Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Był las, będzie las.
#21
Las to ekosystem, którego najtrwalszą i najtrudniejszą do zbudowania częścią jest kilka drzew. Las gospodarczy jest lasem, powiedziałbym, ułomnym - ale wystarczy jedna decyzja, aby przekształcić go w las pełny. Jeżeli kiedyś zechcemy, żeby lasy nie były pryskane, i zechcemy za to zapłacić wyższą ceną drewna, no to zabronimy pryskania, a las pozostanie. Jeśli zechcemy przekształcić jakiś kawał lasu gospodarczego w park narodowy i zapłacić za to z podatków, no to ten kawał wykupimy, a drzewa pozostaną, stopniowo zwiększając swoją różnorodność. A wpływ na glebę czy lokalny mikroklimat pozostanie bardzo podobny.
Odpowiedz
#22
Sofeicz napisał(a): WIdać, żeś wyznawcą pilastrowej tezy, że las to cyt. "kilka drzew".

A co jest tym lasem, o którym przedmówca pisze, że "W rzeczywistości lasów mamy jakieś 5-10%."? Puszcza Białowieszczańska?

Las jest las, definicja jest rozległa i obejmuje tak miejsca występów żubra, jak i hodowle leśne. Ostatnio pod Berlinem grupy ekologiczne chcą zablokować budowę fabryki Tesli, bo przedtem trzeba wyciąć las:

https://spidersweb.pl/bizblog/tesla-sad-wycinka-drzew/

Z mojej strony uzupełnienie, że ten las, który zgodnie z powyższym linkiem to, cytuję "sprawnie działający ekosystem", w rzeczywistości jest dezawuowaną przez cobrasa plantacją sosen. Widać to nawet na zdjęciach z powyżej linkowanej strony. A poniżej wiadomość (po niemiecku) o odwołaniu zakazu.

https://www.focus.de/finanzen/boerse/umw...88274.html
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#23
cobras napisał(a): [Obrazek: ERSZ-5aXYAA7Hhr?format=jpg&name=4096x4096]

Lesistość wzrasta, bo takie "sady sosnowe" są do niej wliczane. W rzeczywistości lasów mamy jakieś 5-10%.

Nieprawdopodobne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lasy_prywatne_w_Polsce

Samych lasów prywatnych jest 17-20% ogółu. I to nie są typowe nasadzenia, tylko chaszcze rosnące na piachu od x lat. Ponadto mamy mnóstwo Parków Krajobrazowych i Narodowych, same nasadzenia powojenne i państwowe są stopniowo mieszane po wycince, żeby właśnie nie musieć tego cholerstwa pryskać. Żaden prywaciarz nie weźmie sobie i nie opryska kilku hektarów 40 letnich drzew...

Cytat:Reszta zadrzewionych gruntów to plantacje, jak ta na zdjęciu: jeden gatunek, w jednym wieku, sadzony rzędami, strzyżony, lany chemią, wycinany i znów sadzony.


Tego się nie praktykuje od więcej niż 30 lat. W '86 jak ojciec był leśniczym to z dziećmi ze szkół sadzili lasy i sadzili najwyżej zagonami. Ale zagonów zawze było kilka. Z resztą las mieszany to też nie jest dzika dowolność, tylko zagajniki danego gatunku. Ale jakby nie patrzeć zawsze las był lasem mieszanym. Poza tym nigdy nie wycina się całego lasu na raz. Las się tnie w wieku rębnym żeby to opłacalne było. Nawet na plantacjach to się partiami robi.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#24
ZaKotem napisał(a): Las to ekosystem, którego najtrwalszą i najtrudniejszą do zbudowania częścią jest kilka drzew.

W rzeczy samej. Lasem jest właściwie każde większe zbiorowisko drzew, niezaleznie jak i dlaczego wyrosły. W zasadzie nawet parki miejskie są "lasami" ze swoim specyficznym ekosytemem, mikroklimatem, etc. Każdy las (kilka drzew) tym się również różni od nielasu, że powoduje krążenie materii - pierwiastków biogennych, wody, etc i zwiększa bioróżnorodność - choćby poprzez dostarczanie organizmom "kryjówek" z modelu Lotki - Volterry, które chronią ich przed drapieznikami.

Dlatego też np w morzu czy oceanie, zatapia się celowo wraki statków, czy samochodów, żeby stworzyc ..."rafę"

Zresztą, jak zauważył Gawain, w miarę normalnej gospodarce wolnorynkowej, nikt takich mitycznych "monokultur" nie sadzi - to by przecież podwyższało koszty.

Ekonaziści, jak na osobników programow komunistycznych przystało, są święce przekonani, że glifosaty, pestycydy, etc ...nic nie kosztują Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#25
Nie chce mi się czytać tekstu Pilastra ale zakładam że znów pisze coś o rzekomym wolnym rynku, który sprawa że lasy są sadzone.
Oczywiście wolny rynek to bujda, ponieważ gospodarka leśna jak cała reszta wspolczesnej gospodarki nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem.

"Od wejścia Polski do Unii rolnicy posadzili prawie 43 tys. ha prywatnych lasów, na których założenie otrzymali dofinansowanie sięgające 368 mln zł. Trafiły one w ręce ponad 16 tys. rolników. Najwięcej lasów posadzono na Warmii i Mazurach (7678 ha) i Mazowszu (7027 ha). Najmniej przybyło ich na Opolszczyźnie (433 ha) i w Małopolsce (472 ha).

Jednorazowe wsparcie finansowe wypłacane za każdy zalesiony hektar wynosi od 4160 do 6260 zło-tych. Ostateczna wysokość zależy od proporcji, w jakiej zostały posadzone gatunki iglaste i liściaste, od tego, czy użyto sadzonek zwykłych, czy też mikoryzowanych, i wreszcie od konfiguracji terenu. Dodatkowe pieniądze – w kwocie 2590 zł/ha – można uzyskać za wykonanie ogrodzenia, o ile takie zlecenie złoży nadleśnictwo.

Przez kolejne 5 lat rolnik otrzymuje premię pielęgnacyjną w wysokości 970–1360 złotych do hektara zalesionych gruntów. Jej wysokość zależy od ilości nakazanych w planie zalesienia prac pielęgnacyjnych. Jeżeli nadleśnictwo poleci zastosować środki zapobiegające zgryzaniu uprawy przez zwierzynę leśną, to właściciel młodego lasu może oczekiwać dodatkowych 190–700 złotych do każdego hektara.

Kolejnym rodzajem dofinansowania prywatnego lasu jest premia zalesieniowa w kwocie 1580 zł. do hektara zalesionych gruntów. Stanowi ona rekompensatę utraconych przez rolnika dochodów po przekształceniu gruntów rolnych na grunty leśne. Wypłaca się ją przez 15 lat od założenia lasu. Warunkiem jej otrzymania jest udokumentowanie przez rolnika, że co najmniej 25 proc. jego dochodów pochodzi z rolnictwa. Premii nie otrzymują właściciele lasów na ugorach – nie mieli z nich przecież dochodów."

Do tego dodajmy, że decyzję ludzi nie są racjonalne, ludzie nie mają pełnej wiedz, a koninktura może się zmienić i nawet jeśli dziś prawa rynku broniłyby lasów, za chwilę mogą stać się jego wrogami.
Odpowiedz
#26
Vanat napisał(a): Nie chce mi się czytać tekstu Pilastra

Partia zabroniła Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#27
pilaster napisał(a): Partia zabroniła Cwaniak
Poziom argumentu zgodny z oczekiwaniami. Nie muszę dodawać że nie zachęcił mnie do czytania. Tym bardziej że nadal z uporem drążysz temat lasów czyli 6% wskaźnika EPI, a nie odważysz się napisać nic o tym jak wolny rynek ma pozytywnie wpływać ma na pozostałe 94%
Odpowiedz
#28
Vanat napisał(a): nie zachęcił mnie do czytania.

I bardzo dobrze. to są teksty, których Vanat w żadnej mierze czytać nie powinien. Cwaniak  Partia ma rację (Partia zawsze ma rację).

Dla pilastra Vanat jest, owszem, natchnieniem i muzą (muzem?), i bez Niego pilaster nigdy by swojej książki nie napisał. Uśmiech  Ale dla pilastra Vanat w żadnej mierze nie jest targetem. Nie ma po co tracić energii na orkę na ugorze. Artykuły, jak ten powyżej, kieruje pilaster do osob, które potrafia myślec samodzielnie i przynajmniej wiedzą, że algorytm to co innego niz logarytm, nawet jeżeli nie wiedzą czym dokładnie się różnią.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#29
Vanat napisał(a): nawet jeśli dziś prawa rynku broniłyby lasów, za chwilę mogą stać się jego wrogami.

Owszem i pilaster podał dokładnie warunki w jakich by się to mogło stać. Tylko że te warunki w gospodarce wolnorynkowej w kraju cywilizowanym, praworządnym i bogatym, w zasadzie są niemożliwe do spełnienia. Cwaniak

[Obrazek: lasy-01.png]

Mogą natomiast wystąpić i występują w krajach dzikich (niskie t), skorumpowanych (wysokie b/a) i biednych (wysokie r). Dlatego tam właśnie lasy wycinają.

[Obrazek: lasy-02.png]
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#30
pilaster napisał(a): Dla pilastra Vanat jest, owszem, natchnieniem i muzą (muzem?), i bez Niego pilaster nigdy by swojej książki nie napisał. Uśmiech 
No cóż, jestem jedynym czytelnikiem twoich tekstów, który próbuje zrozumieć co znaczą pojęcia, których używasz...

pilaster napisał(a): Artykuły, jak ten powyżej, kieruje pilaster do osob, które potrafia myślec samodzielnie i przynajmniej wiedzą, że algorytm to co innego niz logarytm, nawet jeżeli nie wiedzą czym dokładnie się różnią.
Oraz nie wiedzą, że:
1. Koniunktura na drewno, tak jak na konkurencyjne metody wykorzystania gruntu, nie jest wolnorynkowa, ale zależy od politycznych decyzji (cła, dopłaty, podatki, zwolnienia podatkowe, zakazy, nakazy, koniunktura w innych państwach, a najbardziej w komunistycznych Chinach itp. itd.) 
2. Poziom stóp kredytowych nie wynika z wolnorynkowej gry, ale jest ręcznie sterowany przez banki centralne, które realizują polityczne wytyczne.
3. Państwa których sytuację analizujesz dopłacają do zalesiania. Po co, skoro to takie opłacalne i dzieje się samo naturalną siłą wolnego rynku?
4. Rolnicy w większości jednak nie zalesiają sowich pól. Dlaczego, skoro to takie opłacalne i powinno dziać  się samo z siebie naturalną siłą wolnego rynku?
5. Ryzyko "upaństwowienia" lasu ani nie jest ani jedyne, ani najważniejsze. O wiele większym ryzykiem jest to, że susza hydrologiczna utrzymywać się będzie przez następne 30 lat, wzrośnie ilość wichur i pożarów, złamie się światowa gospodarka i kryzys obniży popyty na drewno, wybuchnie wojna i okupant przejmie naszą własność.
6. Za komuny ludzie budowali wielkie trzypokoleniowe domy, wiec chyba nie bali się upaństwowienia własności. Jednak na ziemiach odzyskanych często przez wiele lat unikali inwestycji. Czyli bardziej niż komunistów bali się kapitalistów z NRF, którzy miałoby ich ograbić z ich majątku.
7. Kadra zarządzająca w korporacjach nie ma perspektywy 60 lat, więc będzie chciała maksymalizować doraźne zyski firmy i wypłacić sobie  z nich premie, zanim starci prace. Czym to się różni, od twojej wizji interesów kadry zarządzającej w komunizmie? 

A to wszystko nadal dotyczy jedynie 6% wskaźnika EPI. Jak niby wolny rynek wpływa na całą resztę owego wskaźnika nawet nie wspominasz.
Odpowiedz
#31
Cytat:Państwa których sytuację analizujesz dopłacają do zalesiania. Po co, skoro to takie opłacalne i dzieje się samo naturalną siłą wolnego rynku?

Bo dopłacają też do rolnictwa?
Odpowiedz
#32
Łazarz napisał(a):
Cytat:Państwa których sytuację analizujesz dopłacają do zalesiania. Po co, skoro to takie opłacalne i dzieje się samo naturalną siłą wolnego rynku?

Bo dopłacają też do rolnictwa?

To nie jest takie proste. Grunty słabe są porzucane. Tam się tworzy chujowy ugór - wylęgarnia pędraków, pasożytów i chorób wcześniej uprawianych roślin oraz chwastów albo roślin pionierskich. Zwalczanie tego to koszmar. Przywracanie do użytku gruntu V czy VI klasy z ugoru jest kosztowne, czasochłonne, zasobożerne i jeszcze trzeba czekać na zwrot x lat, bo słaby grunt daje słaby plon i jest słabszy a więc wymaga większej ilości pracy co... zwiększa koszty. Najprościej to zalesić. Sosna i brzoza i tak po 5-6 latach zaczną same się nasiewać, podobnie jak bzy i dzikie róże oraz głogi itp. opóźniacze zalesienia pola. Ktoś gdzieś stwierdził, że las jest lepszy niż ugór i lepiej niech rośnie od razu z jakimiś gatunkami potrzebnymi i wydajnymi. A i teraz ten trend ewoluuje. I pojawiają się pomysły dopłat i do plantacji. Ostatnio jest na przykład moda na mutanta Paulowni tzw. Oxytree. Rośnie to silnie jak jak wierzba, można kilka razy ścinać, jest dobra gatunkowo i daje drewno bez sęków oraz kilkaset kilo miodu z ha a wymaga jedynie sporo wody. A i liście nadają się na pasze. Niby to plantacja, ale użytkowo nie różni się niczym od sosnowego boru, albo brzozowego zagajnika. Poza sporo wyższą wydajnością. To nawet śmieszne, bo taka plantacja jest dla właściciela takim samym źródłem pożytków jak dla chłopów był las naturalny do XX wieku. Daje opał, materiał, bonusy żywieniowe dla rodziny i zwierząt. Mało kto dziś użytkuje las tak jak użytkowali go średniowieczni chłopi. A plantacja to optymalizacja pod kątem wykorzystania zasobów.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#33
Vanat napisał(a): 1. Koniunktura na drewno, [...] nie jest wolnorynkowa


Cytat:2. Poziom stóp kredytowych nie wynika z wolnorynkowej gry,


Oczywiście nie jest i nie wynika, a władza może sobie je kształtować na dowolnym poziomie. Cwaniak Gierek tez tak uważał, jak Vanat, zatem to prawda.  Duży uśmiech

Oczywiście Duży uśmiech

Cytat:Rolnicy w większości jednak nie zalesiają sowich pól. 

Owszem, zalesiają. Jak napisał Gawain,  oczywiście gleby najsłabszych klas, gdzie stosunek b/a jest najniższy - zgodnie z modelem.

Vanat napisał(a): Kadra zarządzająca w korporacjach nie ma perspektywy 60 lat, więc będzie chciała maksymalizować doraźne zyski firmy

Firmy i korporacje które maksymalizują zyski "doraźne", upadają i przegrywają rywalizację z firmami i korporacjami bardziej przewidującymi.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#34
pilaster napisał(a): Oczywiście nie jest i nie wynika, a władza może sobie je kształtować na dowolnym poziomie. Cwaniak 

Z definicji kształtować oznacza zmieniać stan rzeczy jaki jest bez owego kształtowania. 
Czyli twoja uwaga jest bez sensu.
Odpowiedz
#35
Vanat napisał(a):
pilaster napisał(a): Oczywiście nie jest i nie wynika, a władza może sobie je kształtować na dowolnym poziomie. Cwaniak 

Z definicji kształtować oznacza zmieniać stan rzeczy jaki jest bez owego kształtowania. 
Czyli twoja uwaga jest bez sensu.

Jest z sensem. No chyba, że wierzysz w rząd światowy. Nie kształtuje się żadnego czynnika w oderwaniu od rzeczywistości. Wystarczy, że tenże czynnik jest powiązany z jakimkolwiek innym i działa zasada naczyń połączonych. Czyli sobie można kształtować tylko w widełkach tolerancji, czyli nie dowolnie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#36
Gawain napisał(a):
Vanat napisał(a):
pilaster napisał(a): Oczywiście nie jest i nie wynika, a władza może sobie je kształtować na dowolnym poziomie. Cwaniak 

Z definicji kształtować oznacza zmieniać stan rzeczy jaki jest bez owego kształtowania. 
Czyli twoja uwaga jest bez sensu.

Jest z sensem. No chyba, że wierzysz w rząd światowy. Nie kształtuje się żadnego czynnika w oderwaniu od rzeczywistości. Wystarczy, że tenże czynnik jest powiązany z jakimkolwiek innym i działa zasada naczyń połączonych. Czyli sobie można kształtować tylko w widełkach tolerancji, czyli nie dowolnie.
I Pilastra i twoja uwaga są bez sensu, bo zakładacie, że możliwe jest jedynie dowolne, albo żadne kształtowanie rzeczywistości.
Poza tym mieszacie dowolność określania celów z dowolnością określania kierunków.
Odpowiedz
#37
Vanat napisał(a):
Gawain napisał(a):
Vanat napisał(a):
pilaster napisał(a): Oczywiście nie jest i nie wynika, a władza może sobie je kształtować na dowolnym poziomie. Cwaniak 

Z definicji kształtować oznacza zmieniać stan rzeczy jaki jest bez owego kształtowania. 
Czyli twoja uwaga jest bez sensu.

Jest z sensem. No chyba, że wierzysz w rząd światowy. Nie kształtuje się żadnego czynnika w oderwaniu od rzeczywistości. Wystarczy, że tenże czynnik jest powiązany z jakimkolwiek innym i działa zasada naczyń połączonych. Czyli sobie można kształtować tylko w widełkach tolerancji, czyli nie dowolnie.
I Pilastra i twoja uwaga są bez sensu, bo zakładacie, że możliwe jest jedynie dowolne, albo żadne kształtowanie rzeczywistości.
Poza tym mieszacie dowolność określania celów z dowolnością określania kierunków.

Że co?

Cytat:zakładacie, że możliwe jest jedynie dowolne, albo żadne kształtowanie rzeczywistości.

Gawain napisał(a):Czyli sobie można kształtować tylko w widełkach tolerancji, czyli nie dowolnie.

A i Pilaster:

Cytat:Gierek tez tak uważał, jak Vanat, zatem to prawda.

Nie dodawał by tego. Po kij obracasz kota ogonem?
Sebastian Flak
Odpowiedz
#38
Gawain napisał(a): Po kij obracasz kota ogonem?
Nie próbój sobie tego nawet wyobrazić.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#39
cobras napisał(a): Wiewiórkom i dzikom nie jest obojętne, gdy potem taki las opryskuje się glifosatem

Nie jest im obojętne? A co, widziałeś, że skaczą z radości po opryskach? Czy dalej sobie chodzą tak samo jak przed opryskami?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#40
https://belsat.eu/pl/news/krowy-hitlera-...8yqjqEtrcY

Reintrodukcja dużych przeżuwaczy koniecznością w Europie, albowiem ludzie opuszczają pastwiska których nie da się łatwo ogarnąć mechanicznie. Pribaltika i Białoruś pozwalają grasować po nieużytkach "Krowom Hitlera". Jaka Isla Sorna taki Park Jurajski Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości