzie izotopów C13/C12 w osadach dennych Bo mimo wielotygodniowych nalegań nie potrafisz pokazać choćby cienia danych mówiących że w osadach dennych takich zaburzeń nie ma
oraz
Bo mimo wielotygodniowych nalegań nie potrafisz pokazać jakichkolwiek danych, z których by wynikało, że jakichkolwiek zaburzenia powinny być tam odnotowane
Stawiasz bezpodstawne twierdzenia, a potem każesz sobie tłumaczyć, dlaczego coś, na co nie masz żadnych dowodów, nie zaszło
Oczywiście ty na wszystko masz wyliczenia, ale ich nie pokażesz  A ja nie pytam o twoje wyliczenia, ale o podstawy dla których cokolwiek warto byłoby liczyć.
Nadal nie potrafisz sformułować problemu naukowego, o którym dyskutujesz, ale obliczenia już zrobiłeś
Zabawny jesteś
14.05.2019, 12:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2019, 13:04 przez żeniec.)
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 5
Dołączył: 01.2016
Reputacja:
206
Płeć: mężczyzna
pilaster napisał(a): no, można ostatecznie stwierdzić, że Malinowski może nie mieć pojęcia o astrofizyce. Ale o klimatologii? Na jego miejscu, to pilaster wolałby być posądzany raczej o celowe kłamstwo, niż o głupotę w dziedzinie w której się specjalizuje. Krótkie przejrzenie dorobku Malinowskiego sugeruje, że specjalizuje się w chmurach. No jest to klimatologia, ale może jest tak głęboko w wąskim jej aspekcie, że cały obrazek mu umyka. No ale "najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa" brzmi przecież znacznie lepiej.
pilaster napisał(a): Zdarza się. Ale raczej nieczęsto. Nie dlatego, żeby pilaster był, jak to się klimatystom wydaje, wszechwiedzący, tylko dlatego, że zwykł się on wypowiadać jedynie w tematach, które dokładnie przemyślał i przestudiował. Ty tak serio?  Czy tego chcesz, czy nie, ale Vanat na kilku poważnych lukach Cię przyłapał, choćby tutaj, gdzie po prostu przykro się Ciebie czyta. Cytujesz jako źródło traktat historiozoficzny, współczynniki wymyślone (równie dobrze zmyślone) przez Morrisa, nie zauważasz, że dane są per capita, nie odpowiadasz na pytania, tylko robisz uniki. W wątku o wegetarianizmie też dałeś czadu, choćby pisząc jednocześnie o wegańskości cukru i że weganom brakuje paliwa do mózgu, lub że da się wyżyć za złotówkę dziennie na kartoflach, smalcu i cebuli. Nie mówiąc już o tym, że nie dostrzegasz i nie kumasz metafizycznych podstaw metody naukowej twierdząc, że wszystkie Twoje poglądy na moraność i etykę są ufundowane matematycznie. To nawet nie jest śmieszne.
pilaster napisał(a): A już na pewno nie wtedy, kiedy pilaster udziela się w oficjalnych, papierowych mediach pod własnym imieniem i nazwiskiem. W artykule, który wysłałeś do NC!, napisałeś, że rozkład normalny jest rozkładem o najlżejszych ogonach przy zadanej średniej i wariancji. No więc takie "na pewno". Po zwróceniu uwagi i tak nie chciało Ci się dokonać korekcji. Jak już tak punktujesz triumfalnie innych, to przydałoby się nie być hipokrytą.
pilaster napisał(a): Nic podobnego. To nie pilaster deklarował, że prawo Stefana-Boltzmana już nie obowiązuje. To nie pilaster twierdzi, że rośliny C3 praktycznie w plejstocenie wyginęły.  No i ktoś tak napisał naprawdę, czy uprawiasz pilastrowanie, tzn. ktoś napisał coś innego, a w swojej narracji dokonałeś translacji na "prawo Stefana-Boltzmana już nie obowiązuje"?
pilaster napisał(a): Proszę sprawdzać. Bo jak do tej pory jakoś żaden klimatysta, z Vanatem włącznie do tego sprawdzenia się nie kwapi. Co więcej, to właśnie klimatyści domagają się od pilastra, aby ten dowodził ...nieistnienie efektu cieplarnianego na Marsie.  Wbrew temu co najwyraźniej sądzisz, można dowodzić nieistnienie, niezachodzenie, itp. A nawet wypada, jeżeli się twierdzi, że nie istnieje, nie zachodzi, itd. Efekt cieplarniany na Marsie to nie czajniczek Russela.
pilaster napisał(a): O roślinach C3/C4 to nawet pilaster linkował prace naukowe. A czytał je? Potrafisz odpowiedzieć na pytania Vanata, czy wszyscy mają wierzyć na słowo pilastra? Dlaczego od razu nie podajesz referencji? Bo ostatecznie nie wiadomo, czy nie chce Ci się cytować prac naukowych, czy traktatów historiozoficznych.
pilaster napisał(a): O skutecznym ściąganiu CO2 pisał Krebs w swoim podręczniku. I nikt inny go nie czytał i nie wyciągnął podobnych wniosków, czy może Twoje hipotezy są za daleko idące i wcale nie są ustalonymi faktami?
pilaster napisał(a): A jacy są ci "inni"? To klimatyści sobie kreują właśnie takich "denialistów" bo takich mogą bezpiecznie "demaskować" i tacy sami swoją ideę kompromitują. Dlatego na stronach klimatystów można znaleźć obszerne "polemiki" z wyznawcami chemtrials, czy z niejakim Karoniem, a na pilastra, odkąd ponieśli oni w starciu z nim kompletna klęskę (sam Megaanalityk deklarował, że mógłby obalić bredzenia pilastra w 10 minut, ale ...mu się nie chce ), panuje ban całkowity. No i wstyd i kotwica im w plecy, jeśli tak jest. Co nadal nie oznacza, że masz rację, lub że sam możesz sadzić babole.
14.05.2019, 13:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2019, 13:47 przez pilaster.)
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
żeniec napisał(a): pilaster napisał(a): no, można ostatecznie stwierdzić, że Malinowski może nie mieć pojęcia o astrofizyce. Ale o klimatologii? Na jego miejscu, to pilaster wolałby być posądzany raczej o celowe kłamstwo, niż o głupotę w dziedzinie w której się specjalizuje. Krótkie przejrzenie dorobku Malinowskiego sugeruje, że specjalizuje się w chmurach. No jest to klimatologia, ale może jest tak głęboko w wąskim jej aspekcie, że cały obrazek mu umyka. No ale "najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa" brzmi przecież znacznie lepiej.
Powiedzmy sobie tak. Skoro pilaster, nie będący klimatologiem i nie specjalizujący się w chmurach, od razu wyłapał te głupoty, to ktoś z branży musiałby je wyłapać znacznie łatwiej. Specjalizacja specjalizacją, ale przecież jakieś ogólne pojęcie o temacie trzeba mieć. Konstruktor silników lotniczych z pewnością na budowie płatów zna się lepiej niż powiedzmy inżynier sanitarny.
Cytat:pilaster napisał(a): Zdarza się. Ale raczej nieczęsto. Nie dlatego, żeby pilaster był, jak to się klimatystom wydaje, wszechwiedzący, tylko dlatego, że zwykł się on wypowiadać jedynie w tematach, które dokładnie przemyślał i przestudiował.
Ty tak serio? Czy tego chcesz, czy nie, ale Vanat na kilku poważnych lukach Cię przyłapał,
doprawdy? A konkretnie gdzie? Vanat to nie jest ktoś, kto mógłby merytorycznie pilastra na czymś przyłapać, nawet tam, gdzie pilaster faktycznie się pomylił.
Cytat: Cytujesz jako źródło traktat historiozoficzny,
No i co?
Cytat: współczynniki wymyślone (równie dobrze zmyślone) przez Morrisa,
No właśnie. Kłamcą, denialistą, faszystą, rasistą i homofobem nie jest przecież tylko pilaster, ale wszyscy ci, którzy napisali coś niezgodnego ze Świętą Księgą. Diamond, Morris, Pinker, etc.. Sami by się bardzo zdziwili, gdyby usłyszeli że są "denialistami"
Oczywiście Morris też mógł bredzić, czy nawet kłamać. Ale to wypadałoby jakoś wykazać.
Cytat:W wątku o wegetarianizmie też dałeś czadu, choćby pisząc jednocześnie o wegańskości cukru
Hmm, a z czego robi się cukier?
Cytat:i że weganom brakuje paliwa do mózgu,
No i gdzie tu sprzeczność? Sam cukier jedzą?
Cytat:lub że da się wyżyć za złotówkę dziennie na kartoflach, smalcu i cebuli.
Kartofle na bazarze można dostać (no, można było kilka lat temu) po 50 gr za kilogram. Cebulę niewiele drożej. Poleganie na cenach z hipermarketów, jeżeli chodzi o warzywa nie jest miarodajne.
Cytat: nie dostrzegasz i nie kumasz metafizycznych podstaw
Aaa, zapewne to co pisze pilaster jest sprzeczne z jakimiś tam filozoficznymi bredniami i nie pasuje do istności bytu w odbycie. No, pewnie tak jest.
Cytat:pilaster napisał(a): Nic podobnego. To nie pilaster deklarował, że prawo Stefana-Boltzmana już nie obowiązuje. To nie pilaster twierdzi, że rośliny C3 praktycznie w plejstocenie wyginęły.
No i ktoś tak napisał naprawdę, czy uprawiasz pilastrowanie, tzn. ktoś napisał coś innego, a w swojej narracji dokonałeś translacji na "prawo Stefana-Boltzmana już nie obowiązuje"?
Vanat napisał, że model zaprezentowany przez pilastra (Stefana-Boltzmana właśnie) jest "nieważny", bo zaczerpnięty ze starego podręcznika, a teraz są "nowsze dane"
Cytat:pilaster napisał(a): Proszę sprawdzać. Bo jak do tej pory jakoś żaden klimatysta, z Vanatem włącznie do tego sprawdzenia się nie kwapi. Co więcej, to właśnie klimatyści domagają się od pilastra, aby ten dowodził ...nieistnienie efektu cieplarnianego na Marsie.
Wbrew temu, co najwyraźniej sądzisz, można dowodzić nieistnienie,
Owszem. I pilaster nawet nieistnienia marsjańskiego efektu cieplarnianego dowiódł (co oczywiście klimatystów nie obeszło). W tym jednak kontekście to klimatyści mają obowiązek dowieść istnienia zjawisk, które wynikają z ich twierdzeń, względnie wyjaśnić merytorycznie na gruncie ich wierzeń, dlaczego ich nie ma
Cytat:pilaster napisał(a): O skutecznym ściąganiu CO2 pisał Krebs w swoim podręczniku.
I nikt inny go nie czytał i nie wyciągnął podobnych wniosków,
Najwyraźniej. Nie jest to przecież bestseller tylko podręcznik akademicki. Ale jednak sam Krebs wyciągnął
Do wszystkich pytań, na które kilmatyści nie potrafią znaleźć odpowiedzi:
1. Dlaczego w plejstocenie nie doszło do żadnych masowych, ani nawet niemasowych wymierań roślin z fotosyntezą C3?
2. Dlaczego w wiekach XI-XII nie ma porównywalnego do wieku XVIII zaburzenia w rozkładzie izotopów C13/C12 w osadach dennych?
3. Dlaczego, mimo że stężenie CO2 na Marsie jest 26 razy większe niż na Ziemi, na planecie tej efekt cieplarniany (w granicach błędów pomiarowych) nie występuje?
Dochodzi jeszcze jedno, pochodzące z zagadnienia, nad którym pilaster obecnie pracuje:
4. Dlaczego wzrost stężenia CO2 w danych z rdzeni lodowych ma charakter wykładniczy? Nie w przybliżeniu wykładniczy, ale dokładnie, ściśle wykładniczy? - średni błąd kwadratowy dopasowania wykładniczego dla tych danych wynosi zaledwie ...0,02%
Nie ma żadnego powodu, jeżeli ten wzrost stężenia faktycznie wynika z ludzkich emisji, żeby tak właśnie się zachowywał. A już na pewno nie tak dokładnie.
Wzrost stężenia CO2 w XX wieku mierzony bezpośrednio na Mauna Kea nie jest bynajmniej wykładniczy.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Liczba postów: 801
Liczba wątków: 9
Dołączył: 05.2015
Reputacja:
221
Płeć: nie wybrano
Wyznanie: napisałbym "ateista", ale przecież to nie wyznanie
pilaster napisał(a): Aaa, zapewne to co pisze pilaster jest sprzeczne z jakimiś tam filozoficznymi bredniami i nie pasuje do istności bytu w odbycie. No, pewnie tak jest.
Akurat w temacie filozofii to ty bredzisz nieustannie od lat i niczego rzeczowego napisać nie potrafisz, miast tego rzucając jakimiś hasełkami w rodzaju "istności bytu w odbycie", dla wzmocnienia retorycznej skuteczności dodając wiadomą emotkę, albo pisząc bzdury o naukowych pretensjach filozofów, wśród których jest raczej konsensus na temat tego, że filozofia nauką nie jest. Za to jak ktoś próbuje drążyć twoje buńczuczne twierdzenia w rodzaju tych o matematycznych podstawach twojej moralności, to siedzisz cicho, a w najlepszym przypadku powtarzasz swoją starą śpiewkę nt. filozofii, tak jak powyżej.
Nie mówiąc o tym, że te głupie filozofy potrafią wykazać, że bełkoczesz zupełnie bez sensu, bo popadasz w wewnętrzną sprzeczność. Tak było w temacie o szczepieniu dzieci z twoim "chcącemu nie dzieje się krzywda", tak też było w temacie o zgodności katolicyzmu z naturalizmem, w którym uraczyłeś nas bajeczką o tym, jak bóg czyni cuda zmieniając cały blok czasoprzestrzeni bez naruszania praw fizyki, a jak ci pokazałem sprzeczności obejmujące również sprzeczność twoich twierdzeń o naturze cudów- o tym, że nie są zdarzeniami fizycznymi- z twoim twierdzeniem, że Jezus naprawdę zmartwychwstał, to już się więcej nie odezwałeś.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
( Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark
Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
14.05.2019, 15:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2019, 18:18 przez Vanat.)
Liczba postów: 886
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2018
Reputacja:
110
pilaster napisał(a): doprawdy? A konkretnie gdzie? Vanat to nie jest ktoś, kto mógłby merytorycznie pilastra na czymś przyłapać, nawet tam, gdzie pilaster faktycznie się pomylił. Jezu! Serio??
To tak na szybko i z pamięci:
- Przyspieszenie nie jest wartością bezwzględną!
- Współczynnik EPI nie mierzy całkowitego wpływu na środowisko wywieranego przez ogół działań obywateli danego państwa, ale jakość polityki środowiskowej w danym państwie!
- Bilans w handlu międzynarodowym nie jest "zawsze zachowany" a nawet jakby jakoś magicznie był, to i tak bilans ów nie dotyczyłby kosztów środowiskowych, bo różne kraje mają różną politykę środowiskową (patrz wskaźnik EPI) i różnie zmuszają przedsiębiorców do uwzględniania kosztów środowiskowych!
- Na świecie nie ma dochodowych prywatnych rezerwatów przyrody!
- W UE nie ma prywatnych rzek ani jezior!
- Do przemocy w sensie, o którym wielokrotnie mówiłeś, dochodzi także, gdy nie dochodzi do "obustronnej agresji"!
- Obustronne ustępstwa nie prowadzą do podziału łupu po połowie, ale: w teorii gier do 50% szansy na całość łupu, a w realnym życiu do obustronnego ustąpienia od łupu!
- Strategia legalisty nie ma nic wspólnego z obustronnymi ustępstwami!
- Jedynym motorem ewolucji nie jest rywalizacja o ograniczone zasoby!
- Geny nie są samolubne w takim sensie jak to rozumiesz. Gdybyś choć raz spróbował opisać rzekomą "samolubność" genów w swoim organizmie, to zobaczyłbyś, że przypomina to raczej komunizm, niż kapitalizm!
- Przyczyną wyginięcia megalodonów ani tygrysów szablozębnych nie było to, że za bardzo wyewoluowały!
- Nie można uznawać się za katolika i twierdzić, że święty Maksymilian Maria Kolbe poszedł w Auschwitz na śmierć do bunkra, bo na tym zyskali jego bliscy, bo po wojnie mieli świętego w rodzinie!
- Rośliny o fotosyntezie C3 i C4 podczas zlodowaceń wymierały, bo było zlodowacenie! Nigdy nie umiałeś udowodnić, ani, że jedne wymierały wtedy bardziej niż drugie, ani że tak nie było!
- Nie ma żadnych dowodów, że jakakolwiek klasa organizmów nie mogła przystosować się do trwającego tysiące lat procesu powolnego spadku ilości CO2 w atmosferze!
- W książce Morrisa nie ma żadnych danych na temat ilości emitowanego w XII wieku CO2! Do dziś nie potrafisz podać jakiegokolwiek innego źródło danych na ten temat!
- Badania na temat nawożenia oceanów w celu usuwania z atmosfery CO2 są prowadzone i ich wyniki wskazują, że nawet gdybyśmy nawozili całość oceanów, co najpewniej doprowadziłoby do katastrofy ekologicznej na ogromną skalę, to i tak usuwalibyśmy ledwo część antropogenicznych emisji CO2 dokonywanych w tym samym czasie!
- Nie potrafisz zdefiniować kim są "klimatyści" ale cały czas stawiasz im bardzo konkretne i wymagające dowodów zarzuty (spisek mający na celu wymordowanie 90% ludzkości, niechęć do ponoszenia osobistych wyrzeczeń na rzecz środowiska itp.)!
EDIT
- Relacje międzyludzkie niezwykle rzadko mają postać gry o sumie zerowej, jeden na jeden, w których możliwa jest tylko agresja lub uległości, więc wszelkie próby modelowania społeczeństwa w którym możliwe są jedynie takie relacj, jest pozbawione sensu!
- Jeszcze mniej sensu ma dodawanie do takiego modelu kluczowego współczynnika, którego nawet nie próbujesz zdefiniować do poziomu umożliwiającej jakiekolwiek wyznaczenie jego wartości!
Jak coś sobie przypomnę to dopiszę
Ach! oczywiście największe i nieustające przyłapanie cię na czymś to przyłapywania na niedefiniowaniu ani problemów badawczych jakimi się zajmujesz, ani pojęć jakimi operujesz, co prowadzi do ciągłego zmieniani sensów zjawisk, o których mówisz i konkluzji kompletnie oderwanych od przedstawianych argumentów.
No i cały czas mozolnie, choć dosyć naiwnie, kłamiesz. Przykład pierwszy z brzegu:
pilaster napisał(a): Vanat napisał, że model zaprezentowany przez pilastra (Stefana-Boltzmana właśnie) jest "nieważny", bo zaczerpnięty ze starego podręcznika, a teraz są "nowsze dane" 
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 5
Dołączył: 01.2016
Reputacja:
206
Płeć: mężczyzna
pilaster napisał(a): Powiedzmy sobie tak. Skoro pilaster, nie będący klimatologiem i nie specjalizujący się w chmurach, od razu wyłapał te głupoty, to ktoś z branży musiałby je wyłapać znacznie łatwiej. No i wracamy do tego, co wyłapałeś i w jakich okolicznościach. Nie trzeba mu zarzucać łgania, bo wali babole na żywo w wywiadzie dla Wyborczej.
pilaster napisał(a): doprawdy? A konkretnie gdzie? Vanat to nie jest ktoś, kto mógłby merytorycznie pilastra na czymś przyłapać, nawet tam, gdzie pilaster faktycznie się pomylił. A choćby to
pilaster napisał(a): Cytat: Cytujesz jako źródło traktat historiozoficzny,
No i co? No i gówno. Jeśli to są Twoje źródła, to nie dziwię się, że nie chcesz ich jawnie cytować.
pilaster napisał(a): No właśnie. Kłamcą, denialistą, faszystą, rasistą i homofobem nie jest przecież tylko pilaster, ale wszyscy ci, którzy napisali coś niezgodnego ze Świętą Księgą. Diamond, Morris, Pinker, etc.. Sami by się bardzo zdziwili, gdyby usłyszeli że są "denialistami"  Nie wiem co i do kogo teraz piszesz. Masz porządne źródła, czy nie? Wiesz jak śmiesznie taki unik wygląda?
pilaster napisał(a): Oczywiście Morris też mógł bredzić, czy nawet kłamać. Ale to wypadałoby jakoś wykazać. Nie pilaster. To Ty coś twierdzisz i nie jest zadaniem wszystkich wokół uwiarygadnianie źródeł, których sam wstydzisz się podać.
pilaster napisał(a): Hmm, a z czego robi się cukier?
(...)
No i gdzie tu sprzeczność? Sam cukier jedzą? Jestem prawie pewien, że sobie jaja robisz, ale niech będzie. Jeśli cukier jest wegański i tani, to ewidentnie paliwa dla mózgu weganom nie brakuje.
Pozostaje jeszcze opcja, że ideologia tak Cię zaślepia, że nie widzisz oczywistych sprzeczności wypowiadanych jednym tchem.
pilaster napisał(a): Kartofle na bazarze można dostać (no, można było kilka lat temu) po 50 gr za kilogram. Cebulę niewiele drożej. Poleganie na cenach z hipermarketów, jeżeli chodzi o warzywa nie jest miarodajne. OK, to podejmij wyzwanie, przed którym uciekłeś, i udowodnij to, co powiedziałeś. Oddechu nie wstrzymuję.
pilaster napisał(a): Aaa, zapewne to co pisze pilaster jest sprzeczne z jakimiś tam filozoficznymi bredniami i nie pasuje do istności bytu w odbycie. No, pewnie tak jest.  Nie, tu akurat sprzeczne z logiką. Twój system jest zwyczajnie sprzeczny wewnętrznie. Ale proszę bardzo, oferuję nagrodę książkową za wykazanie, że Twoje poglądy na moralność i etykę są ufundowane matematycznie
pilaster napisał(a): Vanat napisał, że model zaprezentowany przez pilastra (Stefana-Boltzmana właśnie) jest "nieważny", bo zaczerpnięty ze starego podręcznika, a teraz są "nowsze dane"  No właśnie, czyli pilastrowanie.
pilaster napisał(a): Owszem. Świetnie. Zatem dlaczego w kółko powtarzasz, że "klimatyści" chcą, byś dowodził nieistnienia, sugerując, że to głupie/szokujące/niemożliwe?
pilaster napisał(a): Najwyraźniej. Nie jest to przecież bestseller tylko podręcznik akademicki. Ale jednak sam Krebs wyciągnął  No to zacytuj Krebsa, gdzie dowodzi, że Jeden tankowiec z roztworem żelaza wystarczyłby aby usunąć cały CO2 wyemitowany przez ludzkość od początku rewolucji przemysłowej.
A, no i co z tym rozkładem normalnym? Kolejna nagroda książkowa dla każdego, kto udowodni, że rozkład normalny jest rozkładem o najlżejszych ogonach przy zadanej średniej i wariancji.
Liczba postów: 12,009
Liczba wątków: 156
Dołączył: 02.2006
Reputacja:
116
Płeć: nie wybrano
żeniec napisał(a): pilaster napisał(a): Powiedzmy sobie tak. Skoro pilaster, nie będący klimatologiem i nie specjalizujący się w chmurach, od razu wyłapał te głupoty, to ktoś z branży musiałby je wyłapać znacznie łatwiej. No i wracamy do tego, co wyłapałeś i w jakich okolicznościach. Nie trzeba mu zarzucać łgania, bo wali babole na żywo w wywiadzie dla Wyborczej. Bo oczywiście wywiad nie był autoryzowany.
Cytat:No i gówno. Jeśli to są Twoje źródła, to nie dziwię się, że nie chcesz ich jawnie cytować.
A co w nich jest nie tak? Nie zostały zatwierdzone przez Biuro Polityczne?
Cytat:pilaster napisał(a): Aaa, zapewne to co pisze pilaster jest sprzeczne z jakimiś tam filozoficznymi bredniami i nie pasuje do istności bytu w odbycie. No, pewnie tak jest. 
Nie, tu akurat sprzeczne z logiką.
A konkretnie jak?
Cytat:Twój system jest zwyczajnie sprzeczny wewnętrznie.
Proszę wykazać.
Cytat:pilaster napisał(a): Vanat napisał, że model zaprezentowany przez pilastra (Stefana-Boltzmana właśnie) jest "nieważny", bo zaczerpnięty ze starego podręcznika, a teraz są "nowsze dane"
No właśnie, czyli pilastrowanie.
Nie, tak właśnie napisał.
Cytat:pilaster napisał(a): Najwyraźniej. Nie jest to przecież bestseller tylko podręcznik akademicki. Ale jednak sam Krebs wyciągnął 
No to zacytuj Krebsa,
Proszę bardzo:
"Dajcie mi pół tankowca żelaza, a ja wam dam epokę lodowcową"
Żeby Vanat nie pękł z wysiłku to od razu podaje pilaster:
Charles Krebs
"Ekologia", Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011
str 469, 10 linijka od góry.
Tak przypadkowo akurat spadła z półki kiedy obok przechodził pilaster i otworzyła się na tej stronie.
Przypomina pilaster pytania, na które klimatyści nadal nie potrafią odpowiedzieć.
1. Dlaczego w plejstocenie nie doszło do żadnych masowych, ani nawet niemasowych wymierań roślin z fotosyntezą C3?
2. Dlaczego w wiekach XI-XII nie ma porównywalnego do wieku XVIII zaburzenia w rozkładzie izotopów C13/C12 w osadach dennych?
3. Dlaczego, mimo że stężenie CO2 na Marsie jest 26 razy większe niż na Ziemi, na planecie tej efekt cieplarniany (w granicach błędów pomiarowych) nie występuje?
4. Dlaczego wzrost stężenia CO2 w danych z rdzeni lodowych ma charakter wykładniczy? Nie w przybliżeniu wykładniczy, ale dokładnie, ściśle wykładniczy? - średni błąd kwadratowy dopasowania wykładniczego dla tych danych wynosi zaledwie ...0,02%
Nie ma żadnego powodu, jeżeli ten wzrost stężenia faktycznie wynika z ludzkich emisji, żeby tak właśnie się zachowywał. A już na pewno nie tak dokładnie.
Wzrost stężenia CO2 w XX wieku mierzony bezpośrednio na Mauna Kea nie jest bynajmniej wykładniczy.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj
Jest inaczej Blog człowieka leniwego
|