Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
cobras napisał(a): http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,357...dztwo.html
Szykuje się kolejna pisowska afera.

Oj tam, oj tam. Kościół atakujo, a Ty tu o pieniądzach. Zresztą wiadomo, że wszystko było OK, bo Mateuszek to swój chłopak. A w ogóle to Tusk robił gorsze numery.

Adam M. napisał(a): Wreszcie bedzie mozna w miare spokojnie wymieniac poglady, nie pod grozba ciaglych ostrzezen i banow Uśmiech.
Swoja droga czy istnieje na forum funkcja "nowe posty" czy "aktywne watki", zeby nie trzeba bylo latac po wszystkich tematach w celu ich znalezienia ?

Kliknij znaczek obok "Witaj, Adam M." Na rozwijanej liście masz pozycje "Pokaż nowe posty", "Pokaż nieprzeczytane posty", "Pokaż dzisiejsze posty".
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
cobras napisał(a): http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,357...dztwo.html
Szykuje się kolejna pisowska afera.
Dobre. Premier Matousz Moraweicki, który obgryzał pielmienie dookoła, żeby nie jeść mięsa w piątek, orżnął kościół na całkiem sporą kasę.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Exeter, socjopapa, dzieki za info.
Odpowiedz
cobras napisał(a): http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,357...dztwo.html
Szykuje się kolejna pisowska afera.

Niezłe skurwysyństwo. Szkoda tylko, że urzędy skarbowe potrafią dowalać się do mechaników zmieniających żarówki bez paragonu, a nie do premierów robiących przewały na pierdyliony złotych.
Odpowiedz
Ale co chcesz - te działki szły bez przetargu (bo to tak na mieniu kościelnym działa) i Mateuszek wstrzelił się za friko.
Trzeba tylko wiedzieć co, gdzie i kiedy.
Ja też ostatnio kupiłem komputer za ćwierć ceny.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
No niestety tak to działa od prawa do lewa. Nie ma co się licytować Uśmiech
Odpowiedz
Nikt z Was nie zauważył, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o korumpowanie przez Kościół przy pomocy ogromnego majątku najwyższych urzędników państwa?
Odpowiedz
exeter napisał(a): Nikt z Was nie zauważył, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o korumpowanie przez Kościół przy pomocy ogromnego majątku najwyższych urzędników państwa?

A nie zauważyłeś, że w 2002, kiedy kupował te działki, Morawiecki w ogóle nie był powiązany z wielką polityką? A problem leży raczej w tym ile ta ziemia obecnie jest warta a nie za ile ją kupił? Czytałeś w ogóle o co tu chodzi. Po prostu nasuwa się podejrzenie, że Morawiecki mógł wykorzystać swoje znajomości oraz wiedzę z pracy w banku dotyczącą przyszłości tych terenów, niedostępną dla ogółu do podjęcia decyzji o zakupie. Co samo w sobie nie jest przestępstwem - ale etycznie może być śliskie.

A dla PIS jest to problemem bo oni próbują się przedstawić raczej jako partia wiejskich gospodyń pokroju pani Szydło, niż dorobkiewiczów z wielkiego świata biznesu kręcących interesy na miliony złotych.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
pingwin napisał(a): A to z czym Ci się kojarzy?

Już widzę kształty drzew i słyszę ptaków śpiew, rozumiesz co to znaczy...?


kmat napisał(a): Dobre. Premier Matousz Moraweicki, który obgryzał pielmienie dookoła, żeby nie jeść mięsa w piątek, orżnął kościół na całkiem sporą kasę.

Nie orżnął, tylko podzielił się zyskiem albo nie zdążył się podzielić.



Dużo działo się ostatnio u naszego niemiłościwie panującego Jarozbawa. Pożar za pożarem, aż pęcherz nie nadąża. Jak nie kłamousz nie wyskoczy z działką, a to jakiś radny PiS kosę w plecy wbije albo "dziennikarz" dyżurny TVP otrzyma oskarżenia za znęcanie się nad partnerką (podobnie jak dawny członek PiS, co nad żoną się znęcał), czy tam jakiś poseł polata sobie funkiel nówką helikopterem Black Hawk kupionym dla policji. Ten to przynajmniej jakieś konsekwencje poniósł od razu; widać, że nówką sprzętem bez konsekwencji może sobie tylko latać Jojo z MSWiA wiozący szeregowego posła Prezesa Polski na ryby, a nie zwykły szeregowy poseł.

Dzieje się, dzieje dużo, a to najważniejsze. Co byśmy zrobili, gdyby rząd nasz był nudny...?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
DziadBorowy,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Nikt z Was nie zauważył, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o korumpowanie przez Kościół przy pomocy ogromnego majątku najwyższych urzędników państwa?

A nie zauważyłeś, że w 2002, kiedy kupował te działki, Morawiecki w ogóle nie był powiązany z wielką polityką?
Powiedzmy, że to była dobrze przemyślana inwestycja Kościoła na przyszłość. Poza tym Mateusz Morawiecki, o czym powinieneś drogi kolego wiedzieć, był mocno powiązany z wielką polityka od ...kołyski.

Być może tego nie wiesz ale Kościół inwestuje w obiecujących młodych ludzi(pochodzących często z biednych rodzin) w początkach ich kariery po to, by mieć własne kadry powiązane z tą instytucją więzami wdzięczności.
To są ludzie ze wsi i mniejszych miejscowości kierowani przez duchownych na KUL i potem związani z Kościołem jako dziennikarze albo prawnicy. Niemal identyczną metodę werbowania stosuje palestyński Hamas i inne organizacje islamistyczne na Bliskim Wschodzie. Nie znam kulis kariery Mateusza Morawieckiego, ale zarówno za jego mianowaniem do Banku WBK, jak i za polityczną karierą, stała czyjaś mocna protekcja, być może protekcja Kościoła? Ujawnione fakty czynią taką hipotezę bardzo prawdopodobną.
Cytat: A problem leży raczej w tym ile ta ziemia obecnie jest warta a nie za ile ją kupił? Czytałeś w ogóle o co tu chodzi. Po prostu nasuwa się podejrzenie, że Morawiecki mógł wykorzystać swoje znajomości oraz wiedzę z pracy w banku dotyczącą przyszłości tych terenów, niedostępną dla ogółu do podjęcia decyzji o zakupie. Co samo w sobie nie jest przestępstwem - ale etycznie może być śliskie.
W mojej ocenie prawdziwy problem leży gdzie indziej - komu jest wierny i przed kim odpowiada człowiek piastujący obecnie stanowisko premiera polskiego rządu?
Odpowiedz
Kornel u progu lat 90-tych miał raczej dość mocne kontakty, więc dużo mógł załatwić.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat,

Cytat:Kornel u progu lat 90-tych miał raczej dość mocne kontakty, więc dużo mógł załatwić.

Bez wątpienia. Więcej będziemy wiedzieć po publikacji kolejnej książki Tomasza Piątka:
Morawiecki i jego tajemnice

pierwsza książka Piątka o Macierewiczu była prawdziwą bombą.
Odpowiedz
exeter napisał(a): DziadBorowy,

Cytat:
exeter napisał(a): napisał(a):Nikt z Was nie zauważył, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o korumpowanie przez Kościół przy pomocy ogromnego majątku najwyższych urzędników państwa?

A nie zauważyłeś, że w 2002, kiedy kupował te działki, Morawiecki w ogóle nie był powiązany z wielką polityką?
Powiedzmy, że to była dobrze przemyślana inwestycja Kościoła na przyszłość. Poza tym Mateusz Morawiecki, o czym powinieneś drogi kolego wiedzieć, był mocno powiązany z wielką polityka od ...kołyski.

Być może tego nie wiesz ale Kościół inwestuje w obiecujących młodych ludzi(pochodzących często z biednych rodzin) w początkach ich kariery po to, by mieć własne kadry powiązane z tą instytucją więzami wdzięczności.
To są ludzie ze wsi i mniejszych miejscowości kierowani przez duchownych na KUL i potem związani z Kościołem jako dziennikarze albo prawnicy. Niemal identyczną metodę werbowania stosuje palestyński Hamas i inne organizacje islamistyczne na Bliskim Wschodzie. Nie znam kulis kariery Mateusza Morawieckiego, ale zarówno za jego mianowaniem do Banku WBK, jak i za polityczną karierą, stała czyjaś mocna protekcja, być może protekcja Kościoła? Ujawnione fakty czynią taką hipotezę bardzo prawdopodobną.



Myślałeś o tym, aby zapisać się do komisji Macierewicza? Pasowałbyś do jego wesołej kompanii jak ulał. Bo wizja Kościoła, który z milionową stratą dla siebie sprzedaje działki mało znaczącym politycznie ludziom licząc, że za lat 20 będą premierem  to mniej więcej poziom  trotylu w samolocie i helu w powietrzu Uśmiech
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
W sumie to ciekawe, bo KK ma z reguły 'rączki do siebie' i walczy, jak lew o każdą złotówkę.
A tu zachował się, jak dementywny emeryt, który nie wie, że ma 'rembranta' w pawlaczu.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Myślałeś o tym, aby zapisać się do komisji Macierewicza? Pasowałbyś do jego wesołej kompanii jak ulał. Bo wizja Kościoła, który z milionową stratą dla siebie sprzedaje działki mało znaczącym politycznie ludziom licząc, że za lat 20 będą premierem  to mniej więcej poziom  trotylu w samolocie i helu w powietrzu Uśmiech

Tak daleko bym nie szedł, ale sprawa jest co najmniej dziwna, tj. to nie mogła być zwykła sprzedaż z zaniedbania. Dokumenty jej dotyczące dziwnym trafem znikły, wszyscy wiedzieli jakie będzie przeznaczenie tych działek (bo to były powszechnie dostępne informacje), tylko ekonom parafii i Mateuszek, nieboraczki, o niczym nie wiedzieli, chociaż Mateuszek nie urodził się w przededniu, a jego żona handlowała nieruchomościami. Pszypadeg? Nie sądzę.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): Tak daleko bym nie szedł, ale sprawa jest co najmniej dziwna, tj. to nie mogła być zwykła sprzedaż z zaniedbania. Dokumenty jej dotyczące dziwnym trafem znikły, wszyscy wiedzieli jakie będzie przeznaczenie tych działek (bo to były powszechnie dostępne informacje), tylko ekonom parafii i Mateuszek, nieboraczki, o niczym nie wiedzieli, chociaż Mateuszek nie urodził się w przededniu, a jego żona handlowała nieruchomościami. Pszypadeg? Nie sądzę.

Ja też tu przypadku nie widzę. Sądzę, że tam była określona wiedza po stronie Morawieckiego jak  i odpowiednie znajomości. Nie zgadzam się jedynie z teorią, że KRK dysponuje wiedzą magiczną i w 2002 roku specjalnie kazał temu proboszczowi  sprzedać te działki ze stratą dla siebie licząc, że Morawiecki zrobi kiedyś karierę w polityce. Lub też daje  prezenty  o takiej wartości "na ślepo" w nadziei, że ktoś kiedyś będzie miał możliwości i się odwdzięczy. Bo tu przecież nie mówimy o jakimś stypendium dla zapowiadającego się dzieciaka.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Może po prostu Matousz odpalił pod stołem działkę jakiemuś duchownemu?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): ... Matousz odpalił pod stołem działkę jakiemuś duchownemu?

Tylko proszę bez molestowania i pornografii, bo polecą osty Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
DziadBorowy,

Cytat:Myślałeś o tym, aby zapisać się do komisji Macierewicza? Pasowałbyś do jego wesołej kompanii jak ulał. Bo wizja Kościoła, który z milionową stratą dla siebie sprzedaje działki mało znaczącym politycznie ludziom licząc, że za lat 20 będą premierem  to mniej więcej poziom  trotylu w samolocie i helu w powietrzu [Obrazek: smile.gif]
Opisany przeze mnie mechanizm promowania przez Kościół swoich ludzi istnieje naprawdę i mogłem być tego świadkiem obserwując karierę dalekiego kuzyna. Piszę o czasach, gdy dostanie się na studia nie było tak proste jak dziś. Wspomniany kuzyn nie zdawszy egzaminów na warszawski uniwerek, dostał się na KUL dzięki protekcji lokalnego proboszcza i choć, czego żałuję nie został premierem, całe dorosłe życie był związany z Kościołem.

Zakładając, że ludzie "zaprzyjaźnieni" z Kościołem robią kariery w administracji, prawie, mediach i polityce, inwestowanie w nich w początkach kariery daje Kościołowi tysiąckrotny zysk, nie tylko w wymiarze finansowym. Posądzasz mnie o konfabulację, przypomnę więc, pierwszy premier rządów "dobrej zmiany" pani Beata Szydło jedynego syna wysłała do seminarium, drugi premier pan Mateusz Morawiecki najpierw robi oszałamiającą karierę w bankowości, nie mając po temu żadnych kwalifikacji ani praktyki a potem zostaje szefem rządu. W międzyczasie dostaje od Kościoła prezent wielomilionowej wartości.
Według mnie tłumaczenie tych wydarzeń przypadkiem i zbiegami okoliczności byłoby przejawem naiwności. W normalnym życiu takie "zbiegi okoliczności" mają swoje przyczyny.

Na prawdziwość moich tez przywołam jeszcze postać pani premier Hanny Suchockiej, podobno członka Opus Dei a na pewno wieloletniego ambasadora Polski przy Watykanie, pana Michała Królikowskiego, wiceministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska:
Wiceminister, doradca prezydenta, adwokat, oblat benedyktyński. Michał Królikowski

charakterystyka postaci pana wiceministra:
"Ta postawa związana jest światopoglądem byłego wiceministra, którego nie kryje. Deklaruje, że jest człowiekiem wierzącym, a z jego życiorysu wynika, że również gorliwie praktykującym. Jest między innymi oblatem benedyktyńskim. Praca dla Kościoła Oblat to człowiek świecki, który stara się żyć zgodnie z mądrością świętego Benedykta - tłumaczył ojciec Włodzimierz Zatorski, podprzeor klasztoru benedyktynów w Tyńcu. Jak dodał, "oblatio to znaczy ofiara, poświęcenie". Wiara ministra Gdyby nie... czytaj dalej » Oblat - wbrew stereotypom - nie jest jednak świeckim mnichem. Oblatura nie jest zaś tak zwanym trzecim zakonem, zrzeszającym osoby świeckie. Natomiast, jak podają sami benedyktyni, oblaci ofiarowują się Bogu w konkretnym klasztorze, uważają go za swoją drugą rodzinę oraz poświęcają mu swój czas i zaangażowanie. Michał Królikowski jest związany z Kościołem nie tylko duchowo, ale również instytucjonalnie. Zasiada bowiem w zespole ekspertów Konferencji Episkopatu Polski do spraw  bioetycznych. Episkopat podaje, że korespondencję do tego zespołu należy kierować na adres ordynariusza-seniora warszawsko-praskiego arcybiskupa Henryka Hosera."[/url]

i jego zadania w rządzie:

"
Gdy jeszcze był wiceministrem sprawiedliwości, zabierał głos również w innych sprawach budzących kontrowersje. Jednoznacznie opowiadał się przeciw przyjęciu przez Polskę konwencji antyprzemocowej, związkom partnerskim i finansowaniu przez państwo zapłodnienia in vitro. "[url=http://www.tvn24.pl/]

dodam, że pracował też nad zmianami w Konstytucji, mającymi wprowadzić prymat prawa naturalnego nad stanowionym.

Blisko związani z Kościołem są także pracownicy mediów i prawnicy, np. grupa Ordo Iuris. To wszystko nie jest dziełem przypadku czy wyboru konkretnych ludzi, ale skutkiem długotrwałych starań Kościoła nad ulokowaniem swoich ludzi w strategicznych obszarach państwa i społeczeństwa. Zastanawiamy się, z czego wynikała niezwykła skuteczność Kościoła w wykorzystywaniu państwa i wieloletnia bezkarność kościelnych urzędników molestujących dzieci? Właśnie z tego.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Tylko proszę bez molestowania i pornografii, bo polecą osty Uśmiech
Ja tam myślałem o kopercie z wkładką, no ale.. W sumie.. Jest to też jakieś wyjaśnienie..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości