Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inicjatywa Gwiazdowskiego
I to by było na tyle.

next.gazeta.pl/next/7,151003,24864167,robert-gwiazdowski-wychodzi-z-polityki-postulaty-racjonalne.html#a=88&c=145&s=BoxBizImg1
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
A dziwisz się chłopu? Przecież PFP okazało się kompletną kompromitacją.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Za poważnie gadał. I zbyt sensownie. Jedyny sensowny kandydat do oddania głosu
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
No właśnie. Raz się zgadzam ze Smokiem ???
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Zachowanie Gwiazdowskiego jest racjonalne, tudzież nieco patetyczne.
Racjonalne, ponieważ w obecnych warunkach nie da się nic więcej zrobić. Patetyczne , bo ....

Mało kto pamięta, że PiS szedł do wyborów pod hasłem zmian podatkowych dla ulżenia przedsiębiorcom. Wyszło jak zawsze...
Przypominam sobie komentarz jednego z obserwatorów sceny politycznej po wyborach, który jasno stawiał, że żadnych zmian nie będzie. Zauważył  on sporo lobbystów kancelarii podatkowo - prawniczych kręcących się wokół nowej władzy. Proste i jasne podatki oznaczają mniejsze obroty dla kancelarii i straty. Stąd są one największym wrogiem reformy przy każdej konstelacji władzy paraliżując wszelkie próby. Cóż, sam Gwiazdowski ma taką kancelarię. Duży uśmiech
Każda kolejna ekipa przy braku pieniędzy  pożycza je unikając  noża na gardle. Zapewne kiedyś dojdzie w sytuacji podbramkowej i jakiś zdesperowany rząd niekoniecznie PiSu przeprowadzi takową reformę o której słychać od wielu lat. Jeśli uproszczenia podatkowe miałby przynieść korzyści w postaci rozwoju gospodarki i zapewnić wpływy, to dlaczego nawet takie pitbule jak pisy nie ruszają tematu?
A o dobrej woli Gwiazdowskiego jestem przekonany.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): No właśnie. Raz się zgadzam ze Smokiem ???
Obawiam się, że to symptom Duży uśmiech

Z Gwiazdowskim widzę 4 problemy:
1) Nisza liberalna jest zajęta przez kilka partii i tu żywcem nie ma miejsca na nic nowego. Do tego RG był dla tej niszy chyba za radykalny.
2) W Polsce elektoraty liberalny i socjaldemokratyczny się mocno pokrywają i przeplatają, właściwie mamy elektorat nazwijmy to socliberalny. RG kombinując z "liberalizmem rektyfikowanym" popełnił ten sam błąd co Zandberg, tylko z drugiej strony. Stworzył program właściwie dla nikogo.
Choć właściwie nie do końca - gdyby poszedł na całość to mógłby pokonkurować z Korwinem o ekstremę. Powiedzmy, że zrobił ten sam błąd co Zieloni - na tyle daleko od szosy, aby nie być interesującym dla normalnych ludzi, a na tyle blisko, aby jeszcze nie zainteresować wariatów.
3) Wiarygodność RG jako liberała - bądźmy szczerzy, patrząc na towarzystwo, w jakim się ostatnio obracał, była niska.
4) Dziwne fascynacje takimi bzdurami jak JOWy, system prezydencki, dostęp do broni, etc. To jednak była dość mocna sugestia, że to podobny świr, co Kukiz czy Tanajno.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Cytat: Dziwne fascynacje takimi bzdurami jak JOWy, system prezydencki, dostęp do broni

Zrobienie w Polsce drugiej Ameryki nie jest wcale głupią propozycją programową - Polacy są przecież tym krajem zafascynowani.

No i nie wiem, dlaczego uważasz to za bzdury. To są rozwiązania słuszne lub mające swoje zalety i wady ale do rozważenia.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
Nie ma gość umiejętności organizacyjnych. Zresztą liberałowie w swej masie są ich całkowicie pozbawieni, bo są zbyt onani..., ojej przepraszam, zbyt indywidualistyczni.
Odpowiedz
Łazarz napisał(a): Zrobienie w Polsce drugiej Ameryki nie jest wcale głupią propozycją programową
Ale wprowadzenie do Polski kilku wyrwanych z kontekstu kulturowego rozwiązań ustrojowych to nie jest „zrobienie drugiej Ameryki”. Każdy, kto obecnie popiera JOW-y pracuje dla PiS-u. Jeśli dodatkowo jest to partia spoza dwóch największych – jest to ruch samobójczy.
Cytat:To są rozwiązania słuszne lub mające swoje zalety i wady ale do rozważenia.
Owszem – zwiększenie dostępu do broni ma swoje zalety i wady. JOW-y zalet nie mają, a jako największą zaletę JOW-ów podaje się zwykle efekt, którego wcale nie powodują (bo powodują odwrotny).
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
kmat napisał(a): Nisza liberalna jest zajęta przez kilka partii

Znaczy przez kogo? Ja jestem liberałem, a nie mam poczucia, żeby którakolwiek partia mnie reprezentowała.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): Znaczy przez kogo? Ja jestem liberałem, a nie mam poczucia, żeby którakolwiek partia mnie reprezentowała.
A to ciekawe. Nawet taki ultras jak pilaster sobie coś znalazł. Może jesteś na tyle nietypowy, że może wcale nie jesteś liberałem? Duży uśmiech

zefciu napisał(a): Ale wprowadzenie do Polski kilku wyrwanych z kontekstu kulturowego rozwiązań ustrojowych to nie jest „zrobienie drugiej Ameryki”.
Ano. Mi takie pomysły nieodmiennie przypominają Borata.
zefciu napisał(a): Każdy, kto obecnie popiera JOW-y pracuje dla PiS-u.
Ano. Nie jest przypadkiem, że JOWy to zawsze lubiły różne Łukaszenki i Janukowycze. Ogólnie anglosaskie pomysły kiepsko działają poza anglosaskim światem. Taki Meksyk konstytucję zerżnął na żywca z USA. Niemniej rzeki mlekiem i miodem jakoś tam nie chcą płynąć.
zefciu napisał(a): JOW-y zalet nie mają, a jako największą zaletę JOW-ów podaje się zwykle efekt, którego wcale nie powodują (bo powodują odwrotny).
Zaletę mają - nie potrzebują żadnej głębszej matematyki. Co w warunkach XVIII i XIX wieku mogło być nawet całkiem istotne Duży uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Cytat:Ano. Nie jest przypadkiem, że JOWy to zawsze lubiły różne Łukaszenki i Janukowycze. Ogólnie anglosaskie pomysły kiepsko działają poza anglosaskim światem. Taki Meksyk konstytucję zerżnął na żywca z USA. Niemniej rzeki mlekiem i miodem jakoś tam nie chcą płynąć.

W anglosaskim świecie też to kiepsko działa, vide Gerrymandering.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): W anglosaskim świecie też to kiepsko działa, vide Gerrymandering.
Bo to jest ogólnie kiepski system. U Anglosasów jakoś to działa, bo oni mają długie i głębokie tradycje demokratyczne. Nie dzięki JOWom, a pomimo.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
U nas dzialaja na poziomie gmin ( county ).
Jak za to u was dziala system proporcjonalno partokracyjny ?
Pomysly liberalne Gwiazdowskiego z naszej amerykanskiej praktyki wiem ze dzialac nie beda, podatku dochodowego nie da sie zastapic obrotowym wszedzie, poza tym dochodowy w Polsce to 30% dochodow panstwa, a moze nawet mniej. Jednak rozwiazanie roznych ewidentnych bzdur jak chocby pozostawianie czlonkow wladzy wykonawczej poslami, czy podatki od emerytow i budzetowki w punkt. Uśmiech
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): U nas dzialaja na poziomie gmin ( county ).
To bardziej powiat.
Adam M. napisał(a): Jak za to u was dziala system proporcjonalno partokracyjny ?
Lepiej niż działałby JOWowo-partokracyjny.
Adam M. napisał(a): Jednak rozwiazanie roznych ewidentnych bzdur jak chocby pozostawianie czlonkow wladzy wykonawczej poslami,
A w czym problem?
Adam M. napisał(a): czy podatki od emerytow i budzetowki w punkt. Uśmiech
To owszem, jest bzdura. Choć powinno pozostać na poziomie obliczeniowym, na wypadek zmian progów podatkowych, kwoty wolnej, etc.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a):
Adam M. napisał(a): Jednak rozwiazanie roznych ewidentnych bzdur jak chocby pozostawianie czlonkow wladzy wykonawczej poslami,
A w czym problem?

Gwiazdowski ladnie pokazal na tym filmiku - ogladales ?
W skrocie nie ma rozdzialu miedzy wladza wykonawcza a ustwodawcza, w dodatku wladza wykonawcza pisze prawo jako ustawodawca i potem galopem przeprowadza przez Sejm i Senat robiac z nich maszynke do glosowania
Co do naszego podzialu terytorialnego w porownaniu z Polska to polski powiat to kilka miejscowosci, a nie jedna ?
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): system proporcjonalno partokracyjny
No właśnie. O tym pisałem. Wszędzie na świecie, gdzie mamy JOW-y występuje silna partiokracja i zacementowanie sceny politycznej w systemie, najczęściejj, dwupartyjnym. Zwróciłem na to w tym wątku uwagę. Ale Adam M. i tak będzie powtarzał kretyńskie teksty, że to system proporcjonalny jest bardziej partiokracyjny. I nie odniesie się nijak do tego, co piszą inni.
Adam M. napisał(a): W skrocie nie ma rozdzialu miedzy wladza wykonawcza a ustwodawcza, w dodatku wladza wykonawcza pisze prawo jako ustawodawca i potem galopem przeprowadza przez Sejm i Senat robiac z nich maszynke do glosowania
Oczywiście w USA, jeśli akurat mamy dominację tej samej partii, która wystawiła aktualnego prezydenta w ogóle do tego nie dochodzi.

Na koniec pytanko – z ciekawości. Jest wielu użytkowników, którzy stawiają spację przed znakiem zapytania. Zawsze jak to widzę, to się pytam, czemu to robią. I nigdy nie potrafią wyjaśnić. Może Ty to wreszcie uczynisz? Czy też potwierdzisz moją hipotezę, że jest to jakaś choroba psychiczna, której istnienia chory sobie nie uświadamia i nie panuje nad sobą?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Kmat: Duży uśmiech No cóż, teoretycznie jest to możliwe, ale bardziej prawdopodobne, że jednak te partie nie są liberalne, a Pilaster znalazł sobie kogoś na zasadzie "kogoś trzeba wybrać". 

Swoją drogą, wg mojej wiedzy Pilaster wybrał PO, która jako żywo liberalna nie jest, więc jeśli czuje się przez nią reprezentowany to chyba nie jest liberałem. 

Z partii deklarujących się jako liberalne kojarzę Konfederację, która od liberalizmu jest równie daleko co Partia Faryzeusze+ oraz do niedawna, PFP, która niby była liberalna, ale była projektem Partii Faryzeusze+, więc należy przyjąć, że tylko pozorowała liberalizm. 

Z partii, które nie są liberalne wg deklaracji to teoretycznie możnaby jeszcze rozważyć PSL czy SLD, ale te partie tylko miewają liberalne pomysły, z założenia liberalne nie są.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
Adam M. napisał(a): system proporcjonalno partokracyjny
No właśnie. O tym pisałem. Wszędzie na świecie, gdzie mamy JOW-y występuje silna partiokracja i zacementowanie sceny politycznej w systemie, najczęściejj, dwupartyjnym. Zwróciłem na to w tym wątku uwagę. Ale Adam M. i tak będzie powtarzał kretyńskie teksty, że to system proporcjonalny jest bardziej partiokracyjny. I nie odniesie się nijak do tego, co piszą inni.
Niby tak ale zachodzi tam również zjawisko 'cross platform", czyli ci wybrani w JOWowych wyborach politycy tworzą swoiste koalicje 'poprzeczne' niekoniecznie zgadzające się z linią ich partii.
Jak na talerzu było to widoczne w ostatnich przepychankach brexitowych. W Stanach też największą robotę muszą wykonywać whip'owie poskramiający niesubordynowanych posłów i senatorów. którzy mają silną własną legitymację.
To dobrze czy żle?

Cytat:Socjo
Swoją drogą, wg mojej wiedzy Pilaster wybrał PO, która jako żywo liberalna nie jest, więc jeśli czuje się przez nią reprezentowany to chyba nie jest liberałem. 

Z partii deklarujących się jako liberalne kojarzę Konfederację, która od liberalizmu jest równie daleko co Partia Faryzeusze+ oraz do niedawna, PFP, która niby była liberalna, ale była projektem Partii Faryzeusze+, więc należy przyjąć, że tylko pozorowała liberalizm. 

Z partii, które nie są liberalne wg deklaracji to teoretycznie możnaby jeszcze rozważyć PSL czy SLD, ale te partie tylko miewają liberalne pomysły, z założenia liberalne nie są.

To chyba trzeba na nowo zdefiniować, co liberalizmem jest, bo wyjdzie, że tylko somalijscy gangsterzy podpadają.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Nie bardzo rozumiem o jakiej "jowowskiej partiokracji" piszesz Zefciu ?
W mojej prowincji ( Ontario Canada ) musisz miec zebrane 25 podpisow osob polecajacych cie na terenie jurysdykcji ( county, municipality ) w ktorej startujesz jesli zawiera ona wiecej niz 4 tys osob, byc obywatelem kanadyjskim i miec osobne konto na wplaty wspierajace kampanie, przy czym twoja i zony wplata jest ograniczona do $1200 chyba ( z zeszlego roku ).
Gdzie tu jest mowa o jakichs partiach ?
Sa pewne ograniczenia dotyczace marketingu i tyle.
Co do spacji przed znakiem zapytania to jeszcze mi sie zdarza, choc staram sie pamietac, na szczescie tu nie jestes moderatorem i twoje fobie jezykowe nie maja szansy odbijac sie na uzytkownikach forum jak np na "wiara.pl"

Co do liberalizmu czy mowimy o oryginalnym znaczeniu ego slowa ( ktore nigdzie obecnie nie wystepuje ) czy o neoliberalizmie?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości