Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Seksualność dzieci w naszej kulturze
ZaKotem napisał(a): Jak można się było domyślić, w tym artykule nie ma w ogóle żadnej próby wykazania jakiegokolwiek związku, choćby tylko statystycznej korelacji, między edukacją seksualną a liczbą aborcji wśród nastolatek.
Że C i się chciało czytać. Już na wstępie po oczach jebie wielkie "Stop pedofilii", czyli to ta sama banda mendoweszek co ci od szurgonetek antygejowskich. Grzebanie się w tym gównie to intelektualny odpowiednik nurkowania w szambie przy świńskiej fermie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Ten "artykuł" nie wspomina oczywiście o paru faktach:
- ilość/liczba młodocianych ciąż jest w Wielkiej Brytanii najwyższa w Europie (4/100 wszystkich ciąż, dwa razy więcej niż w Niemczech, 6 razy więcej niż w Holandii <1>
- z tego ok. połowa kończy się aborcją, połowa rodzi
- problem nie powstał od wczoraj ani od norm WHO, powstaje w rodzinach, w których i matka o babka już rodziły poniżej 18 roku życia.

Bo oczywiście powyższe nie pasowałoby do z góry założonej tezy.

<1> https://www.nordbayern.de/england-das-la...r-1.583742

I na marginesie, w Niemczech poradzono sobie z problemem rosnących liczb aborcji małoletnich przez wzmocnione uświadanianie w ramach opieki lekarskiej. Tu badania okresowe dzieci i młodzieży są obowiązkowe lub pół-obiwiązkowe do pełnoletniości i tak pediatrzy jak i lekarze rodzinni czy ginekolodzy po prostu na ten temat rozmawiają. O tym, jak opieka zdrowotna wygląda w UK, chyba już wystarczająco napisano.

https://www.aerzteblatt.de/archiv/187243...raevention
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): - ilość/liczba młodocianych ciąż jest w Wielkiej Brytanii najwyższa w Europie (4/100 wszystkich ciąż, dwa razy więcej niż w Niemczech, 6 razy więcej niż w Holandii <1>
Jako żyjący aktualnie w Brytanii muszę stwierdzić, że nijak to nie dziwi. Kombinacją wysokich zasiłków i przywilejów matczynych, tudzież niskich alimentów, rządy JKM wyhodowały społeczeństwo wysoce wiatropylne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Adam M:
Cytat:Cos podobnego czytalem o naszych ontaryjskich natives ( Huroni ), mieszkajacych calymi plemionami w "dlugich domach", gdzie tez panowal matriarchat, pelna swoboda seksualna i zezwolenie na tworzenie zwiazkow " na probe" przez nastolatki, ktore w czasie dorastania laczyly sie w koncu w stale pary.
Wynika z tego ze to raczej wymysly roznych religii nalozyly na seksualnosc ludzka odium czegos wstretnego, zabronionego i brudnego, automatycznie laczacego sie z poczuciem winy.
Dzieci "same z siebie" czegos takiego raczej by nie wymyslily.
Ludzie zawsze czynili straszne i odrażajace rzeczy, nie mając poczucia, ze robią coś brudnego i złego.
Myslisz, że plemiona ludozerców miały takie  świadome odczucia?
Myśle, że miały nieswiadome i wskutek adaptacji do warunków otoczenia nie myślały o tym, co czują.
Dlatego jednak cywilizacja postepuje w kierunku przeciwnym, w kierunku tłumienia impulsów i popędów, dlatego na przykład cywilizowani ludzie zamiast kierować się impulsami do zabijania innych wybierają działania charytatywne.

Jeszcze niedawno biały kolonista gwałcił kobiety o innym kolorze skóry, które w jego mniemaniu służyły tylko jako obiekty seksualne i pracownice fizyczne, a seks z braku kobiet należał mu się jak psu mi micha.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Jeszcze niedawno w czasach niezakloconych niczym rzadow KRK w 2 RP a przedtem w Krolestwie Kongresowym typowym postepowaniem mezow bylo korzystanie z uslug prostytutek, w zwiazku z czym owczesna Warszawa byla jednym z wiekszych zaglebi prostytucji w kraju, o czym ostatnio zaczeto wreszcie pisac:
https://opetaniczytaniem.pl/recenzje/war...-2014.html.
Co do "strasznych i odrazajacych rzeczy" ktorzy ci ludzie robili to zwracam ci uwage ze przykladasz swoj sytem wartosci do owczesnej sytuacji i stad ci wychodzi ze sex jest zlem. Ja uwazam ze to twoj system wartosci jest skrzywiony, jako ze seks jest jedna z niewielu dobrych rzeczy w naszym zyciu.
Odpowiedz
Smuteczek! GPR zgłosił chęć poprawy jakości dyskusji. Obiecał merytoryczny post. Ja ze swej strony żmudnie usuwałem minusy mu dane (bo miało to niby jakieś znaczenie dla tej poprawy). Napisał post, gdzie rzeczywiście była próba sprecyzowania pojęć i link do rzetelnego omówienia sprawy. Spotkał się z rzeczową polemiką kilku użyszkodników i… zaraz w następnym poście GPR wszystkich zignorował, kucnął i walnął kupsko. Jeszcze z rasistowskim wtrętem. I po co to wszystko było?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Adam M:
Cytat:Co do "strasznych i odrazajacych rzeczy" ktorzy ci ludzie robili to zwracam ci uwage ze przykladasz swoj sytem wartosci do owczesnej sytuacji i stad ci wychodzi ze sex jest zlem. Ja uwazam ze to twoj system wartosci jest skrzywiony, jako ze seks jest jedna z niewielu dobrych rzeczy w naszym zyciu
Wedlug mnie, kwestia onanizmu nie została dobrze zbadana.
Przede wszystkim trzeba by zbadać czy na przykład dzieci buszmeńskie lub indiańskie się masturbują, jak często i w jakich sytuacjach, bo model wychowawczy we współczesnej kulturze jest zupełnie odmienny.
Przede wszystkim, dzieci nie są pod opieką matki 24 godziny na dobę, indianki noszą dzieci w chustach, zapewniają im kontakt fizyczny i emocjonalny i bliskość praktycznie przez cały czas.
Nie zostawiają dzieci ani na moment, nie odstawiają od piersi, smoczka, dziecko samo decyduje o tym, kiedy się odstawić.
Nawet potem, jak jest starsze, to jego rodzice są niemal cały czas dostępni, spędzają z nimi większość czasu, nigdzie się nie śpieszą. Lekarze są zgodni, że masturbacja dziecięca jest powiązana z deprywacją emocjonalną a dziecko w ten sposób szuka substytytu miłości, bo jest znudzone, zmęczone albo zestresowane.
Po prostu ciężko mi sobie wyobrazić, że jakiś dwulatek, odczuwa popęd w sytuacji kiedy jego organizm nie produkuje hormonów płciowych w takich ilościach jak u dojrzewajàcego nastolatka.

Cytat:Jeszcze niedawno w czasach niezakloconych niczym rzadow KRK w 2 RP a przedtem w Krolestwie Kongresowym typowym postepowaniem mezow bylo korzystanie z uslug prostytutek, w zwiazku z czym owczesna Warszawa byla jednym z wiekszych zaglebi prostytucji w kraju, o czym ostatnio zaczeto wreszcie pisac:
No i jednak się to zmienia, bo raczej rzadko się slyszy, że czyjś mąż chodzi do burdelu.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Dobre pytanie, przyznam ze nie wiem. Sprobuje znalezc cos na ten temat w zrodlach anglojezycznych, tzn masturbacja u nativs.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Jak można się było domyślić, w tym artykule nie ma w ogóle żadnej próby wykazania jakiegokolwiek związku, choćby tylko statystycznej korelacji, między edukacją seksualną a liczbą aborcji wśród nastolatek. Po prostu stwierdzono, że w Uku ta liczba jest duża, więc jest to wina seksedukacji. No bo tak. U moherów to właściwie nazywa się dowodem: powtarzanie tej samej bzdury pińcet razy.

No miałem już o tym pisać, bo już kiedyś też się natknąłem na takiego kogoś co rzucał propagandą. Wyszło na to, że to nie wina edukacji, tylko jeśli już nie dość dobrej edukacji. No bo wiadomo, że jeśli o seksie się nie mówi, to dzieci się nie robi przed ślubem, a tym bardziej żadnych aborcji nie ma. Najlepiej to nic nie robić, nie rozmawiać, dzieci do kąta wygonić i patrzeć po ścianach i udawać, że żadnych problemów nie ma. Przecież problemów nie wolno rozwiązywać, bo to grozi upadkiem kultury.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
Cytat:Przecież problemów nie wolno rozwiązywać, bo to grozi upadkiem kultury.

A nie? Toż właśnie strach, przed nowymi problemami petryfikuje kulturę. Jakby ktoś je rozwiązał to by się kultura zmieniła. Najtrwalsze są kultury strachliwe, takie, które się nie mieszają z innymi i se trwają w separacji... To podejście bzdurne i nielogiczne, ale jednak trwałe. Zauważ, że nośnikami kultury są najczęściej kobiety, które wychowują dzieci. Jakby powstał hipotetyczny front "matek zmieniających dzieciom kulturę" to w ciągu jednego pokolenia doszło by do diametralnej zmiany. Coś takiego jednak nie nastąpi.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Skoro zostałem wywołany do tablicy:

Zefciu - może ty masz czas czytać kilka stron wątku ale wiedz ze inni mają swoje życie. Nie spędzam tu całych dni jak ty i nie mam czasu na czytanie wszystkich odpowiedzi i odpowiadanie na nie ale ty tego nie rozumiesz i nie chcesz rozumieć.
zefciu napisał(a): Smuteczek! GPR zgłosił chęć poprawy jakości dyskusji. Obiecał merytoryczny post. Ja ze swej strony żmudnie usuwałem minusy mu dane (bo miało to niby jakieś znaczenie dla tej poprawy).


Po co mam pisać cokolwiek skoro ciągle kasujesz moje merytoryczne posty z wręcz absurdalnych powodów dodatkowo wlepiając mi za nie punkty ostrzeżeń bo chcesz sie mnie stąd jak najszybciej pozbyć. Jak ten ostatni w którym sie odnoszę do rozmowy w tym wątku o filmie Cuties Netfilksa pisząc do czego może doprowadzić.
I nie zapominaj czemu kasowałeś swoje minusy mi dane. Ponieważ pokazywały nic innego jak to jak bardzo mnie nienawidzisz, zawierały wyzwiska i pomówienia karalne polskim prawem.
Taka odpowiedź na twoje wywołanie mnie do tablicy starczy czy moze i ten post skasujesz i wlepisz mi kolejne ostrzeżenie?


Idąc dalej i odpowiadając na co poniektóre wypowiedzi:


bert04 napisał(a): A nie lepiej porozmawiać choć przez chwilę o przyczynach? Wiem, że dotychczas nie udzielałem się za mocno w tym wątku, ale przy okazji jego "reaktywacji" warto chyba wyjść z zaklętego kręgu międlenia różnych przykładów rzekomej i rzeczywistej seksualizacji. A zająć się jego przyczyną. Wtedy lepiej da się osadzić ten fenomen w społeczeństwie.

A przyczyna, IMHO, jest jedna: seksualizacja społeczeństwa.

 Modele dzieciństwa zmieniały się przez wieki, już w starożytności modele wychowania w Sparcie różniły się od Aten, w Rzymie od Jerozolimy.

Ciąże "małoletnich" to żaden nowy wynalazek ani efekt bawienia się lalkami Barbie. Najmłodsze matki świata wywodzą się z biednych regionów i są owocem najczęściej gwałtu przez kuzynów czy innych pracowników na farmach Południowej Ameryki, gdzie wczesne dojrzewanie dziewczyn jest częstsze niż w innych regionach świata.

Cytat:Tak "wychowane" dzieci są bardziej podatne na propozycję np. seksownego występu przed kamerką internetową.
Kiedyś przy takiej propozycji powiedziały by "nie". Bo to złe, bo się wstydzą, a teraz gdy mogą liczyć na atencję i jeszcze ewentualnie zapłatę to czemu by nie. I pedofile sie tym żywią.

Lewis Caroll nie miał problemów z namówieniem dzieci na pozowanie mu do zdjęć, mimo że żył w samej "centrali wiktorianizmu". Parę zdjęć nie może być do dziś wystawiane w internecie, gdyż są zbyt jednoznaczne, ale i to co jest na wiki jest dalekie od "niewinności".


2. Zgadzam sie. Przyczyną jest seksualizacja całego społeczeństwa, w tym dzieci. I napisałem czemu tak sądzę. Dla zysku. Dodałbym tez że dla samej zmiany społeczeństwa, by je bardziej skonfliktować, podzielić i łatwiej nim rządzić (redpill, bluepill itp) ale to po pierwsze jest nie na temat a po drugie nie każdy lubi teorie spiskowe.
To jak zmieniały sie modele na przestrzeni wieków mnie nie bardzo interesuje gdyż nie żyję w tych okresach i nie będę w nich żyć.
W przestrzeni lat zmieniało sie podejście do pewnych rzeczy i definicje ich. Kiedyś świat był bardziej barbarzyński i nir liczono sie z tym ze krzywdzi sie dziecko. Kiedyś dzieci szybciej dorastały psychicznie. Kiedyś dziewczynka która dostała pierwszą miesiączką była w niektórych częściach świata uważna za kobietę (zresztą i w dzisiejszym świecie jest tak w krajach islamskich i w którymś meksykańskim stanie) wobec czego i seks z 10 latką był ok. Ale świat sie zmienia.
Podałeś przykład sesji zdjęciowych - Ja podam własny
Jakiś fotograf (do znalezienia w necie) zrobił nagą sesję ok 10 letniej Brooke Shields. Kiedyś to było jeszcze w miare tolerowane a dziś jest to brane za pedofilię.
Natomiast najwyraźniej dopuszczalne jest kręcenie filmów o tym iż robienie zdjęć swoich narządów płciowych i dzielenie się tymi zdjęciami z innymi jest ok, nawet fajne i takie cool (Cuties Netfliksa) i właśnie tak wychowane dzieci są bardziej podatne na propozycje pedofili.
Ja tu widze sprzeczne sygnały. Z jednaj strony pedofilia jest zła i upublicznianie zdjęć o charakterze pedofilskim jest zabronione i nieraz każe sie nawet samych nastolatków uprawiających seks a z drugiej strony promowanie takich zachowań jest jak najbardziej ok i zgodne z prawem???


ZaKotem napisał(a): Wiemy tylko, że wiek inicjacji seksualnej się obniża, ale nic nie wskazuje na to, że powodem tego jest jakiś wzrost zainteresowania seksem - a nie na przykład zmniejszenie kontroli rodzicielskiej nad dziećmi albo zmniejszenie strachu nieletnich dziewczyn przed ciążą.

 Dziecięca masturbacja, która jest naturalna dla prawie każdego kilkulatka, w ogóle nie ma nic wspólnego z pociągiem płciowym, który w żadnych okolicznościach nie ujawnia się przed okresem dojrzewania. To regulują hormony, a nie kultura. Trzeba mieć mocne skłonności pedofilskie, aby uważać, że masturbacją można skłonić dziecko do zainteresowania seksem. I żeby w ogóle w czynności, która jest pokrewna dłubaniu w nosie, widzieć czynność seksualną.

Cytat:Tak "wychowane" dzieci są bardziej podatne na propozycję np. seksownego występu przed kamerką internetową.
Kiedyś przy takiej propozycji powiedziały by "nie".
Jak w zasadzie zbadałeś to, jak przed kamerką internetową zachowywały się osoby, które nigdy nie miały kamerki internetowej ani nawet nie wiedziały co to jest?

Cytat:Dodatkowo "wychowanie to" sprawia ze kobiety stają się bardziej narcystyczne, egoistyczne, samolubne itd.
Bardziej, niż mężczyźni, czy mniej? Jak to zbadać?

Cytat:Generalnie wyzwala to w nich sporo negatywnych cech charakteru które wpływają na odbiór ogółu kobiet wśród mężczyzn. Nastawia mężczyzn negatywnie do ogółu kobiet (tzw antykobiecych stron red pill. Wszystko to destrukcyjnie wpływa an ogół społeczeństwa.
W jaki sposób? Mężczyźni negatywnie nastawieni do ogółu kobiet w naturalny sposób są eliminowani z doboru naturalnego. Zawsze tacy byli i zawsze kończyli w celi bracie. Tylko że kiedyś mieli dzięki temu szansę na świętość, a dziś tylko na śmieszność.


- Kiedyś dzieci nie wiedziały co wkłada sie do czego a dziś nie dośc ze mają to od tak w porno to jeszcze na wychowaniu seksualnym gdzie pokazuje się co i jak i prosze nie mów że porno może nie rozbudzić dziecka.
- Hormony lub przypadkowe miłe połaskotanie miejsca intymnego dają początek masturbacji i faktycznie nie ma tu nic związanego z seksem chyba że... dziecko zostanie nauczone iż to wkłąda sie to, tu i ta druga osoba ma to coś. Dodaj do tego ciekawość ciała u małych dzieci i tzw "zabawy w doktora" i mamy pierwsze "śmieszne" doznania które mogą rozbudzić dziecko.
Drugim takim katalizatorem może być film który "gloryfikuje" pewne zachowania. Na tiktoku dzieci już "wyginają śmiało ciało" w myśl filmu Cuties (i uprzedzę Zefcia - nie byłem na tiktoku ani razu i wiem tyle ile pojawia sie wiadomości na wykopie) oraz (tak było w moim przypadku i nie wstydze sie do tego przyznać) porno do którego dzieci maja teraz bardzo łatwy dostęp.
- W którym miejscu twierdziłem że masturbacją można kogoś skłonić do seksu? Prosze, nie wkładaj mi słów do ust. Jesli juz to twierdziłem że dziecko (tak jak w przypadku ostatniego skasowanego przez zefcia mojego postu) może tak uprzednio przygotowane nie mieć oporów przed pewnymi rzeczami. Bo skoro juz dowiedziałem się z filmu że wysyłanie swoich nagich fotek jest spoko to czemu nie zgodzic sie rozebrać na skype przed randomem z netu? itd
- A czemuż to niby miałbym mysleć w tym miejscu o mężczyznach? Porównywał raczej bym do innych kobiet z różnych czasów.
- bluepills nie powstało z niczego i choć sie z tobą zgodzę nie zmienia to rozszerzania sie wpływów zarówno redpills jak i bluepills które zniechęcają do drugiej płci nie tylko tych tzw Bet ale i zwykłych chłopaków i później taka para sie zejdzie i tworzą sie napięcia.


Przyznam sie ze nie nawidzę cytowac postów innych bo tego nie umiem (co chyba widać) i to tez wpływa an moją niechęć do większych rozmów skoro wszystko tu jest rozbierane na cześci pierwsze i ludzie czepiają sie każdej pierdoły. Ciekawy jestem czy teraz, zostanie przywrócony mój merytoryczny post o Cuties.

Jeszcze jedna kwestia. Człowiek który założył ten wątek i który od samego początku pisze w nim iż seksualizacja dzieci jest zła.
- Że nie jest dobre wystawianie małych dziewczynek w konkursach małej miss ani już tym bardziej miss bikini
- Nie jest dobre wpajanie im że najważniejsze jest był ładną
- Nie jest dobre ubieranie je w sposób seksowny pod typ "małej seksownej lolitki"
- Nie jest dobre gdy dzieci uczy sie twerkowania i jeszcze wystawia je w konkursach i innych występach estradowych.
- Nie jest fajne że kultura popularna staje się kulturą erotyczną skierowaną coraz częściej do młodych osób
- Nie jest fajne gdy 8 letni chłopcy strojeni są na drag queen i wykorzystywani propagandowo przez lobby LGBT
- Że nie jest dobre gdy małe dzieci biorą udział w sztuce gdzie para ludzi (chyba) udaje że uprawia seks.
- oraz że nie jest fajne gdy w filmach skierowanych tak naprawdę do nich pokazuje sie iż seksowny taniec to jest to i że fajnie jest dzielić sie z innymi zdjęciami swoich genitaliów.

Taka osoba jest w tym wątku wyzywana od dewiantów, pedofilów a przy minusach reputacji padają pod jej adresem padają niecenzuralne sformuowania i każe się jej wyp*** z forum.
W tym samym czasie osoby te nie piszą wcale że seksualizacja jest faktycznie zła lecz starają sie dowieść iż wcale nie ma miejsca i ze autor coś bredzi.
Czy naprawdę tak powinno to wyglądać? Rozumiem że każdy może inaczej postrzegać świat ale czy wy naprawdę nie widzicie nic złego w tych powyższych punkatch?
Za ewidentne offtopy wlepiam minusy. Minus zwrotny świadczy o tobie :-) Nie dokarmiam też trolli. Szczególnie Zefcia.
W pierwszych kilku minutach często edytuje swoje wypowiedzi uzupełniając je lub w celu poprawienia błędów.
__________________
Agnostyk, Ignostyk, Ateista
Odpowiedz
GPR napisał(a): Natomiast najwyraźniej dopuszczalne jest kręcenie filmów o tym iż robienie zdjęć swoich narządów płciowych i dzielenie się tymi zdjęciami z innymi jest ok, nawet fajne i takie cool (Cuties Netfliksa) i właśnie tak wychowane dzieci są bardziej podatne na propozycje pedofili.
GPR, błagam, obejrzyj ten film, do ciężkiej cholery! Gdzie tam jest pokazane, że to jest normalne, fajne i cool?
Spoiler!
Cytat:Kiedyś dzieci nie wiedziały co wkłada sie do czego
Gdybyś zobaczył film, to
Spoiler!
Cytat:nie byłem na tiktoku ani razu i wiem tyle ile pojawia sie wiadomości na wykopie
To jest tak żałosny „argument”, że chyba sam zauważysz, czemu jest żałosny. Więc nie odpowiem – liczę na Twoją inteligencję.
Cytat:W tym samym czasie osoby te nie piszą wcale że seksualizacja jest faktycznie zła lecz starają sie dowieść iż wcale nie ma miejsca i ze autor coś bredzi.
Konkretnie kto pisze, że seksualizacja nie ma miejsca? Różne osoby piszą, że seksualizacja nie ma miejsca tam gdzie Ty ją widzisz, a także dostrzegają inne niż Ty korzenie seksualizacji.

A teraz do rzeczy, bo film wreszcie zobaczyłem sobie wczoraj wieczorem. Więc kilka uwag:
Spoiler!
Film oglądałem z żoną. Powiedziałem „chcę obejrzeć ten film, bo kontrowersyjny i chcę sobie opinię wyrobić”. Obejrzeliśmy. Żona nie kuma, co takiego było w tym filmie kontrowersyjnego.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
GPR napisał(a): 2. Zgadzam sie.

Smok Ci się na konto włamał? Od kiedy argumentację zaczyna się od punktu 2?

Cytat:Przyczyną jest seksualizacja całego społeczeństwa, w tym dzieci. I napisałem czemu tak sądzę. Dla zysku. Dodałbym tez że dla samej zmiany społeczeństwa, by je bardziej skonfliktować, podzielić i łatwiej nim rządzić (redpill, bluepill itp) ale to po pierwsze jest nie na temat a po drugie nie każdy lubi teorie spiskowe.
To jak zmieniały sie modele na przestrzeni wieków mnie nie bardzo interesuje gdyż nie żyję w tych okresach i nie będę w nich żyć.

Pominę te pillerstwo, choć trochę pokazuje, w jakich oparach sobie wyrabiasz opinię o świecie. Natomiast za kwestię "nie interesuje mnie" powinieneś dostać minusa. Jeżeli mówimy o globalnym ociepleniu, to tylko w odniesieniu do tego, jak w przeszłości wyglądał przebieg temperatur. Jeżeli mówimy o wzroście przestępczości, to należy odnieść to do przestępczości w przeszłości. Ja postawiłem tezę o seksualizacji społeczeństwa i jestem gotów dyskutować na temat tych zmian. Jeżeli Ciebie te zmieny nie interesują, to nie masz podstaw ani się ze mną zgadzać, ani nie zgadzać.

Cytat:W przestrzeni lat zmieniało sie podejście do pewnych rzeczy i definicje ich. Kiedyś świat był bardziej barbarzyński i nir liczono sie z tym ze krzywdzi sie dziecko. Kiedyś dzieci szybciej dorastały psychicznie. Kiedyś dziewczynka która dostała pierwszą miesiączką była w niektórych częściach świata uważna za kobietę (zresztą i w dzisiejszym świecie jest tak w krajach islamskich i w którymś meksykańskim stanie) wobec czego i seks z 10 latką był ok. Ale świat sie zmienia.

No dobra, więc jednak w jakimś stopniu Ciebie to interesuje, choć nie za bardzo wiem, gdzie wyznaczach granicę zainteresowania.

Cytat:Podałeś przykład sesji zdjęciowych - Ja podam własny
Jakiś fotograf (do znalezienia w necie) zrobił nagą sesję ok 10 letniej Brooke Shields. Kiedyś to było jeszcze w miare tolerowane a dziś jest to brane za pedofilię.

Brooke Shields to sprawa już powojenna, kiedy modele obyczajowości były w wielkim ruchu i nie do końca było wiadomo, na jakim poziomie się ustalą. Po raporcie Kinseya, po rozpoczęciu rewolucji seksualnej, nie takie rzeczy wtedy odchodziły.

Ja natomiast podałem przykład ze środka "starych dobrych czasów" epoki wiktoriańskiej, która (błędnie) jest uważana przez wielu za pewien wzorcowy model konserwatywnej obyczajowości. 

Cytat:Natomiast najwyraźniej dopuszczalne jest kręcenie filmów o tym iż robienie zdjęć swoich narządów płciowych i dzielenie się tymi zdjęciami z innymi jest ok, nawet fajne i takie cool (Cuties Netfliksa) i właśnie tak wychowane dzieci są bardziej podatne na propozycje pedofili.

To zdanie jest równie prawdziwe jak zdanie, że "Krótki film o zabijaniu" pokazuje, że zabicie taksówkarza jest ok, nawet fajne i takie cool. A biorąc łagodniejszy przykład, że "Galerianki" były kiedykolwiek pomyślane jako promocja sponsoringu dziewczynek.

Cytat:Ja tu widze sprzeczne sygnały. Z jednaj strony pedofilia jest zła i upublicznianie zdjęć o charakterze pedofilskim jest zabronione i nieraz każe sie nawet samych nastolatków uprawiających seks a z drugiej strony promowanie takich zachowań jest jak najbardziej ok i zgodne z prawem???

Pomijając badziewiasty przykład, owszem, jest tu pewna sprzeczność w aktualnej debacie publicznej, i sam zwracam czasem na nią uwagę w różnych tematach. Po jednej stronie mamy moralną panikę na temat pedofilii. Po drugiej stronie mamy przyzwolenie na seksualizację społeczeństwa, obejmującą dojrzewającą młodzież poniżej 18 roku życia. Jak bardzo poniżej, to jeszcze jest w fazie ustalania, gdyż sam "wiek przyzwolenia" zmienia się w zależności od kraju i czasu.

Ja tam podejrzewam, że rozwój dąży w kierunku gdzieś z czasów starożytnego Rzymu, to znaczy że za jakiś czas osoby 12-14 letnie będą uznawane za pełnoletnie, a poniżej tego wieku zostaną wprowadzone jakieś odgórne lub oddolne zakazy. Jak we wspomnianym Rzymie, w którym dzieci nosiły specjalne togi pokazujące, że "jeszcze nie wolno". Jeżeli nie, jeżeli to nie nastąpi, to nadal młodsze osoby będą naśladować starsze i seksualizacja będzie postępować w dół.

Cytat:- Kiedyś dzieci nie wiedziały co wkłada sie do czego a dziś nie dośc ze mają to od tak w porno to jeszcze na wychowaniu seksualnym gdzie pokazuje się co i jak i prosze nie mów że porno może nie rozbudzić dziecka.
Kiedyś dzieci na wsi widziały wystarczająco kogutów, ogierów i byków kryjących samice, więc wiedziały, do czego służy siusiak. A poza jakimiś dworkami angielskimi ludzie żyli w takim ścisku, że dzieci przynajmniej słyszały, co tam tata i mama porabiają.

Cytat:Przyznam sie ze nie nawidzę cytowac postów innych bo tego nie umiem (co chyba widać) i to tez wpływa an moją niechęć do większych rozmów skoro wszystko tu jest rozbierane na cześci pierwsze i ludzie czepiają sie każdej pierdoły. Ciekawy jestem czy teraz, zostanie przywrócony mój merytoryczny post o Cuties.

Musiałbyś najpierw taki napisać, a w tamtym większą częścią był cytat z gadzinowskiego portalu. Owszem, Twoje uwagi były trochę bardziej zniuansowane (tak, serio to piszę), niemniej objętościowo stały niżej.

Cytat:Jeszcze jedna kwestia. Człowiek który założył ten wątek i który od samego początku pisze w nim iż seksualizacja dzieci jest zła.
(...)
Taka osoba jest w tym wątku wyzywana od dewiantów, pedofilów a przy minusach reputacji padają pod jej adresem padają niecenzuralne sformuowania i każe się jej wyp*** z forum.

Człowiek który założył ten wątek reprezentuje dosyć typową mieszankę odrazy i fascynacji zjawiskiem, z którym nominalnie walczy. To się częściej zdarza. Niektórzy kaznodzieje tak bardzo walczą z upadkiem moralności, że wszędzie widzą seks i kuszenie. Podobnie jest z różnymi łowcami sekt i okultyzmów, widzą szatana w pacyfce i książce dla młodzieży, a jednocześnie rozpowszechniają wątpliwą wiedzę o numerologii i LaVeyu. U Ciebie zbyt wiele podobieństw jest do tego typu osobowości, żeby to ignorować.

Cytat:W tym samym czasie osoby te nie piszą wcale że seksualizacja jest faktycznie zła lecz starają sie dowieść iż wcale nie ma miejsca i ze autor coś bredzi.
Czy naprawdę tak powinno to wyglądać? Rozumiem że każdy może inaczej postrzegać świat ale czy wy naprawdę nie widzicie nic złego w tych powyższych punkatch?

Byłbym może skłonny się z tobą zgodzić, gdybyś
- nie wrzucał co chwilę jakiś fotek seksolatek, które sam uważasz za przykłady pedofilii. Te zdjęcia były w dużej części kasowane przez moderację.
- nie powielał gadzinowskich i naziolskich treści typu "stoppedofilii" czy "tvp.info", w których to zjawisko jest oczywiście sprowadzane do dżenderyzmu i ideologii gorszej niż komunizm.
- sam nie szczędzisz tego typu linii argumentacji, z resztek na forum co najmniej cztery posty były o zgubnym wpływie drag queenów.
- reakcji na krytykę i odporności na argumentację, a także awersji do autorefleksji i samodzielnego sprawdzania tez.

Aluzje do incelskiej psychomanii pilerskiej tylko zaokrąglają obraz. Więc nawet jak pedofilia jest zła i jak należy ją zwalczać, to nie każdy sposób jej zwalczania jest dobry. Trochę tak jak z Thomasem Kramerem, zwalczał szkodliwe społecznie zjawisko czarowników i czarownic, ale efekty, no cóż, niekoniecznie lepsze. Dlatego wybacz, że nie będziemy "dla sprawy" ignorować negatywnych aspektów Twojej działalności.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
GPR napisał(a): - Kiedyś dzieci nie wiedziały co wkłada sie do czego
Oczywisty fałsz, jak już Bert wyjaśnił, a ty i tak zignorujesz.
Cytat:a dziś nie dośc ze mają to od tak w porno to jeszcze na wychowaniu seksualnym gdzie pokazuje się co i jak i prosze nie mów że porno może nie rozbudzić dziecka.
Ale co to jest to "rozbudzanie dziecka"? Pedofile wymyślili sobie, że istnieją sposoby na to, żeby dziecko przed okresem dojrzewania miało pociąg seksualny. Dzięki temu kasują sobie wyrzuty sumienia, bo przecież rzekomo dziecko samo tego pragnie. Powtarzając bzdury o "rozbudzaniu dzieci" siejesz propagandę pedofilską, w najbardziej ścisłym znaczeniu.



Cytat:- W którym miejscu twierdziłem że masturbacją można kogoś skłonić do seksu?
W tym (akapit wcześniej):
Cytat:- Hormony lub przypadkowe miłe połaskotanie miejsca intymnego dają początek masturbacji i faktycznie nie ma tu nic związanego z seksem chyba że... dziecko zostanie nauczone iż to wkłąda sie to, tu i ta druga osoba ma to coś. Dodaj do tego ciekawość ciała u małych dzieci i tzw "zabawy w doktora" i mamy pierwsze "śmieszne" doznania które mogą rozbudzić dziecko.

Cytat:- bluepills nie powstało z niczego i choć sie z tobą zgodzę nie zmienia to rozszerzania sie wpływów zarówno redpills jak i bluepills które zniechęcają do drugiej płci nie tylko tych tzw Bet ale i zwykłych chłopaków i później taka para sie zejdzie i tworzą sie napięcia.
Jestem przekonany, że to zdanie coś znaczy, ale nie chce mi się wertować słownika incelsko-polskiego, który, nawiasem mówiąc, jeszcze nie powstał. Spróbuj pisać w języku normalnych ludzi, kiedy wychodzisz z incelskiego getta.
Cytat:Jeszcze jedna kwestia. Człowiek który założył ten wątek i który od samego początku pisze w nim iż seksualizacja dzieci jest zła.
- Że nie jest dobre wystawianie małych dziewczynek w konkursach małej miss ani już tym bardziej miss bikini
- Nie jest dobre wpajanie im że najważniejsze jest był ładną
- Nie jest dobre ubieranie je w sposób seksowny pod typ "małej seksownej lolitki"
- Nie jest dobre gdy dzieci uczy sie twerkowania i jeszcze wystawia je w konkursach i innych występach estradowych.
- Nie jest fajne że kultura popularna staje się kulturą erotyczną skierowaną coraz częściej do młodych osób
- Nie jest fajne gdy 8 letni chłopcy strojeni są na drag queen i wykorzystywani propagandowo przez lobby LG
BT
- Że nie jest dobre gdy małe dzieci biorą udział w sztuce gdzie para ludzi (chyba) udaje że uprawia seks.
I wszyscy się z owym człowiekiem zgadzają i nikt z nim nie polemizuje w żadnym z powyższych punktów. Problem polega na tym, że człowiek ów notorycznie myli przyczyny tych zjawisk z próbami ich uświadamiania.
Cytat:- oraz że nie jest fajne gdy w filmach skierowanych tak naprawdę do nich pokazuje sie iż seksowny taniec to jest to i że fajnie jest dzielić sie z innymi zdjęciami swoich genitaliów.
Film,o którym maniakalnie piszesz, jest skierowany do widzów dorosłych (16+) i jego przesłanie w sposób oczywisty dla każdego nieidioty głosi, że takie czynności są efektem demoralizacji i zaniedbania dzieci i nic dobrego im nie przynoszą.
Odpowiedz
Hm, dekadę temu udało mi się zawalić doktorat z antropologii fizycznej, ale coś tam jeszcze pamiętam. Otóż rośnie dobrobyt. Od dobrobytu ludzie "lepiej" jedzą - kaloryczniej i proteiniczniej. Od tego szybciej dojrzewają fizycznie, taki wiek pierwszej miesiączki pół wieku temu był kilka lat wyżej. Dojrzewanie psychiczne pozostało bez zmian. To nie tyle Netflix i Bravo Girl seksualizują dzieci, co McDonald's i Pizza Hut.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
@kmat

Zapomniałeś o globalnym ociepleniu* oraz o szprycowaniu mięsa żeńskimi hormonami**, co też fizyczne dojrzewanie głównie dziewczynek przyspiesza.


(* można jeszcze dodać "małą epokę lodowcową" w czasach, jak kszatłtowały się podwaliny nowożytnej moralności)

(**mięso które jemy to najczęściej mięso samic)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Ja do 10 lat mieszkałam z rodzicami w PRL w starym budownictwie w mieszkaniu 1 pokojowym z kuchnią. Do tego mieszkania przyjechała ze wsi babcia, matka mojej matki która pozostawała na wsi po śmierci męża mojego dziadka z dorosłymi dziećmi z pierwszego małżeństwa dziadka.
Babcia przywiozła od tych dzieci pieniądze odstępne za pole i gospodarstwo od tych dzieci z pierwszego małżeństwa dziadka z jego pierwszą żoną i dała mojemu ojcu te pieniądze na motor. Ojciec kupił motor i jeździł tym motorem głównie na działkę zamiast tramwajem.

Babcia spała na normalnym tapczanie w kuchni. Nie pamiętam dokładnie tego kiedy babcia przyjechała ze wsi, miałam wtedy może 1 rok.
Wtedy jak przyjechała babcia to matka i ojciec dali babci/przenieśli z pokoju do kuchni stary2osobowy tapczan na którym spali do tej pory i kupili sobie dosyć ogromne podwójne łóżko drewniane z metalowymi sprężynami. Jak miałam 2 lata i musiałam z nimi spać na tym małżeńskim łożu to na łożu była pierzyna/2 pierzyny a nie jedna duża i pierzyna a nie kołdra.
Ja chciałam spać z babcią w kuchni na tapczanie i krzyczałam o to, ale matka z ojcem mi nie pozwalali.

W tym jednym pokoju który był w tym mieszkaniu w starym budownictwie mój ojciec robiący technikum a potem studia inżynierskie wieczorowe i matka tępa osoba po 6 klasach szkoły podstawowej sprawili sobie zamiast tapczanu małżeńskie łoże. Małżeńskie łoże stało zagłówkiem do ściany. Były to w istocie dwa drewniane łóżka o szerokości 90cm każde przewiązane razem przez matkę szmatami do podłogi pod spodem na środku długości łóżek, żeby łóżka stały razem obok siebie jako jedno łóżko i żeby nie rozsuwały się.

Do 10 roku życia mieszkałam z ojcem i matką w tym jednopokojowym mieszkaniu.
W tym mieszkaniu nie było już innego łóżka na przykład dla mnie.

Matka zmuszała mnie od 2go roku życia (bo wcześniej miałam łóżeczko dla bobasa ze szczebelkami w kuchni przy babci) do spania z nimi w środku na tym małżeńskim podwójnym łóżku.
Zmuszała mnie do spania na środku tego łóżka - czyli na krawędziach drewnianych wewnętrznych tych łóżek a nie na materacu. Było mi twardo i niewygodnie.
Matka zmuszała mnie do spania w samej podkoszulce do pępka z gołą pupą. Darła się na mnie codziennie, żebym ściągała majtki i dawała jej "do prania".

Matka spała po prawej stronie , ojciec po lewej stronie a ja w środku w koszulce do pępka bez majtek.
Jak z lekka przysnęłam matka szarpała mnie na łóżku na tym środku łóżka, ja wczepiałam się rękami w poduszkę i nie chciałam jej puścić a matka szarpała mnie jak tłumoczek i przerzucała na swoją prawą stronę a sama przemieszczała się na kawałek łóżka na którym spał ojciec.

No bo wcześniej ojciec matkę zawołał  do matki "Chodź tu ku mnie!" , no i wtedy matka zaczynała mnie szarpać, żeby mnie przerzucić na tę jej prawą stronę, żeby mieli więcej miejsca na łóżku z ojcem.

No i wtedy odbywał się seks matki z ojcem, odgłosy seksu były nękające, wszystko mnie swędziało od tych odgłosów seksu i także damski dziecięcy narząd płciowy. Masturbowałam się leżąc z nimi na tym małżeńskim łóżku bo nie mogłam wytrzymać i tak mi zostało od tych sytuacji z masturbowaniem się na całe życie.
Pamiętam z tego ich małżeńskiego seksu, podczas tego seksu zdanie ojca do matki "Ułóż tak nogę!

To była częsta sytuacja przez te 8 lat - od mojego 2go roku życia do 10tego z tym ich małżeńskim seksem na małżeńskim łóżku, nie codziennie bo ojciec nie wracał codziennie do domu tylko jak mówiła matka "szedł do kurew".
Ja się na to skarżyłam do ojca chłopczyka w moim wieku z mojego podwórka jak miałam może 3 lata ale nic to nie dało. Taką miałam gehennę - 8 lat dzieciństwa.

Ten pokój nie był mały. Była to kamienica w sutenerze/od podwórka z 3 piętrami i parterem. Razem 8 mieszkań, po 2 mieszkania na piętrze, w moim pionie były to mieszkania z jednym pokojem i kuchnią w pionie obok był dodatkowy pokój czyli mieszkania 2 pokojowe. Ubikacje były na półpiętrach po stronie tych mieszkań 2 pokojowych, 1 wspólna ubikacja z kibelkiem i umywalką na 2 mieszkania. Naprzeciwko tej ubikacji była komórka zamiast drugiej ubikacji przynależna do tych mieszkań jednopokojowych. Komórka była przerobiona przez Polaków po wojnie z drugiej ubikacji, bo wcześniej to były mieszkania przynależne pod Niemcy (Śląsk) i były 2 ubikacje na półpięterkach na 2 mieszkania na piętrach czyli do każdego mieszkania była za Niemców osobna ubikacja.

Pokój nie był mały bo w pionie w którym matka i ojciec mieli mieszkanie - 1sze piętro, to na 3cim piętrze mieszkała robotnicza rodzina ojciec ślusarz, matka dozorczyni z akcentem ze wschodu i dziewczynka rok starsza ode mnie koleżanka i 3 koty dla których nie brakowało im na mleko a dokarmiali jeszcze inne bezpańskie koty. Ta rodzina miała w tym pokoju 2 normalne duże 2 osobowe tapczany ustawione osobno w dosyć dużej odległości od siebie, na jednym spali rodzice koleżanki a na drugim ta koleżanka. Bywałam w tym mieszkaniu. Ten tapczan od koleżanki był przedmiotem niewysłowionej zazdrości, nie rozumiałam że dość prości skromni ludzie mogą kupić dziecku własny tapczan, a mój ojciec który przy mnie jako kilkuletnim dziecku kończył Politechnikę Wydział Górniczy, miał motor i działkę/ogródek każe mi podziwiać ich spore małżeńskie łoże na którym "dają sobie dupy" ( nie znałam wtedy słowa seks) stanowiące centralny mebel pokoju i ja muszę być szarpana w nocy i żeby od tego seksu mnie wszystko swędziało. Nigdy nie byłam wyspana jako dziecko od tego szarpania w nocy i seksu do 10 roku życia a potem do 15 roku życia od spania z matką na łóżku, która się na mnie rzucała że nie leżę spokojnie tylko się ruszam i nie pozwalała mi w nocy wyjść do łazienki z ubikacją. Od tego miałam spore niewyspanie i zmęczenie i potem jak już nie mieszkałam z matką to zmęczenie i problemy ze snem mi pozostały, spóźniałam się do szkoły do liceum ( na studiach było trochę lepiej bo mieszkałam z koleżankami w pokoju) i potem do pracy bo miałam silne zmęczenie jak dzwonił budzik i nie miałam nigdy siły od razu wstać.
To mieszkanie w starym budownictwie to lata 60te i początek 70tych.


Potem ojciec dostał nowe mieszkanie w nowym budownictwie z 2 pokojami, kuchnią, łazienką i przedpokojem oraz kaloryferami 50metrów kwadratowych i do 15 roku życia spałam bardzo często z matką na jednym tapczanie jak matka nie chciała spać z ojcem na jednym tapczanie albo jak ojciec nie wracał na noc do mieszkania, bo matka nie chciała wtedy "brudzić" w drugim pokoju i potem sprzątać, do tego drugiego pokoju jak nie było ojca nie wolno było nawet wchodzić. Były 2 pokoje w każdym był jeden tapczan. Nie miałam swojego tapczanu, swojego pokoju ani swojego kąta w żadnym pokoju. Odrabiałam lekcje na stole kuchennym w kuchni, do pokoju wolno mi było iść tylko spać a robić kupę musiałam do wiadra w kuchni na śmieci ( matka potem wyrzucała tę kupę do zsypu na śmieci na piętrze bo to było mieszkanie w bloku 4klatkowym 10 piętrowym ze zsypem na śmieci - bo matka też nie wchodziła do łazienki z tym wiadrem na  śmieci z kupą bo w łazience "miała już posprzątane" i "nie chciała marasować - roznosić brudu po mieszkaniu z nieposprzątanej kuchni ) bo matka nie wpuszczała mnie do łazienki.

A jak matka spała ze mną na jednym tapczanie to kładła na mnie swoją ciężką grubą nogę i przygniatała mnie do  ściany bo spała od zewnątrz/dalej od ściany a ja przy ścianie oraz zabierała mi małą wąską jednoosobową kołdrę ( kołdra miała szerokość chyba 150cm ) prawie całą kołdrę zabierała mi całą dla siebie, ja byłam odkryta bez kołdry i było mi zimno. Szarpałam się w nocy z matką o tę kołdrę ale nic to nie dało bo ona była silniejsza i zabierała mi tę kołdrę prawie całą dla siebie.

Matka jako dziecku nigdy nie dała mi całej czekolady, zawsze dawała mi nadgryzioną przez siebie odpakowaną czekoladę. A na komunię w katolickim kościele dała mi pudełko cukierków w metalowym okrągłym pudełku o średnicy około 28cm. Powiedziała mi przy tym dając mi to pudełko z cukierkami, że blaszane pudełko mam jej oddać jak zjem te cukierki. Potem siłą odebrała mi to blaszane pudełko bo ja pudełka nie chciałam oddać i wsadziła to pudełko do kuchennej szafki a do pudełka wrzuciła jakieś przyprawy typu cukier waniliowy i aromat do ciasta oraz kisiel w torebce.




Wspomnienia z dzieciństwa i moja seksualność jako dziecka.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
No pieknie.
Z czasow dziecinstwa pamietam polska wies z lat 50 - 70 tych, gdzie wiekszosc domow skladala se z jednego max dwoch pomieszczen mieszkalnych i kuchni bez zadnych urzadzen sanitarnych. Regula bylo ze rodzice z dziecmi dzielili jeden pokoj jezeli nie jedno lozko. Tam wykuwaly sie zwyczaje ktore potem te dzieci przeniosly do miast i miasteczek w czasie transformacji kraju z rolniczego na przemyslowo rolniczy. Jak myslicie jak wygladala inicjacja seksualna dzieci mieszkajacych w takich warunkach? A bylo to powszechne. Chloporobotnicy pracujacy w miastach nie mieli duzo lepiej co gaska opisala.

W czasach mojego dziecinstwa nie zdawalem sobie sprawy ze moi rodzice zlapali Pana Boga za nogi dostajac w latach 40 tych mieszkanie w  bardzo nowoczesnym domu  wybudowanym w latach 30 tych przez owczesnego szefa Lewiatana w Al Niepodleglosci. Bylo to 2 pokojowe mieszkanie z pelna lazienka ( w srodku wanna i umywalka, wszystko razem z podloga wykafelkowane ) i oddzielna ubikacja do ktorej wchodzilo sie z przedpokoju ( tym razem bez umywalki co teraz wydaje mi sie duzym bledem ), dosc nowoczesna kuchnia z oknem i tkzw sluzbowka - malenkim pokoikiem gdzie miescilo sie waskie pojedyncze lozka z szafka nocna. W zalozeniu bylo to mieszkanie dla mlodego, bezdzietnego malzenstwa ze sluzaca, dla malzenstwa z dzieckiem zbudowano dom na przeciwko ktory mial 3 pokoje + cala reszta. Anyway w praktyce mieszkalismy tam w 6 osob razem z babciami ale te 2 pokoje pozwolily odczielic dzieci od rodzicow i dac tym ostatnim troche prywatnosci.
Tak mozna powiedziec ze zmiany w warunkach mieszkalnych wplywaly na wyciagniecie ludzi z prawdziwej barbarii na troche wyzszy poziom. Nie bylo to jednak latwe, mimo posiadania tkzw "wygod" rodzice trzymali sie przedwojennego systemu kapania sie raz w tygodniu ( potem w WP tez utrzymywano ten system ) i nie przyszlo im do glowy ze kapac sie nalezy codziennie, tym bardziej ze byly do tego warunki.
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Z czasow dziecinstwa pamietam polska wies z lat 50 - 70 tych, gdzie wiekszosc domow skladala se z jednego max dwoch pomieszczen mieszkalnych i kuchni bez zadnych urzadzen sanitarnych. Regula bylo ze rodzice z dziecmi dzielili jeden pokoj jezeli nie jedno lozko.

Jeszcze tak ludzie mieszkają. Jeszcze gorzej ludzie potrafią mieszkać. Małżeństwo + trójka dzieci wynajmujący 1 pokój+kuchnię. Brak łazienki, brak WC. Znaczy się jest WC w sensie, że wychodek na dworze.

Albo małżeństwo + dwójka dzieci w dużym domu, ale w którym w łazience nie doprowadzono hydrauliki, a na środku tegoż pomieszczenia stoi wielkie wiadro, do którego wszyscy szczają.

Albo pijackie małżeństwo + dziecko w jednopomieszczeniowym domu przerobionym z obory. Przerobionym w nieprawidłowy sposób - ogromne problemy z zimnem i wilgocią.

Te kilka przykładów to tylko z mojej miejscowości. A przecież takich wioch zapomnianych przez Pambuka jest w Polsce pierdyliard.

To co piszesz Adamie nie jest taką znowu nieaktualną przeszłością tylko smutną teraźniejszością wielu polskich domów...

No ale to po części wina mieszkańców takich domów, bo zamiast cokolwiek wyremontować wolą każdą posiadaną złotówkę zainwestować w alkohol.

Warto też obejrzeć "Nasz nowy dom" Katarzyny Dowbor. Już kilkaset domów wyremontowano, a materiału do produkcji kolejnych odcinków ciągle nie braknie. W sumie można pokusić się o twierdzenie, że nie wszechmocny Kapitan Państwo tylko stacja telewizyjna Polsat wyciąga najbiedniejsze rodziny ze skrajnych warunków mieszkaniowych.

Adam M. napisał(a): Tak mozna powiedziec ze zmiany w warunkach mieszkalnych wplywaly na wyciagniecie ludzi z prawdziwej barbarii na troche wyzszy poziom.

https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,15...ienek.html

Cytat:Są w Polsce gminy, w których w połowie mieszkań nie ma łazienki, a w toalecie spłuczki. Zobacz na mapach, ile jeszcze jest do zrobienia.

[...]Sprawdziliśmy - mieszkań (domów) bez wydzielonej części sanitarnej jest więcej. W ponad 1,2 mln domostw brakuje łazienki, a w 900 tys. toalety ze spłuczką.

Taką kurwa potęgą gospodarczą jesteśmy. Taki dobrobyt. Taki mnie wkurw czasami bierze jak myślę o tym świecie i kraju, że masakra.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
System kapitalistyczny polega na tym, że ludzie się ścigają i konkurują kto pierwszy kto lepszy, leci jakiś peleton i ktoś w drużynie kolarskiej na czele peletonu na przykład USA. Dzięki temu ludzie słabsi lub normalni mają za kim podążać oraz ludzie silniejsi którzy w swojej branży jadą w czołówce ale w pozostałych sprawach mają ten peleton na czele. To, że ktoś jedzie na czele peletonu a nie wszyscy równo jest pozytywne, nie ma dzięki temu chaosu w większej grupie i szarpania się w którym kierunku jechać, ci którzy jadą na czele zrobili na spokojnie jakieś analizy i rozpoznali temat, pozostali mogą sprawdzić czy analizy są poprawne i czy ci w czołówce nie popełnili jakiegoś błędu.

Konkurowanie i wyścig polegają jednak na tym, że 5 pierwszych miejsc w czołówce może być tak:
1 miejsce 1000pkt
2 miejsce 997 pkt
3 miejsce 996 pkt
4 miejsce 996 pkt
5 miejsce 995pkt

lub tak:
1 miejsce 1000pkt
2 miejsce 999 pkt
3 miejsce 500 pkt
4 miejsce 150 pkt
5 miejsce 6pkt

Trzeba byłoby to brać pod uwagę nie tylko miejsce na liście ale i punkty.

Poza tym powinno być coś takiego jak standard niższy i standard wyższy.
Standard niższy na nasze czasy to coś co Kapitan Państwo powinien uzupełnić z urzędu ludziom którzy zostali z tyłu zbyt daleko z tyłu za pieniądze z budżetu całkowite lub częściowe tak, żeby każdemu uzupełnić w jakimś rozsądnym czasie w zależności od stanu finansów państwa.
To naprzykład ubikacja z kibelkiem i umywalką w domu na wsi lub w mieście chociaż na półpiętrze w starej kamienicy jedna ubikacja na jedno mieszkanie oraz wanna w łazience w starej kamienicy lub kabina z prysznicem, w łazience ewentualnie w dużej kuchni 18-20metrówkwadratowych ( bo mój wujek miał takie mieszkanie w starej kamienicy z bardzo dużą kuchnią i tam zrobił wannę, co miało miejsce w PRLu) no i wanna w domu na wsi czyli doprowadzenie wody z sieci i doprowadzenie odprowadzania ścieków.

Standard wyższy to poziom do którego nie należałoby za bardzo konkurować tylko wspierać i pomagać, żeby każdy kto ze swej strony też się trochę stara stosownie do swoich możliwości, wieku i stanu zdrowia mógł ten poziom osiągnąć. To takie tam z pracą i dochodem i żeby mieć jako-takie mieszkanie. Na przykład jakieś możliwości zatrudnienia dla jeszcze sprawnych i jeszcze do czegoś się nadających emerytów chociażby na 25% lub 50% etatu.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości