Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polecane artykuły
DziadBorowy napisał(a): To już zależy od tego jak długo ta osoba będzie żyła. Może się bowiem okazać, że faktycznie otrzyma mniej niż wpłaciła, ale może też być tak że otrzyma wielokrotnie więcej.
Nie ma to jak gra hazardowa Duży uśmiech

Cytat:W pewnym uproszczeniu system obecnie jest tak skalkulowany aby dożywając wieku odpowiadającego średniej długości życia otrzymać dokładnie to co się wpłaciło +waloryzację składek, od kilku lat znacznie lepszą niż to co oferuje dowolny bank.

Wypłacane w formie comiesięcznej jałmużny, więc nawet nie możesz tego w nic konkretnego zainwestować

Cytat:ZUS wcale nie oferuje tak słabej stopy zwrotu, jak powszechnie się przyjmuje. Problemem jest za to brak dziedziczenia, oraz to, że system jest niewydajny i nie jest w stanie sam się finansować.

Ja tam wolałbym płacić te 1300 zł na chociażby ratę kredytu mieszkaniowego.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
A ja wolałbym być młody i piękny.
Wszelkie znane systemy emerytalne tak właśnie mają, jakbyś nie wiedział.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Cytat:A ja wolałbym być młody i piękny.
Ale nie będziesz i emerytury też nie dostaniesz sowitej, inflacja ją zajedzie.

Cytat:Wszelkie znane systemy emerytalne tak właśnie mają, jakbyś nie wiedział.
Tak czyli jak ? Że na DG po 2 latach płacisz 1300 (niedługo 1400) niezależnie od dochodów, co skutkuje zamykaniem wielu firm? Choćby w Anglii tak nie ma,
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): To już zależy od tego jak długo ta osoba będzie żyła. Może się bowiem okazać, że faktycznie otrzyma mniej niż wpłaciła, ale może też być tak że otrzyma wielokrotnie więcej.

Nie rozumiem. Załóżmy, że mam 20 lat. Jeśli przez 45 lat będę płacił 1300 miesięcznie, to dam ZUSowi 702 000 zł. Zakładam, że ZUS nie będzie co rok wzrastał; że będę zawsze zdrowy, a moja firma nigdy nie upadnie i zawsze jakoś tam będę sobie dawał radę. Faceci żyją w Polsce średnio 74 lata. Czyli przez 9 lat otrzymam od ZUSu 700 zł miesięcznie czyli 75 600 zł czyli dziesięciokrotnie mniej.

Wiem, że to spore uproszczenie - jak się komuś chce to może mnie poprawić.

Hans Żydenstein napisał(a): Wypłacane w formie comiesięcznej jałmużny, więc nawet nie możesz tego w nic konkretnego zainwestować

Będziesz mógł zainwestować albo w czynsz albo w leki albo w jedzenie. Ale zawsze tylko w jedno z tych trzech. Z pozostałych dwóch rzeczy trzeba będzie zrezygnować.


Hans Żydenstein napisał(a): Że na DG po 2 latach płacisz 1300 (niedługo 1400) niezależnie od dochodów, co skutkuje zamykaniem wielu firm?

90% firm jest zamykanych po 2 latach istnienia.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): To już zależy od tego jak długo ta osoba będzie żyła. Może się bowiem okazać, że faktycznie otrzyma mniej niż wpłaciła, ale może też być tak że otrzyma wielokrotnie więcej.

Nie rozumiem. Załóżmy, że mam 20 lat. Jeśli przez 45 lat będę płacił 1300 miesięcznie, to dam ZUSowi 702 000 zł. Zakładam, że ZUS nie będzie co rok wzrastał; że będę zawsze zdrowy, a moja firma nigdy nie upadnie i zawsze jakoś tam będę sobie dawał radę. Faceci żyją w Polsce średnio 74 lata. Czyli przez 9 lat otrzymam od ZUSu 700 zł miesięcznie czyli 75 600 zł czyli dziesięciokrotnie mniej.

Wiem, że to spore uproszczenie - jak się komuś chce to może mnie poprawić.

Weź tylko pod uwagę, że te 1300 obejmuje nie tylko składkę emerytalno-rentową ale i ubezpieczenie zdrowotne, więc twoje obliczenia są wadliwe.
Musisz uwzględnić tylko tę sumę, która ci się odkłada na koncie czyli obecnie ok. 800 zł (mówimy o ZUSie rzemieślniczym).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Hans Żydenstein napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): ZUS od lat jest deficytowy. Co oznacza, że daje więcej niż odbiera. Dlatego ciągle trzeba tam dosypywać pieniędzy z budżetu państwa.

My pisaliśmy o jednej osobie, jednej rodzinie. Ile ta osoba sumarycznie zapłaci w składkach, a ile odzyska uwzględniając inflację.

Ty piszesz o czymś zupełnie innym, że po prostu na wypłatę bieżących emerytur potrzeba więcej kasy niż jest dostarczane ze składek.

Nom, wcale nie daje więcej tylko coraz mniej jest młodych pracujących, a coraz więcej starych, już na emeryturze. A za parę lat wyż demograficzny przejdzie masowo na emeryturę. Ciekawe co na to Kapitan Państwo...

Sofeicz napisał(a): Musisz uwzględnić tylko tę sumę, która ci się odkłada na koncie czyli obecnie ok. 800 zł (mówimy o ZUSie rzemieślniczym).

Ok. 540 miesięcy x 800 zł = 432 000 zł. Czyli odzyskam mniej niż 1/4 kasy. O ile dożyję. Nie dożyję, to państwo jest ponad 400 tysi do przodu - Kuchciński będzie miał akurat na paliwo do samolotu.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Ok. Tylko weź pod uwagę, że jako facet jesteś poszkodowany, bo twój spodziewany wiek dożycia (72) jest o wiele niższy niż kobiet (81).
Kobiety żyją dłużej, a wiek emerytalny mają niższy.
Trzeba to uśrednić (76-77 lat).

Poza tym masz chyba złe dane dotyczące emerytur rzemieślniczych

Cytat:W Polsce mamy około 1,5 mln drobnych firm, w większości to samozatrudnieni. Przeciętna emerytura przedsiębiorcy to 1707 zł brutto. Dla porównania: średnia emerytura z ZUS to ok. 2090 zł brutto.

[b]Składki przedsiębiorcy [/b]

Przedsiębiorcy mają tak niskie emerytury, bo większość z nich co miesiąc opłaca składki najniższe z możliwych.

1700 brutto, to 1419 netto.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
To też już nieaktualne, bo sprzed 3 lat.

W każdym razie przedsiębiorca to jest ktoś kto inwestuje, jest pełno biznesów, które są sezonowe, o różnych dochodach/przychodach itd, więc składki nie powinne być równe dla każdego przedsiębiorcy. Teraz coś PIS wprowadza, że dla tych o niskich przychodach będą niższe składki o 500, ale to nie tędy droga, bo jak ktoś ma niskie marże, to ma wysokie przychody. Zresztą i tak ta obniżka składek dla firm z małymi przychodami zostanie zaraz zniesiona podnoszeniem minimalnej.

Jeżeli ta tendencja wzrostowa składek dla DG się otrzyma, to będzie się otwierać co raz więcej spółek zoo, które mają pozycję uprzywilejowaną, bo wspólnicy(liczba mnoga) nie muszą płacić składek. Generalnie ludzie się boją tej formy, bo jest bardziej skomplikowana, ale jeszcze ostatnio CIT obniżyli do 9 %, aplikacje do samodzielnej księgowości się rozwijają, także udział % spółek w rynku zacznie się zwiększać, aż w końcu za nie też się wezmą.

lumberjack napisał(a): 90% firm jest zamykanych po 2 latach istnienia.

[Obrazek: kaczynski-niektorzy-z-was-zgina-ale-jest...-gotow.jpg]
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
http://wyborcza.biz/biznes/1,147880,1977...rects=true

Cytat:Oczywiście przedsiębiorcy mogą płacić wyższe składki, choćby po to, żeby w przyszłości mieć wyższą emeryturę, ale większość deklaruje kwotę minimalną, by zmniejszyć bieżące obciążenia. - Większe składki płaci tylko 2 proc. przedsiębiorców - mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.

A gdyby przedsiębiorcy płacili więcej? Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych z Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, przygotował dla nas kilka symulacji. Uwzględniamy już nowy system, czyli o naszej emeryturze decydują wyłącznie odłożone składki.

Gdyby pani Anna, właścicielka sklepu internetowego, przez całe życie płaciła najniższe przewidziane prawem składki (od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia) i przeszła na emeryturę w wieku 60 lat, po przepracowaniu 30 lat, to jej emerytura wyniosłaby 655 zł. W praktyce świadczenie byłoby wyższe - 882,56 zł, bo tyle wynosi najniższa emerytura po marcowej waloryzacji (różnicę dopłaciłby budżet państwa). Jeżeli pani Anna popracowałaby rok dłużej, to odłożone składki pozwoliłyby na wypłatę emerytury w wysokości 700 zł - więc nadal budżet by dopłacał do świadczenia minimalnego. Dopiero po przekroczeniu 65 lat i 35 lat stażu pracy przedsiębiorca samodzielnie sfinansuje swoje świadczenie, które wyniesie ok. 920 zł.

Jeżeli pani Anna pracowałaby do 67. roku życia przez 37 lat, to świadczenie wyniosłoby około 1050 zł.

Każdy kolejny rok pracy pani Anny zwiększałby emeryturę o mniej więcej 6 proc.

[...]A teraz załóżmy, że pani Beata, właścicielka firmy ogrodniczej, zacznie opłacać składki od 75 proc. średniej krajowej (zamiast od 60 proc.). Jej składka emerytalna wzrośnie o 118,73 zł, do 593,65 zł, rentowa będzie wynosić 243,30 zł, chorobowa (dobrowolna) i na Fundusz Pracy - po 74,51 zł, wypadkowa - 54,74 zł. Składka zdrowotna się nie zmieni - 288,95 zł.

Gdyby pani Beata przeszła (płacąc wyższą składkę) na emeryturę w wieku 60 lat i po przepracowaniu 30 lat, to jej emerytura wyniosłaby 820 zł. Znów do minimalnej emerytury dopłacałby jej budżet państwa. Podwyższenie składki nie zwiększy więc jej emerytury - zarówno przy mniejszych, jak i większych składkach pani Beata otrzyma minimalne świadczenie. Jeżeli pani Beata popracuje rok dłużej, to odłożone składki pozwolą na wypłatę emerytury 875 zł - nadal poniżej minimalnej.


Dopiero po skończeniu 62 lat i 32 latach pracy przedsiębiorca samodzielnie sfinansuje swoje świadczenie, które wyniesie około 940 zł. Jeżeli popracuje do 67. roku życia, czyli przez 37 lat, to świadczenie wyniesie około 1325 zł. Wyliczenia podajemy bez uwzględnienia inflacji i wzrostu PKB. Przyjmujemy też, że dotyczą osoby, która przez całą karierę była ubezpieczona jako przedsiębiorca.

Ja to na bank będę miał minimalną, a nie żadną średnią czy przeciętną. Zawrotne 8 stówek na rękę. O ile dożyję.

I będę pewnie dorabiał do końca życia jako cieć.

Zresztą ciekawe ile lat jeszcze wytrzymam w budownictwie...

Reasumując należy olać państwo, liczyć na siebie i odkładać kasiorę na chude lata. Zresztą ciekaw jestem czy to wszystko nie pierdolnie w międzyczasie.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
https://www.polityka.pl/jamyoni/1748016,...cecha.read

Artykuł o roszczeniowości w społeczeństwie. Nieco zaskakujący.
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ja to na bank będę miał minimalną, a nie żadną średnią czy przeciętną. Zawrotne 8 stówek na rękę. O ile dożyję.
Zamiast filozofić, wpisz sobie realne wartości tu:
https://www.zus.pl/swiadczenia/emerytury...proszczona
Odpowiedz
https://echodnia.eu/swietokrzyskie/w-gmi...1-14462175


To najdziwniejsza rzecz jaką ostatnio czytałem.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): https://echodnia.eu/swietokrzyskie/w-gmi...1-14462175


To najdziwniejsza rzecz jaką ostatnio czytałem.

[Obrazek: comment_YIUZw2t8xISLhTsSvdStJB0ZxpD8CIIL.jpg]
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
Ja pierdziele, w Pisie już naprawdę w takie rzeczy wierzą?
Odpowiedz
https://www.rp.pl/Historia/191009822-Nau...atona.html


Cytat:Szwedzka Rada Edukacji wystąpiła z propozycją aby w starszych klasach szkol podstawowych program nauczania historii obejmował okres po 1700 roku. - Szwecja będzie się wstydzić przed całym światem - ocenił szwedzki historyk, prof. Dick Harrison.
Program jest przeciążony, na lekcje historii brak czasu - uważa szwedzka rada Edukacji i proponuje, żeby z klas 7-9, w których uczą się dzieci w wieku 13-15 lat, radykalnie okroić nauczanie historii.

Rada poprawiła więc programy zajęć z nauk społecznych, w tym z historii, wprowadzając zagadnienia dotyczące kwestii związanych z płcią, klimatem, rasizmem i migracją.

Zgodnie z jej zamiarem, szwedzcy uczniowie poznawaliby historię od 1700 roku. Zniknęłyby elementy nie tylko historii starożytnej, w tym dorobek wielkich greckich filozofów, ale też "Era Wielkiej Mocy" - czasy szwedzkiego imperium z XVII i początku XVIII wieku wieku, gdy kraj ten sprawował kontrolę nad państwami basenu Morza Bałtyckiego.

...

Usłyszeliby też o XVIII-wiecznym niewolnictwie i o kolonializmie. W programie nie znalazłoby się jednak miejsce dla wiadomości o 100 mln ofiar komunizmu czy rewolucji kulturalnej i paleniu książek w Chinach za Mao Tse Tunga.

Jaja jak berety.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Rada poprawiła więc programy zajęć z nauk społecznych, w tym z historii, wprowadzając zagadnienia dotyczące kwestii związanych z płcią, klimatem, rasizmem  i migracją.

Jaja jak berety.

Przynajmniej tam nie proponują, aby za nauczanie historii sprzed XVIII wieku groziło więzienie. Co innego u nas:
https://oko.press/wiezienie-za-edukacje-...-w-sejmie/
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Wierzą, wierzą. Tymczasem w rzeczywistości jest tak, że jak pozbierasz nieco grzybów na użytek własny to mandatu nie dostaniesz. Jak zbierzesz więcej -np wiadro - to już jest kwalifikowane jako podstawa do naliczenia mandatu. 
A to nie można na użytek własny zebrać wiadra czy kilku wiader grzybów?
Odpowiedz
towarzyski.pelikan napisał(a): A to nie można na użytek własny zebrać wiadra czy kilku wiader grzybów?
Zależy, czyje to grzyby, prawda? Nie możesz iść na cudze pole i na własny użytek nabierać sobie truskawek. A na swoje możesz. Tak samo grzyby w lesie i w Holandii, i w Polsce są własnością tego, kto jest właścicielem lasu i nie wolno ich zbierać bez jego zezwolenia. Z tym że w Polsce większość lasów należy do państwa, a państwo łaskawie zezwala. W Holandii zaś wszystkie lasy - a nie mają ich tam zbyt dużo - należą do burżujów, z których niektórzy na takie korzystanie ze swojej własności nie pozwalają. W Polsce istnieje zwyczaj, że nawet prywatny właściciel lasu domyślnie pozwala na zbieractwo. Gdyby jednak postawił tabliczkę "zbieranie grzybów zabronione", to również u nas grzybiarz złapany na gorącym uczynku odpowiadałby za kradzież.
Odpowiedz
towarzyski pelikan napisał(a):A to nie można na użytek własny zebrać wiadra czy kilku wiader grzybów?
Słuchaj, czy tobie ameba nie zjada mózgu przypadkiem? Populacja grzyba czy ryby musi się mieć z czego odrodzić; to wiedzą nawet Papuasi, co żyją z polowań.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Zależy, czyje to grzyby, prawda? Nie możesz iść na cudze pole i na własny użytek nabierać sobie truskawek. A na swoje możesz. Tak samo grzyby w lesie i w Holandii, i w Polsce są własnością tego, kto jest właścicielem lasu i nie wolno ich zbierać bez jego zezwolenia. Z tym że w Polsce większość lasów należy do państwa, a państwo łaskawie zezwala. W Holandii zaś wszystkie lasy - a nie mają ich tam zbyt dużo  - należą do burżujów, z których niektórzy na takie korzystanie ze swojej własności nie pozwalają. 
A to nie ma tematu. Odniosłem się tylko do słów Dziada. Byłem zdziwiony, ze zebranie wiadra grzybów uznaje sie z automatu za - nie na uzytek wlasny, w mojej rodzinie sie zbiera kilka wiader.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości