Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
ZaKotem napisał(a): Według miliardów aryjskich naukowców efekt cieplarniany podgrzewa Marsa o około 5K.

Jest to zatem jedyne źródło które podaje temperaturę powierzchni Marsa na więcej niż 210 K, którą podają wszystkie inne źródła, np toCwaniak

Jednak w niczym to nie zmienia wyniku. Efekt cieplarniany na Marsie (w sensie grubości optycznej atmosfery) wynosiłby wtedy n = 0,1, czyli 6,5 raza mniej niż na Ziemi przy 26 krotnie większym stężeniu CO2

W dalszym ciągu udział CO2 w ziemskim efekcie cieplarnianym wypada poniżej 1%
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Jednak w niczym to nie zmienia wyniku. Efekt cieplarniany na Marsie (w sensie grubości optycznej atmosfery) wynosiłby wtedy n = 0,1, czyli 6,5 raza mniej niż na Ziemi przy 26 krotnie większym stężeniu CO2

W dalszym ciągu udział CO2 w ziemskim efekcie cieplarnianym wypada poniżej 1%

A pilaster sam kiedyś napisał, że za 3,6%. Ten zaś
https://web.archive.org/web/201110221119...etal_1.pdf

że za około 20%. To dosyć istotne różnice, więc mamy tutaj niezgodność na poziomie faktów, a nie tylko ich interpretacji.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): Jednak w niczym to nie zmienia wyniku. Efekt cieplarniany na Marsie (w sensie grubości optycznej atmosfery) wynosiłby wtedy n = 0,1, czyli 6,5 raza mniej niż na Ziemi przy 26 krotnie większym stężeniu CO2

W dalszym ciągu udział CO2 w ziemskim efekcie cieplarnianym wypada poniżej 1%

A pilaster sam kiedyś napisał, że za 3,6%. Ten zaś
https://web.archive.org/web/201110221119...etal_1.pdf

że za około 20%. To dosyć istotne różnice, więc mamy tutaj niezgodność na poziomie faktów, a nie tylko ich interpretacji.

Owszem. Jednak analiza atmosfer Marsa i Wenus wskazuje, że ten udział musi być znacznie mniejszy niż 1%. Gdyby wynosił np 20%, to efekt cieplarniany na Marsie byłby na poziomie n = 0,2*0,65*26 = 3,38

I podgrzewałby Marsa do temperatury 210K*(1+3,38)^0,25 = 304 K = +31 stopni Celsjusza.

Mars byłby znacznie cieplejszy od ...Ziemi  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Owszem. Jednak analiza atmosfer Marsa i Wenus wskazuje (...)
Mówisz o swojej analizie, w której liczoną wielkość wg własnych słów przeszacowujesz ponad dwukrotnie, a teraz przyznajesz, że może i jeszcze bardziej. Być może i Twoi "klimatyści" lepszego modelu przedstawić nie potrafią, ale to nie sprawia, że Twój jest poprawny z automatu. Wg własnych kryteriów model, w którym błąd jest rzędu setek %, powinieneś odrzucić, a nie wyciągać z niego jakieś dalekosiężne wnioski.
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Ten zaś:
https://web.archive.org/web/201110221119...etal_1.pdf
że za około 20%. To dosyć istotne różnice, więc mamy tutaj niezgodność na poziomie faktów, a nie tylko ich interpretacji.

Gdyby wynosił np 20%, to (...) Mars byłby znacznie cieplejszy od ...Ziemi  Cwaniak

Ojej! Serio? To gdzie jest błąd w tym tekście publikowanym w Journal of Geophysical Research?
No i komu tu ufać, domorosłemu geniuszowi wszechdziedzin, któremu nie raz udowodniłem, że wiedzę czerpie ze zmyślonych źródeł, czy grupie naukowców z dorobkiem w dziedzinie fizyki atmosfery? Decyzja zaiste trudna... Duży uśmiech
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Owszem. Jednak analiza atmosfer Marsa i Wenus wskazuje, że ten udział musi być znacznie mniejszy niż 1%. Gdyby wynosił np 20%, to efekt cieplarniany na Marsie byłby na poziomie n = 0,2*0,65*26 = 3,38

I podgrzewałby Marsa do temperatury 210K*(1+3,38)^0,25 = 304 K = +31 stopni Celsjusza.

Mars byłby znacznie cieplejszy od ...Ziemi  Cwaniak
Obliczenia Pilastra przypominają mi obliczenia innych kanapowych "naukowców" wyklętych, którzy przy pomocy najprostszych równań i nagrań z neta obliczali sobie w domu wytrzymałość kadłuba pewnego samolotu. Wywracanie oczami  Może i przykładu na parówce się doczekamy.
W każdym razie to ja się już nie dziwię, że wyniki modeli polskiej nauki ludowej są takie awangardowe. Muszą być, skoro "zdroworozsądkowo" chcą obliczyć przez proste przemnożenie efekt cieplarniany na Marsie bazując na tym dotyczącym Ziemi. Metodyka typowa dla każdego polskiego ludowego naukowca - wystarczy wiedza gimnazjalna i chęć szczera, by obalić spiski naukowców.
Niestety imperialistyczni naukowcy próbują zaciemnić tematykę poprzez nadmierne skomplikowanie zależności między CO2 a efektem cieplarnianym, która to w ich pracach nie chce być liniowa.
http://clivebest.com/blog/?p=4697
http://clivebest.com/blog/?p=4374
http://clivebest.com/blog/?p=4597
http://clivebest.com/blog/?p=4386
http://clivebest.com/blog/?p=4265
http://clivebest.com/blog/?p=1169
(blog prowadzony hobbistycznie przez fizyka [a nie chłopa oderwanego od pługa], który stanowi realną próbę podważenia opinii najpopularniejszych naukowców, co do przyszłej wielkości efektu cieplarnianego; oczywiście istnieją też miliardy innych, bardziej popularnych źródeł)
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
żeniec napisał(a): Mówisz o swojej analizie, w której liczoną wielkość wg własnych słów przeszacowujesz ponad dwukrotnie,

Ale nie dwustukrotnie Uśmiech 

Roan Shiran

Cytat:nadmierne skomplikowanie zależności między CO2 a efektem cieplarnianym, która to w ich pracach nie chce być liniowa.

Litości...Wywracanie oczami

dobra rada dla Roana i właściwie każdego innego - nigdy nie powołuj się na źródła, których nie przeczytałeś i nie rozumiesz. Cwaniak


Efekt cieplarniany to jest grubość optyczna atmosfery - parametr n w równaniu. Zalezy on od stężenia gazów cieplarnianych właśnie liniowo (albo prawie liniowo - bo jakieś drugorzędne efekty mogą tą liniowość nieco zakłócać)


Natomiast to co Roan chce nazywać "efektem cieplarnianym" to jest tzw. "wymuszenie radiacyjne" - czyli promieniowanie najniższej "warstwy" w modelu wielowarstwowym.

Jego wielkość jest proporcjonalna do wielkości n/(n+1), czyli faktycznie w szerokim zakresie wartości w przybliżeniu do logarytmu  stężenia


A dlaczego pomimo w26 razy większego stężenia CO2 na Marsie efekt cieplarniany jest tam znacznie mniejszy od ziemskiego (o ile wręcz nie zerowy) nadal nie wiadomo. Dziesiątki tysięcy aryjskich naukowców podobno nad tym pracuje. I nic. Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): dobra rada dla Roana i właściwie każdego innego - nigdy nie powołuj się na źródła, których nie przeczytałeś i nie rozumiesz. Cwaniak
pilaster napisał(a): A dlaczego pomimo w26 razy większego stężenia CO2 na Marsie efekt cieplarniany jest tam znacznie mniejszy od ziemskiego (o ile wręcz nie zerowy) nadal nie wiadomo. Dziesiątki tysięcy aryjskich naukowców podobno nad tym pracuje. I nic. Cwaniak
Szkoda tylko, że w tych rzekomo nieprzeczytanych i niezrozumianych przeze mnie, a rzekomo przeczytanych i zrozumianych przez Pilastra zalinkowanych źródłach autor bezpośrednio to wyjaśnia. Niezdecydowany
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wlochy-...li/chysbl7

Jezus Maryja, biedna Italia. Chyba właśnie przekroczyli roczny limit emisji CO2. Nałożyć kontrybucję!

W ogóle Parlament Europejski powinien wydać jakąś rezolucję dotyczącą działalności wulkanicznej.
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Dlatego, że w tych warunkach (poniżej 200 ppm CO2) flora C4 ma bezwzględną (tzn nie zależną od jakichkolwiek innych czynników, np temperatury) przewagę ewolucyjną nad florą C3

Tylko dlaczego miałaby wyginąć cała flora z fotosyntezą C3 w ciągu kilkunastu setek lat? Poniżej 200 ppm rośliny C3 słabiej sobie radzą, ale gdzie jest napisane, stwierdzone ponad wszelką wątpliwość, że nie są w stanie przetrwać takich warunków?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Cytat:https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wlochy-...li/chysbl7

Jezus Maryja, biedna Italia. Chyba właśnie przekroczyli roczny limit emisji CO2. Nałożyć kontrybucję!

W ogóle Parlament Europejski powinien wydać jakąś rezolucję dotyczącą działalności wulkanicznej.

Ale bzdurnych mitów może nie powtarzaj co? Jeden pilaster na forum wystarczy. https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m...zlowiek-58
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Znaczy ten artykuł obala tezę że ten konkretny wybuch wulkanu wydzielił więcej CO2 do atmosfery niż włoski roczny limit? Bo jeśli nie to spadaj na bambus.

Niewątpliwie są regiony na świecie gdzie ten mit wcale mitem nie jest. W sumie Włochy mogą być jednym z nich, bo mają tych wulkanów w cholerę. Wypadałoby jednak żeby kkap swoją tezę uzasadnił.

To zresztą piękny przykład jak czytanie różnych ochraniaczy nauki wysusza mózg, tak jak tu opisano: https://slatestarcodex.com/2014/04/15/th...-of-doubt/
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
cobras napisał(a): Ale bzdurnych mitów może nie powtarzaj co? Jeden pilaster na forum wystarczy. https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m...zlowiek-58

Akurat w tej materii mam podobne poglądy do Pilastra.
Odpowiedz
Cytat:Znaczy ten artykuł obala tezę że ten konkretny wybuch wulkanu wydzielił więcej CO2 do atmosfery niż włoski roczny limit? Bo jeśli nie to spadaj na bambus.

Niewątpliwie są regiony na świecie gdzie ten mit wcale mitem nie jest. W sumie Włochy mogą być jednym z nich, bo mają tych wulkanów w cholerę. Wypadałoby jednak żeby kkap swoją tezę uzasadnił.

Włochy rocznie wydzielają około 300 mln CO2. Największy wybuch wulkanu w tym półwieczu wydzielił do atmosfery 50 mln CO2. Więc ten wybuch włoskiego limitu z pewnością nie przekroczył Uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Roan Shiran napisał(a): autor bezpośrednio to wyjaśnia. Niezdecydowany

Doprawdy? A jakie jest to wyjaśnienie?  Cwaniak

Żarłak


Cytat: dlaczego miałaby wyginąć cała flora z fotosyntezą C3 w ciągu kilkunastu setek lat? 

Cała nie musiała wyginąć. Ale jakieś perturbacje liczebności i zasięgu powinny być w materiale kopalnym widoczne. Wszak to plejstocen, nawet mniej niż milion lat temu.

A tu - ani dudu. Żadnych gwałtownych zmian rozmieszczenia i liczebności nie stwierdzono.  Cwaniak


cobras


Cytat:Włochy rocznie wydzielają około 300 mln CO2.

344 mln


Cytat:Największy wybuch wulkanu w tym półwieczu wydzielił do atmosfery 50 mln CO2.

A bo to we Włoszech jest tylko jeden wulkan?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Cytat:A bo to we Włoszech jest tylko jeden wulkan?

Nie, 4,w tym tylko 2 ostatnio wybuchły. I nie co roku.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
pilaster napisał(a): A tu - ani dudu. Żadnych gwałtownych zmian rozmieszczenia i liczebności nie stwierdzono.  Cwaniak
Nie stwierdzono także żadnych gwałtownych zmian rozmieszczenia i liczebności krasnoludków i wróżek. 
Jak chcesz mogę podlinkować setki prac naukowych, które mówią o zlodowaceniach i nie ma w nich ani słowa o tym, że stwierdzono zmianyz rozmieszczenia i liczebności krasnoludków i wróżek...
I jak to wytłumaczysz? Duży uśmiech

pilaster napisał(a): dobra rada dla Roana i właściwie każdego innego - nigdy nie powołuj się na źródła, których nie przeczytałeś i nie rozumiesz.
Serio???? Pomyślałbym że to samokrytyka, ale skądinąd wiadomo, że nie jesteś zdolny do krytycznego myślenia Duży uśmiech

No to może jednak teraz opowiesz nam gdzie w pracy "Martina", na która się powoływałeś, są informacje, że w średniowiecznych Chinach spalono więcej paliw kopalnych niż w XVIII wiecznej Anglii... Duży uśmiech

Albo gdzie w podręczniku do ekologii, na który się powoływałeś, autor stwierdził autorytarnie, że nawożenie oceanów na pewno jest metoda na usunięcie całego antropogenicznego CO2 z atmosfery... Duży uśmiech

Albo gdzie w pracach naukowych, na które się powołujesz, są informacje, że żadnych gwałtownych zmian rozmieszczenia i liczebności roślin z fotosyntezą C3 podczas zlodowaceń na pewno nie było Duży uśmiech

Łazarz napisał(a): Znaczy ten artykuł obala tezę że ten konkretny wybuch wulkanu wydzielił więcej CO2 do atmosfery niż włoski roczny limit? Bo jeśli nie to spadaj na bambus.

Oj Łazarz powinien zastosować się do samokrytycznej rady Pilastra i zacząć czytać to o czym się wypowiada, bo:
1. Nigdzie w linkowanych przez was - denialistów artykułach nie jest stawiana teza że ten konkretny wybuch wulkanu wydzielił więcej CO2 do atmosfery niż włoski roczny limit, ani nie ma żadnych, ale to żadnych danych, na temat wielkości emisji CO2 z omawianego wulkanu.
2. Artykuł linkowany przez Cobrasa mówi o globalnych rocznych emisjach CO2 z całej światowe działalności wulkanicznej i wynika z niego, że są one porównywalne do rocznej emisji CO2 przez gospodarkę Włoch. Więc żeby jakikolwiek wulkan mógł wyprodukować, w ciągu kilku dni, więcej CO2 niż Włochy przez rok, to musiałby przez te kilka dni wyemitować tyle CO2, co cała reszta wulkanów świata przez cały rok! Czyli mielibyśmy erupcje na skalę trapów dekańskich Duży uśmiech 
(strzelam oczywiście, bo nie wiem jaka była dzienna emisja CO2 z wylewów lawy, z których powstawały trapy dekanu)

Czyli, czytać, czytać, czytać, a potem NA TEJ PODSTAWIE coś pisać, a nie pisać, pisać, pisać, licząc, że nikomu nie będzie się chciało napisanych przez was bzdur przeczytać i skomentować Duży uśmiech

pilaster napisał(a):
Roan Shiran napisał(a): autor bezpośrednio to wyjaśnia. Niezdecydowany
Doprawdy? A jakie jest to wyjaśnienie?  Cwaniak
Ja, jak wielokrotnie zaznaczałem, nie czuje się kompetentny do oceny prac fizyków atmosfery, ale ty przecież czujesz się kompetentny w każdej dziedzinie Duży uśmiech a w fizyce atmosfery to już w szczególności, więc śmiało powinieneś pokazać nam gdzie autor linkowanego przez Roana bloga, popełnia błąd w swoich obliczeniach efektu cieplarnianego Marsa, Wenus i Ziemi Duży uśmiech
Do dzieła! Duży uśmiech
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Doprawdy? A jakie jest to wyjaśnienie?  Cwaniak
Czyli co, po raz kolejny kłamałeś, że przeczytałeś i zrozumiałeś? Brzydko.
A szkoda, bo nawet jeżeli celowo unikasz źródeł sporządzonych przez naukowców głównego nurtu, to może jednak przeczytałbyś, jak można kontestować główny nurt, chociaż w sposób kontrowersyjny (i typowo hobbystyczny), to jednak nie nieudolny. Aczkolwiek fakt faktem, że raczej nie posługuje się w obliczeniach rzekomo banalnym w użyciu "optical thickness" (jak i zresztą pozostali imperialistyczni naukowcy) - z bliżej nieokreślonego powodu.

No bo jak nie przeczytałeś powyższego, to tym mniejsza szansa, że przeczytasz faktycznych profesjonalistów, m.in.
Marinova, M. M., C. P. McKay, and H. Hashimoto (2005), Radiative-convective model of warming Mars with artificialgreenhouse gases,J. Geophys. Res.,110, E03002, doi:10.1029/2004JE002306
Kasting, J. F. (1991), CO2condensation and the climate of early Mars
Catling, D.C. (2015) Planetary atmospheres, in G. Schubert (ed.) Treatise on Geophysics, 2nd Ed., vol. 10, Oxford, Elsevier, p.429-472.
Itp.


Cytat:Jest to zatem jedyne źródło które podaje temperaturę powierzchni Marsa na więcej niż 210 K, którą podają wszystkie inne źródła, np to.
Haberle R. M. (2013) Estimating the power of Mars' greenhouse effect
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Cała nie musiała wyginąć. Ale jakieś perturbacje liczebności i zasięgu powinny być w materiale kopalnym widoczne. Wszak to plejstocen, nawet mniej niż milion lat temu.

A tu - ani dudu. Żadnych gwałtownych zmian rozmieszczenia i liczebności nie stwierdzono. 

Gdzie wyczytałeś, że zmian nie stwierdzono? Czy to nie jest tak, że poziom 170-190 ppm "tylko" ogranicza możliwości fotosyntezowania roślin C3, a nie zupełnie je wyklucza? Jest to poziom głodu, ale nie śmierci tych roślin. Jakie było tempo ochładzania klimatu? Może na tyle powolne, że rośliny mogły się przystosować do trudniejszych warunków? No,  i gdzie mieliby tych śladów szukać? Pod piaskami Sahary, dżunglą Amazońską czy pod dżunglą i wyspami Azji Płd.-Wsch?


Cytat:4. Dlaczego, skoro stężenie CO2 w plejstocenie miałoby spadać nawet poniżej 200 ppm, nie obserwujemy wtedy żadnego wymierania, ani regresu flory z fotosyntezą C3?

Fluktuacje klimatu podczas ostatniego zlodowacenia w regionie Azji Płd.-Wsch., znajdują odzwierciedlenie w osadach zawierających materiał po roślinach C3/C4. Stwierdzono większy zakres występowania roślin C4. Przypisuje się to wpływowi osłabionego monsunu, który to jest słabszy podczas zlodowaceń. Rośliny C4 zyskały przewagę dzięki mniejszym opadom.

Cytat:5 Conclusions

The relatively higher δ13C values of total organic carbon during glacial periods, compared with those during interglacial
periods, are attributable to the significant increase in C4 plant
contributions. The relative abundance of C4 versus C3 plants
in this region during the past 600 kyr was most likely influenced by changes in precipitation, controlled by the SW summer monsoon strength. The arid condition produced by the weaker SW monsoon during glacial periods would have favored the spread of C4 grasslands in this region. Our study
provides the first direct evidence of aridity changes on land
being correlated to changes in the Indian monsoon strength
during the past 600 kyr.

We conclude that over the past 600 kyr, the paleoclimate
of the Central Himalayan southern slopes was controlled
mainly by global glacial-interglacial cycles. Our results
show that C3/C4 vegetation changes in the continental interior of South Asia are linked to the intensity of the monsoon, suggesting important implications for possible vegetation changes in response to future climate change in the
region. Although we analyzed the sediment samples at 1-m
intervals, we nonetheless confirmed that the PKL sediments
have the potential to provide a high-quality, high-resolution
record of Quaternary climate changes in the continental interior of South Asia. We expect that further on-going studies,
combined with other proxies, will provide more detailed paleoclimatic records for the region.

https://www.clim-past.net/4/1/2008/cp-4-1-2008.pdf
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Roan Shiran napisał(a):
Cytat:Jest to zatem jedyne źródło które podaje temperaturę powierzchni Marsa na więcej niż 210 K, którą podają wszystkie inne źródła, np to.
Haberle R. M. (2013) Estimating the power of Mars' greenhouse effect

Cytat:


Cytat:Extensive modeling of Mars in conjunction with in situ observations suggests that the annual average global mean surface temperature is Ts¯∼202K. Yet its effective temperature, i.e., the temperature at which a blackbody radiates away the energy it absorbs, is Te ∼ 208 K.

Jak zwykle klimatyści z uporem maniaka nazywający sami siebie "naukowcami" (zawsze w trzeciej osobie liczby mnogiej) nie potrafią nawet przeczytać sami tego co linkują  Cwaniak

Nawet proste przeczytanie jakiejś pracy naukowej, nawet samego abstraktu, przekracza już ich możliwości intelektualne 

Bo przecież to jest nawet lepsze od tego co napisał pilaster - pomimo gigantycznej ilości CO2 w atmosferze Marsa, temperatura rzeczywista planety wydaje się nawet niższa niż temperatura efektywna. 

Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech

Ale dlaczego jest niższa, albo przynajmniej nie, jakby wynikało z koncentracji CO2, znacząco wyższa, tego już ani Roan, ani Vanat, ani żaden inny klimatysta odpowiedzieć nie potrafi.  Cwaniak


Żarłak


Cytat:Czy to nie jest tak, że poziom 170-190 ppm "tylko" ogranicza możliwości fotosyntezowania roślin C3, a nie zupełnie je wyklucza? 

Gdyby flora C3 nie miała konkurencji, to zapewne nie miałoby to znaczenia. Ale konkurencja zdolna do wydajniejszej fotosyntezy przy niskich stężeniach CO2 była i jest.


Cytat:Jakie było tempo ochładzania klimatu? Może na tyle powolne, że rośliny mogły się przystosować do trudniejszych warunków?

To dlaczego teraz, w holocenie, przystosowane nie są? Według Świętej Księgi, stężenie CO2 wzrosło ponownie powyżej 200 ppm ledwo jakieś 12 tys lat temu. W kategoriach ewolucyjnych to nic.


Cytat:Fluktuacje klimatu podczas ostatniego zlodowacenia w regionie Azji Płd.-Wsch., znajdują odzwierciedlenie w osadach zawierających materiał po roślinach C3/C4. Stwierdzono większy zakres występowania roślin C4. Przypisuje się to wpływowi osłabionego monsunu, który to jest słabszy podczas zlodowaceń. Rośliny C4 zyskały przewagę dzięki mniejszym opadom.

No własnie. Lokalnie następowały zmiany dzięki zmianie warunków lokalnych (tu - opadów), ale, gdyby Święta Księga miała rację, fluktuacje rozkładu c3/c4 powinny następować globalnie i mieć dużo gwałtowniejszy przebieg.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości