Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PIS i antyPIS
#1
Przeprowadzone 26 maja wybory do parlamentu europejskiego przebiegły w sposób bardzo nietypowy i wręcz zaskakujący.  Przy bardzo wysokiej, znacznie wyższej niż we wszystkich poprzednich eurowyborach, frekwencji, zdecydowane zwycięstwo odniosło rządzące ugrupowanie PIS, bez żadnych wątpliwości najbardziej nieudolna i skorumpowana władza w Polsce od czasów Gierka. Pisowski program powrotu do  PRL, realizowany nawet w tak drobnych szczegółach jak zakaz robienia zakupów w niedzielę i likwidacja gimnazjów, okazał się atrakcyjny dla bardzo dużego segmentu elektoratu.

Kolejnym zaskoczeniem jest fakt, że choć sondaże przedwyborcze przewidywały sukces PIS, to jednak nie aż tak miażdżący. Duże rozczarowanie przeżyli zaś wyborcy Konfederacji, których reprezentacja, inaczej niż w roku 2014, nie zdołała przekroczyć progu wyborczego, chociaż sondaże wskazywały, że tak się stanie.



Ciąg dalszy tutaj
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#2
W jaki sposób obliczyłeś korelacje pomiędzy partiami ?
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#3
pilaster napisał(a): bez żadnych wątpliwości najbardziej nieudolna i skorumpowana władza w Polsce od czasów Gierka.
Od czasów Władysława Hermana
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#4
[Obrazek: tabel2-768x406.jpg]

[Obrazek: tabela1-768x447.jpg]

[Obrazek: tabela3-768x329.jpg]

Artykuł
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#5
Tez to czytalem.
Nie zgadzam sie z Pilastrem ze to powrot do PRL, raczej do etatyzmu i ogolnej durnoty sanacji.
Odpowiedz
#6
Adam M. napisał(a): Tez to czytalem.
Nie zgadzam sie z Pilastrem ze to powrot do PRL, raczej do etatyzmu i ogolnej durnoty sanacji.

- przywrócenie szkoły jak za PRL - nie tylko organizacyjnie, ale także odnośnie tego co szkoła ma uczyć
- zabronienie robienia Polakom zakupów w niedzielę
- ograniczenia w swobodzie Polaków do posiadania ziemi i prowadzenia biznesu (apteki)
- centralne sterowanie gospodarką (jak przeciw temu protestują już nawet górnicy to wiedz, że coś się dzieje)
- sposób sprawowania władzy, gdzie rząd to zbiór figurantów a decyzje podejmuje partia - zamiast pierwszego sekretarza mamy pierwszego prezesa
- spektakularne medialnie lecz wątpliwe biznesowo inwestycje mające służyć głównie propagandzie
- zawłaszczenie państwa przez partyjnych funkcjonariuszy
- TVP i ogólnie propaganda partyjna
- konstytucja i prawo są podrzędne wobec interesów partii
- huczne wbijanie łopaty przez polityków PIS pod inwestycje, które często potem nie ruszają
- podporządkowanie sądów i prokuratury partii
- kupowanie przychylności Polaków - za Gierka były to pomarańcze na kredyt, obecnie 500+ też ostatecznie na kredyt
- sztucznie zwoływane demonstracje poparcia dla rządu
- retoryka antyniemiecka i pielęgnowanie syndromu oblężonej twierdzy 
- tworzenie podziału na partię, oraz opozycję chcącą zniszczyć Polskę
- repolonizacja przedsiębiorstw - czyli przejęcie ich przez partyjnych funkcjonariszy
- podporządkowanie spółek skarbu państwa nie ich interesom biznesowym ale potrzebom partii
- wykorzystanie spółek skarbu państwa do pomnażania majątku partii (afera ze Srebrną)
- szczucie Polaków na grupy zawodowe, które protestują przeciw polityce partii - nauczyciele, lekarze, sędziowie 
- kult "zwykłego człowieka" jako odpowiednik kultu "robotnika i chłopa"
- przychylność dla resortów siłowych - policjanci to jedyni strajkujący, których postulaty zostały spełnione
- straszenie moralnie upadłym zachodem
- wracający  nieoficjalnie jak bumerang pomysł wprowadzenia bykowego




To tak na szybko. Ogólnie PIS to ostatnia na naszej scenie politycznej partia, której mentalność jest głęboko zakorzeniona właśnie w PRLu. Dla tych ludzi PRL był zły nie dlatego, że był to szmaciany system, ale dlatego, że rządzili tam niewłaściwi ludzie. W momencie gdyby rządzili właściwi ludzie (czyli PIS) system byłby idealny. Oczywiście wiele się zmieniło i całkowity powrót do PRL ma ten moment nie jest możliwy, ale w momencie jeżeli PIS zdobędzie konstytucyjną większość i uda mu się wyprowadzić nas z EU to zbudują tutaj w miarę wierną kopię PRLu.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#7
Większość z tego do sanacji też pasuje. Polska sanacyjna nie była państwem "socjalistycznym" w sensie marksistowskim, ale etatyzm kwitł. Docelowo środki produkcji nie miały być w rękach państwa, ale państwowe było wszystko co Największe, Najwspanialsze i Najpolszcze. Taki sam jest cel państwa Pisu. W takim państwie elita to prywatni przedsiębiorcy, ale przedsiębiorca odnosi sukces nie tyle wtedy, gdy wpasuje się w potrzeby rynku, ale wtedy, gdy wpasuje się w potrzeby Narodu (reprezentowanego przez Partię). Można to nazwać państwem legalnej korupcji. Jest to model rożny od marksistowskiego, który próbował realizować Peerel, chociaż oba systemy dziadowstwo generują podobne. Inne elementy państwa zbliżające państwo pisowskie do sanacyjnego, a niewystępujące w Peerelu to:

- klerykalizacja i całkiem udane próby korumpowania religii i jej podporządkowania celom partyjnym
- głoszenie wyższości moralnej rządzących nad resztą świata i koniecznością "odnowy moralnej"
- polityka zagraniczna polegająca na skłóceniu ze wszystkimi sąsiadami (tego na pewno o PRL nie sposób powiedzieć)
- udawanie, że Polska to suwerenne mocarstwo
- zamiłowanie do historii jako środka wykazywania wyższości swej grupy etnicznej.

Jedyną istotną różnicą jest owo oparcie na "zwykłych ludziach" i przeciwstawianie ich "zepsutym elitom", co rzeczywiście pozornie zbliża pisowcow do marksistów. Takich rzeczy przed wojno nie było. Jest to jednak różnica tylko w sposobie zdobycia władzy (wygranie legalnych wyborów, a nie pucz) i widać wyraźnie, że "zwykli ludzie" są przeznaczeni jedynie do skorumpowania i do utrzymania władzy nowej, tym razem niezepsutej, elity, której państwo będzie dawać na jakieś badania czy coś.
Odpowiedz
#8
ZaKotem napisał(a): - głoszenie wyższości moralnej rządzących nad resztą świata i koniecznością "odnowy moralnej"

Za PRL też było. Przypominam, że PZPR była konserwatywna obyczajowo a w jej propagandzie upadek obyczajów na zgniłym zachodzie często występował.


Cytat:- udawanie, że Polska to suwerenne mocarstwo
Było. Polska Ludowa jako 8 czy tam 10 gospodarka świata.

Cytat:- zamiłowanie do historii jako środka wykazywania wyższości swej grupy etnicznej.

Było. Wszak podobnie jak PIS obecnie za PRL prowadzono aktywną politykę historyczną z tą różnicą, że wykazywano wyższość nie wszystkich Polaków, ale tych z ruchu robotniczo - chłopskiego. Zupełnie jak obecnie,  bo wszak grono obywateli będące w propagandowej trosce PZPR jest bardzo zbliżone do tych będących w propagandowej trosce PIS.  


Cytat:Jedyną istotną różnicą jest owo oparcie na "zwykłych ludziach" i przeciwstawianie ich "zepsutym elitom", co rzeczywiście pozornie zbliża pisowcow do marksistów. Takich rzeczy przed wojno nie było. Jest to jednak różnica tylko w sposobie zdobycia władzy (wygranie legalnych wyborów, a nie pucz) i widać wyraźnie, że "zwykli ludzie" są przeznaczeni jedynie do skorumpowania i do utrzymania władzy nowej, tym razem niezepsutej, elity, której państwo będzie dawać na jakieś badania czy coś.

Główną różnicą pomiędzy sanacją jest to, że za niej wizja partii miała służyć jednak państwu a za PIS podobnie jak za PRL to sposób organizacji państwa podporządkowany jest nieformalnym interesom partii. I tak przykładowo jeżeli PIS wsadza swoich kolesi do spółki państwowej to dopiero drugorzędnym celem jest   ich wynagrodzenie  finansowe, trzeciorzędnym celem jest realizacja polityki rządu a celem głównym i podstawowym jest to, aby stanowisko zajmował ktoś, kto odpowiednio zareaguje, gdy osoby należące do nieformalnej partyjnej wierchuszki reakcji będą wymagać.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#9
DziadBorowy napisał(a): - tworzenie podziału na partię, oraz opozycję chcącą zniszczyć Polskę
Jest jeszcze opozycja reglamentowana (SD/Kukiz) – ta „prawdziwa opozycja”, z której „totalna” powinna brać przykład.

Co do sanacji – to rzeczywiście, jeśli chodzi o strukturę państwa – bardziej obecna pasuje do PRL. W sanacji mieliśmy rząd oraz, w parlamencie, „bezpartyjny blok”, który realizował polecenia rządu. W PRL i kaczolandzie mamy Partię, przed którą odpowiada premier.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#10
DziadBorowy napisał(a): W jaki sposób obliczyłeś korelacje pomiędzy partiami ?

Pearsonem. Odsetek głosów na partię A w poszczególnych gminach vs odsetek głosów na partię B

Żarłak

Te dane są słabe. Porównywanie liczby głosów pomiędzy wyborami sejmowymi, unijnymi i samorządowymi nie ma większego sensu. Podobnie jak opieranie się na ankietach.

Zakotem:


Cytat:Większość z tego do sanacji też pasuje. 

Nie. Rację ma Dziad. PIS znacznie bardziej przypomina PZPR niż sanację. Nawet w tym, że Sanacja faktycznie swego czasu walczyła z zaborcami o Polskę i swoją krew przelewała, a PZPR tylko udawała że to robiła. (kult AL w opozycji do AK, etc)

Cytat:polityka zagraniczna polegająca na skłóceniu ze wszystkimi sąsiadami 

To nie wina Sanacji. Większość polskich sąsiadów w międzywojniu była do Polski nastawiona skrajnie wrogo, niezależnie od polityki sanacji. Tam gdzie takiego ewidentnego konfliktu interesów nie było, Sanacja miała z sąsiadami bardzo dobre stosunki (Rumunia, Łotwa, Węgry, nawet z Litwą udało się w końcu nawiązać współpracę)

PIS postępuje zupełnie na odwrót. Z krajami potencjalnie przyjacielskimi (Niemcy, Litwa, Ukraina) stara się wywoływać konflikty i napięcia, natomiast wobec ewidentnego wroga (Rosja) siedzi cicho i nie podskakuje.

Tak jak PZPR - wtedy wrogiem był Zachód, a ZSRR niezłomnym przyjacielem. Tak samo dzisiaj.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#11
Zapomnieliscie dopisac: padanie na ryj przed Breznoewem, czyli UE
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#12
Brakuje w tej dyskusji jednak dość istotnego czynnika, który mocno zbliża PiS do sanacji, a od PZPRu oddala - stosunków gospodarczych. I PiS i sanacja to jednak był jakiś dziadowski biedakapitalizm. Przeregulowany, z drugiej strony z niewielką ilością usług publicznych, niespecjalnie walczący z drobną przedsiębiorczością, choć też nie tworzący dla niej dobrych warunków.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#13
pilaster napisał(a): Kolejnym zaskoczeniem jest fakt, że choć sondaże przedwyborcze przewidywały sukces PIS, to jednak nie aż tak miażdżący. Duże rozczarowanie przeżyli zaś wyborcy Konfederacji, których reprezentacja, inaczej niż w roku 2014, nie zdołała przekroczyć progu wyborczego, chociaż sondaże wskazywały, że tak się stanie.

dobry artykuł, niestety nie podzielam optymizmu autora w zdaniu "Wynik wyborów jesiennych wciąż jest więc kwestią otwartą." - otóż moim zdaniem nie jest, PIS wygra wybory, pozostaje jedynie mieć nadzieję że nie weźmie konstytucyjnej większości. PIS jest niezniszczalny dzięki programom 500plus itp., dopóki to nie pierdyknie to populizm będzie górą. Kogo obchodzą sądy, konstytucja i inne takie gdy kasa leci na konto? Piszę to z przykrością............
Odpowiedz
#14
Peter napisał(a):  PIS jest niezniszczalny dzięki programom 500plus itp., dopóki to nie pierdyknie to populizm będzie górą.

No właśnie nie. Dzięki korupcji PIS maksymalnie zmobilizował swój elektorat, ale nie przyciągnął żadnego nowego. Jeżeli Polacy zmobilizują się jesienią bardziej niż w maju (bo pisowcy już bardziej się nie mogą), w czym duży udział musi mieć sama opozycja - waląc w PIS jak w bęben, pokazując zamykane apteki, niemożność zakupu bułek w niedzielę, pokazując jakichś cyganów, czy muslimów żyjących jak pączki w maśle dzięki 500+ etc... to wynik będzie inny.

Ale jak nadal będą się starali "zważać na godność" pisowców - to raczej słabe szanse.  Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#15
pilaster napisał(a):
Peter napisał(a):  PIS jest niezniszczalny dzięki programom 500plus itp., dopóki to nie pierdyknie to populizm będzie górą.

No właśnie nie. Dzięki korupcji PIS maksymalnie zmobilizował swój elektorat, ale nie przyciągnął żadnego nowego. Jeżeli Polacy zmobilizują się jesienią bardziej niż w maju (bo pisowcy już bardziej się nie mogą), w czym duży udział musi mieć sama opozycja - waląc w PIS jak w bęben, pokazując zamykane apteki, niemożność zakupu bułek w niedzielę, pokazując jakichś cyganów, czy muslimów żyjących jak pączki w maśle dzięki 500+ etc... to wynik będzie inny.

Ale jak nadal będą się starali "zważać na godność" pisowców - to raczej słabe szanse.  Smutny

Ale waleniem w PIS jak w bęben opozycja zmobilizowała już jak się wydaje wszystkich a przynajmniej większość, których w ten sposób zmobilizować mogła.

Elektorat antyPIS można podzielić na dwie grupy:
- pierwszą, która nie chce aby PIS rządził i jest to dla niej powód wystarczający aby iść na wybory
- drugą, która nie che aby PIS rządził, ale samo to do pójścia na wybory jej nie wystarcza gdyż potrzebują do tego dodatkowej zachęty

Zatem opozycja aby wygrać z PIS, musi nie tylko ciągle przedstawiać wyjątkową marność rządów PIS, ale także przedstawić taką wizję Polski, która spodoba się tej drugiej części antypisowskiego elektoratu.  Co więcej ta wizja musi być znacząco odmienna od tej proponowanej przez PIS z kasą rozdawaną na lewo i prawo. A z tym jest słabo. Całe szczęście, że jak się wydaje zrozumieli przynajmniej, że nie mogą licytować się z PIS na socjal.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#16
DziadBorowy napisał(a): Ale waleniem w PIS jak w bęben opozycja zmobilizowała już jak się wydaje wszystkich a przynajmniej większość, których w ten sposób zmobilizować mogła.

Owszem. Co wiecej, mam wrazenie, ze jest to caly elektorat ''anty-PiS''. Bo:

DziadBorowy napisał(a): - drugą, która nie che aby PIS rządził, ale samo to do pójścia na wybory jej nie wystarcza gdyż potrzebują do tego dodatkowej zachęty

To nie jest elektorat anty-PiS. To elektorat neutralny wobec dwubiegunowej polaryzacji polskiej sceny politycznej. W duzym skrocie ludzie, ktorzy rzadami PiS zachwyceni nie sa ale rownie bardzo nie chca powrotu poprzedniej ekipy rzadzacej do wladzy.

DziadBorowy napisał(a): Zatem opozycja aby wygrać z PIS, musi nie tylko ciągle przedstawiać wyjątkową marność rządów PIS, ale także przedstawić taką wizję Polski, która spodoba się tej drugiej części antypisowskiego elektoratu.  Co więcej ta wizja musi być znacząco odmienna od tej proponowanej przez PIS z kasą rozdawaną na lewo i prawo. A z tym jest słabo. Całe szczęście, że jak się wydaje zrozumieli przynajmniej, że nie mogą licytować się z PIS na socjal.

Nie do konca. Jest calkiem spora grupa elektoratu socjalnego, ktory z roznych powodow nie popiera PiS natomiast na pewno nie poprze tez wizji kompletnie antysocjalnej. Np. wyborcy SLD czy PSL. W ogole istnienie tych partii traci sens w takim wariancie.

Generalnie spoleczenstwo jest duzo bardziej zlozone niz tutejsi medrcy mysli opozycyjnej z Pilastrem na czele uwazaja. Podzial na PiS i anty-PiS jest jak najbardziej realny i zauwazalny, natomiast nie wszystko kreci sie wokol niego.
Odpowiedz
#17
pilaster napisał(a):
Peter napisał(a):  PIS jest niezniszczalny dzięki programom 500plus itp., dopóki to nie pierdyknie to populizm będzie górą.

No właśnie nie. Dzięki korupcji PIS maksymalnie zmobilizował swój elektorat, ale nie przyciągnął żadnego nowego.

Powtarzasz to, jak mantrę już od lat.
Tylko próg idzie coraz wyżej.
Korumpowanie kolejnych 'targetów' przynosi efekt.

Szklany sufit był na poziomie 30%, potem 40, a pewnie skończy się na 50.

PS. Moja ślubna dostała przed samymi wyborami ekstra 900 zł do emerytury i pojechaliśmy za to na tydzień do głuszy.
Powinienem dziękować Jarkowi czy rzucić mu te 900 w pysk?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#18
Sofeicz napisał(a):
pilaster napisał(a):
Peter napisał(a):  PIS jest niezniszczalny dzięki programom 500plus itp., dopóki to nie pierdyknie to populizm będzie górą.

No właśnie nie. Dzięki korupcji PIS maksymalnie zmobilizował swój elektorat, ale nie przyciągnął żadnego nowego.

Powtarzasz to, jak mantrę już od lat.
Tylko próg idzie coraz wyżej.

Nie. Próg jest tam gdzie był, tylko PISowi nie zawsze udawało się go osiągnąć. I próg nie jest liczony w procentach, a w głosach


Cytat:Moja ślubna dostała przed samymi wyborami ekstra 900 zł do emerytury

Acha. I w związku z tym Sofeicz już teraz będzie głosował na PIS?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#19
Sofeicz jeszcze trochę myśli (chyba).
Ale większość weźmie 900 i będzie chwaliło PiS, jaki to dobry jest i 'daje'.
Korumpowanie działa.
Założę się, że trzy dni przed jesiennymi wyborami miliony dostaną kolejny PiSowski wynalazek.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
pilaster napisał(a): Nie. Próg jest tam gdzie był, tylko PISowi nie zawsze udawało się go osiągnąć. I próg nie jest liczony w procentach, a w głosach

Jesli jest tam gdzie jest i nie zawsze udawalo sie go osiagnac, to moze i tym razem sie nie udalo?

W 2013 kiedy popelnismy pamietny zaklad ow prog mial wg Ciebie wynosic jakies 4 miliony z hakiem...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości