Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Wiosna" panie sierżancie - partia Biedronia
Żarłak napisał(a): Poradzą sobie.
No zakon PC głodny chodził nie będzie Duży uśmiech
Żarłak napisał(a): Gorzej obywatele, których opodatkują i wmówią im, że jest to słuszne.
Obywatele oczywiście po dupie dostaną. Ale wtedy PiS bardzo niewiele będzie mógł wmówić. Jak się skończą pieniądze to PiSowi zostaną tylko wariaci z bólem rzyci, bo Michnik, bo Soros, bo żydomasoni, bo gejoreptilianie. A i tu będzie ostra konkurencja, bo najbardziej dziabniętych na umyśle to jednak biorą Konfederaści.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Dwa Litry Wody,

Cytat:Nie uważam tego (masowego exodusu) za fakt. Fakty z definicji bytują bowiem w czasie przeszłym.
Przewidywany exodus nie musi mieć masowego charakteru żeby stał się znaczącym faktem - wystarczy, że wyjadą młodzi lekarze i młode pielęgniarki.

Jeśli dobrze zrozumiałem, zakładasz, że niezależnie od wyniku wyborów do niego nie dojdzie. To bardzo optymistyczne założenie, zważywszy, że ludzie zawsze cenili, oprócz przyzwoitych dochodów i pozycji osiąganej dzięki wykonywanemu zawodowi, zakres osobistej wolności i dumę z państwa dla którego pracowali.
Państwo pisowskie nie będzie w stanie zagwarantować, ani pierwszego, ani drugiego, natomiast raz zainstalowane będzie nieusuwalne, albo usuwalne za wysoką cenę.

Adam M,

Cytat:Nie martw sie Exeter, nie wydaje mi sie zeby PO bylo przygtowane do rzadzenia w inny sposob niz to sie dzialo w ich poprzedniej kadencji, a to wymaga jak koledzy wyzej napisali rachunku sumienia i wyciagniecia wnioskow. Nie widze tego w obecnej PO.
Druga sprawa - dlaczego PiS ma nie wypic piwa ktorego nawarzyl ?
Niech sobie rzadzi nie tylko w okresie gosdpodarczej prosperity ale w okresie problemow gospodarczych ktore powoli nadchodza, zobaczymy jak wowczas bedzie sobie dawal rade. Przeczytalem niedawno krotki artykulik ukryty na dalszej stronie jakiegos ekonomicznego pisma ( moze "money.pl" ) o szybko narastajacych problemach z platnisciami organizacji handlowych dla dostawcow - jak myslisz czego to objaw ?
To bardzo kusząca perspektywa. Problem w tym Adamie, że ja mam już swoje lata i nie bardzo mogę sobie pozwolić na 5, 10 kolejnych straconych lat, a co najmniej tyle potrzeba, żeby wspomniane przez Ciebie symptomy wystąpiły i wywarły wpływ na ludzi. Ponadto uważam, że pisowska władza dokonuje ogromnej dewastacji tkanki społecznej, co będzie bardzo trudne, albo niemożliwe do naprawienia w krótkim czasie.
Drogo zapłacilibyśmy za ekonomiczną edukację polskiego społeczeństwa. Mam nadzieję, że to nie będzie konieczne, zwłaszcza po dzisiejszych gdańskich obchodach rocznicy 4 Czerwca.

The Battlecruiser,

Cytat:Poczekaj parę lat a zaczną się zwalac do nas z całej Europy uciekinierzy przed uciskiem

Do tej pory byliśmy "Ziemią Obiecaną" dla Ukraińców i Białorusinów  lecz pod rządami PISu przestajemy nią być. Różnica w zarobkach pomiędzy nimi a nami coraz mniejsza, a w poszukiwaniu niedemokratycznego reżimu nie muszą wyjeżdżać z własnych krajów. Oczko
Odpowiedz
exeter napisał(a): Drogo zapłacilibyśmy za ekonomiczną edukację polskiego społeczeństwa. Mam nadzieję, że to nie będzie konieczne, zwłaszcza po dzisiejszych gdańskich obchodach rocznicy 4 Czerwca.
Będzie konieczne i jest nieuniknione.
exeter napisał(a): Do tej pory byliśmy "Ziemią Obiecaną" dla Ukraińców i Białorusinów lecz pod rządami PISu przestajemy nią być. Różnica w zarobkach pomiędzy nimi a nami coraz mniejsza, a w poszukiwaniu niedemokratycznego reżimu nie muszą wyjeżdżać z własnych krajów. Oczko
Ukraińcy muszą :/
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Odpowiadam z lekkim poślizgiem czasowym.

Dwa Litry Wody

Cytat:Dzisiaj w Polsce osią politycznego sporu nie jest archaiczny skądinąd podział na lewicę i prawicę, a dwie, wzajemnie wykluczające się wizje państwa. Z jednej strony mamy koncepcję państwa rozumianego jako własność obywateli, w którym organy władzy działają w granicach i na podstawie prawa, z drugiej zaś mamy model państwa będącego własnością dominującej partii politycznej, gdzie organy władzy działają w granicach i na podstawie kaprysu partyjnych dygnitarzy. Wobec takiej alternatywy żadna trzecia droga nie jest możliwa z dokładnie takich samych przyczyn z jakich nie można być trochę w ciąży.


exeter


Cytat:Brawo Dwa Litry Wody, [Obrazek: smile.gif]

napisałeś to co mi w duszy grało a pewnie nie potrafiłbym przedstawić tego równie przekonująco. Nasza koleżanka sympatyzująca z partią Biedronia pomija zasadniczą kwestię - jeśli na jesieni wybory zdecydowanie wygra PIS, to choćby Wiosna otrzymała w nich poparcie na poziomie 15, albo nawet więcej procent, będzie równie daleko od realizacji lewicowych postulatów jak i teraz. Zaistnieje w polityce o ile rządzący układ PIS+Kościół na to pozwoli, jako opozycja koncesjonowana.
Gra idzie o to, czy my, społeczeństwo, będziemy mieli po jesiennych wyborach jakikolwiek wpływ na politykę państwa poza uliczną rebelią i dlatego rozsądek nakazuje trzymać się zasady - wszystkie ręce na pokład, a nie zasady -każdy sobie rzepkę skrobie, niezależnie od naszych sympatii i antypatii politycznych.


Osobiście odmawiam bycia stroną w konflikcie PO/PiS. Nie popieram i nie będę popierała żadnej z tych partii i dobrowolnie nie wesprę żadnej z nich.
Stawianie sprawy: musisz A, bo B jest gorsze uważam za nieuczciwą manipulację. Piszesz, exeter, teraz "nie: każdy sobie rzepkę skrobie", ale PO sobie skrobała osiem lat. I naskrobała sobie. Dziękuję, wystarczy.
Będą miesiąc temu w Polsce widziałam przejawy polsko-polskiej wojny i paskudne działania obu stron. Dlatego nie chcę w tę wojnę być wplątana. Nie chcę strzelać (w przenośni, oczywiście) ani do PiS, ani do PO. Nie chcę też ich wspierać.
Jeśli jest tylko alternatywa A albo B, to nie ma sensu w ogóle głosować. Niech sobie głosują zaangażowani tak czy siak w wojnę.
W wyborach do sejmu prawdopodobnie zagłosuję na Wiosnę. W rachubę wchodziłoby tylko jeszcze Razem. Jeśli nie ma sensu na nich głosować, to nie ma dla mnie sensu głosować w ogóle, a niegłosowaniem jestem zmęczona.

Głosowałam kiedyś na większą formację, która (oczywiście?) się sprostytuowała. Ładnie poobiecywała, a potem zrobiła z wyborców durniów. Dlatego jeśli zmarnuję swój głos - trudno. W zasadzie każdy mój udział w głosowaniu był marnowaniem głosu. Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
Nie uwazasz ze postulaty gospodarcze Biedronia to czysta fantazja ?
Odpowiedz
znaLezczyni,

Cytat:Osobiście odmawiam bycia stroną w konflikcie PO/PiS. Nie popieram i nie będę popierała żadnej z tych partii i dobrowolnie nie wesprę żadnej z nich. 
Stawianie sprawy: musisz A, bo B jest gorsze uważam za nieuczciwą manipulację. Piszesz, exeter, teraz "nie: każdy sobie rzepkę skrobie", ale PO sobie skrobała osiem lat. I naskrobała sobie. Dziękuję, wystarczy. 
Będą miesiąc temu w Polsce widziałam przejawy polsko-polskiej wojny i paskudne działania obu stron. Dlatego nie chcę w tę wojnę być wplątana. Nie chcę strzelać (w przenośni, oczywiście) ani do PiS, ani do PO. Nie chcę też ich wspierać. 
Jeśli jest tylko alternatywa A albo B, to nie ma sensu w ogóle głosować. Niech sobie głosują zaangażowani tak czy siak w wojnę. 
Rozumiem Cię i nie mam prawa takiej postawy krytykować. Chcesz mieć komfort zagłosowania na ugrupowanie najbliższe Twoim przekonaniom i kim ja jestem, żeby odbierać Ci prawo do tego?
Chciałbym dokładnie tego samego a jedyne co nas różni to bagaż politycznych doświadczeń nakładających na mnie pewne zobowiązania. Byłem świadkiem i uczestnikiem mozolnego budowania tego państwa i przy wszystkich jego wadach i niedoskonałościach uważam, że jednak wyszło nam coś z czego mamy prawo być dumnymi. Nie potrafię odrzucić tego bagażu i obojętnie przyglądać się dewastowaniu naszego wspólnego dzieła. A wbrew temu co napisałaś jest różnica pomiędzy politykami PO i politykami PISu i ich stosunkiem do państwa. Powiedziałbym nawet, że jest to różnica zasadnicza, choć pewnie z Twojego punktu widzenia nie będzie ona tak wyraźna jak jest dla mnie.
Nie chcę Cię przekonywać, ani zaciągać do jednego z walczących obozów, wskażę na fakty - to polityk PO, Rafał Trzaskowski podpisał Deklarację LGBT, za co Platforma zapłaciła cenę w ostatnich wyborach. To Tusk jako premier był mile widzianym gościem na Kongresach Kobiet i to dzięki niemu wprowadzono 35% kwoty do ordynacji wyborczej. To do KE dołączyła Barbara Nowacka, bezkompromisowo walcząca o prawa reprodukcyjne kobiet. Być może uznasz, że to niewiele, lecz druga strona nie była gotowa na jakiekolwiek koncesje w tym kierunku.
Dostrzegam te fakty i uznaję je za przejaw zmiany polityki Platformy. Tej Platformy, która jeśli wygra jesienne wybory daje gwarancje odbudowania konstytucyjnego porządku prawnego, bez czego niemożliwy będzie jakikolwiek postęp społeczny. 
Byłbym wniebowzięty gdyby Wiosna dogadała się z Koalicją w sprawie wspólnych list do Senatu i będę trzymał kciuki za Roberta Biedronia żeby uzyskał jak najlepszy wynik w wyborach do Sejmu.
Liczę na to, że się przyłączysz.
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Nie uwazasz ze postulaty gospodarcze Biedronia to czysta fantazja ?
Dowcip polega na tym, że zapewne sam Biedroń tak uważa. To jest taki trochę problem z nim, nie wiadomo co jest na serio, a co to tylko nawijanie makaronu na uszy.

exeter napisał(a): Byłbym wniebowzięty gdyby Wiosna dogadała się z Koalicją w sprawie wspólnych list do Senatu i będę trzymał kciuki za Roberta Biedronia żeby uzyskał jak najlepszy wynik w wyborach do Sejmu.
Ja byłbym wniebowzięty, gdyby dogadali się w sprawie wspólnych list do Sejmu.
exeter napisał(a): Liczę na to, że się przyłączysz.
Zapomnij. Na trulewicy typu Razem obowiązuje symetryzm. Prawda, że Kaczyński łamie konstytucję, ale też wprowadził jakże genialny program 500+, który zlikwidował biedę i zmniejszył nierówności, wprowadził postulaty socjalne na salony i rozbił w perzynę neoliberalny konsensus, a przecież PO to neoliberałowie, jakże więc mogą być od PiSu lepsi. Taki sam umysłowy kibel jak u Kukiza czy Konfederastów.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Cytat:Zapomnij. Na trulewicy typu Razem obowiązuje symetryzm. Prawda, że Kaczyński łamie konstytucję, ale też wprowadził jakże genialny program 500+, który zlikwidował biedę i zmniejszył nierówności, wprowadził postulaty socjalne na salony i rozbił w perzynę neoliberalny konsensus, a przecież PO to neoliberałowie, jakże więc mogą być od PiSu lepsi. Taki sam umysłowy kibel jak u Kukiza czy Konfederastów.

No ja umysłowym kiblem nazwałbym głosowanie na ludzi bez żadnego sensownego pomysłu na władzę poza "Odbierzemy ją PiSowi". Uśmiech Dać takim porządzić akurat gdy wszystko jebnie i mamy zagwarantowany PiS u władzy przez następne 8 lat najmniej. W kwestiach obyczajowych też się niczym od PiSu nie różnią, co widać po ichnich prezydentach miast i zakazach parad równości.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): W kwestiach obyczajowych też się niczym od PiSu nie różnią, co widać po ichnich prezydentach miast i zakazach parad równości.

Różnią się. Czaskowski różni się od Żuka, bo Warszawa różni się od Lublina. Po prostu dla platformersów sprawy tolerancji i promocji społeczeństwa otwartego nie są polityczne, i to odróżnia ich od pisowców, dla których są. Tylko z przeciwnym znakiem. Jak dla mnie jednak 0 > -1.
Odpowiedz
Cytat:Różnią się. Czaskowski różni się od Żuka, bo Warszawa różni się od Lublina. Po prostu dla platformersów sprawy tolerancji i promocji społeczeństwa otwartego nie są polityczne, i to odróżnia ich od pisowców, dla których są. Tylko z przeciwnym znakiem. Jak dla mnie jednak 0 > -1.

W Warszawie to nawet Jaki nie miał nic przeciwko LGBT i paradom. Więc wciąż, to żadna różnica.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Rzekłbym, że na mocy precedensu to już są nieaktualne wymogi.

kmat napisał(a): Obywatele oczywiście po dupie dostaną. Ale wtedy PiS bardzo niewiele będzie mógł wmówić.

Przecież już dostają, a Partia Faryzeusze+ mimo to wygrała. To dużo mówi o wyborcach.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
cobras napisał(a): No ja umysłowym kiblem nazwałbym głosowanie na ludzi bez żadnego sensownego pomysłu na władzę poza "Odbierzemy ją PiSowi". Uśmiech
W sytuacji, gdy mamy pełzający demontaż demokracji proceduralnej i budowę jakiejś suwerennej kleptokracji jest to najsensowniejszy możliwy pomysł. Bo to jest w sumie najistotniejszy problem. A to, że cwele od Zandberga, Kukiza, Korwina, Gwiazdowskiego, a ostatnio i Kosiniaka problemu nie widzą.. no cóż, nikt nigdy tych środowisk o jakiś wysoki poziom intelektualny, czy choćby elementarne ogarnięcie życiowe, nie podejrzewa.
cobras napisał(a): Dać takim porządzić akurat gdy wszystko jebnie i mamy zagwarantowany PiS u władzy przez następne 8 lat najmniej.
Nie gdy jebnie, tylko chwilę po tym jak jebnie. Gdy nikt już nie będzie miał złudzeń, kto za to odpowiada.
cobras napisał(a): W kwestiach obyczajowych też się niczym od PiSu nie różnią, co widać po ichnich prezydentach miast i zakazach parad równości.
1) Akurat Razem ten modernizm obyczajowy się przydarzył. Oryginalny pomysł to była lewica socjalna, z dala trzymająca się od obyczajówki, typu Bugaj, a nie typu Biedroń. Postulaty liberalne pojawiły się późno, gdy towarzystwo się kapnęło, że oryginalne pomysły nie chwytają.
2) A to jest bardzo ciekawy mechanizm u radykalnych ufoków - brak zdolności niuansowania. To samo mamy u korwinozjebów - Petru i Zandberg niczym się od siebie nie różnią jeśli chodzi o gospodarkę, to tacy sami socjaliści. Czy u narodowców - wszyscy inni to tacy sami syjoniści. Te mentalne podobieństwa u ufoków z marginesu są doprawdy przeurocze.

Socjopapa napisał(a): Przecież już dostają, a Partia Faryzeusze+ mimo to wygrała.
Nie dostają aż tak. Nawet przy cenach masła typu 8 złotych (i innych cenach podobnie), jeśli kasujesz 5 stówek na miesiąc to i tak jesteś do przodu, a do tego nie masz gwarancji, że jak te 5 stówek zabiorą, to masło znowu będzie po 3-4 złote jak za starych, dobrych czasów. No i koniunktura bardzo dużo maskuje.
Socjopapa napisał(a): To dużo mówi o wyborcach.
No cóż, katastrofa gierkowska dała paliwo zdrowemu rozsądkowi na jakieś 4 dekady. Widać konieczna jest kolejna.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a):
cobras napisał(a): Dać takim porządzić akurat gdy wszystko jebnie i mamy zagwarantowany PiS u władzy przez następne 8 lat najmniej.
Nie gdy jebnie, tylko chwilę po tym jak jebnie. Gdy nikt już nie będzie miał złudzeń, kto za to odpowiada.
W ten moment to ciezko trafic. Uśmiech
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): W ten moment to ciezko trafic. Uśmiech
Dowcip polega na tym, że trudno nie trafić. Żeby PiS stracił władzę, musi stracić poparcie. Żeby stracił poparcie, musi stać się coś, co sporą część dotychczasowych zwolenników bardzo wkurzy. Po tym, jak nie wkurzyły przewały na SKOKach, przewały na nieruchomościach, przewały na deweloperce, obiecywanie kochankom posad w SSP, dobrze opłacane asystentki w NBP z niewątpliwymi kompetencjami, pedofilia anonimowego marszałka sejmu z Podkarpacia itp. (czyli w sumie kurewstwo i złodziejstwo), pozostała już tylko jedna opcja - krach gospodarczy. Ażeby to wkurzyło na PiS, musi zaistnieć powszechna świadomość, że PiS za to odpowiada. To nie są rzeczy niezależne, tylko prosta zależność przyczynowo-skutkowa.
Oczywiście PiS może spróbować uniknąć takiego scenariusza, czyli oddać władzę przed krachem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Jak wyobrazasz sobie krach gospodarczy we wspolczesnej Polsce ?
Odpowiedz
kmat napisał(a): Nie dostają aż tak. Nawet przy cenach masła typu 8 złotych (i innych cenach podobnie), jeśli kasujesz 5 stówek na miesiąc to i tak jesteś do przodu, a do tego nie masz gwarancji, że jak te 5 stówek zabiorą, to masło znowu będzie po 3-4 złote jak za starych, dobrych czasów. No i koniunktura bardzo dużo maskuje.

Nie będzie. To jest element problemu.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Jak wyobrazasz sobie krach gospodarczy we wspolczesnej Polsce ?

Tak jak wyglądał /wygląda w Grecji - brak kasy dla budzetowki, służba zdrowia w stanie agonalnym, wyprzedaż czego się tylko da. 20 kilka lotnisk i wiele różnych wysepek zostało sprzedanych, a finanse kraju i tak ciągle są w dupie.

Przynajmniej cały czas ciepło tam mają. W Polsce jak wszystko pierdolnie i przyjdzie zima, to będzie masakra.

Ludzie naprawdę zaczną palić czym tylko się da.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Tak jak wyglądał /wygląda w Grecji - brak kasy dla budzetowki, służba zdrowia w stanie agonalnym, wyprzedaż czego się tylko da. 20 kilka lotnisk i wiele różnych wysepek zostało sprzedanych, a finanse kraju i tak ciągle są w dupie.


No nie, Grecja co najmniej od dwóch lat w przeciwieństwie do polskiej wyspy dobrozmiennej szczęśliwości ma nadwyżkę budżetową. Owszem zadłużenie kraju wciąż pozostaje duże, gospodarka nie odrobiła też strat po kryzysie, ale od jakiegoś czasu są na plus z finansami. Oczywiście jest to bolesne dla społeczeństwa ale spokojnie - z taką polityką jak obecnie nas też to czeka za kilka lat. A nawet gorzej bo jak słuszne zauważyłeś mamy gorszy klimat niż Grecy.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Mnie tam to cieszy. Przecież zanim gruby schudnie to chudy zginie. Więc cała ta hodowlana ciżba siedemsetminusiarzy dostanie nieludzko po dupie. Średniaki zrobią to to samo co w 2004 czyli pojadą za granicę a te wszystkie madki i tateły z bombelkami powrócą w na miejsce im należne w przyrodzie. Choćby tylko dlatego warto na PiS zagłosować. Następcy będą się licytować jak PiS przebić po wyborach, o ile wcześniej nie pieprznie to wszystko. Czyli może być już tylko gorzej. A tak zniknie z PiSem mit Jarosława Polskęzbawa
Sebastian Flak
Odpowiedz
To zależy, co ma w głowie Jarosław. Wiemy już, że jest rzutkim kanciarzem, pardon, biznesmenem, tylko się z tym nie obnosi, bo po co. Jeśli okaże się, że ma też pomysł na polską gospodarkę - niekoniecznie w sensie pomysłu własnego, może mieć człowieka - i ten pomysł mu zadziała, to całe to wasze """strategiczne""" kombinowanie okaże się wodą na jego młyn. I wtedy będziecie się wszyscy pęzili, żeście własnymi rękami Jarosława wynieśli do panteonu Wielkich Polaków.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości