Ankieta: Zagłosuję na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Andrzeja Dudę
11.76%
4 11.76%
Rafała Trzaskowskiego
29.41%
10 29.41%
Szymona Hołownię
29.41%
10 29.41%
Władysława Kosiniaka-Kamysza
11.76%
4 11.76%
Roberta Biedronia
2.94%
1 2.94%
Krzysztofa Bosaka
11.76%
4 11.76%
Stanisława Żółtka
2.94%
1 2.94%
Marka Jakubiaka
0%
0 0%
Waldemara Witkowskiego
0%
0 0%
Mirosława Piotrowskiego
0%
0 0%
Pawła Tanajno
0%
0 0%
Razem 34 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie 2020
kmat napisał(a): Nie są zbyt podobne.
Inteligencja: rozumiem koncepcję wibrowania czakramów w siódmej gęstości.
Refleksja: ale czy ma to jakiś związek z rzeczywistością?
Prudencja (refleksja + doświadczenie): a idźcie w chuj z tymi bzdurami oszołomy.

Cytujmy i czytajmy uważnie. Nie widzę sensu w rozgraniczaniu tych bardzo podobnych pojęć. Tych:

kmat napisał(a): Bystrzejsi - błyskotliwsi (inteligencja). To nie to samo co przenikliwsi (intuicja, refleksja).

Są dość podobne.


kmat napisał(a): Tylko co to są te osobiste cele.. Ja widzę tylko pieszczenie własnego ego.


Ano właśnie... Dodatkowo hajs z tego pieszczenia też jest spoko.


Cytat:Cóż, największy kryzys finansowy od czasów Czarnego Wtorku. I podobny wyrzut prawicowych populizmów jako reakcja. Oczywiście świat jest już w innym miejscu a ludzie mają dużo więcej do stracenia, więc przebieg jest dużo łagodniejszy, ale pewne fundamentalne mechanizmy są takie same.


A... czyli całą ostatnią dekadę rozumiesz jako wielki kryzys wszystkiego? Ja tak tego nie postrzegam.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a):
kmat napisał(a): Nie są zbyt podobne.
Inteligencja: rozumiem koncepcję wibrowania czakramów w siódmej gęstości.
Refleksja: ale czy ma to jakiś związek z rzeczywistością?
Prudencja (refleksja + doświadczenie): a idźcie w chuj z tymi bzdurami oszołomy.

Cytujmy i czytajmy uważnie. Nie widzę sensu w rozgraniczaniu tych bardzo podobnych pojęć. Tych:

kmat napisał(a): Bystrzejsi - błyskotliwsi (inteligencja). To nie to samo co przenikliwsi (intuicja, refleksja).

Są dość podobne.

Oj nie do końca, a raczej całkiem nie. Jeżeli rozróżnić a) inteligencję, b) bystrość i c) "prudencję" jako połączenie obydwu, to na bazie popkultury mamy a) Sheldona, b) Penny i c) Bernadette. A jeżeli ktoś woli na bazie polskiej literatury, to mamy a) profesora Gąsowskiego, b) fałszywego malarza i c) Adasia Cisowskiego.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Przyznam, że Duda podpisując wczoraj ustawę o 2mld na media partyjne jednak mnie zaskoczył. Po tym całym cyrku z przeciekami jak to prezes wkurzył się tak, że aż tupał nóżkami spodziewałem się jednak weta lub skierowania sprawy do rozpatrzenia przez Piotrowicza i towarzyskie odkrycie Kaczyńskiego. A tu mieliśmy wczoraj jakiś bełkot wraz z listkiem figowym w postaci odwołania kurskiego.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
A najlepsze jest to kim chcą kurskiego zastąpić: https://twitter.com/n_bernaciak/status/1...3338392579. Nosz kurwa...

Gowina trzeba wreszcie wywalić w kosmos. Tylko że knur jest taką chorągiewką, że odciągnąć go od żłoba mogłyby chyba tylko samodzielne rządy lewicy.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Przyznam,  że Duda podpisując wczoraj ustawę o 2mld na media partyjne jednak mnie zaskoczył. Po tym całym cyrku z przeciekami jak to prezes wkurzył się tak, że aż tupał nóżkami spodziewałem się jednak weta lub skierowania sprawy do rozpatrzenia przez Piotrowicza i towarzyskie odkrycie Kaczyńskiego. A tu mieliśmy wczoraj jakiś bełkot wraz z listkiem figowym w postaci odwołania kurskiego.

Ciekawe co zrobią wyborcy?
Sebastian Flak
Odpowiedz
"A 14.05.2019 Lech Jaworski jako rzecznik dyscyplinarny UW umorzył postępowanie ws. studenta z „komitetu antyfaszystowskiego”, który wieszał na drzewach zdjęcia księży, domagając się usuwania kleru z UW, manifestował pod czerwonym sztandarem i chodził z Leninem w klapie marynarki."

Faktycznie skandal. Gość plakaty wieszał  i miał lenina w klapie a on umorzył. W szkole chciał uczyć młodzież o antykoncepcji i zapobiegać zbyt wczesnej inicjacji seksualnej w porozumieniu z rodzicami. Skąd oni gościa wzięli Duży uśmiech https://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A63...9_druk.pdf

Po zarzutach prawicy widać, że gość mógłby być rozsądnym kandydatem na szefa mediów, który mógłby ogarnąć ten barłóg, zatem kandydatura ta nie ma większych szans powodzenia. To już raczej ten gość od Frondy dostanie schedę po Kurskim.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Cytat:Bystrzejsi - błyskotliwsi (inteligencja). To nie to samo co przenikliwsi (intuicja, refleksja).

bert04 napisał(a): Oj nie do końca, a raczej całkiem nie.

Błyskotliwość i przenikliwość nie są podobne?



DziadBorowy napisał(a): Przyznam, że Duda podpisując wczoraj ustawę o 2mld na media partyjne jednak mnie zaskoczył.

Tak? Mnie zaskoczyłby, gdyby nie podpisał. No i ja słyszałem nie o 2, ale o 10 mld w ciągu kilku lat. Chciałbym jeszcze dowiedzieć się, dlaczego abonament nadal obowiązuje i reklamy w ramówce, skoro media finansowane są z budżetu. I przede wszystkim chciałbym dowiedzieć się, co zmieniło się w TVP na plus, poza portfelami osób tam zarabiających oraz podejmujących zlecenia firm zewnętrznych. Niech już sobie wyciągają pieniądze z budżetu, ale niech ma to przełożenie na jakość. Niestety, takiej zależności nie ma.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Błyskotliwość i przenikliwość nie są podobne?
Nie. Wróćmy do tego nieszczęsnego Kurwina. Chłop jest bystry na swój sposób, ale nie jest mądry. W tej inteligencji nie ma żadnej głębi.
Żarłak napisał(a): Chciałbym jeszcze dowiedzieć się, dlaczego abonament nadal obowiązuje i reklamy w ramówce, skoro media finansowane są z budżetu.
Żeby było na 500+, 13-stą emeryturę, a przede wszystkim na apanaże dla kurew i złodziei.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a):
Żarłak napisał(a): Błyskotliwość i przenikliwość nie są podobne?
Nie. Wróćmy do tego nieszczęsnego Kurwina. Chłop jest bystry na swój sposób, ale nie jest mądry. W tej inteligencji nie ma żadnej głębi.

Ma dobry procesor, ale kiepski OS.
Cytat:
Żarłak napisał(a): Chciałbym jeszcze dowiedzieć się, dlaczego abonament nadal obowiązuje i reklamy w ramówce, skoro media finansowane są z budżetu.
Żeby było na 500+, 13-stą emeryturę, a przede wszystkim na apanaże dla kurew i złodziei.

I na Program Rodzina na Swoim:

https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiast...radca.html
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Ma dobry procesor, ale kiepski OS.
Jakoś takoś. Kiepskie debugowanie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a):
Cytat:Bystrzejsi - błyskotliwsi (inteligencja). To nie to samo co przenikliwsi (intuicja, refleksja).

bert04 napisał(a): Oj nie do końca, a raczej całkiem nie.

Błyskotliwość i przenikliwość nie są podobne?

Nie, podobnie jak bystrość. W sumie nie wiem, co tu robi błyskotliwość, to raczej cecha podpisana pod charyzmę, określa sposób wyrażania. Bystrość to cecha, jak szybko reaguje się na zmiany, bystry chłopak łapie w lot, dość mu po słowie. A przenikliwość to zdolność zgłębiania spraw poniżej warstwy powierzchownej, warstwy pozorów; bez związku z szybkością tego procesu (może być w mgnieniu oka albo po tygodniu kontemplacji nad problemem). Te cechy mogą iść w parze. A nawet w trójce, można sobie wyobrazić przenikliwego, bystrego i błyskotliwego gościa. Ale nie muszą.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
No dobrze.

Hołownia zebrał wymagane podpisy.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Ale po co mu to?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Zapytaj go.




Cytat:Mieszkania dla ministrów za 1 tys. zł miesięcznie. Prezydent narzeka, że to dużo

Do zarobków jeszcze wrócimy, ale na tym prezydent nie zakończył swojej wypowiedzi. Głowa państwa odniosła się też do wydatków urzędników. Tym, co szczególnie niepokoi prezydenta, są koszty wynajmu mieszkań w Warszawie. Jak wyjaśnił Andrzej Duda, nie są to niskie kwoty, bo wynoszące około 1 tys. zł.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że ministrowie i wiceministrowie absolutnie nie mieszkają za darmo. Muszą płacić, jak wszyscy. Problem w tym, że wydatek rzędu 1 tys. zł miesięcznie to dla głowy państwa dużo. Najwyraźniej polityk dawno nie wynajmował lokalu na wolnym rynku.

W stolicy praktycznie nie da się wynająć mieszkania w cenie 1 tys. zł. Raczej mały pokój z dala od centrum. Z raportu Expandera wynika, że pod koniec 2019 roku średnia cena wynajmu kawalerki (35 metrów) wynosiła ponad 2,4 tys. zł. Z kolei za dwupokojowy lokal (ok. 50 metrów) trzeba zapłacić 2,8 tys. zł.

/wp


O s&#$^*yn j#$@*y!

Tak się nachapali, że już nie mają prawie kosztów życia, więc nawet 1 tys. zł przy tych ich zarobkach to jest astronomiczna kwota. Duda ty...
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Zauważam tutaj pewien bardzo trudny ogólny problem demokracji. Jak urzędnikom państwowym płacimy mało, to urzędy są obsadzane albo przez losowych Zdzisków, którzy nie znaleźliby sobie nigdy dobrze płatnej pracy na rynku i którzy są czyimiś klientami-marionetkami, albo przez złodziei, którzy realne dochody uzyskują w alternatywny sposób. Kiedy natomiast płacimy im sporo, następuje ich oderwanie od rzeczywistości i niemożność zrozumienia realnych problemów obywateli. I to jest jeden z głównych powodów, dla których duże nierówności dochodowe to w demokracji trochę Zuo - im są mniejsze, tym mniej istotny ten dylemat, a urzędnicy jednocześnie zarabiają godnie oraz żyją tymi samymi problemami, co wszyscy.
Odpowiedz
To raczej nie tyle problem demokracji, co organizacji państwa i kultury, które przekładają się na jakość.

Polska nadal jest krajem na dorobku wciąż posiada kulturę "muszę się dorobić większego kapitału", dlatego kwestie finansowe wybijają się na pierwszy plan, a etyczne, które mają większy związek z prestiżem są pogardzane. Obecnie nie ma gwarancji stałej dywidendy z tytułu przynależności do elitarnej grupy reprezentującej nadwiślański padół. Nie ma dywidendy ani kapitałowej, ani kulturowej. W sytuacji gdzie różne grupy chcą siebie nawzajem podeptać, a przy okazji pozyskać ekonomicznie więcej od innych, jest mniej miejsca do tworzenia stałych struktur urzędniczych i państwotwórczego kapitału kulturowego.

Genialny skretyniały strateg z Żoliborza ma w tym swój "dorobek", gdyż bardzo ochoczo przystępując do wcielania swojej chorej i dokonanej wizji autorytarnego państwa, rozpierdolił służbę cywilną (jaka by ona nie była, to nie zasługiwała na zniszczenie) na samym początku swojego obecnego nierządu politycznego. A chcąc być pewnym swojej niezachwianej władzy wyciągnął z rynsztoka miernoty moralne, którymi może sterować, a przede wszystkim korumpować na co dał przyzwolenie - dla pogodzenia wszystkich sekciarskich frakcji "Zjednoczonej" Robotniczej Prawicy - rozpoczynając rabunkową karuzelę stanowisk w spółkach państwowych.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): O s&#$^*yn j#$@*y!

Tak się nachapali, że już nie mają prawie kosztów życia, więc nawet 1 tys. zł przy tych ich zarobkach to jest astronomiczna kwota. Duda ty...

W Radomiu, chyba najbardziej reprezentatywnym mieście Polski B, wynajem kawalerki wynosi 1 tys. zł.

W Wawie za tysiaka to można co najwyżej jeden mały pokoik wynająć w mieszkaniu wynajmowanym na spółkę z kilkoma studentami.

ZaKotem napisał(a): Zauważam tutaj pewien bardzo trudny ogólny problem demokracji. Jak urzędnikom państwowym płacimy mało, to urzędy są obsadzane albo przez losowych Zdzisków, którzy nie znaleźliby sobie nigdy dobrze płatnej pracy na rynku i którzy są czyimiś klientami-marionetkami, albo przez złodziei, którzy realne dochody uzyskują w alternatywny sposób. Kiedy natomiast płacimy im sporo

Już im płacimy sporo, a nadal są to losowe Zdziśki, którzy w normalnych firmach nie daliby sobie rady. I tak są pierdołami życiowymi, nieudacznikami którzy polegną po odebraniu możliwości dojenia państwowego cyca. I są skorumpowani i biorą łapówki mimo tego, że nie mają głodowych pensji.

ZaKotem napisał(a): I to jest jeden z głównych powodów, dla których duże nierówności dochodowe to w demokracji trochę Zuo - im są mniejsze, tym mniej istotny ten dylemat, a urzędnicy jednocześnie zarabiają godnie oraz żyją tymi samymi problemami, co wszyscy.

Sęk w tym, że spora część obywateli nie zarabia godnie, mój kolega mieszka w Wawie, jest kamerzystą i ma 1.6k na rękę. Wrzucałem tu parę miesięcy temu ogłoszenia o pracę w TVNie - też szału nie było (2k na rękę). W warszawskim IMM (pracowałem trochę w radomskim - oczywiście za minimalną) jest tylko parę stówek więcej ponad minimalną, a wymagania jak z kosmosu - urzędas by nie podołał. Itd., itp.

Dlaczego zwykły człowiek musi ciężko zapierdalać za grosze, a pierdolony urzędnik z pisowskiego nadania swoją gównowartą gównopracą ma zarabiać lepiej? Pierdzistołki nie będą żyć tymi samymi problemami, bo nie wiedzą co to prawdziwa praca. Niech se do kostki brukowej pójdzie taki pączek w maśle żyjący chociaż na jeden miesiąc albo na kurierkę albo do biedry to pozna smak zwykłej pracy. A nawet niech sobie pójdzie też do biurowej roboty tylko w normalnej firmie, jak moja znajoma księgowa, która od rana do nocy siedzi w papirkach i na nic nie ma czasu. To są realia, to są "te same problemy" "wszystkich" ludzi.

A niech spierdalają te biedne, pożal się boże, ministry, chuj w dupę ministrom - wcale nie dziwię się, że kiedyś Czesi urządzali defenestracje, a Francuzi gilotynizacje. Nie popieram, ale rozumiem uczucia wkurwionego motłochu, bo sam jestem z takiego motłochu.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Sęk w tym, Lumber, że przypieprzasz się do PT Urzędasów, a 95% z nich ciężko tyra (jak moja ślubna) , żeby obsłużyć klientów i zrealizować zadania ustawowe.
Aż się dziwię, że ludziom z wykształceniem chce się aplikować do takiej pracy.
Te twoje żale, to do tych z 5% wierchuszki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Aż się dziwię, że ludziom z wykształceniem chce się aplikować do takiej pracy.
Mamy koniunkturę. Przyjdzie recesja to budżetówka, nawet niskopłatna, będzie mieć lepiej.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Aż się dziwię, że ludziom z wykształceniem chce się aplikować do takiej pracy.
Te twoje żale, to do tych z 5% wierchuszki.

Ja się dziwię, że ludzie z wykształceniem akceptują różne bzdurne biurokratyczne bzdety, które są zwykłymi kłodami dla wszystkich.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości