Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
ARHIZ napisał(a): Na nic oryginalność, kiedy na salonach brylować będzie określony typ.

Nie na salonach, tylko obiadkach niedzielnych u rodziny. Wyrób nie musi być liczny i brać szturmem sieci handlowych.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak
Cytat:próbki z kilku różnych części świata dają przesłankę, aby twierdzić, że zmiany w zastępowaniu C3 przez C4 miały miejsce.

Acha. Przesłankę.  Cwaniak



Cytat:zlodowacenia sprzyjają rozwojowi C4, a czas gdy lądolód cofa się, ogranicza rozwój tych roślin.

Owszem, ale wynika to raczej ze zmniejszonej wilgotności. C4 jest oszczędna również pod tym względem - wymaga mniej wody.

Ale ponieważ w tym przypadku różnice nie są tak wyraźne jak w przypadku CO2, to i zmiany są mniejsze i szybciej odwracalne.

Gdyby w plejstocenie stężenie CO2 spadło poniżej 200 ppm, to redukcja zasięgu C3 byłaby albo całkowita, albo prawie całkowita. W dodatku populacja flory C3 nie odbudowałaby się aż do czasów historycznych. Wszak jeszcze w XVIII wieku stężenie CO2 wg klimatystów miałoby wynosić ledwo 280 ppm. Flora C4 zdobywszy frekwencję w plejstocenie nie wycofałaby się tak szybko (ledwo kilka tysięcy lat) w tych warunkach. Pierwsi rolnicy zaczęli uprawiać pszenicę (zboże C3) praktycznie zaraz po zejściu lodów.
Cytat:No to co, wykreślamy?


W żadnym razie.  Cwaniak

Roan Shiran napisał(a): Także ja się wyłączam, bo ta dyskusja jest zdecydowanie poniżej mojego poziomu. 

Zatem Roan Dołącza do długiej listy klimatystów, którzy byli absolutnie przekonani, że merytoryczne zaoranie pilastra nie sprawi im żadnego problemu.

A kiedy okazało się to nieco trudniejsze niż sądzili, to stwierdzali, że to poniżej ich poziomu.  Cwaniak

mogliby bez trudu obalić wszystkie twierdzenia pilastra w trzy minuty.

Tylko im się nie chce.  Cwaniak

Żarłak napisał(a): Łukasz Warzecha jest lepszy. Wyjawił ostatnio, że jego dyskutanci są nosicielami wirusa ekspertozy. A jak Ł.W. odkrył tego wirusa? Przeprowadził test zdrowego rozsądku. Serio! Duży uśmiech

No i co? Warzecha jedynie stwierdził, żeby nie ufać argumentom z autorytetu. A już na pewno z autorytetu mniemanego. Czyżby Żarłak był odmiennego zdania?

bert04


Cytat:Jeżeli ludzie zdecydują się na antynatalizmy, antykoncepcje lub inne aborcje, żeby klimat ratować bądź nie wystawiać potomstwa na cierpienia apokalipsy, to będzie źle.

Wręcz przeciwnie. Ci, co się zdecydują, wymrą bezpotomnie, a ci mądrzejsi zostawią po sobie dzieci i te lepsze geny odziedziczą Ziemię.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
Cytat:Jeżeli ludzie zdecydują się na antynatalizmy, antykoncepcje lub inne aborcje, żeby klimat ratować bądź nie wystawiać potomstwa na cierpienia apokalipsy, to będzie źle.

Wręcz przeciwnie. Ci, co się zdecydują, wymrą bezpotomnie, a ci mądrzejsi zostawią po sobie dzieci i te lepsze geny odziedziczą Ziemię.  Cwaniak

Decyzja o bezdzietności jest memetyczna, nie genetyczna. Gdyby było inaczej, ilość pastorów i popów biłaby na głowę ilość księży. Ale tak nie jest, a powody spadku ilości powołań nie leżą w (domniemanej) bezdzietności katolickich kapłanów.

Także przy antynatalistach jestem przekonany, że mem bije gen. Opieram to na obserwacjach grup imigrantów z, nazwijmy to, czarnej afryki, którzy żyjąc w stałych związkach z tutejszymi kobietami mają jedno, góra dwójkę dzieci. Choć zgodnie z genami i kulturą kraju pochodzenia powinni mieć minimum ósemkę.

PS: Po tobie spodziewałbym się raczej uzasadnienia rynkowo liberalnego, a nie jakichś teorii, nazwijmy to łagodnie, eugenistycznych.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a):
pilaster napisał(a):
Cytat:Jeżeli ludzie zdecydują się na antynatalizmy, antykoncepcje lub inne aborcje, żeby klimat ratować bądź nie wystawiać potomstwa na cierpienia apokalipsy, to będzie źle.

Wręcz przeciwnie. Ci, co się zdecydują, wymrą bezpotomnie, a ci mądrzejsi zostawią po sobie dzieci i te lepsze geny odziedziczą Ziemię.  Cwaniak

Decyzja o bezdzietności jest memetyczna, nie genetyczna.

Ale podatność na infekcje takich patomemów już niekoniecznie


Cytat: Gdyby było inaczej, ilość pastorów i popów biłaby na głowę ilość księży. Ale tak nie jest, a powody spadku ilości powołań nie leżą w (domniemanej) bezdzietności katolickich kapłanów.


To przy założeniu że katolicki kapłan miałby progeniturę taką samą jak średnio w społeczeństwie, gdyby nie było celibatu. 


Cytat:Także przy antynatalistach jestem przekonany, że mem bije gen. Opieram to na obserwacjach grup imigrantów z, nazwijmy to, czarnej afryki, którzy żyjąc w stałych związkach z tutejszymi kobietami mają jedno, góra dwójkę dzieci.

O ilości dzieci w związku decyduje kobieta, a nie mężczyzna.   Uśmiech

Zresztą 


Cytat:Choć zgodnie z genami i kulturą kraju pochodzenia powinni mieć minimum ósemkę.

Nic podobnego. Ósemkę by mieli w Afryce, bo taka liczba jest tam optymalna. Żyjąc w Europie dostosowują swoją rozrodczość do tutejszych warunków. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Znane pilastrowi osobiście mieszkające w Polsce Murzynki, mają odpowiednio dwoje i troje dzieci. Czyli nic nadzwyczajnego.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Nic podobnego. Ósemkę by mieli w Afryce, bo taka liczba jest tam optymalna. Żyjąc w Europie dostosowują swoją rozrodczość do tutejszych warunków. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Znane pilastrowi osobiście mieszkające w Polsce Murzynki, mają odpowiednio dwoje i troje dzieci. Czyli nic nadzwyczajnego.

O, to już brzmi jak pilaster, rynek rządzi. Tyle że przykłady znane przez berta dotyczą małżeństw i związków mieszanych. W przypadku rodzin pozostających w swojej grupie kulturowej (Turcy, ale czasem i Rosjanie) ilość dzieci jest standardowo "powyżej optymalnej". Znam dwa małżeństwa rosyjskie, w których zasada "co rok to prorok" zakończyła się w okolicach 7-8. Więc kultura con. współ-rządzi (a geny - gdzieś na szarym końcu, płodność i tak dalej).

Ale załóżmy, że to może dotyczyć pierwszego pokolenia, a najpóźniej od drugiego rządzi zasada korelacji ilości dzieci z dostosowaniem do (rynkowych) warunków. Nie może sobie pilaster wyobrazić sytuacji, w której dla konkretnego indywiduum (nie dla społeczeństwa, grupy, czy "narodu") ta optymalna liczba to będzie nie dwa, ani nie jeden, ale właśnie okrągłe zero?

I że uzasadnienie tego ochroną środowiska wcale nie jest tak głupie, jak się w pierwszej chwili wydaje? To znaczy nie, żebym się zgadzał. Ale oboje chyba uważamy, że ochrona środowiska jest pochodną rozwoju gospodarczego. Być może więc obciążenie środowiska jest skorelowane z ekonomicznymi kosztami generowanymi przez jednostkę w wieku przed-produkcyjnym. Oraz, o czym się czasem zapomina, w wieku post-produkcyjnym. A para mówiąca "Nie chcemy obciążać planety (kolejnym) dzieckiem" w sumie mówi "(Kolejne) dziecko kosztuje". Niezależnie od tego, czy mają rację.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
pilaster napisał(a): mogliby bez trudu obalić wszystkie twierdzenia pilastra w trzy minuty.
Niestety samo przypominanie wszystkich bzdur i kłamstw, jakie nawypisywałeś trwa dłużej niż 3 minuty... 
Ale ich obalenie nie potrwa nawet 3 minut, bo wszystko zostało już tu obalone tylko ty wypierasz ten fakt...
No ale powtórzę raz jeszcze choć niektóre z nich. Może tym razem jednak coś do ciebie dotrze?
1. Nie przedstawiłeś jakichkolwiek wyników badań, które dowodziłyby, że podczas zlodowaceń z całą pewnością nie doszło do ŻADNEGO wymierania roślin fotosyntezą typu C3.
2. Nie przedstawiłeś jakichkolwiek wyników badań, które dowodziłyby, że w XII-wiecznych Chinach spalano więcej paliw kopalnych niż w XIIV-wiecznej Anglii.
3. Nie przedstawiłeś jakichkolwiek wyników badań, które dowodziłyby, że w osadach dennych brak jest śladu po zwiększonym spalaniu węgla w XII-wiecznych Chinach.
Wszelkie twoje twierdzenia są jedynie twoimi intuicjami, nie mającymi poparcia w jakichkolwiek wynikach badaniach.
Czy jest tu więc cokolwiek do obalania? Intuicja to intuicja i każdy ma swoją.
Problem zaczyna się, gdy ktoś zaczyna KŁAMAĆ, że jego intuicje to naukowo potwierdzone fakty.
I tu zaczyna się nieustanna orka po Pilastrze, który nie potrafi pokazać źródeł, na których się opiera, popełnia banalne błędy logiczne, dokonuje absurdalnego redukcjonizmu i wszędzie wpycha nachalna ideologię, a jego jedyną obroną są tanie manipulacje i żenujące obelgi.

pilaster napisał(a): Ale podatność na infekcje takich patomemów już niekoniecznie
No właśnie o tym mówię. Jeśli ktoś na poważnie próbuje tłumaczyć jakiekolwiek zjawiska na gruncie memetyki, to wybaczcie, ale równie dobrze może to tłumaczyć na gruncie chiromancji.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): W przypadku rodzin pozostających w swojej grupie kulturowej (Turcy, ale czasem i Rosjanie) ilość dzieci jest standardowo "powyżej optymalnej". Znam dwa małżeństwa rosyjskie, w których zasada "co rok to prorok" zakończyła się w okolicach 7-8. Więc kultura con. współ-rządzi (a geny - gdzieś na szarym końcu, płodność i tak dalej).

Ale załóżmy, że to może dotyczyć pierwszego pokolenia, a najpóźniej od drugiego rządzi zasada korelacji ilości dzieci z dostosowaniem do (rynkowych) warunków. 

Mniej więcej. Zachodzi tu jednopokoleniowe "opóźnienie" względem optimum. Dlatego tworzenie gett jest dla społeczeństwa niekorzystne. Lepiej żeby ludzie się mieszali. Ale naturalnie praktyczne osiągnięcie tego celu jest bardzo trudne.


Cytat:Nie może sobie pilaster wyobrazić sytuacji, w której dla konkretnego indywiduum (nie dla społeczeństwa, grupy, czy "narodu") ta optymalna liczba to będzie nie dwa, ani nie jeden, ale właśnie okrągłe zero? 


Może tak nastąpić w przypadku doboru krewniaczego. Rezygnując z własnej prokreacji a wspomagając prokreację np rodzeństwa. Ale musi to być w proporcji co najmniej dwoje dzieci brata/siostry za jedno własne.

Cytat:I że uzasadnienie tego ochroną środowiska wcale nie jest tak głupie, jak się w pierwszej chwili wydaje? To znaczy nie, żebym się zgadzał. Ale oboje chyba uważamy, że ochrona środowiska jest pochodną rozwoju gospodarczego.


Owszem, ale nie ma żadnego związku z liczbą ludności:

[Obrazek: epi-01.png]
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Acha. Przesłankę.  Cwaniak
Przesłankę popartą badaniami przeciwko hipotezom sformułowanym bez ruszania się z fotela.

pilaster napisał(a):
Żarłak napisał(a): No to co, wykreślamy?
W żadnym razie.  Cwaniak
Bo? Przecież ta część Twojego stwierdzenia "nie obserwujemy wtedy żadnego wymierania, ani regresu flory z fotosyntezą C3" została obalona? Do tego, co Żarłak podrzucił, można dodać jeszcze to:

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full...99.00270.x

"Based on these model systems, we conclude that C3 species may not have been at a disadvantage relative to C4 species in response to low CO2 and severe drought during the Pleistocene."

https://science.sciencemag.org/content/293/5535/1647

"Opposite isotopic trends obtained from these two sites indicate that regional climate exerts a strong control on the relative abundance of C3 and C4 plants and that in the absence of favorable moisture and temperature conditions, lowP CO2 alone is insufficient to drive an expansion of C4 plants."

Jeśli podnosisz poprzeczkę z jakichś powodów, to wykreśl 4., przeformułuj, i wklej z powrotem z indeksem np. 4b.
Odpowiedz
żeniec napisał(a): Bo? Przecież ta część Twojego stwierdzenia "nie obserwujemy wtedy żadnego wymierania, ani regresu flory z fotosyntezą C3" została obalona? 

A obserwujemy? C3 nadal stanowi większość ziemskiej flory, zarówno licząc na biomase, jak i na bioróżnorodność.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): A obserwujemy? C3 nadal stanowi większość ziemskiej flory, zarówno licząc na biomase, jak i na bioróżnorodność.
Ano, po prostu zależność jest nie tylko od stężenia CO2. Specjalnie dla Ciebie leniu skopiowałem wnioski, które o tym mówią Wywracanie oczami Jeśli masz podobnej jakości lub lepsze referencje, że rośliny C3 powinny były niemal wymrzeć, to je przedstaw. Jeśli nie, to gwoli uczciwości powinieneś przynajmniej przeformułować punkt 4.
Odpowiedz
pilaster napisał(a): [Obrazek: epi-01.png]

Dziesiątki razy ci tłumaczyłem, że nie rozumiesz czym jest wskaźnik EPI

Wskaźnik EPI mierzy jakość POLITYKI ŚRODOWISKOWEJ a nie stan środowiska.

Ale ty dalej udajesz durnia i swoje...

Nie rozumiesz także, że EPI nie mierzy szkód środowiskowych "wyeksportowanych" do krajów o mniej rygorystycznej polityce środowiskowej.

Jak zwykle używasz terminów zgodnie ze swoja intuicją, a nie z ich realnym znaczeniem. Tak to można sobie udowodnić wszystko. Sobie, bo już nie komukolwiek krytycznie myślącemu Uśmiech
Odpowiedz
żeniec napisał(a): gwoli uczciwości powinieneś przynajmniej przeformułować punkt 4.

OK, przekonał żeniec pilastra - zrobi się.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): OK, przekonał żeniec pilastra - zrobi się.  Cwaniak
Jestem w szoku Duży uśmiech
Odpowiedz
pilaster napisał(a): No i co? Warzecha jedynie stwierdził, żeby nie ufać argumentom z autorytetu. A już na pewno z autorytetu mniemanego. Czyżby Żarłak był odmiennego zdania?

I dlatego bardzo chętnie powołuje się na wątpliwe autorytety, w tym swój. Coś u niego szwankuje.

żeniec napisał(a): Jeśli nie, to gwoli uczciwości powinieneś przynajmniej przeformułować punkt 4.

Skreślić (dla porządku) i przeformułować. Przecież z wymierania już się wycofał.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
[Obrazek: 67401637_877901149275098_853939068242126...e=5DE1BDE3]

Ach to straszne lobby klimatystów :c
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Ciekawe, czy mają jakieś powiązania z Illuminati i Reptilianami. Czekam na jakiś ciekawy artykuł w Najwyższym Czasie, który potwierdzi moje podejrzenia. Byłbym również wdzięczny gdyby autor zajał się tezą jakoby Greta była hologramem stworzonym na zlecenie klimatystów. Kto wie do jakich niegodziwości są w stanie się jeszcze posunąć... Rozsiewanie kokluszu? Stonka z samolotów?
Odpowiedz
Żarłak napisał(a):
pilaster napisał(a): No i co? Warzecha jedynie stwierdził, żeby nie ufać argumentom z autorytetu. A już na pewno z autorytetu mniemanego. Czyżby Żarłak był odmiennego zdania?

I dlatego bardzo chętnie powołuje się na wątpliwe autorytety, w tym swój.
Ech, a czy ornitolog musi umieć fruwać?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Nie musi, ale Warzecha nie mówi o ty,m, aby nie ufać argumentom z autorytetu, tylko, żeby nie ufać autorytetom, którzy mu nie pasują. Ci, którzy twierdzą co jego sercu miłe jak wiadomo są już obiektywni, a informacje, które szerzą są wartościowe. Ot hipokryzja, typowa dla tego środowiska (choć Ziemkiewicz i jego sławny już risercz, bardziej tu błyszczy).
Odpowiedz
Krak napisał(a): Nie musi, ale Warzecha nie mówi o ty,m, aby nie ufać argumentom z autorytetu, tylko, żeby nie ufać autorytetom, którzy mu nie pasują.

Nic podobnego. Nie uczynił tego zastrzeżenia - przynajmniej werbalnie.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Podczas gdy kraje Zachodu walczą z plastikiem...







Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości