Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polecane artykuły
Najgorsze skurwysynstwo ZUSu polega na niedziedziczeniu odkladanych składek przez dzieci w wypadku śmierci rodzica. Tyle samo pieniędzy odlozonych na koncie w banku dałoby dziecku naprawdę dobre zabezpieczenie życia.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Cytat:Najgorsze skurwysynstwo ZUSu polega na niedziedziczeniu odkladanych składek przez dzieci w wypadku śmierci rodzica. Tyle samo pieniędzy odlozonych na koncie w banku dałoby dziecku naprawdę dobre zabezpieczenie życia.

Albo nie dałoby nic, bo rodzic nic by nie odkładał. A tak mają przynajmniej rentę do czasu zakończenia edukacji.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Przez co mamy przypadki, że ludzie do 26 roku życia udają, że się uczą zapisując cyklicznie do rozmaitych bezwartościowych szkół tylko po to aby ciągnąć kasę od państwa. Znajomy nauczyciel opowiadał, że mają gościa, który ma 19 lat i po raz 4 powtarza pierwszą klasę technikum - tylko po to aby nie stracić renty. Do szkoły nie chodzi - więc jest nieklasyfikowany na koniec roku, ale zawsze zjawia się na egzaminy poprawkowe po czym rozpoczyna naukę od nowa. I nic z tym nie można zrobić bo przepisy nie umożliwiają innego rozwiązania jak pozwolenie na kiblowanie kolejnego roku.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Tylko co mamy z tym zrobić? Zabrać renty wszystkim, także tym, którym pomagają one skończyć edukację mimo śmierci rodzica, czy wprowadzić jakieś kontrole mające sprawdzać, czy ktoś naprawdę uczy się z sensem? Wtedy byłoby straszne wycie, że kapitan państwo ludziom żyć nie daje. I według jakich kryteriów by się to ustalało?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Nie wiem co z tym zrobić. Problem 19 letniego pierwszoklasisty rozwiązałoby umożliwienie szkołom wyrażenia braku zgody na powtarzanie roku w przypadku pełnoletnich uczniów. Sprawa policealnych szkół dla w których nauka podejmowana jest wyłącznie dlatego aby pobierać rentę jest bardziej skomplikowana bo jednak jakiś niewielki odsetek ludzi idzie tam faktycznie się uczyć.

Podobny problem był też ze zwykłymi rentami. Jeszcze w latach 90 rentę traktowano jako sposób na ucieczkę przed bezrobociem - było ją relatywnie łatwo dostać i na rentę szły osoby całkowicie zdolne do pracy. System jednak udało się znacząco uszczelnić. Można by zaostrzyć kryteria tego co uważane jest za kontynuowanie nauki.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Można by zaostrzyć kryteria tego co uważane jest za kontynuowanie nauki.
To byłby jakiś pomysł.
Paradoksalnie u nas są ludzie wykorzystujący system, ale jest mnóstwo ludzi, którzy naprawdę nie są zdolni do pracy albo potrzebują pmocy z innych powodów i pytają, gdzie można załatwić te rzekome kokosy, bo oni mają przekichane.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Paradoksalnie u nas są ludzie wykorzystujący system, ale jest mnóstwo ludzi, którzy naprawdę nie są zdolni do pracy albo potrzebują pmocy z innych powodów i pytają, gdzie można załatwić te rzekome kokosy, bo oni mają przekichane.


A to jest typowe. Kombinator wyciągnie co się da z systemu a często osoba na prawdę w potrzebie nie potrafi uzyskać najprostszych świadczeń.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Cytat:Przez co mamy przypadki, że ludzie do 26 roku życia udają, że się uczą zapisując cyklicznie do rozmaitych bezwartościowych szkół tylko po to aby ciągnąć kasę od państwa. Znajomy nauczyciel opowiadał, że mają gościa, który ma 19 lat i po raz 4 powtarza pierwszą klasę technikum - tylko po to aby nie stracić renty. Do szkoły nie chodzi - więc jest nieklasyfikowany na koniec roku, ale zawsze zjawia się na egzaminy poprawkowe po czym rozpoczyna naukę od nowa. I nic z tym nie można zrobić bo przepisy nie umożliwiają innego rozwiązania jak pozwolenie na kiblowanie kolejnego roku.

Noi jaki z tym ma problem? Zmarły rodzić płacił ZUSowi, to teraz żywy potomek to odbiera. Zdecydujcie się w końcu.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
cobras napisał(a): Noi jaki z tym ma problem? Zmarły rodzić płacił ZUSowi, to teraz żywy potomek to odbiera. Zdecydujcie się w końcu.

Taki z tym problem, że przekazanie tych pieniędzy mogłoby się odbywać w cywilizowany sposób, a nie jak w jakimś Patustanie.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Cytat:Taki z tym problem, że przekazanie tych pieniędzy mogłoby się odbywać w cywilizowany sposób, a nie jak w jakimś Patustanie.

No i to jest właśnie ten cywilizowany sposób, czyli renta.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Raczej średnio cywilizowany. Jakby dostał dostęp do skrytki bankowej i od razu całej sumy niechby tylko po osiągnięciu osiemnastki to masa ludzi miałaby kasę np.na wkład własny do mieszkania, pierwsze auto czy nawet na podróż i urządzenie sobie gap year, tak jak jest to w cywilizowanych krajach. Mnie i siostrze na ten przykład nigdy renta nie została przyznana, bo kochane państwo nie zadbało o przechowywanie dokumentów i przepadło parę ładnych lat płacenia składek. Bo se dokumenty wzięły i zniszczały.
Sebastian Flak
Odpowiedz
cobras napisał(a): No i to jest właśnie ten cywilizowany sposób, czyli renta.

Dostaliby te pieniądze w formie zgodnej z życzeniem zmarłego, to byłby to sposób cywilizowany. Tak to jest sposób nastawiony na dymanie ludzi, żeby od rodziców pobrać jak najwięcej, a dzieciom wypłacić jak najmniej.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
cobras napisał(a): Albo nie dałoby nic, bo rodzic nic by nie odkładał.

Jest to prawdopodobne.

cobras napisał(a): A tak mają przynajmniej rentę do czasu zakończenia edukacji.

Ale w każdym innym przypadku pieniądze im przepadną. Wystarczy, że rodzic zginie kiedy dziecko ma już zakończoną edukację - gdyby kasa była na koncie to potomek miałby niezłe zaplecze na start.

Hans Żydenstein napisał(a): Dostaliby te pieniądze w formie zgodnej z życzeniem zmarłego, to byłby to sposób cywilizowany. Tak to jest sposób nastawiony na dymanie ludzi, żeby od rodziców pobrać jak najwięcej, a dzieciom wypłacić jak najmniej.

Tak. I ponadto ciekaw jestem statystyk ilu ludzi ma przyznaną rentę z powodu zmarłego rodzica, a ilu ludzi, po latach płacenia składek, zmarło przed samym przejściem na emeryturę. To by dało jakiś tam drobnym wycinek obrazu na temat tego ile państwo daje, a ile zabiera.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
https://www.rp.pl/Historia/309269935-Fry...owiek.html

Nowe doniesienia o genealogicznym drzewie Fryderyka Nietzschego. Istnieją przesłanki za tym, że jednak w jakiejś części był Polakiem...
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Tak. I ponadto ciekaw jestem statystyk ilu ludzi ma przyznaną rentę z powodu zmarłego rodzica, a ilu ludzi, po latach płacenia składek, zmarło przed samym przejściem na emeryturę. To by dało jakiś tam drobnym wycinek obrazu na temat tego ile państwo daje, a ile zabiera.


ZUS od lat jest deficytowy. Co oznacza, że daje więcej niż odbiera. Dlatego ciągle trzeba tam dosypywać pieniędzy z budżetu państwa.


PO podnosząc wiek emerytalny poniosło swoją chyba największą porażkę, bo nie potrafiło dotrzeć do ludzi z prostym przekazem - że nawet po podwyższeniu wieku emerytalnego statystycznie rzecz biorąc mają
a) większą szansę na dożycie emerytury niż powiedzmy 20 lat wcześniej
b) dłuższy okres pobierania emerytury niż powiedzmy 20 lat wcześniej


Dodatkowo średnia waloryzacja ZUS od jakiegoś czasu jest jednak wyższa niż przeciętne oprocentowanie lokaty bankowej.  Nie abym nagle do ZUSu zapałał nagłą miłością, po prostu zwracam uwagę, że popularne powiedzenie
"gdybym to wpłacał do banku miałbym więcej - niekonicznie jest już prawdziwe". Z drugiej strony pieniądze wpłacone do banku są Twoje, do ZUSu - nie.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a):
lumberjack napisał(a): Tak. I ponadto ciekaw jestem statystyk ilu ludzi ma przyznaną rentę z powodu zmarłego rodzica, a ilu ludzi, po latach płacenia składek, zmarło przed samym przejściem na emeryturę. To by dało jakiś tam drobnym wycinek obrazu na temat tego ile państwo daje, a ile zabiera.


ZUS od lat jest deficytowy. Co oznacza, że daje więcej niż odbiera. Dlatego ciągle trzeba tam dosypywać pieniędzy z budżetu państwa.


PO podnosząc wiek emerytalny poniosło swoją chyba największą porażkę, bo nie potrafiło dotrzeć do ludzi z prostym przekazem - że nawet po podwyższeniu wieku emerytalnego statystycznie rzecz biorąc mają
a) większą szansę na dożycie emerytury niż powiedzmy 20 lat wcześniej
b) dłuższy okres pobierania emerytury niż powiedzmy 20 lat wcześniej

A ile osób, które jeszcze tego nie wiedzą jest w ogóle w stanie to zrozumieć? Bo mnie się wydaje, że tak z 90% społeczeństwa żyje w bańce swojego życzeniowo-magicznego świata, w którym nie istnieją przyczyny i skutki a wszystkim rządzi przypadek i nic od nich nie zależy. W takim świecie ekonomia to coś kompletnie od czapy i nie ma sensu żadna logiczna analiza. Bo a nuż jeszcze po drodze weźmisz i se umrzysz. Jakby PełO mówiło, że od dłuższego wieku innym od reszty było gorzej, a już najlepiej jakby zrobili prawo, w którym co roku z pitem trza było wypełnić skomplikowaną deklarację mówiącą, że chcesz mieć mniejszą emeryturę i krótszy czas pracy i jak jednego roku spóźnisz się choćby o dzień to musisz kolejny rok czekać, aż żeby papier złożyć w innym, jeszcze krótszym terminie (a wszystko byłoby napisane językiem oficjalnym i urzędowym), to wtedy miałoby to szanse powodzenia. A tak to Syzyfowi można tłumaczenie tłumokom zlecić, żeby się chłop rozerwał i zdrowo umęczył.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): https://www.rp.pl/Historia/309269935-Fry...owiek.html

Nowe doniesienia o genealogicznym drzewie Fryderyka Nietzschego. Istnieją przesłanki za tym, że jednak w jakiejś części był Polakiem...
Nie bangla :/
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a):
Gawain napisał(a): https://www.rp.pl/Historia/309269935-Fry...owiek.html

Nowe doniesienia o genealogicznym drzewie Fryderyka Nietzschego. Istnieją przesłanki za tym, że jednak w jakiejś części był Polakiem...
Nie bangla :/

Na Rzepie też nie ma. Nie wiem o co chodzi.

EDIT:

Piszą, że strona może być aktualizowana lub przeniesiona. Trza poczekać i sprawdzić za jakiś czas.
Sebastian Flak
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): ZUS od lat jest deficytowy. Co oznacza, że daje więcej niż odbiera. Dlatego ciągle trzeba tam dosypywać pieniędzy z budżetu państwa.

My pisaliśmy o jednej osobie, jednej rodzinie. Ile ta osoba sumarycznie zapłaci w składkach, a ile odzyska uwzględniając inflację.

Ty piszesz o czymś zupełnie innym, że po prostu na wypłatę bieżących emerytur potrzeba więcej kasy niż jest dostarczane ze składek.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Hans Żydenstein napisał(a): My pisaliśmy o jednej osobie, jednej rodzinie. Ile ta osoba sumarycznie zapłaci w składkach, a ile odzyska uwzględniając inflację.


To już zależy od tego jak długo ta osoba będzie żyła. Może się bowiem okazać, że faktycznie otrzyma mniej niż wpłaciła, ale może też być tak że otrzyma wielokrotnie więcej.
W pewnym uproszczeniu system obecnie jest tak skalkulowany aby dożywając wieku odpowiadającego średniej długości życia otrzymać dokładnie to co się wpłaciło +waloryzację składek, od kilku lat znacznie lepszą niż to co oferuje dowolny bank.


ZUS wcale nie oferuje tak słabej stopy zwrotu, jak powszechnie się przyjmuje. Problemem jest za to brak dziedziczenia, oraz to, że system jest niewydajny i nie jest w stanie sam się finansować.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości