Ankieta: W zbliżających się wyborach parlamentarnych będę głosować na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Zjednoczoną Prawicę (PiS+SP+Porozumienie)
13.95%
6 13.95%
Koalicję Obywatelską (PO+.N+IPL+Zieloni)
27.91%
12 27.91%
Lewicę (SLD+Wiosna+Razem)
27.91%
12 27.91%
PSL+Kukiz'15
6.98%
3 6.98%
Konfederację (Korwin+Braun+Narodowcy)
13.95%
6 13.95%
Inny komitet
2.33%
1 2.33%
Nie będę głosować
6.98%
3 6.98%
Oddam nieważny głos
0%
0 0%
Razem 43 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory parlamentarne 2019
@ Sofeicz

Etykietek światopoglądowych nie lubię, ale jeżeli już to "kantysta". Moralne jest takie postępowanie, które mógłbyś dać jako prawo dla wszystkich, jakoś tak to szło. Chciałbyś żyć w kraju, w którym nikt nie płaci podatków? Jeżeli nie, no właśnie.

@ lumber

A myślisz, że gdybyś dawał kasę prywatnej ubezpieczalni, to nic by się nie zmarnowało? No to nie słyszałeśz jak niemiecka ubezpieczalnia urządziła zarządowi i najlepszym akwizytorom wypad służbowy ze "specjalnym serwisem damskim". Nie chcę teraz chwalić byłego marszałka za zachowanie rodzinnych wartości, ale jakieś marnotrawetwo jest zawsze, im większa firma, tym mocniej.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Etykietek światopoglądowych nie lubię, ale jeżeli już to "kantysta". Moralne jest takie postępowanie, które mógłbyś dać jako prawo dla wszystkich, jakoś tak to szło. Chciałbyś żyć w kraju, w którym nikt nie płaci podatków? Jeżeli nie, no właśnie.
A taki kraj nie nazywa się Somalia? Dlaczego nikt nie chce tam zamieszkać?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
cobras napisał(a): Z perspektywą późniejszej pracy w zawodzie. Zupełnie inna sytuacja niż ochroniarza czy sprzątaczki na umowie zleceniu.

Pierwsze primo: nie tylko.
Drugie primo: a co to ma do rzeczy?

cobras napisał(a): Od kiedy do kurwy nędzy głosowanie we własnym interesie to roszczeniowość? [...]Ale jak już biedak zagłosuje na partię która da mu 500+[...]

Albo głosuje we własnym interesie, albo głosuje na 700-. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. A jak ktoś głosuje z zamiarem, żeby innym zabrać, a jemu dać (abstrahuję od oderwania od rzeczywistości) to jest roszczeniowy. Niezależnie od tego czy to Kulczyk czy p. Zdzisio z portierni.

E.T. napisał(a): Oburza mnie, jak pan programista zarabiający pod 20 tysi miesięcznie, żeby uszczknąć jeszcze dodatkowe naście tysi w skali roku zakłada fikcyjną działalność, żeby za swoją etatową w rzeczywistości pracę wystawiać faktury jednemu tylko klientowi.

Widzę, że znalazł się kolejny specjalista od oceny co jest fikcyjną działalnością... Wiesz chociaż jaka jest definicja działalności gospodarczej dla potrzeb PIT? Bo na to, że wskażesz w jaki sposób posiadanie jednego klienta przeczy prowadzeniu działalności, to już nie śmiem liczyć.

bert04 napisał(a): to nie oczekuj autostrad, straż pożarnych czy służb zdrowia. Możesz sobie prywatnie zorganizować za zaoszczędzoną kasę.

A jak płacisz to też nie oczekuj. Oczekuj za to, że Kapitan Państwo oficjalnie wyjaśni, że nie będzie dodatkowych badań dla osób starszych, bo jeszcze wyszłoby na co chorują i o zgrozo, trzebaby ich leczyć...

Iselin napisał(a): A taki kraj nie nazywa się Somalia? Dlaczego nikt nie chce tam zamieszkać?

Nie, taki kraj nazywa się Brunei czy ZEA i masa ludzi chce tam mieszkać.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a):
Iselin napisał(a): A taki kraj nie nazywa się Somalia? Dlaczego nikt nie chce tam zamieszkać?

Nie, taki kraj nazywa się Brunei czy ZEA i masa ludzi chce tam mieszkać.
Akurat w tych krajach 5000+, darmowa służba zdrowia, darmowa edukacja, darmowe wszystko i dulary zrzucane z helikoptera przez dobrotliwego monarchę działa w najlepsze. Oczywiście tylko dla obywateli, czyli dla mniejszości mieszkańców Uśmiech Może dlatego to takie pociągające?
Odpowiedz
@Socjopapa

Poważnie dajesz przykłady malutkich krajów, które swoje bogactwo zbudowały na ropie i gazie?
Odpowiedz
Zestawienie obietnic wyborczych rządu Kopacz:
http://demagog.org.pl/wp-content/uploads...0.09-2.pdf

I rządów Szydło/Morawieckiego
https://demagog.org.pl/wp-content/upload...rawicy.pdf

Trochę łaskawie ich potraktowali bo przykładowo  obietnicę większej kwoty wolnej  ciężko uznać za zrealizowaną, ale ponieważ źródło to samo to do porównania się nadaje.

Jak to szło? "My dotrzymujemy słowa" (ale w  o wiele mniejszym stopniu niż ta wstrętna PO)
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Jak to szło? "My dotrzymujemy słowa" (ale w  o wiele mniejszym stopniu niż ta wstrętna PO)

<PiS mode on>

Jak to "w mniejszym stopniu"? Wprawdzie nie jestem wyborcą PiS, ale nawet ja zauważam, że oba obozy zrealizowały 37 obietnic. Przy czym rząd PiS miał trudniej, gdyż nie był kontynuatorem rządu tej samej partii, ale najpierw musiał zrealizować mnóstwo projektów naprawczych. To jest też główny powód, dla którego nie wszystko się udało zrealizować w tej kadencji. Ale przy tym, jak Schetyna pogrąża opozycję nie zdziwiłbym się, gdyby mieli jeszcze szansę na dokończenie. Nawet bez mojego głosu (ja jeszcze szwankuję między Konfederacją a Kukizem).

<PiS mode off>
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
A taki Hitler, to zrealizował 120% obietnic (nie mówiąc o Stalinie) Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Etykietek światopoglądowych nie lubię, ale jeżeli już to "kantysta". Moralne jest takie postępowanie, które mógłbyś dać jako prawo dla wszystkich, jakoś tak to szło. Chciałbyś żyć w kraju, w którym nikt nie płaci podatków? Jeżeli nie, no właśnie.

Ale Sofeicz nie napisał, że chce żyć w kraju bez jakichkolwiek podatków. Napisał tylko, że to dobrze, że państwo dostanie od takiego człowieka mniej kasy.

bert04 napisał(a): A myślisz, że gdybyś dawał kasę prywatnej ubezpieczalni, to nic by się nie zmarnowało?

Taka co marnuje splajtuje; przegra konkurencję z tymi, które mniej albo w ogóle nie marnują.

bert04 napisał(a): . Nie chcę teraz chwalić byłego marszałka za zachowanie rodzinnych wartości, ale jakieś marnotrawetwo jest zawsze, im większa firma, tym mocniej.

A mnie to wkurwia. Wkurwiały mnie ośmiorniczki peowców, a teraz loty pisowców. Niektórzy za marne grosze muszą żyć, bo muszą płacić podatki idące na ośmiorniczki i niepotrzebne loty i pierdyliard innego marnotrawstwa.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Taka co marnuje splajtuje; przegra konkurencję z tymi, które mniej albo w ogóle nie marnują.

Czyli kasa musi iść na rozwój firmy, a nie na wypłaty odszkodowań. Już oni mają od tego odpowiednio sformułowane umowy i swoich agentów. Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
Przetestowane w Stanach. Zarobić można, ale lepiej nie chorować.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): Widzę, że znalazł się kolejny specjalista od oceny co jest fikcyjną działalnością... Wiesz chociaż jaka jest definicja działalności gospodarczej dla potrzeb PIT? Bo na to, że wskażesz w jaki sposób posiadanie jednego klienta przeczy prowadzeniu działalności, to już nie śmiem liczyć.

Nie wiem, czy Szanowny Liberał zauważył, ale wyraziłem oburzenie, będące pochodną mojego poglądu etycznego, a nie prawniczej ekspertyzy. I chociaż wedle słów samego Liberała nie muszę być specjalistą, żeby formułować poglądy etyczne, wszak te są według Liberała wyłącznie moją sprawą, to jednak pokuszę się o taką etyczną ekspertyzę. Otóż uważam, że jeśli ktoś jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności prowadzi rozmowę z podmiotem gospodarczym na temat pracy na rzecz tego podmiotu, realizowanej jednak poprzez świadczenie usług jako jednoosobowe przedsiębiorstwo, a to wszystko w celu ominięcia pewnych zobowiązań podatkowych czy ubezpieczeniowych związanych z zatrudnieniem jej jako osoby fizycznej, to taka działalność stanowi fikcję, której stwarzanie uważam za naganne ze względu na nadużywanie swojej uprzywilejowanej na rynku pracy (przypadek wspomnianego programisty) pozycji po to, aby czerpać jeszcze większe korzyści przez odcięcie się od wspólnotowych zobowiązań.

Czy nie pisałem już gdzieś o tym, że moralność to w istotnej swojej części handicap? Realizuje się ona również we wspólnocie i wspólnocie ma służyć.

Coś mi mówi, że Liberał zaraz zabierze głos w swojej sprawie. Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
Ładnie tam w wiadomościach sondaże pokazują, 5 % to od teraz nieprzekroczenie progu wyborczego Duży uśmiech

https://twitter.com/bartlomiejpejo/statu...0388388870
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Jak kto zagłosuje to jedna rzecz. A kto będzie liczył głosy to druga..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Ida i na to i na tamto, wazne zeby jak najwiecej szlo dla obywateli a mniej dla Kuchcinskiego.
Ja tez w gruncie rzeczy jestem etatysta, choc zdaje sobie sprawe z grzechow panstwa, ale typowy w Polsce podzial na my i oni uwazam za bezsensowny.
Natomiast nie bardzo rozumiem waszego oburzenia umowami cywilno prawnymi, u nas to zwykle 30% wiecej pieniedzy niz na etacie?
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Trochę łaskawie ich potraktowali bo przykładowo obietnicę większej kwoty wolnej ciężko uznać za zrealizowaną,

Bardzo kurwa ciezko. Mialem kiedys kwote wolna na poziomie 3091 zl, a teraz mam okragle 0 zl.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Natomiast nie bardzo rozumiem waszego oburzenia umowami cywilno prawnymi, u nas to zwykle 30% wiecej pieniedzy niz na etacie?
Jak ktoś ma wybór między np. 4000 zł na etacie lub 5000 zł na zlecenie, to jest to rzeczywiście dobrowolny wybór i nie ma się czego czepiać, każdy sobie może sam kalkulować. Natomiast o umowie śmieciowej mówimy wtedy, gdy ktoś ma wybór między 1500 w umowie o dzieło a... niczym. Czyli kiedy jest to tylko i wyłącznie sposób na ominięcie płacy minimalnej. A godzinowa stawka minimalna w umowie-zleceniu spowodowała tylko to, że śmieciowcy przeszli z umowy- zlecenia na umowę o dzieło, gdzie to już nie obowiązuje. Wszystko może być przecież dziełem,  np. zleceniodawca udostępnia ci surowiec w postaci brudnej klatki schodowej i zamawia dzieło w postaci czystej klatki schodowej. Do tego umowy śmieciowe, o ile w ogóle mają formę papierową (nie jest to wszak wymogiem prawnym) mogą być sporządzone po wykonaniu pracy, żadne prawo tego nie reguluje. Klasycznym błędem, przez który ludzie nienawidzą liberałów, jest utożsamienie umowy śmieciowej z umową cywilno-prawną, jaką podpisuje świadomy swych praw i interesów informatyk czy inżynier. Nie, to drugie to nie umowa śmieciowa. Umowę nazywamy śmieciową wtedy i tylko wtedy, jeśli człowiek by jej nie zawarł, gdyby miał wybór. To brak wyboru jest tym, co odróżnia klasę niższą od średniej.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Socjopapa napisał(a):
Iselin napisał(a): A taki kraj nie nazywa się Somalia? Dlaczego nikt nie chce tam zamieszkać?

Nie, taki kraj nazywa się Brunei czy ZEA i masa ludzi chce tam mieszkać.
Akurat w tych krajach 5000+, darmowa służba zdrowia, darmowa edukacja, darmowe wszystko i dulary zrzucane z helikoptera przez dobrotliwego monarchę działa w najlepsze. Oczywiście tylko dla obywateli, czyli dla mniejszości mieszkańców Uśmiech Może dlatego to takie pociągające?

Duży uśmiech Dla mnie nie jest, ale z innych powodów, niż brak podatków.

Krak napisał(a): @Socjopapa

Poważnie dajesz przykłady malutkich krajów, które swoje bogactwo zbudowały na ropie i gazie?

Jako kontrprzykład dla kraju ogarniętego permanentą wojną w którym podatki najbardziej są, a jest podawany jako kraj bez podatków - oczywiście, bo czemu nie?

E.T. napisał(a): Nie wiem, czy Szanowny Liberał zauważył, ale wyraziłem oburzenie

Widzę, że szanowny Lewak nie zauważył, że jego oburzenie mi zwisa i powiewa, a odniosłem się do części wypowiedzi dotyczącej rzekomej fikcyjności DG. Fikcyjność albo nie DG jest kwestią obiektywną, nie mającą nic wspólnego z tym czy kogoś obecne przepisy oburzają czy nie.

E.T. napisał(a): Otóż uważam, że jeśli ktoś jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności prowadzi rozmowę z podmiotem gospodarczym na temat pracy na rzecz tego podmiotu, realizowanej jednak poprzez świadczenie usług jako jednoosobowe przedsiębiorstwo, a to wszystko w celu ominięcia pewnych zobowiązań podatkowych czy ubezpieczeniowych związanych z zatrudnieniem jej jako osoby fizycznej

Rozumiem, że szanowny Lewak jest obecny w trakcie każdej takiej rozmowy i stąd wie jak one wyglądają? Rozumiem też, że szanowny Lewak nie odpowie na moje pytanie o znajomość stanu prawnego, tylko będzie kontynuował wygłaszanie swojego oburzenia (co mnie nie interesuje) opartego o nieznajomość stanu prawnego (co już mnie interesuje)?

E.T. napisał(a): Coś mi mówi, że Liberał zaraz zabierze głos w swojej sprawie. Oczko

Liberał wyraźnie pytał o znajomość stanu prawnego po stronie Lewaka, a nie o wydumki psychologiczne Lewaka. Liberał z rzadka pisze na tym forum (czy jakimkolwiek innym) w swojej sprawie. Ten przypadek nie jest wyjątkiem.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ale Sofeicz nie napisał, że chce żyć w kraju bez jakichkolwiek podatków. Napisał tylko, że to dobrze, że państwo dostanie od takiego człowieka mniej kasy.

No to "trochę" to głównie ZUS, a raczej jego brak. I tutaj też kantyzm "działa", gdyby nikt nie płacił na ZUS a wszyscy ubezpieczali się prywatnie, to mamy amerykański system zdrowotny. Funkcjonuje dobrze, dopóki jesteś młody i zdrowy i nie masz żadnej przewlekłej choroby.

Cytat:Taka co marnuje splajtuje; przegra konkurencję z tymi, które mniej albo w ogóle nie marnują.

Och słodka naiwności... rzeczona grupa ubezpieczeniowa zadeklarowała koszty tej wycieczki (ok. 333.000 EUR) jako koszty operacyjne i odciągnęła od podatku. Dodatkowo wydało się, że opłacanie prostytutek było księgowane jako koszty operacyjne już od lat 70-tych. Koncern nadal żyje i ma się dobrze, jakieś publiczne przeprosiny, jakieś procesy z managerami i trawa zarosła nad skandalem.

Aha, w ówczesnych dyskusjach w temacie pojawiały się głosy, że firmy, które nie dają swoim akwizytorom takich bonusów przegrywają konkurencję z firmami, które to skuteczniej utrzymują w tajemnicy.

Trochę informacji poniżej, ale polskie źródła są tutaj skromne.

https://www.newsweek.pl/swiat/seks-party...ki/m1lx7kq

Cytat:A mnie to wkurwia. Wkurwiały mnie ośmiorniczki peowców, a teraz loty pisowców. Niektórzy za marne grosze muszą żyć, bo muszą płacić podatki idące na ośmiorniczki i niepotrzebne loty i pierdyliard innego marnotrawstwa.

Dobrze że Ciebie wkurwia, nie chcę Ci odmawiać prawa do wkurwu, tyle że niech to nie wpływa na Twoją ocenę, że Lewiatan-Państwo to samo zło i marnotrawstwo, a prywatne alternatywy to stan idealny, kierowany świetlaną ścieżką przez "niewidzialną rękę". Każdy system ma swoje wady i zalety, ja akurat widzę więcej zalet w dobrze funkcjonującym państwie (RFN) niż w nawet najlepiej ogarniętym systemie prywatnym (USA). Ale w państwie, w którym i jedno i drugie funkcjonuje miernie to jest wybór między dżumą a cholerą.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Jestem przerażony - widać, że wg niektórych nie ma zbawienia bez Państwa.
Sami się pchacie w objęcia Orwella.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości